Jump to content

Sponiewierany KW-1 (Trumpeter)


Recommended Posts

Kupiłem sobie jakiś czas temu i pomału zbliżam się do końca budowy. Problem z tym modelem jest taki, że na pierwszy rzut wszystko wygląda fajnie i ładnie, a po rzuceniu okiem po raz drugi i trzeci tak fajnie już nie jest, sporo śladów po wypychaczach i podobnych atrakcji ¯\_(ツ)_/¯ Najgorzej wygląda to w przypadku gąsienic, ale byłem zbyt leniwy by walczyć z tym szpachlą i chyba po prostu zakryję błotem i piachem.

Nie mam jeszcze dokładnie sprecyzowanego pomysłu na ten egzemplarz. Pierwsza wizja jest taka, aby zrobić czołg nieco ostrzelany i opuszczony, ale jednocześnie nie totalny wrak - raczej pozostawiony przez załogę z powodu jakiejś awarii. Otwartą kwestią jest to, czy awarią był pożar:) Tak czy siak na pewno dodam jeszcze ślady po pociskach.

Drugi pomysł, z uwagi że mam również drugiego kawu w stanie zbudowany/niepomalowany to stworzenie scenki zainspirowanej poniższym zdjęciem. Chociaż nie wiem, czy będę w stanie się na to porwać, bo doświadczenie w dioramach mam niewielkie, a wgląda na trudną:)

8199325298_8ebe5cab02_b.jpg

1.jpg

2.jpg

3.jpg

Link to post
Share on other sites

Tak, spawy robię za pomocą dwuskładnikowej szpachli Tamiya, moim zdaniem dużo lepsza i łatwiejsza w kontroli metoda niż zabawa w plastikowy patyczek+extra thin. Metoda identyczna jak opisana w tym filmiku, czyli najpierw żłobię sobie rowki tak gdzie potrzeba Tamiya scriberem, potem daję tam cienkie wałeczki ze szpachli. Potem pozostaje tylko uformować ładnie spoinę - nie jestem specjalistą od spawalnictwa, ale przyglądając się w muzeum przykładowemu T-34 zauważyłem że albo były to pojedyncze przejścia (fot.1, wtedy używam wykałaczki do formowania) albo kilkukrotne (fot.2, wtedy dziubię cienkim, małym zaostrzonym śrubokrętem)

 

A model to dokładnie 00360 KV-1 Model 1942 Lightweight Cast Tank

 

fot1 — kopia.jpg

fot2 — kopia.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Poświęciłem wieżę od M-48 Tamiyi na próby malowania śladów po pociskach i pożarze, podejrzewam że z realizmem ma to niewiele wspólnego, ale zaczęło jakoś wyglądać - teraz czas na przeniesienie tego na KW.

m48a — kopia.jpg

m48 — kopia.jpg

Link to post
Share on other sites

Narobiłem się pędzlem żeby dorzucić trochę białego tu i tam, mam nadzieję, że w następnym kroku uda mi się nie zakryć wszystkiego kolorem bazowym.

No i wymyśliłem sobie mocno pozdzieraną farbę na błotnikach w miejscach, gdzie są brakujące odcinki. Chipping fluid mam kupiony, ale nie bardzo wymyśliłem jeszcze jak się do tego zabrać. Pomysł jest następujący: rdzawy brąz z aerografu w miejscach otarć, na to chipping fluid, biały dla rozjaśnienia i baza. Nie wiem tylko, czy nie będzie za grubo i chipping fluid zadziała.

