Jump to content

Pz.Kpfw.V Panther Ausf.G - 1:35


Recommended Posts

Witam wszystkich,

Będę zabierał się do lepienia Pantery G 1:35 od Tamiya z dodatkami od Eduarda. Będzie to mój drugi model więc na pewno porady warsztatowe baaaardzo się przydadzą i po cichu na nie liczę :)
Pierwszy był Messershmit  którego sobie można obejrzeć tutaj.
Malowanie podobnie jak w poprzednim będzie całe pędzelkami i Pactrą, spróbuję także pokombinować coś z pigmentami/washami własnej roboty i farbami olejnym.

Jako malowanie najbardziej podoba mi się wersja tj poniżej.
Ma ktoś może jakieś fotki z czerwca 1944 z 5tej kompanii? Może by się trafił jakiś fajny egzemplarz do zamodelowania, w jakieś ciekawej scenerii 🙄
image.png.4c379c49ada6c7cce058e9c00ebc6c72.png
 

IMG_20200429_010923.jpg

IMG_20200429_011105.jpg

IMG_20200429_005158.jpg

IMG_20200429_005204.jpg

IMG_20200429_010223.jpg

Link to post
Share on other sites
  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Rozrysowałem osłonę w skali by złapać jakieś konkretne wymiary i wyszło mi że śruby/nakrętki to element około 0.6mm. No a jako że poprzednie próby ukształtowania i wklejenia czegoś tak malutkiego nie

Polecam:    

Pamiętaj że jest to model (wypraski) z 1993 roku. Na pierwszej stronie wypisałeś chronologicznie modernizacje z podziałem na zakłady montażowe.Więc nie bardzo tu zaglądałem myśląc że wiesz co i jak.

Posted Images

Jest trochę zdjęć Panther z 5. kompanii w książce Roberta Wróblewskiego "Dywizja Wiking w Polsce", ale na tyle słabej jakości, że trudno by z tego wymyślić jaki tam był kamuflaż.

Trzeba tylko uważać, bo część Panther w tej kompanii (i chyba nie tylko tej), to była wczesna wersja "A" bez jarzma kaemu.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
21 minutes ago, enten said:

W pudełku masz późną wersje Pantery ausf G i zwróć uwagę na detale to wyróżniające.

No racja, jak jest wersja późna z '45 to ciężko żeby go malować na rocznik '44.
Muszę to dokładniej przestudiować. Dzięki.

Tutaj ten sam co egzemplarz co na pudełku od Tamki. Wskazuje ze Ardeny Grudzień '44 będzie dobrym miejscem do szukania fotek.
image.png.343086584a81df0f951c20e759c5c215.png

Edited by alienus
Link to post
Share on other sites

Chyba jedyne dobre znane foto tej pantery:

49e44a5e9eabaf53med.jpg.6c1c261d24052b537d485f58de48d35b.jpg

pochodzi z publikacji Militaria, zamieszczone w celach dyskusji

 

Układ plam stosuj z instrukcji bo dobrze obrazuje rozmieszczenie plam fabrycznego kamuflażu (dość mocno powtarzany dla pojazdów tego producenta).

Jak coś osoby z forum służą pomocą, więc śmiało wrzucaj relację i pytaj :)

Link to post
Share on other sites

Witam,
Troszkę podziałałem, na pierwszy rzut poszły kółka i największe elementy.

IMG_20200501_120537.thumb.jpg.0e1add8107b839c4c78a90e965e49112.jpg

Kółka szlifowałem metodą na patafix i wkrętarkę i się sprawdziło :) 
Ciekawe czy lufę też się uda w ten sposób przeszlifować.

