Jump to content
Sign in to follow this  
Wojtek A.

USS Fletcher, Tamiya, 1/350

Recommended Posts

Posted (edited)

Od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zbudowania modelu jakiegoś okrętu. Żeby na początek nie było zbyt trudno, wybrałem Fletchera od Tamki. Postanowiłem założyć relację, żeby przy okazji się nauczyć czegoś nowego. Do modelu mam kilka dodatków (blachy Edka, lufy Mastera 127mm, 20 mm oraz stanowisko 40 mm Bofors). Malowanie będzie raczej z okładki (DD-445).

2.jpg.cf3613dc3667bbf4d9e6118c313a105c.jpg

3.jpg.1dd674354f2a8bf922c053c3e12a811b.jpg

Na dobry początek surowy kadłub na podstawce:

11.jpg.b619204d6e4a7222d528d8deb22c5ad2.jpg

 

Na kadłubie są wypukłe linie podziału blach - pomyślałem, żeby to zeszlifować i odwzorować poziome linie podziału blach Surfacerem. (kilka warstw z aero powinno wystarczyć, nie mam akurat w puszce)

Edited by Wojtek A.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No.. no.. widzę, że ratujesz dział okrętów porządnym modelem. Bo niebywały zalew kurdupli ostatnio tutaj :mrgreen: Fajnie, klawo i byczo! 

:lajkonik:

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, M.A.V. napisał:

Zapowiada się ciekawie - też siadam patrzeć :mrgreen:

się posuń nieco... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Publiczność widzę dopisała, co mnie cieszy :)

@unicaunica te wypukłe linie są cieńsze niż kartka do drukarki (< 0,1 mm) i tyle samo wystają nad powierzchnię kadłuba. Sama ich grubość mnie aż tak nie przeszkadza niż fakt, że są po prostu wypukłe (jak w starych modelach samolotów) oraz to, że są zaznaczone tylko na części nawodnej. Same krawędzie czarnego pasa też są wypukłe. Widać to na rysunku dołączonym do modelu:

dd-445-006.jpg.1012758be38971ceef96c517f0bef469.jpg

Długo zastanawiałem się co z tym zrobić. Chciałem zeszlifować to wszystko i porobić tylko poziome pasy przy użyciu taśmy i Surfacera. Niestety nie udało mi się znaleźć rysunku kadłuba z podziałem blach, więc musiałbym się wzorować na powyższym rysunku, a w części podwodnej po prostu pozmyślać. Innym wyjściem jest po prostu zeszlifować kadłub na gładko i go normalnie pomalować (jeśli dobrze pamiętam, Bartosz oraz Gała w swoich modelach Z-32 nie dorabiali podziału blach, zostawili kadłuby gładkie, jak były oryginalnie w zestawie) Zostaje jeszcze 3. wyjście, czyli zostawić to tak jak jest. Co radzicie? .pomocy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj trochę widać jak wygląda dno.

Wszystko zależy na ile czujesz się na siłach i na ile chce Ci się w to bawić. Możesz jedynie pozbyć się linii czarnego pasa i dorobić poszycie na dnie albo pójść na całego i zrobić wszystko od nowa. Na zdjęciu które dałeś, trochę słabo widać te linie, ale patrząc na foto okrętu, to chyba nie do końca wyglądają tak jak powinny. Ja bym wszystko zjechał i postarał się zrobić tak jak na poniższym zdjęciu. Jeśli dasz radę, to działaj, jeśli nie, to przemysł sobie i też działaj :)

ffd5a22ee22d7bea3af6fc58a8dd684f.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

mam sporo zdjęć Kidda. Jak by co daj znaka. Nie udało mi się zdążyć na pokład ale popołudniową sesją "obcykałem" go z dowolnej strony.

