Jump to content

Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL


Recommended Posts

Były takie czasopisma, kiedyś, dawno ... Niekoniecznie to to samo ale były OK ! A upadły ze względu na malejący nakład. Kto był grupą docelową ? Modelarze i entuzjaści lotnictwa. Zawiedli, a może , było ich za mało ?

aero.jpg

aero 1jpg.jpg

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacz

Znalazłem kilka dni temu zdjęcia o których myślałem że już przepadły. Robiłem je dokładnie późną wiosną 1990 roku testując nowo zakupionego Zenitha 12XP. Na zdjęciach są moje modele budowane w latach

To ja dokładam moją historię alternatywną z Jakiem-1 w roli głównej. Kiedyś, w trochę innej wersji, była na PWM, ale Kamil Feliks mnie męczył aby odkopać i odświeżyć nieco te truchełko. https://w

Posted Images

4 minuty temu, Greif napisał:

ad pożłókłego plastiku, ponoć kąpiel w perhydrolu + UV przywraca przeźroczystość i biały kolor, ale nie testowałem jeszcze...

W sumie mogę potestować, w obecnej formie wyglądają beznadziejnie. Tylko szkoda mojej kasy, czasu i pracy dla wykonania tych niewątpliwie słabych modeli. Gdybym wiedział, że tak będą się starzały, pewnie bym ich nie robił. Matchbox jakoś nie żółknie ... Nie robię już Broplanu i modeli z oszkleniem vacuform. A jest kilka nęcących ...

ż kabiny 1.jpg

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, kopernik napisał:

Były takie czasopisma, kiedyś, dawno ... Niekoniecznie to to samo ale były OK ! A upadły ze względu na malejący nakład. Kto był grupą docelową ? Modelarze i entuzjaści lotnictwa. Zawiedli, a może , było ich za mało ?

aero.jpg

 

Ten pierwszy tytuł, czyli TLiA może już całkiem niedługo wrócić do życia. Na pewno pod inną egidą wydawniczą ale jednak.

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, pmroczko napisał:

Cześć!

Ja miałem "Fanatyka plastiku" tylko jeden numer... To może od razu poproszę o pomoc Was, wiernych fanów - mój numer który miałem, miał w sobie wklejoną próbke kolory "sky" (swoją drogą, kolor prawie taki sam jak papier na którym to było dukowane/kserowane) .  Był tam też opisany jeden niemiecki as lotniczy - kto to był? Wiem, jest to wszystko skomplikowane - ale moze dacie radę? Z góry dziękuję i pozdrawiam

 

Paweł

To był numer 4/91

Asem który jest opisany w tym numerze jest Joachim Müncheberg

Link to post
Share on other sites

Wiadomość dla Greifa: na pewnym All-portalu jest dostępny P-47 i Blenheim IV w czarnym Airfixie, może zainteresuje. Nadmieniam że to nie są moje oferty, ot tak, z czystej życzliwości. Zresztą nie wiem co tam masz w swoich zapasach.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, hamp napisał:

To był numer 4/91

Asem który jest opisany w tym numerze jest Joachim Müncheberg

hamp - wielkie dzięki za info! Ile to już lat... Nie wiem, czy znalazłbym jeszcze ten numer... Pozdrawiam!

Paweł

Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, kubisz napisał:

Allegro. To słowo nie gryzie, nie jest zakazane, obraźliwe ani wulgarne. 

Gryzie, gryzie. Na innych forach za to ganiają, banują itp. Wolę nie ryzykować a i tak wszyscy wiedzą o co chodzi.

No ale to nie jest temat tego wątku.

Link to post
Share on other sites

Znalazłem kilka dni temu zdjęcia o których myślałem że już przepadły. Robiłem je dokładnie późną wiosną 1990 roku testując nowo zakupionego Zenitha 12XP. Na zdjęciach są moje modele budowane w latach 1987-90 pod dużym wpływem książki pana Wagnera. To był czas kiedy pozbyłem się całej kolekcji drugowojennej ze starymi Hellerami, Matchboxami i całą dostępną wtedy resztą i przeszedłem na budowę maszyn współczesnych. Trzy ostatnie to już zaczątek kolekcji 1:48. Wspomnienia wróciły, pamiętam każdy model, zakres przeróbek i nawet to czym był malowany. Zdjęcia kompletnie nieprofesjonalne, z ręki, z lampą i tylko tło jakieś było:

 

Harrier GR.3, hybryda Novo i Marfixa, malowany polskimi farbkami w szklanych buteleczkach sprzedawanymi w komplecie po 6 sztuk:

001.jpg.541abbb3755b51346db28bdd76f1fcea.jpg

 

F-16A Esci. Kupiony był w sklepie w Katowicach na ulicy Plebiscytowej razem z kompletem Humbroli. Dużo zabawy było z otwarciem owiewki ale się udało. Źle wklejona przegroda we wlocie. Do zdjęcia zdjąłem zbiorniki dodatkowe żeby było widać podwozie, dość ładne w tym modelu:

002.jpg.445bc4c7032e12f3c851aed69c4d3aa5.jpg

 