IMG_20200501_115629.thumb.jpg.8f96ad5e45b46dbf2c25088c608ab5ea.jpg

Apropos lufy to szpachla pójdzie w ruch i to koniecznie, po sklejeniu wygląda to słabo:

IMG_20200501_120633.thumb.jpg.98516a045d8f8e19522a56f455387b8e.jpg

Zastanawiam się nad szlifowaniem na większych elementach, zawsze po miejscu gdzie element łączył się z ramką zostaje drobny ślad, i nigdy nie wiem czy to inny kolor plastiku czy dalej to szlifować bo potem przebije. Badanie metodą "na palucha" sugeruje że już jest gładko. Jakieś sposoby? czy dopiero położenie podkładu prawdę mi powie? Tu przykład u dołu:IMG_20200501_120616.jpg.246a86060df2f82c714abcab88185d78.jpg

Link to post
Share on other sites

To koło strasznie wyobliłeś! Wydaje mi się, że albo pewne płaskie przyłożenie papieru/pilniczka do koła i masz wtedy normalny kształt albo ręcznie. Tak wygląda strasznie. Spójrz na górny bieżnik w przekroju.

Szybko się skleja Tamiya. Posklejasz większe elementy i już widać efekt.

Lufa to jakaś masakra :/

Jeśli chodzi o te odbarwienia to jeśli pod paluchem nic nie czuć to się do podkładu już nadaje 😉  Nie ma tam dziury, jaśniejszy kolor powstaje przy odcinaniu ramki. Wydaje mi się, że to inaczej wybarwiony plastik (inaczej stygł przy wtryskiwaniu) lub efekt rozciągnięcia (zmiażdżenia przy odcinaniu).

Masz jakiś podkład? Jeśli nie to można pędzelkiem farbką "zapodkładować" to miejsce.

Link to post
Share on other sites

Z lufą będziesz miał przejścia... Szpachla, piłowanie i tak kilka razy a i tak może być ciężko bo przy wycinaniu z ramki chyba trochę za dużo wyciąłeś. Ale próbuj bo metalówka trochę kosztuje 😬. Do obróbki takich obłych elementów polecam Tamiya Sanding Sponge Sheet 2000 - pięknie dopasowuje się do zaokrąglonych powierzchni i dobrze wygładza się nią szpachlę. A jeśli chcesz sprawdzić jak wyszła obróbka to robię tak jak napisał enten - maluję na szybko pędzelkiem i jak wszystko wygląda ok to przecieram miejsce wspomnianą wcześniej gąbką żeby po malowaniu aerografem nie było widać jakichś śladów po pędzelkowaniu.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, enten napisał:

Metalowa lufa z RB to dwadzieścia kilka złotych (22-24).

Zgadzam się z entenem, szkoda czasu na klejenie, szpachlowanie i piłowanie. RBModel lub dla bogatszych Aber, załatwia robotę w kwestii metalowych luf.  

Tu masz fajny warsztat Pantery G Tamiya, co prawda z metalowymi kołami jezdnymi i noktowizją (model bazuje na tych samych wypraskach co Twój):

 

Link to post
Share on other sites

Robiłem lufę od ISa 3, która była w podobnym albo gorszym stanie niż Twoja - szpachla, potem szlifowanie wkrętarka+papier ścierny, jakieś 15 minut roboty total. Efekt końcowy przyzwoity, łączeń nie widać - poglądowa fotka, niestety jedyna jaką miałem.

is3.jpg

Link to post
Share on other sites

No cóż, ja widziałem lufy za ok 50 - 60 zł wiec fajnie, że są też w lepszych pieniądzach. Zawsze dla sportu i samodoskonalenia można się pobawić w wyprowadzeniem tego elementu (jeśli masz czas i ochotę) i na dodatek z psychicznym luzem, że jak się coś nie uda to istnieje rozsądna alternatywa. Choć jak już na poważnie się wziąłeś za ten model z blacharką to taka lufa za 25 zł byłaby całkiem dobrym zakupem.

Link to post
Share on other sites

Witam ponownie,
Kółka poprawiłem za sugestią enten'a, okazało się że dwa wyszły lekko zaokrąglone - jak się koło na wkrętarce koleboce to papier zagładzi krawędzie się okazuje :)
Dałem kółka na powierzchnie płaską by mieć kąt prosty i poprawiłem i wyszło jak trzeba.