Edited by blacman
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak widzisz gra warta świeczki. Tak jak mówisz, jeśli sp... to wrzucisz do kreta, płynu hamulcowego, czy czego tam chcesz, zmyjesz i zaczniesz od nowa. Jak nie za pierwszym razem, to za drugim, jak nie to za trzecim, aż wyjdzie :) Dzialaj! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

kiedyś mnie kusiło ale w 700 wyszło to nieco za ordynarnie (co widać na BB56) ... możesz spróbować użyć taśmy miedzianej o grubości 30 mikronów:

image.png.a07eeebb38344ad4097bcc6c2b4dcb00.png

można tez pokusić się o tzw krowie żebra; naklejając w odstępach cienki drucik na burty i oklejając całość taśmą miedzianą. Delikatne wgniecenia powinny wyjść same :)

ale to taka luźna dywagacja . działaj ! powodzenia !!! 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy pomysł z tą taśmą, trzeba będzie przetestować. Jeśli chodzi o krowie żebra to zastanawiam się, czy po kilku miesiącach służby takie mogły się pojawić. Robię okręt na stan z 2. połowy 1942 r. w kamuflażu MS 12, a służbę zaczął w czerwcu. Mam tu kilka zdjęć z czerwca 1942 i kadłub wydaje się być "gładki":

062642z.jpg.f29b4d1be27298da56281f8f305e7436.jpg

062942b.jpg.177e22de09601a795dec3fe4782002cf.jpg

A tutaj zdjęcie z sierpnia 1943, już po przemalowaniu na MS 21, gdzie widać, że na kadłubie "coś się dzieje":

081943a.jpg.5148c083cfe0f0a3b935c0bac4b23be3.jpg

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krowie żebra to nie efekt wysłużenia, tylko zmian naprężenia fragmentów stali poszycia przyspawanych do konstrukcji wewnątrz. Także pojawia się i znika 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzeczywiście masz rację, poczytałem trochę na ten temat. Coś sobie ubzdurałem, że to tylko efekt wysłużenia. Dzięki za uwagę :)

Co prawda to zdjęcie DD 448, ale z października 1942, więc okręt ma tylko 4 miesiące służby - widać gdzie mniej więcej ten efekt występuje - w części dziobowej nawodnej oraz rufowej, gdzie blachy poszycia są najcieńsze:

DD448x6-8Oct42.jpg.589247d9441b82e8c6dc4edb2f5dfb2b.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Widziałem w sieci ten efekt wymalowany przez kolesia na współczesnym okręcie. Wyglądało fajnie, nie wiem jak na żywca.

Uzyl pewnie podobnej techniki jak przy ugięciu plotna na szmatoplatach. 

Edited by Piotras

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Widzialem gotowy model, nie pamietam gzie ale to raczej był koles z Azji. Ale wyglądało podobnie. 

 

To chyba ten sam koles, maluje koreanskimi farbami IPP, ja bym szedl w tym kierunku. Jak nie wyjdzie zamalujesz i po krzyku.

 

Edited by Piotras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musisz wziąć aero i po prostu to wymalować. Tutaj masz mój test na fragmencie kadłuba o wymiarze 12x12mm. Jest to moja pierwsza próba taką techniką i wydaje mi się że daje rade

_20200425_130641_copy_1280x735.thumb.jpg.6fb939b6e68ee401663567dcf86f4fc9.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Malowanki malowankami, ale pasy poszycia warto by jednak natrysnąć, a  dopiero na tym malować pogniecione blachy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokład przyklejony, kadłub wyszpachlowany i wyszlifowany na gładko:

P1000438-2.jpg.486c252122420e2c5e7acab3d4497988.jpg

P1000439-2.jpg.1594b054df169677ba151d65ff876184.jpg

Dodatkowo zeszlifowałem odlew łańcucha oraz przeszlifowałem na wylot kluzy w pokładzie. Kadłub dostał warstwę podkładu:

P1000441-2.jpg.c4ab37e6a86007ce8904a53ecdcc6ae3.jpg

Wyszło kilka baboli do poprawienia. Pasy poszycia zrobię metodą na taśmę i surfacer.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.