kv1.jpg

Link to post
Share on other sites

Nienawidzę modulacji - stąd metoda operowania czernią i bielą jako podkład mi się podoba, bo po pomalowaniu bazą modulacja trochę "sama się robi". Z chipping fluidu na razie zrezygnowałem, natomiast zauważyłem, że fajnie wychodzi chipping zrobiony białą farbą przed położeniem bazy. W kolejnym modelu użyję tej metody w większej ilości. Trzeba będzie jakoś zamalować ten sterczący kawałek plastiku który został po błotniku, żeby wyszło, że tak miało być - zapomniałem go usunąć:D Następny etap - wybiorę sobie jakiś fajny napis/numer na wieżę żeby zrobić maski i go namalować. Przy takich dużych i prostych napisach jak przy ruskich czołgach kalki nie mają dla mnie większego sensu.

kv1.jpg

kv1a.jpg

kv1b.jpg

Link to post
Share on other sites

Generalnie to stosujesz metodę B&W, ale tak nie do końca. Żeby to miało fajny efekt, to i tak robiąc czarno-białego trzeba to modulować, a potem położyć odpowiednio cienką warstwę, aby tego nie zakryć. U ciebie coś tam jest, ale to zniknie po dalszych zabiegach. Za mało kontrastu aby to później było widoczne. 

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, knoor napisał:

Nienawidzę modulacji - stąd metoda operowania czernią i bielą jako podkład mi się podoba, bo po pomalowaniu bazą modulacja trochę "sama się robi". Z chipping fluidu na razie zrezygnowałem, natomiast zauważyłem, że fajnie wychodzi chipping zrobiony białą farbą przed położeniem bazy. W kolejnym modelu użyję tej metody w większej ilości. Trzeba będzie jakoś zamalować ten sterczący kawałek plastiku który został po błotniku, żeby wyszło, że tak miało być - zapomniałem go usunąć:D Następny etap - wybiorę sobie jakiś fajny napis/numer na wieżę żeby zrobić maski i go namalować. Przy takich dużych i prostych napisach jak przy ruskich czołgach kalki nie mają dla mnie większego sensu.

kv1.jpg

kv1a.jpg

kv1b.jpg

Ja tam moduluję potem olejami - różnie to wychodzi, ale dobrze zrealizowane daje w mojej opinii lepsze efekty niż preshading aero.

Nie lubię też preshadingu dlatego,że przecież każdy kolor powinno się rozjaśniać i ściemniać innym odcieniem.

Link to post
Share on other sites
48 minut temu, mic43 napisał:

Ja tam moduluję potem olejami - różnie to wychodzi, ale dobrze zrealizowane daje w mojej opinii lepsze efekty niż preshading aero.

Nie lubię też preshadingu dlatego,że przecież każdy kolor powinno się rozjaśniać i ściemniać innym odcieniem.

Heh, no ja mam takie dwie techniki, których nie używam i nie trawię, bo wyglądają mi strasznie nienaturalnie albo to zbędna robota:

- modulacja jak na obrazku poniżej, czyli dzielimy model na powierzchnie i robimy przejścia tonalne na każdej z nich. Zakładam, że chodzi o kontrast i atrakcyjność wizualną, ale w ogóle mi się to nie podoba

- preshading po liniach podziału, bo wystarczy model pomalować na czarno i porobić rozjaśnienia i efekt jest ten sam albo lepszy

 

Metoda, którą stosuję jest niezła, bo masz bazowo każde miejsce zaciemnione /czarny podkład/ i potem wystarczy tylko ustalić kąt padania światła i rozjaśniać białym. Daje to całkiem naturalnie wyglądający efekt, ale ostatecznie po kolorze bazowym efekt jest zbyt subtelny /zbyt niski kontrast/. Napisz coś więcej jak robisz modulację olejami - używasz wariacji koloru bazowego, czerni i bieli lub jeszcze innej opcji?

tank-lighting-styles-III.png

Link to post
Share on other sites

Stosuję mniej więcej to, co Nightshift na swoim kanale - rozjaśniam olejami powierzchnie horyzontalne i zaciemniam miejsca gdzie docierałoby mniej światła typu ambient, jednocześnie symulując brud w zakamarkach. Rozjaśniam w zależności od bazowego - zielenie odcieniami żółtego, żółcie białym itp. Zaciemnienia brązem.

