Jump to content

F/A-18F Super Hornet, Hasegawa, 1:48


Recommended Posts

9 godzin temu, rymulus napisał:

(...)

Ty pewnie ją znasz ale może inni nie i komuś się przyda.

http://www.seaforces.org/usnair/VFA-squadrons.htm

 

Znam, dzięki :) To głównie przetworzone zasoby oficjalnej witryny USN. Ostatnio sporo tam zarchiwizowali i np. trudniej znaleźć fotki F-14. Co ciekawe, zdjęć Super Hornetów z Jolly Rogers, z pierwszego rejsu, jest w sieci niewiele. Ale nie mam wielkiego ciśnienia, by odwzorować każdą plamkę na konkretnym samolocie. 

 

9 godzin temu, sebastain napisał:

Chociaż jety to jeszcze nie moja bajka, to sposób malowania jak najbardziej godny uwagi. Spróbuję go zastosować w następnym modelu.
Szacun za robotę!

Dzięki. Ścieżka jaką wybrałem to kwestia zaadaptowania kilku pomysłów/sposobów jakie podpatrzyłem u ludzi, którzy robią to po mistrzowsku. Mam nadzieję, że uda mi się dociągnąć do końca i będzie to spełniało moje oczekiwania. Niebawem nowe fotki. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po tym jak znalazłem zdjęcie, na którym Super Hornet ma jedną dyszę rozwartą, a drugą przymkniętą (taka mocno tomcatowa cecha), postanowiłem zrobić tak w modelu. Miałem zestaw przymkniętych dysz jakie

Zamiar z jakim zacząłem budowę tego modelu to dość szybkie i sprawne połączenie zestawu i kilku dodatków. Bez otwierania, paneli (co bardzo lubię), czy maksymalnego trzymania się dostępnej dokumentacj

Powoli wracam do warsztatu i odbudowy tego co ucierpiało. Największe straty są na ogonie, gdzie jak już wcześniej pisałem, dość poważnie uszkodzone były elementy stanowiące kołnierz kryjący przejście

Posted Images

4 godziny temu, Marcin Witkowski napisał:

To głównie przetworzone zasoby oficjalnej witryny USN. Ostatnio sporo tam zarchiwizowali i np. trudniej znaleźć fotki F-14.

Udało Ci się znaleźć chociaż jedną ? Bo jak wpisuje w szukajke F-14 Tomcat to wyskakują foty AV-8B z dywizjonu Tomcats :-( ... To była kopalnia świetnych fot w super rozdzielczości a teraz po zmianie strony nic z tego nie zostało :-( ....

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Marcin Witkowski napisał:

Ja te zdjęcia mam wszystkie od lat zapisane. Zapisywałem je jeszcze przed 2006tym i to co wpadło już po Tomcat Sunset. Więc mam to u siebie. Ale z tego co czytałem gdzieś, to musisz przejść do archiwum i tam szukać. 

Tez mi się udało trochę zachować, ale to i tak nie to samo bo czasem się szuka o tym czy o tamtym samolocie, albo okręcie ... A na stronie navy.mil nie mogę znaleźć żadnego archiwum 😞  No nic - już nie off-topuje ...

Link to post
Share on other sites

Malowanie powoli postępuje. Na obecnym etapie góra Super Horneta ma właściwy kolor ze zróżnicowaniem tonalnym, miejscowymi rozjaśnieniami i przyciemnieniami. Być może w kolejnych etapach, a po kalkomaniach, jeszcze co nieco będę rozjaśniał/przyciemniał. Na dole na razie pojawił się właściwy kolor i jego rozjaśnienia. Przyciemnień jeszcze brakuje. Ale zostając na górze, uznałem że do właściwy moment by wymalować powierzchnię antypoślizgową przy kabinie i dywany termiczne za wymiennikami ciepła na ogonie. 

 

Powierzchnię antypoślizgową można wykonać po prostu aplikując kalkomanię, która zawiera oznaczenie umiejscowienia drabinki. Ale będzie to mizerna imitacja tego co na samolocie w tym miejscu się znajduje. U siebie wykonałem to z półpłynnej szpachlówki. Najpierw zamaskowałem model wyznaczając odpowiedni obszar, później położyłem kolor bazowy, następnie zamaskowałem oznaczenie ostrzegawcze i w dalszej kolejności nałożyłem szpachlówkę. Jej powierzchni nadałem nieregularnie chropowatą fakturę szczoteczkami polerskimi. Po zdjęciu maskowania oznaczenie pozostało gładkie. Podobnie jak obrzeża. W finale pojawi się tu jeszcze nieco więcej "życia" i matowe wykończenie. 

