Jump to content

Recommended Posts

Dwa Łosie latały z cywilnymi rejestracjami do celów promocyjno-propagandowych. Oba pochodziły z początkowej partii zaliczanej do wersji PZL.37A bis. Mnie interesuje tutaj egzemplarz 72.13, na którym zabudowano silniki Gnome-Rhone z myślą o uzyskaniu wersji na eksport (co nie było możliwe z "normalnymi" silnikami brytyjskiej proweniencji). Stąd ten samolot oznaczono PZL.37/III jako prototyp zamierzonej wersji eksportowej Łosia C. Z rejestracją SP-BNK odbył rajd promocyjny przez Rumunię, Bułgarię i Grecję do Turcji, z załogą Bolesław Orliński i Stanisław Riess. Po zabłądzeniu Orliński lądując w terenie przygodnym złamał goleń podwozia, co zakończyło karierę tego samolotu. Było to w sierpniu 1938 roku.

Istnieje bodaj tylko 6 zdjęć PZL.37/III i chyba wszystkie są w Monografii Lotniczej 100 AJ-PRESSu. Stamtąd pochodzi też poniższa plansza barwna. Oczywiście nie ma takiego zestawu do sklejania, więc czekają mnie przeróbki - poważne, ale ograniczone tylko do silników, bo reszta płatowca nie wykazuje istotnych różnic. Jako bazę wziąłem ten short run od FLY, o ten. Z dwóch powodów: w przeciwieństwie do IBG zapasowe magazynki karabinów maszynowych są osobno, dzięki czemu nie muszę ich usuwać z wnętrza, po drugie zaś niedawno w łapki wpadły mi blaszki do modelu FLY i pewnie coś z nich wykorzystam.

Co do silników - 14-cylindrowych podwójnych gwiazd, to są one bardzo zbliżone do jednostek napędowych PZL P.24G - w skali 1:72 praktycznie bez różnicy. Ponieważ mam ten zestaw od IBG, to postanowiłem bezczelnie skopiować potrzebne elementy. Tak chałupniczo - odcisnąłem natłuszczone części w silikonie, powstałe w ten sposób formy po stężeniu (i natłuszczeniu) zalałem żywicą (właściwie dwuskładnikowym klejem epoksydowym) i odstawiłem na kolumnę głośnikową do stwardnienia.

No i tak będę powoli "tworzyć" i od czasu do czasu zamelduję, czy coś z tego wychodzi.

 

wz3411_copy5.jpg

pzl4.jpg

2losie.jpg

DSC03519.JPG

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

No to mam odlewy.

Resztę dorobię - chwyty powietrza, te pręty widoczne przed silnikami. Muszę też zmasakrować jedno śmigło, bo silniki miały przeciwne kierunki obrotów.

DSC03534.JPG

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

W zestawie P.24G jest arkusz blaszek, pośród których znajdują się pręty mocujące widoczne przed silnikami. No to odrysowałem kształt tej części i na powstałym w ten sposób szablonie zrobiłem układankę z drucików. Przymiarka wygląda obiecująco, chociaż cała prawda wyjdzie dopiero po pryśnięciu kolorem.

DSC03539.JPG

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

W międzyczasie zamknąłem kadłub. Wnętrze bez wodotrysków, chociaż wykorzystałem tablice Yahu.

Osadziłem też dolną część płata z dopasowanymi komorami. Dałem też kilka zaślepek, żeby zmniejszyć przeciągi wewnątrz modelu. Dzięki dwóm warsztatom kolegi Huberta wiedziałem mniej więcej, co mnie czeka. Spasowanie jest short-runowe, czyli całkiem dobrze pomyślane, tylko trzeba uważać. Pora na dopasowanie górnych połówek skrzydeł...

DSC03551.JPG

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Skleiłem skrzydła, co wymagało nieco gimnastyki. Jako bazę pasowania przyjąłem krawędź natarcia i końcówkę płata. Trzeba było trochę podpiłować przód górnych połówek skrzydeł przy kadłubie. Z tyłu zostały +/- milimetrowe szpary, ale da się je sensownie wypełnić.

