Jump to content

Spitfire MkIIA, 1:48


Recommended Posts

Uświadomiłem sobie, że trochę wymądrzam się tu na forum. A uważam, że w dobrym tonie jest, by każdy mógł sobie zerknąć na to co wykonują typkowie, którzy nie cofają się przed wyrażaniem swoich opinii w różnych modelarskich tematach. A jak jeszcze udzielają rad, albo serwują krytykę,  to już w ogóle.  Nie, że to jak się robi modele miało by oznaczać tworzenie jakichś ograniczeń do wypowiedzi. Ale dobrze  jest, by czytający te wypowiedzi mogli sobie łatwo sprawdzić, jak teoria przekłada się na praktykę. To na ogół pomaga w wyrobieniu sobie opinii o wartości róznych twierdzeń. Tymczasem tu na Modelworku nie było dotąd żadnej mojej galerii, co oznacza, że robię za klasycznego erotomana gawędziarza. Trzeba to nadrobić. Model jest już dość stary, obciążony niedoskonałościami wynikającymi ze specyficznego przebiegu budowy. O wtopach zwyczajnych, z winy autora nawet nie wspominam, bo to rzecz oczywista.  Zatem pewnie znany niektórym. Jednak w międzyczasie pojawiło się w naszym światku nieco nowych osób, więc może chociaż oni nie machną ręką na tę galerię samolotu, który dla mnie zostanie zawsze Spitem Urbanowicza.

Odwrotnie niż to się przyjęło, po galerii przedstawię jeszcze skrócony warsztat. Ale tak będzie dobrze, bo warsztat będzie niekompletny i nietypowy. Lepiej, żeby było do czego się odnieść.

 

O, tu:

Na P8038 latał oczywiście przede wszystkim Wojciech Kołaczkowski (RF-W jak Wojtek) i inni piloci 303sq od marca 1941. W dwóch misjach w kwietniu i maju 1941 W/Cdr Witold Urbanowicz prowadził 1 Skrzydło Myśliwskie pilotując tego Spita. Samolot później trafił do 452 dywizjonu RAAF. Słynny irlandzki as Brendan 'Paddy' Finucane zaliczył na nim 3 pewne strącenia i kilka zespołowych.

4468.jpg

4469.jpg

4470.jpg

4471.jpg

4472.jpg

4474.jpg

5000.jpg

5002.jpg

Edited by greatgonzo
  • Like 5
Link to post
Share on other sites

I parę takich o. Za fotomontaż na lotnisku odpowiedzialny jest w zasadzie Spiton. Ja tylko troszkę podrasowałem fotkę, żeby bardziej grała z moim gustem, czego w żadnym razie nie można mylić z tym, że ją poprawiłem. Lotnisko, a raczej jego resztki, poniemieckie z okolic mojego miasta. Przez pewien czas stacjonował na nim ogólnie znany pułk 'Normandie- Niemen'. Plus gablotka wystawowa i okładka dokumentacji.

 

17.jpg

18.jpg

19.jpg

20.jpg

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Ładny Spitfire.Mam tylko dwie uwagi i jedno pytanie.

Pierwsza uwaga :Za bardzo pootwierany jak dla mnie i traci na tym jego rasowa sylwetka.

Druga uwaga: Bez zbliżeń wygląda lepiej.Na zbliżeniach wychodzą rzeczy takie jak ta plama dookoła godła z prawej strony.Chyba ze tak ma być to wtedy nie ma sprawy.

I na koniec pytanie: Czy wnęka podwozia na prawym skrzydle ma być w kolorze sky czy jednak czarna?Pytam tak na przyszłość gdyby mnie naszła ochota na Spita z czarnym skrzydłem

Moje uwagi nie zmieniają faktu że model wyszedł wart uwagi.:super:

Link to post
Share on other sites

Model znam  i podziwiam. Dla mnie obok spita Krzyśka T. to modele wzorcowe. Nic tu nie jest przypadkowe

ani plama ani kąt  podwozia. :cool:

Żeby robić takie modele trzeba mieć wiedzę i chęci. Sam nie raz czerpałem z Twojej wiedzy choć czasem byłem oporny, Dziękuję.

Szkoda że takich modelarzy coraz mniej na forach.

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, marek d napisał:

Model znam  i podziwiam. Dla mnie obok spita Krzyśka T. to modele wzorcowe. Nic tu nie jest przypadkowe

ani plama ani kąt  podwozia. :cool:

Bez obrazy ale wolałbym gdyby to autor modelu mi odpowiedział.Z drugiej strony też widać ciemniejszą obwódką dookoła godła.Dlatego pytam czy tak ma być bo ktoś by mógł pomyśleć że to ślady filmu od kalkomanii.Niestety modelu na żywo nie widziałem i mogę się opierać tylko na tym co widać na zdjęciach.