Kolejne Esci, F-104G w edycji Tiger Meet, też kupiony w Katowicach na Plebiscytowej. Malowany żółtym Humbrolem i jakimś czarnym. Ciąłem owiewkę żeby była otwarta:

003.jpg.8d8ab624278c56d373418e51c5a352bc.jpg

 

Chyba najstarszy w tej kolekcji Mig-19S z KP. Model kupiony i zbudowany jeszcze na początku lat osiemdziesiątych. Potem przemalowany, rozcięta owiewka i nawiercone działka. Malowany czym było. Wilbra, Humbrol  inne wynalazki:

004.jpg.84d4d3d7297575f388cca489ef5e63c4.jpg

 

Kolejne KP czyli Mig-17PF. Tutaj oprócz rozcięcia owiewki zbudowałem cały przedział radiowy przed kabiną. Malowanie Humbrol i polskie w szklanych buteleczkach:

005.jpg.d292464eb44912b8be3fe7befe64a3d6.jpg

 

I jeszcze jeden KP Mig-15. Chyba najlepszy model w kolekcji 1:72. Kokpit robiony ze zdjęć ze Skrzydlatej Polski, fotel zrobiony od podstaw i nawet pasy były. Strasznie żałuję że nie zrobiłem zdjęcia wnętrza. Tylko dlatego czechosłowacki bo nie miałem polskich szachownic. Malowany srebrną farbą z polskich buteleczek. Świetna farba była, mimo pędzla zero maz:

006.jpg.e0acbf946aee8fa919448fc01516bc19.jpg

 

Pierwszy model 1:48, Lublinek ze Spójni. Większy model, większe problemy z malowaniem co widać. Wtedy jeszcze pędzel. Farby polskie buteleczki:

007.jpg.39af2e2826460a9fcec2393fe7304930.jpg

 

Tiger Moth ze Smeru. Cała konstrukcja wewnątrz kabin zrobiona. Pierwsze naciągi w życiu. Malowany Revellami:

008.jpg.b2620bdcce897bc1ee58289b440b3d7b.jpg

 

No i pierwszy OEZ, Mig-21MF. Dużo poprawek i przeróbek. Malowany srebrnym z polskich buteleczek, jeszcze pędzlem:

009.jpg.dcd19093d38995d9d98aad26034fa02e.jpg

 

 

 

 

 

  • Like 8
Link to post
Share on other sites

Migi cieszą oko,  ja jako srebrnej używałem czegoś co tata przyniósł mi w słoiczku. Nazywał to "srebrzanka", chyba coś z branży samochodowej. Malowałem pędzlem ( takim dokładanym do farbek plakatowych ) farba była rzadka, kryła super a i wyglądała niczego sobie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, barszczo napisał:

Kupiony był w sklepie w Katowicach na ulicy Plebiscytowej

A to niewykluczone, że się znamy 😃. Pod koniec lat '80 rano co najmniej raz w miesiącu wskakiwałem w Opolu w pociąg i już po 1,5 godziny byłem w tej jaskini modelarskich cudów. Potem jeszcze wizyta w składnicy harcerskiej i stoisku modelarskim w pobliskim domu towarowym, przepyszna buła z kabanosem na dworcu i już koło 13 byłem z powrotem w szkole. 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MIRO napisał:

 i już po 1,5 godziny byłem w tej jaskini modelarskich cudów

Jaskini dosłownie 😂, kto tam był ten wie o co chodzi. Może faktycznie się kiedyś tam minęliśmy. Pamiętam że przed wejściem do bramy była witrynka z obrazkami z pudełek po modelach. Na pewno był tam F-16N Hasegawy.

Link to post
Share on other sites
45 minut temu, barszczo napisał:

Jaskini dosłownie 😂, kto tam był ten wie o co chodzi. Może faktycznie się kiedyś tam minęliśmy. Pamiętam że przed wejściem do bramy była witrynka z obrazkami z pudełek po modelach. Na pewno był tam F-16N Hasegawy.

To chyba o tym sklepie https://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35063,18651025,oblicza-centrum-katowic-model-hobby-to-statki-i-kolejki-dla.html

Link to post
Share on other sites

Dokładnie ten sklep. Najpierw Plebiscytowa potem Opolska. W międzyczasie na Opolskiej były dwa sklepiki tej firmy obok siebie, jeden z modelami drugi z prasą modelarską i wydawnictwami. Teraz od lat sklep jest na Korfantego. Już nie pamiętam kiedy tam byłem.

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, barszczo napisał:

malowany polskimi farbkami w szklanych buteleczkach sprzedawanymi w komplecie po 6 sztuk:

Pisałem o nich(chyba o nich) sporo wcześniej. Były to buteleczki szklane w kolorze  brązowym ok. 100ml pojemności, sprzedawane w zestawie 8 szt. 6 podstawowych kolorów, w jednej rozpuszczalnik i jedna była pusta na "własną kompozycję koloru"

Śmierdziały straszliwie, coś koło zapachu nitro. Co ciekawe plastyk potraktowany taką miksturą  nie zawsze ulegał zniszczeniu jak po typowym nitro. Już nie pamiętam których producentów modeli było ok a u niektórych dochodziło do efektu zmarszczek powierzchni. 