 

50586574081_a64606862f_k.jpg

 

50586573641_c340f0531c_k.jpg

 

50586695772_06fa5c8bf8_k.jpg

 

Przed pomalowaniem powierzchni zabezpieczających termicznie kadłub nad silnikami zorientowałem się, że zapomniałem o dwóch małych okrągłych siateczkach w tym miejscu. Dorobiłem je wykorzystując siatkę miedzianą z jakiegoś filtra, a same ramki wyciąłem z cienkiej folii mosiężnej. Wkleiłem je w powiększone odpowiednio otwory. 

50585834658_8b3a717408_k.jpg

 

Malowania dywaników nieco się obawiałem, bo te powierzchnie są trudne do zinterpretowania. Ni to metal, ni to guma. Kolor jest jednorodny. Najpierw położyłem szary, ocieplony nieco brązem, podkład. W dalszej kolejności wykorzystałem pudry Tamiya, a na koniec kredki akrylowe. W finale, podobnie jak w przypadku powierzchni antypoślizgowej przy kabinie, całość pokryję jeszcze lakierem matowym i lekko spoleruję. 

 

50586574346_c39dc44132_k.jpg

 

50586573176_0e10d254ed_k.jpg

 

Dysze wymienników ciepła pokolorowałem jedynie pudrami. 

 

Na ostatnim zdjęciu widać, że pojawiły się otwarte chwyty powietrza ECS. To dość szalona rzecz, na którą zdecydowałem się mimo, że model w sporym stopniu jest już pomalowany. Chciałem to otworzyć od początku, ale nie miałem zdjęcia, które pokazuje co jest w środku. No, ale zdjęcie się znalazło 😉 W ruch poszły frezy i skalpel. Na szczęście otwory udało się wyciąć bez uszkodzeń na około. Zanim je wykonałem zrobiłem to co powinno się w nich znaleźć. By mieć pewność, że jest sens wiercić.

50586697192_85d034c046_k.jpg

 

50585835038_da2d3cc7d7_k.jpg

 

50586572381_8bb3a5ea14_k.jpg

 

50586694372_99a1099735_k.jpg

 

Symulacja pokazuje, że operacja się udała, przeszczep się przyjął, blizn nie ma, pacjent przeżył i  będzie chyba dobrze 😉 

50585832618_c587c1a180_k.jpg

 

A na koniec kilka zdjęć obrazujących obecny etap

50586695172_6d2844d3c6_k.jpg

 

50586695332_743e063c70_k.jpg

 

50586695462_b4146ece6b_k.jpg

 

50586695992_80a6e5f592_k.jpg

 

  • Like 8
Link to post
Share on other sites

Powiedz mi czy blaszka mosiężna podobnie jak aluminiowa łatwo odchodzi od kleju CA. 

Ta właśnie właściwość aluminiowych blaszek strasznie mnie zniechęca do robienia detali z metalu. Jeśli mosiądz by się lepiej trzymał to bym rozważył zakup różnej grubości blaszek z tego materiału. 

Link to post
Share on other sites

Lekko zmatowionego i przede wszystkim odtłuszczonego mosiądzu klej CA trzyma się jak Jaś Małgosi - jeszcze nie miałem problemów z odchodzącą spoiną. Przy niektórych wyrobach z aluminium ta przyczepność faktycznie może pozostawiać trochę do życzenia - z reguły pomaga wtedy zmatowienie powierzchni metalu.

 

Hornet wygląda coraz lepiej - bardzo podoba mi się sposób w jaki waloryzujesz model!

 

Pozdrawiam, Marek 

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Jest w tym coś, że aluminium z CA słabiej się dogaduje niż mosiądz, czy miedź. Ja akurat aluminium stosuję dość rzadko. Mosiądz daje mi większą kontrolę w czasie obróbki. Chodzi zarówno o to w jaki sposób się obrabia, ale także o grę światła na detalu, która daje mi dużo większe poczucie dokładności pracy. Gdybym miał więcej elementów z alu, to raczej mocowałbym je klejami dwuskładnikowymi na bazie żywicy.  