Przed sklejeniem skrzydeł umieściłem w nich golenie podwozia. Nie spodobał mi się pomysł sposobu ich zamocowania w modelu - dwie niewielkie spoiny pracujące na rozciąganie/rozrywanie. Póki więc miałem dostęp, wzmocniłem ich mocowanie w dolnej połówce płata, żeby bez obaw wytrzymały ciężar modelu. Pozostaje mi mieć nadzieję, że ich nie utrącę w dalszych fazach budowy :)

Natomiast rozczarował mnie Part. Jak widać, chcę wykorzystać fototrawione klapy. Radośnie odciąłem więc klapy plastikowe i skleiłem blaszane, po czym zmartwiłem się przy (spóźnionej) przymiarce. Wewnętrzne klapy pasują, ale zewnętrzne za bardzo się zwężają przy lotkach. Co więcej, z jakiegoś względu Part nie dał żeber do stałej części płata, a tylko do klap. Wcześniej kombinowałem, że wychylę klapy na mały kąt i nie będzie tego braku tak widać. Tylko że wtedy będzie widać złą szerokość klap. Mogę je wychylić bardziej licząc, że oszukam oko, ale wtedy będzie widoczna pustka nad klapami. Wreszcie mogę próbować to poprawić... Coś wymyślę.

Co też kuriozalne, Part przysępił na żeberkach, ale dał komory bomb oświetlających (za komorami podwozia)!?

Aha, mam pytanie, bo im dłużej się gapię na zdjęcia, rysunki i modele, tym głupszy jestem. Jak wyglądały światła pozycyjne w płatach - kolorowe żarówki w bezbarwnych osłonach, czy całe osłony kolorowe?

DSC03569.JPG

Link to post
Share on other sites

Ale numer... Oglądam sobie pozostałe części i co widzę? Pomylone strony lewego steru kierunku! Rysunek linii podziału na stronie wewnętrznej powinien być na zewnątrz i vice versa. Prawy ster jest w porządku i gdyby nie klapka wyważająca na nim, można by powiedzieć, że FLY dał dwa prawe stery :)

Korekty wymagają też dolne powierzchnie statecznika poziomego (i sterów), które mają powtórzony rysunek z powierzchni górnych.

DSC03573.JPG

DSC03586.JPG

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Czasu ostatnio mało, ale powolutku mam już zasadniczą bryłę, choć jeszcze bez oszklenia. Poprawiłem kilka błędów producenta (dodając pewnie parę własnych ? ). Zestaw świetny - większość części wymaga korekty. Absolutnie nie polecam tym, którym zależy na tzw. "składalności".

Im dłużej patrzę na ten spód, tym bardziej dojrzewam do posadowienia modelu na podstawce...

DSC03588.JPG

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Ostatnio zająłem się śmigłem - tym, które ma przeciwny kierunek obrotów w stosunku do zestawowych. Przeróbka jednego śmigła z zestawu nie wchodziła w grę - nie wystarczy tylko przestawić mu łopaty, gdyż mają one swój wyraźny profil, który trzeba "wywinąć na lewą stronę".

Wygrzebałem więc z prywatnego złomowiska jakieś w miarę podobne śmigło o szerszych łopatach, odrysowałem kształt łopaty śmigła zestawowego na papierze, wyciąłem i nakleiłem na docelowym elemencie :oops:

Dalej już tylko pieszczoty z pilnikiem i papierem ściernym, do uzyskania w miarę podobnego profilu i kąta zaklinowania łopat...

DSC03623.JPG

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Dzięki za doping.

No to podciągnąłem robotę do fazy grubszych prac malarskich. Na zdjęciu jest kilka ostatnio wykonanych rzeczy. Z odpadowej blaszki z puszki* zrobiłem wloty powietrza pod gondolami silników oraz klapkę nad sterami wysokości. Doszedłem też do wniosku, że skoro mam zamiar posadzić go na podstawce, to może otworzę mu kabinę - stąd wytłoczone elementy przezroczyste, których grubość będzie widać (wiatrochron i osłony leżące na skrzydle).

Teraz czas na maskowanie...

*Nie mogę zdradzić, co było w puszcze, ale powiem tylko, że Mariola ma oczy żywe. (Stary dowcip Wojciecha Manna.)