Co do lufy to podszlifowałem, podszpachlowałem, pociągnąłem podkładem i tak wyszło.... i znów 1 w nocy mnie zastała 😉 

IMG_20200502_001517.jpg.6a101282d5763b0cb1ec5e1143a17021.jpg

Zastawiam się z kolei nad tym łączeniem, powinno być czy szpachla i na gładko?
IMG_20200502_001737_2.thumb.jpg.24603d4b04f4a84624dcb7fa0b332192.jpg

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, alienus napisał:

Zastawiam się z kolei nad tym łączeniem, powinno być czy szpachla i na gładko?
IMG_20200502_001737_2.thumb.jpg.24603d4b04f4a84624dcb7fa0b332192.jpg

Nie powinno być szpary, ale przekładnia, która w to miejsce ma być przyklejona, większość zasłoni. A reszta i tak najprawdopodobniej będzie niewidoczna, więc ewentualnie w ramach ćwiczeń można to szpachlować 😉

Link to post
Share on other sites

Jeśli to ma być tylko model powiedzmy SF to dalej nie czytaj. Działaj dalej ze sklejaniem. :piwo:

Jeśli ma to być konkretna Pantera - jako odwzorowanie maszyny oryginalnej to Musisz już na tym etapie zadecydować jaką będziesz budował.
Potem trzeba poszukać zdjęć i informacji o niej i wtedy przystąpić do budowy modelu i malowania.

Dlaczego tak piszę - poczytaj - ;

W dniu 29.04.2020 o 12:31, alienus napisał:

Tutaj ten sam co egzemplarz co na pudełku od Tamki. Wskazuje ze Ardeny Grudzień '44 będzie dobrym miejscem do szukania fotek.

Tytułowa Pantera No.301 nie posiadała kamuflażu typu "Ambush". Jest to jedna z pierwszych produkowanych Panter wyposażonych w Flammenvernichter (tłumiki płomieni) i jeden 
z ostatnich pojazdów ukończonych przez M.A.N'a w fabrycznym schemacie kamuflażu „Classic” zastosowanym pod koniec listopada 1944 roku. 

18 godzin temu, robertmodelarz napisał:

Tu masz fajny warsztat Pantery G Tamiya, co prawda z metalowymi kołami jezdnymi i noktowizją (model bazuje na tych samych wypraskach co Twój):

Pantera No.221 i No.301 to w obu przypadkach produkcja M.A.N'a z ostatnich trzech miesięcy 1944 roku.
Różnica w ich produkcji to dość istotne różnice w zastosowanych na nich modyfikacjach. 
Gość z filmu robiący Panterę No.221 nie zwrócił uwagi na to że ta Pantera powinna mieć koło napinające starego typu.

4 godziny temu, alienus napisał:

Zastawiam się z kolei nad tym łączeniem, powinno być czy szpachla i na gładko?

Zaszpachlować na gładko i dorobić co nieco.(wydłubać i pospawać).:roll:

1909811239_PanteraG.jpg.691026e649f22883e4620d56961268a6.jpg

Pozdrawiam
Krzysztof

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Hejka,

Szpachlowanie na płasko w miarę się udało, poniżej focia.
Co do modelu to idealnie by było zrobić "konkretny" czołg, może ta 301 to faktycznie niezły wybór.
Troszkę pogooglałem i tu ciekawa historia produkcji i chronologii modyfikacji w kolejnych wersjach: 
http://www.info-pc.home.pl/whatfor/baza/pzkpfw_v_panther_ausf_g__sdkfz_1.htm

Będę musiał się nad tym pochylić i porównać z różnymi fociami by skompletować obraz tego co w modelu powinno jak wyglądać.
Co ciekawe angielska wiki ma zdjęcia kilku egzemplarzy co przetrwały do dziś (http://the.shadock.free.fr/Surviving_Panthers.pdf) , ale trzeba faktycznie te szczegóły z linka powyżej poznać by wiedzieć gdzie patrzeć, puki co jestem zielony jak trawa na wiosnę :)


IMG_20200502_204553.jpg.4a1f1885e634571322ecd8809adcbd5f.jpg

To jest niezłe, ktoś miał takiego w domu... to się nazywa prawdziwy hobbysta!

 

image.thumb.png.9594a48cfec1bbc35d170fccf9596141.png

Link to post
Share on other sites

Dokladnie t w piwnicy czy garazu i mial chyba jeszcze 88 i inne perelki. I chyba sam powiedzial ze trzymal na wypedek kolejnej wojny czy cos

Link to post
Share on other sites

Poskładałem to razem i chronologicznie to wychodzi mniej więcej tak:

(marzecu 1944) w zakładach MAN rozpoczęto produkcję wersji Ausf. G. 

