Jump to content
Sign in to follow this  
siemieniaka

IBG PZL P.11A 1:72

Recommended Posts

Ja sklejam dla siebie, sam widzę co jest nie tak i jak zalałem kokpit to myślałem, że mnie krew zaleje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Luzik, wszystko zawsze można poprawić. Do wytarcia nadmiaru kleju CA zakup debonder.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdzę co to :) ale dziękuję za radę :) dzisiaj postanowiłem tylko poprawić trochę gdzie nigdzie zadartą farbę od “walania się“ po biurku. Często większe elementy się obijają niestety. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, eLCe napisał:

On daje radę? Mam debonder z Wamodu i jedyne co zdziałał to po zakupie podniósł mi morale a po użyciu ciśnienie.

Mam dokładnie identycznie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tzw. czeski debonder, chyba najlepszy na rynku i tylko jego warto kupować do czyszczenia kleju CA.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 7.03.2020 o 13:16, Xmen napisał:

O to mi chodziło.

Sklejamy modele ale nie wszyscy jesteśmy kolegami chcącymi sobie pomóc.Wystarczy pojechać na jakiekolwiek zawody żeby zobaczyć jak to wygląda.Jest grupa osób traktująca to hobby śmiertelnie poważnie.Liczą się tylko "krasnale" i dyplomy.Gdybyś miał jakieś pytania pisz na priv.

:D Właśnie się rozmarzyłem i przypomniałem sobie lata 1985-90 i mistrzostwa polski w walce powietrznej na uwięzi... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie ponownie.

Kiedy zaczynałem model PZL P.11a byłem pełen radości i chęci do sklejania, obecnie dzięki (aż chce mi się użyć wulgaryzmów) "specyficzności" modeli IBG i pchania jak głupi detali do tak idiotycznie małych modeli nie mam najmniejszej chęci sklejać go dalej. Oczywiście skończę ten model, ale nie zamierzam nigdy więcej kupić nic od IBG, nawet w skali 1:32, nawet jak będzie to skala 1:2 to nie zamierzam od tej firmy kupić nawet nic. 

Powoli skleiłem silnik, dodałem wash. Pomalowałem śmigło, a także zająłem się drobnymi elementami fototrawionymi silnika. I tu pojawił się zgrzyt, ponieważ są one dla mnie zbyt małe. Nie potrafiłem wkleić ich w poprawny sposób mimo odpowiedniego ustawienia pokrywy silnika, nakładania na końcówki kleju wykałaczką i inne pizdrykowe, śmieszne zabiegi jak u jubilera. Pisząc to jestem świadom, że to mój drugi model po latach, ale też jestem świadom, że posłuchałem "baby" ze sklepu i nadziałem się na model który "dużo ludzi kupuje, ale mamy jeden na stanie to Panu sprzedam...". Tak dużo go schodzi, że nie ma zapasu. Zakładałem, że kupię model od Arma Hobby i teraz jestem świadom, że popełniłem okrutny błąd. Najwidoczniej ten model mnie przerasta albo jest dla masochistów. 

Wszelkie moje starania idą po prostu na marne. Czy mam rękawiczki czy nie, model wiecznie ma jakieś otarcia. Wczoraj dosłownie uzupełniałem miejsca otarć nową farbą, a dzisiaj znó są w tych samych miejscach. Ze swojej strony nie polecam tego modelu, ale wielu z was pewnie go robiło i się ze mną nie zgodzi. Na pewno nie polecam go dla ludzi wracających lub początkujących. Sam w sobie jest naprawdę przyjemny, ale fototrawione elementy są po prostu za małe jak na moje "łapska". Palec wskazujący mojej ręki to cały kadłub w obecnym stanie na zdjęciach. 

pzl1.jpg

pzl2.jpg

pzl3.jpg

pzl4.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

wybacz  .. 11 iBG  to fajny  model. to ze nie wychodzi to inna  sprawa.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego napisałem. Mi się podoba, ale nie z tak drobnymi elementami. Nie jestem jubilerem, żeby siedzieć z lupą w oku i wkurwiać się na elementy, które są bardziej giętkie niż moje włosy :) Następny model będzie w 1/48. Taka skala mi bardziej odpowiada po prostu :) Pewnie Zeke Zero 1/48 od Tamiya :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

sam zobaczysz ze ... 48   to skal  bardziej wymagajaca. wiecej  widac

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że więcej widać, ale jak spadnie element na podłogę przypadkiem to nie biegam z magnesem :) Po prostu elementy są większe i to jest mój największy plus dla 1/48. Ja nie robię tego na konkursy i nigdy nie będę robić. Uwierz mi, że nie pojawię się na żadnym konkursie modelarskim, nawet jakby organizowali go ulicę dalej 😉 

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmmmm

to nie o to chodzi   ... napisz na priv

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Z takim podejściem to troszkę szkoda tego Zero Tamki 😀 lepiej potrenować na czymś o połowę tańszym, jakimś Mustangu, czy Spitfire Mk.V, oba też z Tamiya. A tak w ogóle jeśli jakiegoś elementu fototrawionego nie udaje nam się wkleić czysto i zalewamy go całego klejem, aż straszy, to chyba lepiej ten element po prostu pominąć.   