Chyba o tych samych farbach mówimy?

 

Link to post
Share on other sites

Te moje były inne. Białe kartonowe pudełeczko, w środku sześć farbek w szklanych, przezroczystych buteleczkach wielkości dwa razy Pactra  z  zakrętką koloru czarnego o dość charakterystycznym kształcie. Były tam konkretne kolory. Najbardziej pamiętam ten świetny srebrny. Zapach nie był jakoś specjalnie uciążliwy.

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

@barszczoad sklepu, dokładnie w tej bramie, piwnica po wejściu jakieś 2x2m :D 3 osoby i było ciasno, tam właśnie u Pana Sładka nabyłem pierwszego Airfixa- Blenheim, po otwarciu- brakowało oszklenia strzelca, ale "łaskawie" pan wymienił i tak nabyłem Ju87 -

stan obecny gdzie był sklep :D
909579986_KatowicePlebiscytowa.thumb.png.9762be8e71077bc900e692428fcc16ca.png

 

ad farb, były świetne, no i jak widać miłość do "czarnych pudełek" Airfixa mi nie przeszła :D
do kolekcji
Gladiator.jpg.56810de3893be8f51e82220d98efcb71.jpgka27.thumb.jpg.db2740baf87ced076a516329131e120a.jpgMe110.thumb.jpg.702d9d7e75f214b1f4450caad594e8dd.jpgwalrus.thumb.jpg.5b2dc7c030bbf4a7ecf2e23d386b4be7.jpg1343270888_Screenshot_2021-03-07MesserschmittMe163B-1Komet.png.ea4c2892efa14b61cbff32d8c69189de.png

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Tego Kometa, Walrusa i 110-kę miałem i kleiłem. Fajne były chociaż miałem też Gladiatora i Walrusa z Matchboxa i chyba bardziej mi się podobały.

Prośba do szanownego Super Moderatora Greifa do wrzucenia fotki/fotek tych ZN-ów, najlepiej osobno "czarnych" Airfixów a osobno innych modeli. Plissss🙏

Edited by jmx62
Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

@jmx62obiecuję zrobię foto ale jeszcze trochę, kończę modelarnie na strychu i jak tylko przeniosę graty na górę i będę robił "remanent" wtedy pokażę co uzbierałem 😉
a dzisiaj wpadł kolejny 😉
seahawk.thumb.jpg.87e493017524295323467caa5df5c7d9.jpg

Link to post
Share on other sites

i ostatnie wykopalisko z SP 1959

Skala wybitnie nietypowa 1/45, no ale konstrukcje jak na te czasy  na topie. Nie tylko jedynie słuszne ale i wrogie, imperialistyczne.

Zwróćcie tez uwagę na podpis autora, z tytułem naukowym.

U naszych sąsiadów zauważyłem prawdziwy kult  tytuologii. Na spisie lokatorów, na wizytówkach na drzwiach mieszkania, na ogłoszeniach typu ,,sprzedam /kupię" a nawet na etykiecie na paczce pocztowej gdzie pisze się adres nadawcy/ odbiorcy.

 

IMG_2274.JPG

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pracując kilka lat w Niemczech dowiedziałem się, że po zdobyciu tytułu doktora (nie musi być medycyny) tytuł taki staje się częścią Twojego nazwiska. W praktyce często spotyka się taką sytuację, że do człowieka wszyscy mówią Doktor XX albo Herr Doktor XX - na samo Herr XX niektórzy próbują się nawet obrażać. Myślę, że w Czechach (będących pod dużym wpływem austriackim i niemieckim) ten zwyczaj się przyjął, a może nawet rozwinął pod wpływem pewnych kompleksów...

 

Pozdrawiam

 

Paweł

Link to post
Share on other sites
26 minut temu, hamp napisał:

Zwróćcie tez uwagę na podpis autora, z tytułem naukowym.

Ja tylko się wtrącę, jako że coś o tym wiem. W Polsce tytuł naukowy to profesor. Dr i dr hab. to stopnie naukowe. Mgr to tytuł zawodowy. W świecie naukowym niektórzy podchodzą do tego jak do prawidłowej liczby nitów na skrzydle 😉

I potwierdzam, że w Niemczech mają na tym punkcie hopla.

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Greif napisał:

@jmx62obiecuję zrobię foto ale jeszcze trochę, kończę modelarnie na strychu i jak tylko przeniosę graty na górę i będę robił "remanent" wtedy pokażę co uzbierałem 😉

 

Jakby  Kolega miał coś zdublowanego i do "opchnięcia" to dawać znać, na pewno znajda się chętni. Wszak maniak

ów vintage nie brakuje. 

Co do tytułów...Nie to żebym się chwalił(bo tak naprawdę za bardzo nie ma czym), ja mam "mjr dypl. w st. spocz. mgr inż. rlok" a wszyscy mówią mi "ty" i na drzwiach nie mam wizytówki🤣 a na druczku adresowym na przesyłkę i tak by się nie zmieściło...taki to nasz kraj. Nie to jak u Niemców czy Czechów.

 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.