Jump to content

[W] Prinz Eugen (Trumpeter)


Recommended Posts

bazylms - odstrzelić tak "fizycznie" to nie ma jak :)   Nie wiem jak było w Kriegsmarine ale u nas na okrętach to były zwykłe sznury które mgły się zerwać od podmuchu.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 111
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No dobra, PRAWIE (co jak wiadomo stanowi szaloną różnicę) skończone. Elementy, które po przyklejeniu przeszkadzałyby w montażu (odwlekam ich montaż ile mogę  ) relingów, są jeszcze przyłożone „na such

relingi składano - w niektórych obszarach dość często nawet. Wokół katapult w czasie operacji lotniczych i obszarze wyrzutni torped w czasie strzelania i załadunku torped. Na pancernikach składano naw

Się robi się   Oczywiście wszystko na sucho przyłożone. Tak BTW - pierwsze piętro na pokładzie jest deczko spaczone  , jak przykładam to środkowa część jest leciutko w górze... I skurczybyk spręż

Posted Images

No to chyba za komuny, nie wierze, ze na cwiczeniach sciagano relingi na niszczycielu. Co tam za podmuch z tych 102? Rodneye, Iowy wala az dudni. Glowy nie dam ale to chyba sa mity greckie mity sowieckie 😃.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Piotras napisał:

No to chyba za komuny, nie wierze, ze na cwiczeniach sciagano relingi na niszczycielu. Co tam za podmuch z tych 102? Rodneye, Iowy wala az dudni. Glowy nie dam ale to chyba sa mity greckie mity sowieckie 😃.

No widzisz - tu Cię muszę rozczarować :mrgreen: 

co więcej ściągano je również np. podczas nauki pływania dla poborowych. A uczono w iście wojskowy sposób - trałowiec wychodził na redę, ściągano reling, rekrutów ustawiano w rzędzie przy burcie i na gwizdek wszyscy do wody. Nie wnikano czy ktoś umie pływać czy nie. Tych co się bali zrzucano siłą. Na wodzie były dwie szalupy i jak ktoś sobie nie radził to go wciągano jak to dziadek wspominał "za kudły". Co ciekawe dziadek mówił że z tego co on się orientuje był tylko jeden wypadek śmiertelny podczas takiej "nauki" przez te lata co on służył.

Edited by M.A.V.
Link to post
Share on other sites

Nie o tym mowimy, co tam robiono to robiono w wojsku bylem krotko ale bylem. Komunistyczne i postkomunistyczne glupoty znam, oceniam je raczej slabo. Chodzi o zwijanie relingow ze wzgledu na strzelania, nie wierze w to bo sensu w tym zadnego nie ma. Nawet wielki kaliber raczej tego nie uszkadzal a co dopiero pukawki Blyskotki. I nie sa to chyba sznury😀. Ale nic to, nie wazne.

Edited by Piotras
Link to post
Share on other sites

Słuchajcie, wpadłem na GENIALNY pomysł!!! Skończony model postawię BEZ relingów - jak ktoś się doczepi, to powiem że ćwiczyli! :banan::woot::mrgreen:

 

 

 

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Piotras, takie ledwo 102mm?? Tutaj masz filmik ze strzelania na lądzie z niemieckiego Paka-40, to było "zaledwie" 75mm (sam wystrzał jest pod koniec filmu), wyciągnij własne wnioski 😜

https://youtu.be/T7fhBm1ouSU

Link to post
Share on other sites

Chyba zostałem źle zrozumiany.... napisałem tylko to co mi dziadek opowiadał z czasów służby - do strzelań na poligonie morskim składano reling od strony celu. Dlaczego konkretnie nie mam pojęcia. Czy był duży podmuch - nie mam pojęcia, nie było mnie wtedy nawet na świecie :)   Jedno wiem - wszystko robiono wg regulaminu i nikt nie wnikał po co i dlaczego.

A co do fali podmuchu po wystrzale to napisze Wam jeszcze jedną ciekawostkę o której mi dziadek opowiadał  - sorry  Thalgonis za OFFTOP,  obiecuje że to już ostatni raz i już będzie tylko na temat warsztatu....

