Jump to content

Republic P-47D Thunderbolt Academy 1:72


Recommended Posts

Następne "dzieło". Tym razem nie napiszę że prosto z pudła bo zmieniłem kalkomanie :mrgreen:.Jaki jest model Academy każdy wie więc nie będę się rozpisywał.Nie zmieniałem nic  w bryle modelu.

iUGVcgel.jpgkr9CH0zl.jpgLE92eIgl.jpgXrCU3zZl.jpgNGsh4lHl.jpgOttgiSJl.jpgCaOm2pcl.jpgL3pZOX7l.jpg

Edited by Xmen
  • Like 7
Link to post
Share on other sites

No, no, niezła sztuka koledze się wymalowała. Ładnie wygląda ten dzbanek. Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, abtb napisał:

No, no, niezła sztuka koledze się wymalowała

Tak jakoś wyszło ,przez przypadek..

 

7 minut temu, abtb napisał:

Ładnie wygląda ten dzbanek

Dzięki.

 

7 minut temu, abtb napisał:

Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu. 

Dla mnie też ale znalazłem zdjęcie że tak miał i choćby z tego powodu jest dla mnie ciekawy.

Link to post
Share on other sites
No, no, niezła sztuka koledze się wymalowała. Ładnie wygląda ten dzbanek. Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu. 
W insteukcji Techmodu z moim zestawem (HV-Z) tez sa dwie gwiazdy na dole. Pewnie Greatgonzo by wiedział dlaczego.
A dzbamek fajnie sie prezentuje tylko, czy nie jest za vardzo blyszczący?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

Wbrew pozorom rzadko spotykany - podoba się.

2 godziny temu, sebastain napisał:

czy nie jest za vardzo blyszczący?

Przyłączam się do pytania. A od siebie dodam drugie: są jakieś kwity na te zamalowane na zielono pasy szybkiej identyfikacji na usterzeniu?

2 godziny temu, abtb napisał:

Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu. 

Ponoć również miały ułatwiać naziemnym (i nawodnym) identyfikację swój-obcy.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Częściowo opierałem się na tych zdjęciach.Piszę częściowo bo na zdjęciach jest bardziej zużyty . 

 

98bcf986ff6960728f1ecad26672e0af.jpg

unnamed (1).jpg

Trochę się błyszczy.

Zdjęcia pobrane tylko na potrzeby dyskusji.

Edited by Xmen
Link to post
Share on other sites
Częściowo opierałem się na tych zdjęciach.Piszę częściowo bo na zdjęciach jest bardziej zużyty . 
 
98bcf986ff6960728f1ecad26672e0af.thumb.jpg.42a8804c891c009771c648826f0ff2c2.jpg
954259812_unnamed(1).jpg.a0979397ac834b417fb796fba4b34263.jpg
Trochę się błyszczy.
Zdjęcia pobrane tylko na potrzeby dyskusji.
Nie mam więcej pytań :)

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Link to post
Share on other sites

Zestaw nie powala zgodnością z oryginałem. Szczudłowate podwozie, antena jak do poganiania bydła, kuriozalne felgi ... nie pomagają i łagodzą błędy wykonania, bo w sumie w tej sytuacji co za różnica? Gdyby jednak ktoś chciał zbudować przyzwoitego P-47 to warto zwrócić uwagę na kilka miejsc charakterystycznych dla tego samolotu, a często traktowanych po macoszemu.

Łączenie kolorów kamuflażu. W modelu zupełna fantazja, a to rzecz powtarzalna i pozwalająca często z dużym przybliżeniem określić producenta i model.

Przestrzeń pod limuzyną za pilotem - kolor kamuflażu, rzecz typowa dla amerykańskich myśliwców z okresu.

Umiejscowienie i sposób malowania belki gwiazdy w okolicach wylotu powietrza intercoolera. Ruchome klapy wprowadzają tu nieco zamieszania i wyglądało to różnie w zależności od pozycji gwiazdy, okresu, a czasem, od indywidualnych decyzji malującego.  Warto przyjrzeć się temu elementowi w danym egzemplarzu. Tu nie wyszło.

Sposób zamalowania pasów identyfikacyjnych ETO na usterzeniu. Użycie koloru wyglądającego na Medium Green jest nieuzasadnione. Malowano to OD, tyle, że świeża farba odcinała się od zużytego nieco kamuflażu. Stąd ciemniejszy odcień widoczny na czarno białych i kolorowych zdjęciach. Można też podejrzewać użycie MAPowskiego Dark Green, ale to mało istotna różnica, bo i kolory różniły się nieznacznie.

Szerokość żółtych końcówek śmigieł określona byłą instrukcją. Nie da się wykluczyć odstępstw, ale te, szczególnie jeśli znaczne jak w modelu, wymagają jakiegoś uzasadnienia w źródłach.

Malowanie oznaczeń grup i dywizjonów w VIIIAF zmieniało się stosunkowo dynamicznie. W ciągu kilku miesięcy samolot zmieniał wizerunek kilkakrotnie. W okresie, który przedstawiony jest na modelu, nie sposób dopatrzeć się istnienia oznaczeń zestrzeleń. Można upierać się, że to wina jakości zdjęcia, ale chodzi o to, że warto trochę uważać, by nie dać się zwieść zdjęciom prezentującym samolot w innym czasie.