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Mieliśmy mały crashtest, który zważywszy na okoliczności, zakończył się raczej łagodnie. Model spadł mi z około półtora metra wysokości w czasie nocnej ewakuacji. Liczyłem się z tym, że w ogóle stracę, albo że upadek przyniesie na tyle duże zniszczenia, że nie będzie co naprawiać. Ale wygląda na to, że sprawa jest do ogarnięcia. Ciekawe jest, że mosiężna antena pod dziobem zamiast się złamać, to się ładnie wygięła przyjmując na siebie sporą siłę. 

 

50661032796_2daf8fee34_k.jpg

 

Najgorzej jest w okolicach ogona, na który model musiał upaść.

50661032511_ab88c1faa1_k.jpg

 

50661033021_a80aae0d4c_k.jpg

 

Zanim doszło do tego czego skutki pokazują zdjęcia, pomalowałem stateczniki pionowe. 

 

Aktualizacji w temacie na razie nie będzie, bo priorytet w odbudowie ma nieco większy model niż ten 😉 

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Ja z tego warsztatu sporo się nauczyłem, a że właśnie biorę na warsztat  F-18, bardzo mi się przyda, co prawda sam jeszcze nie umiem dorabiać elementów,chyba że jakieś proste wykorzystywać będę żywiczne dodatki, a chcę swojego trochę pootwierać.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Bardzo pięknie odtworzone detale i dbałość o jak najlepsze przybliżenie modelu do oryginału .

Man ten model i jeszcze dwa inne Hornety ale jak patrzę na twoją pracę to chyba jeszcze sobie poleżą  😀 .

Mam pytanie jakiej grubości używasz blaszki miedzianej ? ja do tej pory używam  blaszki offsetowej która zmatowiona dość dobrze się trzyma z CA ale ma ograniczenia w obróbce małych detali .

Wielka szkoda kraksy modelu ale dasz rady patrząc co do tej pory zrobiłeś z modelem .

Pozdrawiam Mirek .

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Mirek, dzięki za miłe słowo. 

Mam nadzieję, że warsztat koniec końców bardziej Cię zmotywuje niż zniechęci 😉

 

A jeśli o temat Super Horneta chodzi, to świetnie zapowiada się model Meng. Tyle, że ma to być wersja E. Chyba najmniej atrakcyjna spośród możliwych trzech. 

 

Co do miedzi, a w zasadzie częściej mosiądzu, to używam do większości celów 0,1mm. Ale mam też 0,15, 0,2 jak i jeszcze cieńsze: 0,025, 0,05 i 0,075. Wykorzystuję zarówno tradycyjny żółty mosiądz, jak i alpakę, lub inaczej nowe srebro. To jest mosiądz wysokoniklowy. Jest bardziej srebrny. I wydaje się być nieco bardziej sztywny. Z tego zrobiłem choćby dysze, czy wytrawiłem drabinkę. CA zazwyczaj sobie z tym materiałem radzi, ale czasami łączę też klejem dwuskładnikowym na bazie żywicy. Coś na wzór poxipolu i podobnych. 

 

Myślę, że zaraz po odbudowie domu, wrócę do warsztatu i będę naprawiał to co się stało w modelu. Doczekać się nie mogę 😉

 

 

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Powoli wracam do warsztatu i odbudowy tego co ucierpiało. Największe straty są na ogonie, gdzie jak już wcześniej pisałem, dość poważnie uszkodzone były elementy stanowiące kołnierz kryjący przejście kadłub/dysza. Rozważałem opcję z dosztukowaniem brakujących fragmentów z wykorzystaniem masy plastycznej, a później odtworzenie faktury, ale doszedłem do wniosku, że lepszym będzie zrobienie tego w opcji nieco bardziej przypominającej to co jest w samolocie. 

 

Przeliczyłem i zaprojektowałem, po czym sprawdziłem jak pasuje element wstępnie wycięty z papieru (ostrość mi tu nieco uciekła).

50997189910_b588a4e8cb_k.jpg

 

Następnie wydruk przeniosłem na mosiężną folię 0,075mm.

50997189530_0605f87c34_k.jpg

 

W międzyczasie usunąłem właściwą sekcję. Dość ryzykowna sprawa, zwłaszcza, że model w sporej mierze pomalowany. Ale z drugiej strony konieczne będzie szpachlowanie pęknięć na bokach, więc ewentualnymi uszkodzeniami się nie przejmowałem. 