- nowy kadłub, z jednoczęściowymi, "jednopłaszczyznowymi" ścianami bocznymi, pochylonymi pod kątem 30° [w poprzednich wersjach 40°]. Ich grubość zwiększono do 50 mm [poprzednie wersje 40 mm]. 
- Zmieniona została przednia płyta pancerna kadłuba, zlikwidowano w niej otwór obserwacyjny kierowcy. 
- Inny kształt i sposób otwierania miały w nowej wersji włazy kierowcy i radio-strzelca w górnej płycie kadłuba. W poprzednich wersjach były one najpierw podnoszone, a potem obracane na osi wspornika, w Ausf. G zostały znacznie uproszczone i odchylały się na zawiasach na zewnątrz kadłuba. 
- Dwa stałe peryskopy kierowcy zastąpiono jednym obrotowym o dużym kącie widzenia. 
- Osłona wentylatora przedziału kierowania pomiędzy włazami kierowcy i radio-strzelca otrzymała nową formę. 
- Zmiany zaszły w płycie nadsilnikowej: zmniejszono otwory wlotowe powietrza do silnika oraz zmodyfikowano osłony wentylatorów na pokrywie silnika - oraz układzie wydechowym - zastosowano dwie bliźniacze rury. 
- Z kosmetycznych zmian należy wymienić przeniesienie reflektora Notek z lewej strony przedniej płyty kadłuba na lewy błotnik
- Wprowadzenie dwóch lin holowniczych o długości po 820 cm i średnicy 32 mm [w poprzednich wersjach 500 cm i 27 mm] 
- Zmiany mocowania bocznych ekranów - teraz mocowano je do belek po obu bokach kadłuba, równoległych do górnej jego płyty.
- W podwoziu modyfikacje objęły mocowanie amortyzatorów hydraulicznych kół nr 2 i 7.
- Wieża pozostała taka sama jak w ostatnich seriach produkcyjnych wersji Ausf. A

(maju 1944) rozruchu produkcji Daimler-Benz

(maju i czerwcu 1944)

- spawane osłony rur wydechowych montowane zamiast odlewanych [przez pewien czas stosowano je równolegle], 
- nie na wszystkich wozach - blaszane kołnierze wokół rur, które miały chronić przed wykryciem czołgu w nocy przez lotnictwo. 

(czerwiec 1944) 

- wprowadzono na wieży trzy uchwyty dla przyjętego w tym okresie przez służby techniczne 2-tonowego dźwigu [Behelfskran 2t]. 
- pojawił się uchwyt na włazie ewakuacyjnym z tyłu wieży, umożliwiający otwarcie go od zewnątrz.

(lipiec 1944) rusza produkcja w MNH

(latem 1944)

- zmiany związane z przyrządami obserwacyjnymi: zmieniono mocowania peryskopów w wieżyczce dowódcy
- wprowadzono daszek osłaniający przed zalewaniem przez deszcz peryskopu dowódcy
- uchwyt dla peryskopu T.S.R 1 Sehstab w wieżyczce dowódcy. 

(późnym latem 1944) 
- nowy sposób otwierania włazów mechanika i radio-strzelca uniemożliwiał bowiem ich otwarcie przy niektórych położeniach wieży - blokowała je lufa armaty, co nie było dokuczliwe przy starym sposobie otwierania włazów. Z tego też powodu zmodyfikowano zawiasy włazów by można było je rozłączyć od wewnątrz i w razie potrzeby, wypchnąć pokrywę włazu. 
- na przedniej krawędzi dachu wieży pojawiła się blaszana osłona zapobiegająca blokowaniu przez obce przedmioty jarzma armaty.