Edited by Xmen
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, marek d napisał:

Model znam  i podziwiam. Dla mnie obok spita Krzyśka T. to modele wzorcowe. Nic tu nie jest przypadkowe

ani plama ani kąt  podwozia. :cool:

Żeby robić takie modele trzeba mieć wiedzę i chęci. Sam nie raz czerpałem z Twojej wiedzy choć czasem byłem oporny, Dziękuję.

Szkoda że takich modelarzy coraz mniej na forach.

Chyba wiem o ktory model ci chodzi w 1/72 :D. A co do tego modelu to tylko gratuluje wiedzy, samozaparcia i wykonania bo model wykonany w klasie kosmicznej :super: :piwo:

Link to post
Share on other sites

Widać, że za doskonałą wiedzą historyczno-techniczna na temat lotnictwa idzie doskonały warsztat modelarski. 

Jak dla mnie model rewelacyjny, świetnie polakierowany z logicznie naniesonymi śladami eksploatacji. 

Jako osoba lubiącą detal to mógłbym się tylko czepis kilku szczegółów, które można by wykonać nieco staranniej. Z drugiej strony są to tak małe elementy, że pewnie nikt na to nawet uwagi nie zwróci. 

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Xmen napisał:

Bez obrazy ale wolałbym gdyby to autor modelu mi odpowiedział.Z drugiej strony też widać ciemniejszą obwódką dookoła godła.

Pewnie doczekasz się odpowiedzi. Cierpliwości.

Nie od dziś wiadomo że makro wrogiem modelarza jest.

2 godziny temu, Adamo722 napisał:

Chyba wiem o ktory model ci chodzi w 1/72 :D. A co do tego modelu to tylko gratuluje wiedzy, samozaparcia i wykonania bo model wykonany w klasie kosmicznej :super: :piwo:

Nie mam na myśli ten:

http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?f=89&t=50441

Link to post
Share on other sites

Specjalnie robiłem 'rzeźnickie' zbliżenia, żeby pokazać także niedoskonałości  wykonawcze. Wprawdzie warto przy tym uświadomić sobie skalę, ale też zobaczyć, że każdy ma przed sobą pole do poprawy.

 

Co ja się nakombinowałem, żeby uzyskać odpowiedni efekt obwódki wokół godła. Najpierw kombinowałem jak koń pod górę, żeby zdecydować się na jakąś wersję przyczyny jej powstania, a potem to już trzeba było obczaić to technicznie i wykonać do akceptowalnego efektu. Rysowanie kalkomanii tu pomijam, bo i tak trzeba było to zrobić.  Od początku wiedziałem, że ten element będzie przyczyną zarzutów, bo faktycznie przypomina popularny błąd. Ale taki efekt występuje na oznakach 303-go na wielu samolotach i grzech byłoby nie pokazać takiej ciekawostki.

Link to post
Share on other sites

To nie jest zarzut. Broń Boże. Po prostu chciałem wiedzieć  czy tak było. W wielu modelach tego nie widać i stąd moje pytanie. Model bardzo ładny. Co do tego nie mam  żadnych wątpliwości. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, rymulus napisał:

Widać, że za doskonałą wiedzą historyczno-techniczna na temat lotnictwa idzie doskonały warsztat modelarski. 

Jak dla mnie model rewelacyjny, świetnie polakierowany z logicznie naniesonymi śladami eksploatacji. 

Muszę się podpisać obiema rękami pod tymi zdaniami, sam bym lepiej tego nie wyraził...

Wiedza, umiejętności, logika i konsekwencja....

Szacun...

Link to post
Share on other sites

Co do Twojej merytoryki w komentarzach na forum, to raczej nie budzi ona zastrzeżeń.  Jednak jeśli ktoś mógłby mieć wątpliwości,  to nic trudnego jest zweryfikować forumowego "mądralę". Jeśli wie o czym mówi, to można łatwo znaleźć to, co robi i jak bardzo jego wypowiedzi pokrywają się z praktyką. Co do twojej pracy, widziałem niektóre Twoje modele na stronie, więc nie miałem wątpliwości co do tego co piszesz a zarazem jestem wdzięczny za każdą uwagę w innych warsztatach ( a nierzadko łapię się na tym, że czekam na twój komentarz :) ).

A powyższy model jest tylko potwierdzeniem Twojej wiedzy. Bardzo przyjemnie się ogląda i wyciąga wnioski, co mogę poprawić w swoich kolejnych modelach. 

Świetny model i bardzo przemyślany post.