W 56th FG (zresztą nie tylko) praktykowano zwyczaj woskowania powierzchni samolotów. Wielotygodniowe zmagania obsługi miały dorzucić pilotom te kilka dodatkowych mph. Czy ostateczny efekt wychodził poza sferę morale to inna dyskusja, ale na pewno skutkował efektownym połyskiem tak potraktowanych myśliwców. Z modelarskiego punktu widzenia to wyzwanie, bo wosk nie jest bardzo trwałym wykończeniem i zużywa się nierównomiernie, ale gdy chodzi o interpretację zdjęć, to jest o co zahaczyć.

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
36 minut temu, greatgonzo napisał:

Zestaw nie powala zgodnością z oryginałem. Szczudłowate podwozie, antena jak do poganiania bydła, kuriozalne felgi ... nie pomagają i łagodzą błędy wykonania, bo w sumie w tej sytuacji co za różnica? Gdyby jednak ktoś chciał zbudować przyzwoitego P-47 to warto zwrócić uwagę na kilka miejsc charakterystycznych dla tego samolotu, a często traktowanych po macoszemu.

Łączenie kolorów kamuflażu. W modelu zupełna fantazja, a to rzecz powtarzalna i pozwalająca często z dużym przybliżeniem określić producenta i model.

Przestrzeń pod limuzyną za pilotem - kolor kamuflażu, rzecz typowa dla amerykańskich myśliwców z okresu.

Umiejscowienie i sposób malowania belki gwiazdy w okolicach wylotu powietrza intercoolera. Ruchome klapy wprowadzają tu nieco zamieszania i wyglądało to różnie w zależności od pozycji gwiazdy, okresu, a czasem, od indywidualnych decyzji malującego.  Warto przyjrzeć się temu elementowi w danym egzemplarzu. Tu nie wyszło.

Sposób zamalowania pasów identyfikacyjnych ETO na usterzeniu. Użycie koloru wyglądającego na Medium Green jest nieuzasadnione. Malowano to OD, tyle, że świeża farba odcinała się od zużytego nieco kamuflażu. Stąd ciemniejszy odcień widoczny na czarno białych i kolorowych zdjęciach. Można też podejrzewać użycie MAPowskiego Dark Green, ale to mało istotna różnica, bo i kolory różniły się nieznacznie.

Szerokość żółtych końcówek śmigieł określona byłą instrukcją. Nie da się wykluczyć odstępstw, ale te, szczególnie jeśli znaczne jak w modelu, wymagają jakiegoś uzasadnienia w źródłach.

Malowanie oznaczeń grup i dywizjonów w VIIIAF zmieniało się stosunkowo dynamicznie. W ciągu kilku miesięcy samolot zmieniał wizerunek kilkakrotnie. W okresie, który przedstawiony jest na modelu, nie sposób dopatrzeć się istnienia oznaczeń zestrzeleń. Można upierać się, że to wina jakości zdjęcia, ale chodzi o to, że warto trochę uważać, by nie dać się zwieść zdjęciom prezentującym samolot w innym czasie.

W 56th FG (zresztą nie tylko) praktykowano zwyczaj woskowania powierzchni samolotów. Wielotygodniowe zmagania obsługi miały dorzucić pilotom te kilka dodatkowych mph. Czy ostateczny efekt wychodził poza sferę morale to inna dyskusja, ale na pewno skutkował efektownym połyskiem tak potraktowanych myśliwców. Z modelarskiego punktu widzenia to wyzwanie, bo wosk nie jest bardzo trwałym wykończeniem i zużywa się nierównomiernie, ale gdy chodzi o interpretację zdjęć, to jest o co zahaczyć.

Aleś się rozpisał. Ja o tym wszystkim wiem tylko że ja traktuje to hobby zupełnie na luzie .Bez zbędnej spiny.Dla mnie sklejanie modeli to hobby jak każde inne. Mnie się podoba i to jest najważniejsze.

Ps.Modele pokazuję bo jeszcze mi się chce.

Edited by Xmen
Link to post
Share on other sites

Czekaj, Ty jesteś ten ochli co to co dwa miesiące oświadcza, że kończy pokazywać modele w sieci i wszyscy proszą go, żeby jednak pokazywał? Jeśli tak, to oczywiście, olej to co piszę i niech pozostanie:

Cytat

Gdyby jednak ktoś chciał...

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
38 minut temu, greatgonzo napisał:

Czekaj, Ty jesteś ten ochli co to co dwa miesiące oświadcza, że kończy pokazywać modele w sieci i wszyscy proszą go, żeby jednak pokazywał? Jeśli tak, to oczywiście, olej to co piszę i niech pozostanie:

 

Nikt mnie nie prosi ani nie przekonuje.Nie wiem skąd te informacje.Poprostu się zastanawiam czy warto pokazywać to co robię.Kiedyś nie pokazywałem i też było ok.Nie mam też "ciśnienia" jak co niektórzy na "krasnale".Wiem też że niektórym osobom ciężko przyjąć do wiadomości że nie wszyscy traktują to hobby śmiertelnie poważnie. Nie latam że suwmiarką nie odtwarzam według planów i zdjęć wszystkich linii i luków.Nie przeglądam tomów literatury i zasobów internetu by wyłapać niuanse malowanie.Robię sobie prosto z pudełka ewentualnie zmieniając malowanie.Sprawia mi to radochę (jeszcze).Czy to coś złego?

 

Edited by Xmen
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.