Otóż nie jest to powszechnie znany fakt ale po wojnie PMW miała na swoim stanie działa kolejowe. Dość potężne bo prawie 200mm, sprzęt "zdobyczny" zostawiony przez wycfujących się Niemców. Działa te stacjonowały na Oksywiu przy porcie wojennym i strzelały tylko raz (przynajmniej tak twierdził dziadek). Tylko raz, bo po salwie 4 dział został zdmuchnięty blaszany dach budynku magazynowego ponad którym strzelano.   

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, M.A.V. napisał:

Dość potężne bo prawie 200mm, sprzęt "zdobyczny" zostawiony przez wycfujących się Niemców.

Mowa tu o Dywizjonie Artylerii Kolejowej (DAKOL) uzbrojonym w armaty kolejowe kalibru 194mm. Co ciekawe działa zostały zbudowane przez francuzów w czasie I WŚ, potem przejeli je niemcy, a na koniec trafiły do Polski.

Edited by Roland_Sebastian
Link to post
Share on other sites

relingi składano - w niektórych obszarach dość często nawet. Wokół katapult w czasie operacji lotniczych i obszarze wyrzutni torped w czasie strzelania i załadunku torped. Na pancernikach składano nawet w czasie strzelania z art głównej - aby pewnie się same nie złożyły ...

mocowanie relingów było dość uniwersalne we wszystkich flotach i wyglądało mniej więcej tak:

image.thumb.png.d2275aa9a60a6c60e749fa8886e6eb27.pngimageproxy.php?img=&key=457c1485f4661f60

 

tu złożony na Błyskotce:

image.thumb.png.59ad04ffac04f4ce1c49787d77288694.pngimageproxy.php?img=&key=457c1485f4661f60

 

a tu opis składania na Bismarcku :

image.thumb.png.5a70f459074029aca11aab1a0e83f15e.pngimageproxy.php?img=&key=457c1485f4661f60

 

Na Księciu Ojgenie pewnie były takie same...

 

 

Edited by blacman
  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Katapulty, torpedy, załadunek czy zwykle remonty to jest oczywiste jak słońce i nie ma co specjalnie o tym mówić. Ale chciałbym się dowiedzieć gdzie znalazłeś opisy o częstym składaniu relingów podczas strzelania na pancernikach. Zwłaszcza tryb w jakim to miałoby się odbywać, bo jeżeli jest alarm bojowy to jakoś nie widzę rozkazu żeby zajmować załogę takimi pierdołami. Jeżeli chodzi o ćwiczenia to po co to robić skoro w warunkach bojowych tego nie robiono. No chyba ze się mylę. Parę książek w życiu o działaniach na morzu przeczytałem i nie pamietam nigdzie informacji o tym. Powtarzam chodzi o strzelanie a nie typowe działania które wymagają składania relingów. 

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Piotras napisał:

 Powtarzam chodzi o strzelanie a nie typowe działania które wymagają składania relingów. 

znalazłem to w AOT o Bismarcku autorstwa Stefana Draminskiego. Strona 275.

Alarm bojowy to różne pierdoły - na przykład przełożenie (stosowane praktycznie na wszystkich japońskich krążownikach i okrętach liniowych) żurawików i łodzi z pozycji spoczynkowej (na pokładzie) na wysunięte poza burty i powieszone łodzie.

Nie wiem jak była przyczyna - cytuję co znalazłem...

Link to post
Share on other sites

kwitów na to nie mam ale alarm bojowy nie trwa 1 min jest zarządzany często na długo przed starciem, na pancerniku załoga była podzielona na wiele sekcji i cześć miała swoje zadania bezpośrednio na pokładzie. Jestem w stanie wyobrazić sobie iz część w ramach procedury składała relingi. Choć niewątpliwie w hierarchii ważności nie były w procedurach wpisane na 1 miejscu ...

Link to post
Share on other sites
35 minut temu, blacman napisał:

Alarm bojowy to różne pierdoły - na przykład przełożenie (stosowane praktycznie na wszystkich japońskich krążownikach i okrętach liniowych) żurawików i łodzi z pozycji spoczynkowej (na pokładzie) na wysunięte poza burty i powieszone łodzie.

Być może tutaj chodzi o łatwość spuszczenia ich na wodę lub ryzyko zablokowania i późniejszym braku takiej możliwości w razie draki. Wiec argument powiedzmy średni, moim zdaniem.

Tej pozycji o Bismarcku nie mam, rozumiem, że to jedyne źródło dotyczące takich praktyk......i tak powstają mity🧐.