 

Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, Xmen napisał:

To nie jest zarzut. Broń Boże. Po prostu chciałem wiedzieć  czy tak było. W wielu modelach tego nie widać i stąd moje pytanie.

Zarzut, błąd, niedoróbka, uwaga, cokolwiek. I niekoniecznie, że od Ciebie. To po prostu przypomina nierzadko spotykaną niedoskonałość pracy modelarza i w naturalny sposób budzi takie skojarzenia. W ogóle ja tu używam słowa 'zarzut' zupełnie bez pejoratywnego zabarwienia. Zarzucenie błędu, jeśli zasadne, jest normalnym elementem oceny modelu; całkowicie neutralnym. Jeśli jest bezzasadne, to nadal tylko przyczynek do wyjaśnień w rozmowie. Dopiero gdy jest złośliwe staje się problemem.

 

Bardzo dziękuję Wam za dobre słowa, to niezwykle miłe.

Marek, ja też bardzo lubię Twoje prace. To dlatego zdarza mi się do nich przyczepić, że budzą emocje. Koło nijakich modeli łatwo jest przejść obojętnie, a Twoje grają na tych emocjach i prowokują do przezwyciężenia lenistwa i napisania uwag. I jeszcze tematy są często pode mnie..., czego chcieć więcej?! :)

 

Aha, wnęka podwozia. Generalnie nie sposób mieć pewność jak malowano te wnęki, szczególnie we wcześniejszych Spitfire. Instrukcje są niejednoznaczne,  zdjęcia bardzo nieliczne, i jeszcze dochodzi kwestia dość intensywnego 'serwisu' tych okolic.  Tu jeszcze mamy element przemalowania fabrycznej wersji. Z różnych możliwości wybrałem tę, która najlepiej wg mnie przedstawia historię zmian w malowaniu i jest solidnie umocowana historycznie. To wcale nie oznacza, że jest najbardziej prawdopodobna. Można całkiem zasadnie argumentować przeciwko takiemu wyglądowi spodu RF-W.

Model zawiera więcej takich ciekawostek, także konstrukcyjnych, co do których nie ma pewności czy i jak występowały w tym samolocie. Ale to mój jedyny w życiu Spitfire i zależało mi by takie rzeczy pokazać. Szczególnie, że nie ma też pewności, że ich nie było.

Edited by greatgonzo
Link to post
Share on other sites

Właśnie ta wnęka mnie  zainteresowała  szczególnie. Bardzo ciekawie to wygląda. Spita II z 303 pewnie nigdy nie zrobię ale co szkodzi zapytać.Mam nadzieję że  autor modelu nie ma do mojej skromnej osoby  urazy za te pytania i uwagi.

Link to post
Share on other sites

Fajnie, że zdecydowałeś pokazać model szerszej publiczności. Daje dobry punkt odniesienia do tego jak rozumieć starania w sferze detalu i koloru i spadku znaczenia sporu w przedmiocie co ważniejsze.

Zresztą na tym tle odnoszę wrażenie, że rozumne planowanie malowania i adekwatny dobór technik stał się powszechniejszy, pomijając oczywiście konieczne dla początkujących przejście przez choroby wieku dziecięcego.

Model jawi mi się jako kompletny, jako obserwatorowi nie przeszkadzają mi błędy o których wspominasz, a których nie widzę i o nich nie wiem.

Otwarcia w mojej ocenie nie burzą sylwetki, co zresztą jest w głównej mierze zasługą projektantów oryginału.

To o co mógłbym prosić to czasami nieco więcej dokładnych opisów własnych technik w zakresie koloru - nie jest przecież tajemnicą, że wiesz na ten temat więcej niż przeciętny modelarz :)

Link to post
Share on other sites

Podpisuję się obiema rękoma, a nawet nogami pod "Achami" i "Ochami" Szanownych przedmówców :super:

Jak najbardziej bardzo przyjemnie się ogląda fotki tego Spita, mam pytanie: jakiej formy jest model?

Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Mikolaj75 napisał:

To o co mógłbym prosić to czasami nieco więcej dokładnych opisów własnych technik w zakresie koloru - nie jest przecież tajemnicą, że wiesz na ten temat więcej niż przeciętny modelarz

Mikołaj weź na warsztat Spita albo Mustanga a najlepiej P- 47 i masz Gonza w pakiecie. :cool:

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, marek d napisał:

Mikołaj weź na warsztat Spita albo Mustanga a najlepiej P- 47 i masz Gonza w pakiecie. :cool:

Moze lepiej go nie sluchaj :nauka2:nie mam zamiaru ogladac warsztatu nastepna dekade:wojo: Moze jakis szybszy projekt:wpier:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.