50997189735_d8873b6d8b_k.jpg

 

Na koniec zdjęcie z pasowania kołnierza i dyszy. Daje nadzieję, że efekt finalny będzie OK. Pomiędzy te elementy będzie jeszcze wbudowany pierścień o grubości około 0,25mm. 

50997189190_b24c7764ab_k.jpg

  • Like 9
Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Mario napisał:

Wyszło rewelacyjnie, gdzie takie blaszki można kupić i czym ryłeś w nich linie i nity? Te same narzędzia co do plastiku

Dzięki

 

Folie znajdziesz łatwo na Allegro. Linie możesz ryć igłą lekarską, albo rysikiem z węglika spiekanego. W każdym razie czymś, co jest twardsze niż materiał, w którym pracujesz. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Udało mi się wyprowadzić na prostą temat kołnierzy kryjących przejście z kadłuba na dysze. Mosiężne elementy przed przyklejeniem wstępnie pomalowałem, tak by łatwiej było wykończyć je w miejscu zakończenia kadłuba między dyszami. Swoją drogą ten element, który w zestawie był "zlany" z kołnierzami, zrobiłem jak super hornetowa natura nakazała. Też z mosiądzu. Kołnierze kleiłem etapami, przyklejając taśmą klejącą by licowały z poszyciem kadłuba, a następnie aplikując CA od wewnątrz. Na sam koniec elementy usztywniłem klejem dwuskładnikowym na bazie żywicy. Z zewnątrz wyszło niemal bez śladów klejenia i tym samym uszkodzenia już pomalowanej powierzchni. 

51111936079_40cc24541c_k.jpg

 

Kołnierze, jak już pisałem wcześniej, wykonałem z folii mosiężnej 0,075mm, więc mimo solidnego klejenia i tak były narażone na przypadkowe uszkodzenie. Najłatwiej było je zabezpieczyć wklejając do kadłuba komory dopalaczy z turbinami. Wykorzystałem doskonałe (przynajmniej w tym zakresie) żywice Aires. 

51112184281_20617d3637_k.jpg

 

Z malowaniem elementów turbin jest prosta sprawa, z komorami dopalaczy - przy ich średnicy 14,5mm, siłą rzeczy nieco trudniej. Głównie ze względu na maskowanie. 

51111618307_85c56b07cd_k.jpg

 

Zewnętrzną średnicę rur dopalacza musiałem powiększyć, tak by wystając spod kołnierza idealnie pasowała do niego, a także do czekających na swoją kolej dysz silników. Nawinąłem więc mosiężną blachę 0,2mm. Samo wklejenie było o tyle utrudnione, że cienkie kołnierze nie stawiały oporu dla rur, wiec dokleiłem po trzy druty,  dzięki którym mogłem kontrolować głębokość i pozycję. Kleiłem znów w z wykorzystaniem gęstego kleju żywicznego. 

51112093278_93c73c069b_k.jpg

 

A na koniec symulacja tego jak będą wyglądały zainstalowane dysze. Będę je przyklejał dopiero na samym końcu, mniej więcej na etapie instalowania owiewki, drabinki, czy uzbrojenia. 

51112093483_071780d68a_k.jpg

  • Like 8
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W zasadzie, to nie ma tu nic odkrywczego. Pokusiłem się o odwzorowanie charakterystycznych szarych trójkątów, które są dobrze widoczne w silnikach o niewielkim przebiegu, a później zanikają przy coraz większej ilości okopceń. By to namalować zaprojektowałem sobie dość prostą maskę.

51112368478_41283faf1d_k.jpg

 

Reszta to już kwestia takiego operowania aerografem, by nie zalać delikatnej faktury komór dopalaczy. Malowałem z dwóch stron, wkładając niekiedy dyszę aerografu do środka.  Z wykorzystaniem maskowania powstały też szare pierścienie. Używałem różnych szarości i brązów, by dać nieco "życia". Na koniec także nieco zabawy pędzlem, tak by ślady miały również charakter zacieków, a nie tylko napylenia.  

Edited by Marcin Witkowski
Link to post
Share on other sites

Pięknie ogarnąłeś skutki kraksy , pierścienie i dysze co tu dużo pisać  zaje...waliste  😀 podglądam dalej .

Pozdrawiam Mirek .

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.