Edited by arhtus

Share this post


Link to post
Share on other sites

O połowę tańszym? Zero Tamaki 1/48 kosztuje 46 zł na Agtom, więc tyle samo co dałem za ten model  😉 1/72 jest w cenie 75 zł, więc właśnie dlatego wybieram 1/48, bo modele są po prostu tańsze w głównej mierze, oczywiście te, które chcę robić :) Jak widać na późniejszym zdjęciu, po prostu usunąłem te elementy i podmalowałem miejsca klejenia. Bez ty elementów wygląda o wiele lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślałem, że masz na myśli tego nowego Zero za ok 150zł😀 Ten o którym wspominasz to już bardzo wiekowy model, chyba z początku lat 80. Nie wiem jak w nim jest ze spasowaniem, chociaż Tamka nawet w tych starych modelach zawsze była dobrze składalna, ale sam detal nie jest już w niej najwyższych lotów, chociaż może to i lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja obecnie sklejam budżetowo, więc nie specjalnie przykładam wagę do tego ile model już ma lat i ile jest na rynku :)  Widzę model, podoba mi się, patrzę na YT jak sklejanie komuś idzie, czy będę miał duże problemy i kupuję. Z PZL wyszło inaczej, bo P.11c od Arma Hobby, wersja Expert właśnie wydawała się spoko, ale głupi człowiek pomyślał, że da zarobić dla sklepu lokalnego, który mu pomoże, sprzeda i model i farbki, bo są. Ale przez tydzień ani telefonu czy sprowadzą model czy nie, udałem się tam, okazało się, że zapomniała, bo w Białymstoku to co drugi to modelarz i ma taki zapieprz, że nie ogarnęła, więc wcisnęła mi tego PZL.11a od IBG :) Reszta to już historia :) 

 

Edited by siemieniaka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie nie ma co tak narzekać na tego PZL z IBG. Większości modelarzy zależy, żeby modele były jak najbardziej zdetalowane, a te detale miały właśnie delikatne😀 Po prostu trzeba się liczyć ze swoimi umiejętnościami, zwłaszcza na początku, choć większa skala wcale nie oznacza, że można sobie pozwolić na mniejszą dokładność.    

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, w 100% się zgadzam, że większa skala to nie miejsce na robienie bubli, ale po prostu, jeżeli element nie mieści mi się w dłoni, spada z pęsety, a ja ledwo go widzę, to też słabo to wychodzi. Robiąc model F8F-2 w 1/48, o wiele milej mi się go sklejało z racji, że mogłem zamaskować elementy, spokojnie dopracować je itd. Jedno pociągnięcie pędzla w bok o 2mm nie niszczyło od razu całego wrażenia, a tu poprawianie koła czy wirnika było już powoli denerwujące :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to cóż, pozostaje tylko trenować, trenować, trenować... 😀 Szukaj też okazji na jakiś portalach, czy giełdach, bo często można wyłapać świetne zestawy sporo taniej niż w sklepach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jedno jest pewne, wszędzie tylko nie w lokalnym sklepie, bo tam mi już pomogli :) 

Przykleiłem fototrawiony element stopnia. Schodek po prostu do wchodzenia do samolotu. Nie dotykałem, ładnie się trzymał, a nagle patrzę, a on odpadł razem z farbą... Muszę kupić kropelkę w żelu, bo z tym CA od AmazingArt to mnie szlag tylko trafia 😉 

Edited by siemieniaka

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, siemieniaka napisał:

i pchania jak głupi detali do tak idiotycznie małych modeli

Oj grabisz sobie, grabisz 😋 kup ten p11 w 32 od IBG nie pożałujesz, 48 też sobie odpuść i zacznij budować 32, Ciebie interesunące modele w 48 są niewiele większe niż te w 72.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A widziałem tego 1:32, naprawdę fajnie wygląda, ale szkoda kasy namarnowanie i zabieranie komuś przyjemności :) Inni kupią, a ja sobie wezmę tego Zeke Zero 1/48 od Tamiya, ale to pewnie za miesiąc. Myślę, żeby w kwietniu zrobić sobie przerwę :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kończ spokojnie i bez emocji. W pewnym sensie najgorsze za Tobą. Teraz przy składaniu w całość będzie widać postępy.
A na przyszłość jak chcesz coś na "rozruch" to weź nowego Airfixa, albo zupełną prostotę - Hobby Boss "Easy Asemble".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.