Nie wspomnę o fotach jak jankesi walą z pancerników jak złoto z pięknie rozłożonymi relingami. Nie żebym nie mógł zasnąć ale chyba mnie nie przekonałeś. To detal, choć czasem to są ciekawe smaczki raczej słabo udokumentowane. No i się zrobiła dyskusja o relingach, dzieje się 🤠.

Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Piotras napisał:

Być może tutaj chodzi o łatwość spuszczenia ich na wodę lub ryzyko zablokowania i późniejszym braku takiej możliwości w razie draki. Wiec argument powiedzmy średni, moim zdaniem.

Tej pozycji o Bismarcku nie mam, rozumiem, że to jedyne źródło dotyczące takich praktyk......i tak powstają mity🧐.

....  Nie żebym nie mógł zasnąć ale chyba mnie nie przekonałeś. 

Ależ ja nie mam zamiaru do niczego Ciebie przekonywać. Po prostu przytaczam materiały, które mam. Ktoś napisał obszerną pracę i nie mnie ją oceniać - nie mam takich kompetencji. Aby prostować mity proponuję bezpośredni kontakt z autorem publikacji. 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, Piotras napisał:

.... No i się zrobiła dyskusja o relingach, dzieje się 🤠.

To za karę dla mnie, że z uporem maniaka nie chcEM (ale muszEM) ich stosować :D

Edited by Thalgonis
Link to post
Share on other sites
59 minut temu, Thalgonis napisał:

To za karę dla mnie....

Oj tam, oj tam... dobrze jest  :kawa:     taki ferment umysłowy wskazany

Jakby nie patrzeć to przecież główny cel każdego forum :model:

 

Link to post
Share on other sites

ponieważ temat mnie zafrapował zacząłem przeglądać wczoraj zdjęcia,  i w książce 

658599-352x500.jpg

są zdjecia eugeniusza (ale i nie tylko) z rejsów bojowych ze złożonymi relingami i taki mi przyszło do głowy że (nie wiem to tylko teoria). Specjalnie napisałem w rejsach bojowych bo tak zdjęcia są podpisane generalnie. 

No i naszła mnie taka mysl że niemiaszki jak juz wypłynęli tymi swoimi hołubionymi cackami to d bali o wszystko i jak był rejs bojowy to składali... ? 

 

Edited by laskonogi
Link to post
Share on other sites

No właśnie, cenna uwaga. Temat generalnie bez wielkiego znaczenia ale.

Większość zdjęć podczas strzelań pokazuje, że składanie nie mogło być żadną zasadą co najwyżej przypadkiem. Te zdjęcia które pewnie masz też mogą zawierać błędne opisy co nie jest takie rzadkie w różnych monografiach, niestety mam na to dowodów aż nadto. A zwłaszcza, że trochę trując z lekka (celowo) dotykamy sprawy całkowicie marginalnej. Na przykład w kilku monografiach o Scharnhorscie nie ma takiego ani jednego, no chyba że jestem ślepy.

Link to post
Share on other sites

Kurde, fajna dyskusja się wywiązała, może i temat marginalny, ale jest merytorycznie, brakowało tutaj tego ostatnimi czasy :piwo:

Te złożone relingi są o tyle ciekawe, że na dioramie morskiej można się pokusić o wykonanie takich na modelu :szczerbol:

Link to post
Share on other sites

no to dobrze.... cobyś mógł spokojnie spać @Piotras 😉

A i poczuł przekonanie...

USS Arkansas - ćwiczenia artyleryjskie lata 30:

Image may contain: 1 person, outdoor

i ów BB 33 w czasie lądowania na plażach Normandii w stanie gotowości bojowej:

Image may contain: one or more people

oraz decydująca salwa - również Normandia i również Arkansas:

Zdjęcie

widzisz tam relingi? Oczywiście to, że ich nie widać to nie musi znaczyć, że ich nie ma... 😉 ale poproszę o czytelne zdjęcia z 2WS z salwą i widocznymi relingami....

 

i żeby nie było... jak dopływał na Operacje D-Day to relingi miał pięknie postawione :)

USS Arkansas On Atlantic Crossing : News Photo 

Edited by blacman
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

najlepszy jest napis na 1 zdjęciu - kocham takie smaczki. 

ciekawe zę na 2 od góry orlikona nawet nie odpakowali P)

Edited by laskonogi
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.