Nie jestem specjalistą ani nie mam wielkiego doświadczenia w tej technice, z moim poprzednim modelem (t-34) wyszło to średnio, teraz przy KV-1 jestem odważniejszy i wydaje się, że jest ciekawiej. 

Aczkolwiek, w mojej opinii trzeba się pogodzić z tym, że w zasadzie żadna z tych technik nie wydaje się generować realistycznych efektów - przecież światło działa na model tak samo jak i na rzeczywisty obiekt. Mistyczny efekt skali nie zdaje się mieć pokrycia w rzeczywistych faktach z zakresu fizyki światła - nie znam równania, które by brało pod uwagę wielkość obiektu na który owo światło pada. Dlaczego na pojeździe realnym miałyby się tworzyć większe kontrasty niż na modelu? Nie potwierdzają to też zdjęcia realnych pojazdów (muzealnych - nie mówimy tu o efektach pokroju zabrudzenia i zużycie, ale samo światło) - wiele z nich zostałoby ocenionych przez modelarzy jako zabawki.

Niejedną bitwę słowną na ten temat stoczyłem, niejedno forum/grupę opuściłem z tego powodu, ale nikt owego efektu skali nie udowodnił odpowiednimi równaniami. Być może doczekam kiedyś ktoś mnie przekona.

Póki co, robię tego typu efekty jedynie ze względów wizualnych - pojazdy z większym kontrastem wyglądają ciekawiej. Z drugiej strony trochę śmieszy mnie jak modelarze kłócą się każdy detal związany z konkretną wersją danego pojazdu (czy śrubka była przykręcona tak czy inaczej w wersji D12/145 pojazdu z roku 1942, który brał udział w takim a takim natarciu), a nie interesuje ich, że efekty które stosują są często zupełnie nierealistyczne. Ale któż powiedział, że ludzie są istotami racjonalnymi - raczej jedynie racjonalizują swoje działania tak, aby przed sobą i innymi na racjonalnych wyglądać.

Pozdrawiam ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Tu nie do końca chodzi o to co napisałeś, ale o to by pokazać detale. Im mniejsza skala, tym same detale też mniejsze. Żeby je dostrzec, to musisz je kolorem podrasować, uwidocznić. Dlatego np. często modelarze twierdzą, że przy 1/72 trzeba zastosować większy kontrast niż przy 1/35. 

Modulacja jest zabiegiem, sztuczką która ma powodować, że model będzie się wyróżniał. Dobrze zrobionej nawet nie zauważysz, dopiero jak się przyjrzysz. Bez modulacji model będzie nudny, nijaki, a z przesadzoną będzie przekolorowany, bajkowy. 

Link to post
Share on other sites

Heh, no trochę tak jest - moim zdaniem jest coś w rodzaju suwaka, który możesz przesunąć albo w stronę "Atrakcyjność wizualna" albo "Realizm", jedno i drugie nie idą zbytnio w parze. No, może wyjątkiem są tu czołgi zniszczone/porzucone i zardzewiałe, bo (relatywnie) realistycznymi efektami nadaje się im wizualną atrakcyjność;) Natomiast czołg bez śladów użytkowania a jednocześnie realistycznie i atrakcyjnie pomalowany - no, tego nie widuje się zbyt często:)

Link to post
Share on other sites

Pewnie dla realizmu najlepiej było obfotografować jakiś czołg a następnie malowaniem starać się oddać oddziaływanie światła na bryłę - tu np. zieleń przechodzi momentami niemal w biel. Musiałby być niezły mindfuck dla oka i mózgu oglądanie tak pomalowanego modelu;)

t34.jpg

Link to post
Share on other sites

No, tutaj zdjęcie czołgu jest ewidentnie przepalone. Ale tak, figle potrafi nam zdziałać właśnie światło na rzeczywistych obiektach, zaś na modelach już niekoniecznie. Więc trzeba to jakoś zmalować. Byle z wyczuciem. 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Coś nie miałem ostatnio weny, ale w końcu zebrałem się za olejowanie. Następny etap to ślady uszkodzeń i okopcenia, ale muszę sobie jeszcze zwizualizować co i jak.