(wrzesień 1944) 
- przedłużono osłonę przeciwdeszczową otworu celownika TZF 12a, 
- (D) zaprzestano pokrywania czołgów pastą antymagnetyczną Zimmerit, okazało się bowiem, że szpachlówka ta - bazująca na rozpuszczalniku nitro - bardzo dobrze się pali.
- (A) walcowate jarzmo armaty z uskokiem u dołu, zapobiegającym trafieniu pocisku w podstawę wieży (choć i później produkowano czołgi ze starym jarzmem)
- (?) nowe koła nośne o średnicy 800 mm, wykonane metodą tłoczenia i zaopatrzone w tzw. wewnętrzną amortyzację - analogiczne do zastosowanych w czołgu "Tiger II". We wrześniu koła te zamontowano w ponad 20 wozach wyprodukowanych przez zakłady MAN. Pomimo dobrej oceny nowego podwozia i zmniejszeniu ilości deficytowej gumy wykorzystywanej do wytwarzania nowych kół, nie wprowadzono ich na szerszą skalę. Pojawiły się ponownie na czołgach wyprodukowanych pod koniec wojny, ale zazwyczaj zakładano je wtedy tylko na ostatnich wahaczach.

(październik 1944) 
- (C) układ wydechowy - w większości czołgów zastosowano tłumiki płomieni na rurach wydechowych - tzw. Flammvernichter - utrudniające wykrycie wozu w nocy.
- (E) zmodyfikowano koła napinające, które miały teraz większą średnicę - 650 mm i kształt ułatwiający samooczyszczanie z błota, śniegu i lodu.
- (B) wprowadzono układ ogrzewania przedziału bojowego, wykorzystujący powietrze pobierane z chłodnic silnika. O zastosowaniu w danym egzemplarzu układu ogrzewania świadczy podwyższona osłona wentylatora po lewej stronie płyty nadsilnikowej. 
- zrezygnowano z montowania amortyzatorów przy siódmej parze wahaczy, które w żaden sposób nie poprawiały komfortu jazdy, 
- wprowadzono podnoszone siedzisko mechanika-kierowcy. 

(listopad 1944) 
- na obiektywie celownika pojawiła się wycieraczka.

(Pod koniec 1944)
- zabezpieczenia przed bronią chemiczną - węglowe filtry powietrza, pojemniki na maski przeciwgazowe i ich pochłaniacze, 
- uchwyty na specjalne płytki-indykatory obecności gazu, montowane na zewnątrz wieży, w polu widzenia przyrządów obserwacyjnych załogi. 
- uchwyty dla osłon wentylatorów i wlotów powietrza na płycie nadsilnikowej, wykonane z blach pancernych i chroniące przed ostrzałem z lotniczej broni pokładowej oraz odłamkami pocisków artyleryjskich.

i teraz istotne elementy naniosłem na grafiki i zdjęcie:

image.thumb.png.0c260e2686d9a5861da6224fdd369229.png

Link to post
Share on other sites

.. w piwnicy czy garazu i mial chyba jeszcze 88 i inne perelki .. 

ta Panthera G jest sprawnym pojazdem, posiada replike FG 1250, i stala w garazu a mercedes na ulicy, oprocz tej zabawki w ogrodzie stala 88 w towarzystwienp. metalowych koni  z Reichstagu. Ten starszy mily pan byl kolekcjonerem  pamiatek po III Rzeszy, ktorych mial z reszta sporo w domu. Calosc z akcji wyciagania Panthery mozna bylo pare lat temu zobaczyc na youtubie.

Link to post
Share on other sites

Zabrałem się nieśmiało do blaszek i jak to za pierwszym razem, pod górkę, no bo jak inaczej?!
Z wierzchu jeszcze jakoś obleci ale pod spodem całą sztukę pięknie widać ;D

Nie pomyślałem, jak ja ten mniejszy element przyłącze jak już przykleiłem większy na błotniki no i cóż... w powietrzu to się trzymać nie będzie, więc na małych blaszkach z ramki do elementów foto trawionych to wkleiłem. A można było zlutować jeszcze przed wygięciem jak bym to przewidział.
No nic .... tam gdzie drapane to klej musiałem usuwać bo się elementy trochę pozalewały. 
Koniecznie od spodu dołożę szpachli i potem jakieś błoto tam muszę namalować 😝
No zegarmistrzem to nie zostanę 🤣

IMG_20200506_125031.jpg.9bc1f7b5453c9d7c382b1cb54bac33d3.jpg
IMG_20200506_125051.jpg.98dfd93dfa1dc47e6da0a01e98e38b0f.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.