DSC03833.JPG

Edited by Tleli
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Dzięki :) Samozaparcie jest, a co do efektów, to zobaczymy - model robię z doskoku, co skutkuje nie tylko powolnymi postępami, ale również mniejszą koncentracją na temacie niż bym chciał. Ale dość biadolenia, Łosiek dostał biały podkład, czarne cieniowanie i kolorki kamuflażowe.

image.thumb.png.4389ac344d43dd93d47e0a0633a6a44c.png

Niedługo pójdzie błysk, kalkomanie, zapuszczenie linii podziału i ostatnia warstwa bezbarwnego.

No i taki drobiazg, jak złożenie wszystkiego do kupy...

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Bardzo lubie takie przeróbki. zapowiada się bardzo interesujący model !

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Żółwiego tempa ciąg dalszy.

Uporałem się z zasadniczymi pracami malarskimi. Litery to kalkomanie ("K" oczywiście sztukowane) - siadły całkiem nieźle. Wykorzystałem okazję do przetestowania płynów wamodowskich.

Teraz czas na połączenie tego wszystkiego w jeden kawałek modelu (czy też czegoś modelopodobnego).

DSC04041.JPG

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
W dniu 31.05.2020 o 15:32, Tleli napisał:

... z jakiegoś względu Part nie dał żeber do stałej części płata, a tylko do klap. Wcześniej kombinowałem, że wychylę klapy na mały kąt i nie będzie tego braku tak widać. Tylko że wtedy będzie widać złą szerokość klap. Mogę je wychylić bardziej licząc, że oszukam oko, ale wtedy będzie widoczna pustka nad klapami. Wreszcie mogę próbować to poprawić... Coś wymyślę.

Możesz zdradzić jak wybrnąłeś z tego problemu?

Link to post
Share on other sites

Przepraszam za offtop - co do płynów Wamodu, trafiły mi się sztuki  z pomylonymi etykietami: pod nalepką ,,płyn na kalki"  była nalepka ,,płyn pod kalki" i odwrotnie na drugiej.

A ja się dziwiłem dlaczego mi się kalki rozleciały...nawet pisałem do mojehobby.

A Łosiu bardzo mnie się podoba.

Link to post
Share on other sites

Elegancki Łoś!

Też miałem zamienione Wamodowskie płyny względem etykiet, od razu to wychwyciłem po zapachu i poprzelewalem zgodnie z etykietami  (etykiety za mocno siedziały żeby je podmienić na butelkach)

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, wuwumaster napisał:

Elegancki Łoś!

Też miałem zamienione Wamodowskie płyny względem etykiet, od razu to wychwyciłem po zapachu i poprzelewalem zgodnie z etykietami  (etykiety za mocno siedziały żeby je podmienić na butelkach)

Po wczorajszym niepowodzeniu z nakładaniem kalkomanii tez przez chwile o tym pomyślałem, ale doszedłem do wniosku że to jakieś moje wymysły. Wygląda jednak na to że u mnie tez te płyny są pomieszane.

Link to post
Share on other sites

Z grubsza - płyn pod kalki pachnie octem, na kalki pachnie zmywaczem do akryli Wamodu, lepiej sprawdzić bo jak też są pomylone względem etykiet to jest wytłumaczenie zniszczonej farby/lakieru

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

No proszę, też mam odwrotnie. Nic więc dziwnego, że zadowolony nie jestem. Co prawda kalkomanie nawet ładnie się wtopiły w podłoże, ale nie powchodziły w rowki tak jak bym chciał (przy czym linie podziału mam płyciutkie). Ponadto w przypadku jednej litery na kadłubie, którą sztukowałem starą kalkomanią, jeden biały pasek wysechł z podwiniętymi lekko do góry krawędziami - potraktowałem go następnie Hypersolem od Agamy i to naprawiło problem.

Co do klap - z problemu nie wybrnąłem, postąpiłem najprościej i najmniej chwalebnie. Ponieważ postanowiłem, że model przytwierdzę do podstawki, zostawiłem klapy w tej upośledzonej postaci i wychyliłem je bardziej, w dolne położenie. W ten sposób uwagę przyciągają żebra na klapach, a pustki pod płatem nie będzie widać z powodu podstawki. Oczywiście po chwili refleksji daje się zauważyć zbytnie zwężenie klap do zewnątrz. Zostawię już tak, bo nie będzie to jedyny mankament tego modelu. Pokażę zdjęcia po zamontowaniu na podstawce.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.