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

  Trochę zmodyfikowana druga metoda:) Najpierw nawierciłem kształt frezem, potem dałem w niego trochę zwykłej szarej szpachli, a gdy trochę podeschła docisnąłem trochę patyczkiem żeby "wylazła" na boki jak taki metal po uderzeniu. Pomysł podchwyciłem z podlinkowanego filmiku - plus użycia zwykłej szpachli jest taki, że daje fajną "poszarpaną" powierzchnię, minus taki że jest dość krucha i trzeba uważać, by jej przypadkiem nie uszkodzić (a o to nietrudno). Kiedyś próbowałem robić ten "wyłażący" metal z plastikowych wiórków pozostających po wierceniu - pakowałem ich trochę w miejsce gdzie wcześniej robiłem nawiercenie, a następnie rozpuszczałem klejem Extra Thin i też dociskałem czymś, by uzyskać ten "wyłażący" metal. Ten sposób daje bardziej "wygładzoną" powierzchnię (zobacz na fotce innego KW którego grzebałem, na wieży), moim zdaniem jednak fajniejszy (i szybszy:P) efekt daje szpachla.

 

kv1.jpg

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
17 minut temu, mic43 napisał:

Fajnie wyszło, robiłeś jakiś distressing?

Raczej standardowe kroki:) Kropkowy filtro-wash po całości: lubię takie wyblakło-zmęczone kolory, więc dałem sporo kropek białych i szarych, trochę jasnego i ciemnego zielonego, odrobina brązowego i żółtego. Tylko starałem się kropki inne niż szare/białe robić nie za gęsto - bo potem mi się wszystko zlewa w jednolitą mazie kiedy próbuję ze sobą blendować kolory.

Na to jako "zwykły" wash Tamiya Panel Liner brązowy na spoiny, śruby i zakamarki, całkiem fajnie wyszło bo nie rzuca się mocno w oczy jak czasem na modelach.

Link to post
Share on other sites

Hmm, no i domalowałem ślady po pociskach (pędzel ciemny szary + dry brush stalowym) i eksplozji (aero, czarny mat + trochę pigmentów). Zmiana niby niewielka, ale efekt w ogóle mi się nie podoba;( O ile ze śladem po wybuchu wiele już raczej nie wykombinuję (ewentualnie dorzuce jakieś mikroobicia gąbką), tak ślady po trafieniach raczej przemaluję, nie wiem jednak jeszcze jak. Może dorzucę więcej drobnych obić/odprysków w okolicach trafień, ale nie wiem, czy to pomoże.

1.jpg

2.jpg

Link to post
Share on other sites

Myślałem, żeby ewentualnie sam środek śladu po eksplozji minimalnie psiknąć ciemnym brązowym aero lub gabką i na to jeszcze odrobina pigmentu, ale nie wiem... Bardziej mnie te ślady po pociskach zastanawiają, chciałem zrobić ślady po 37 mm i 50 mm, z przeliczenia wychodzi wiertło ok 1-1.5 mm i na modelu jest to tak małe, że wygląda jak jakieś plamki po musze:D Nawet te większe ślady nie są na żywo specjalnie widoczne, niewystarczająco moim zdaniem się odcinając - spróbuję przemalować, ale tym razem dodać obwódkę z rozjaśnionej bazy i zobaczę co z tego wyjdzie.

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.07.2020 o 15:16, zipster napisał:

moim zdaniem calkiem fajnie wyszlo, dodaj do tego wybuchy brazowego ewentulanie troche czarnego pigmentu 

Żeby ci się tylko pociski nie pomyliły jak w "Złocie dla zuchwałych":twisted:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.