Jump to content

Recommended Posts

3 godziny temu, toled napisał:

 Cayman prowadzi Cię za rączkę, więc jak umiesz malować, to powinno wyjść dobrze, nie doprowadź go przypadkiem do zawału minimum do przyszłego tygodnia, bo mi graty jeszcze musi wysłać 🤣

Bez obaw, stan przedzawałowy już chyba mam ale teraz wszystko zależy od Bartka czy ma miękką pupę czy twardą.😜

Link to post
Share on other sites
  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Ja chciałem tylko poinformować kolegów z podforum lotnictwa - zwrotów nie przyjmujemy 

Trza być twardym a nie miętkim 😉 Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Gdzieś tam te umiejętności masz, ale masz jedną największą wadę, która w sumie wyklucza się z modelarstwem, otóż jest nim brak ci

Nie raz za gówniaka smarkałem Pure Red z Tamiyi 🤣🤣

Posted Images

Tak wygląda lakier 1K.  Nawet po wielu warstwach kurczy się i potem jest potrzebna polerka. 

Mnie się tylko nie podoba połączenie zderzaka z maską. 

Ja bym położył jeszcze jedną warstwę i jechał dalej z tym modelem. Perfekcyjny lakier będzie przy 10 modelu samochodu , a nie przy pierwszym. Jest o wiele trudniejsze niż lakierowanie pojedynczych i mniejszych części modelu motocykla.

Edited by nn31
dopisane
Link to post
Share on other sites

Niestety, ale nawet dla mnie są jakieś granice. Lakier mnie pokonał i odpuszczam modele aut. Nawet nie chce mi się pisać co poszło nie tak. Odpuszczam i żyję sobie spokojnie. Teraz albo przerwę sobie robię, albo motocykl, a może coś gdzie nie trzeba się babrać z tym cholernym lakierem.

Link to post
Share on other sites

Ja to podejrzewam, że problem jest już na etapie bazy, te plamy wyglądają jakby to były widoczne twoje ruchy aerografem.
To jak masz jakąś ofertę sprzedaży to pisz PW.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, jakub476 napisał:

Ja to podejrzewam, że problem jest już na etapie bazy, te plamy wyglądają jakby to były widoczne twoje ruchy aerografem.

Może trzeba po prostu położyć więcej tego srebrnego, bo jest słabe krycie. 

Na razie jest mało lakieru i wszystkie linie są wyraźne.

Dlatego ja bym spróbował zamiast zmywania pomalować jeszcze raz tym srebnym. Ale tak za tydzień lub dwa, jak bezbarwny się utwardzi.  Jak wyjdzie ostatecznie za grubo to i tak będzie tyle samo roboty przy zmywaniu. 

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 21.02.2021 o 14:41, Bartas89 napisał:

Niestety, ale nawet dla mnie są jakieś granice. Lakier mnie pokonał i odpuszczam modele aut. Nawet nie chce mi się pisać co poszło nie tak. Odpuszczam i żyję sobie spokojnie. Teraz albo przerwę sobie robię, albo motocykl, a może coś gdzie nie trzeba się babrać z tym cholernym lakierem.

Wydaje mi się ze zbyt ambitnie do tego podchodzisz , jak to się mówi nie od razu Kraków zbudowano.

Ja tez buduje pierwszy model auta i nie jest łatwo , ale wiem tez ze przy pierwszym nie bede miał takiego efektu jak Dorotka czy cayman i wielu innych świetnych modelarzy. Tu trzeba czasu ja przeszedłem przez samoloty , statki , pancerkę i teraz próbuje sił tu.

Jest tu dozo ludzi którzy służą dobrym słowem a i potrafią wyśmiać i opier***  , powinieneś skończyć ten model dla spokoju swojej psychiki i Dorotki 😂.

Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Przemek R napisał:

(...)

Jest tu dozo ludzi którzy służą dobrym słowem a i potrafią wyśmiać i opier***  , powinieneś skończyć ten model dla spokoju swojej psychiki i Dorotki 😂.

 

Bez przesady, stan mojej psychiki nie jest uzależniony od poczynań Bartasa i generalnie mam wywalone na to czy będzie kontynuował zabawę z cywilami, czy pójdzie w inne rzeczy... Z tego co pamiętam to zanim udało mi się cokolwiek dobrze polakierować to minęło z 10 modeli... Przemyślenia moje w tej materii są takie, że lepiej nauczyć się jednego lakieru (u mnie pierwszy był to akurat GX100), niż latać po sklepach i szukać tego jedynego, cudownego, który się kładzie bezproblemowo. Takiego lakieru według mnie nie ma. No i trzeba się uzbroić w cierpliwość, tudzież być otwartym na krytykę. Porażki nas za każdym razem czegoś uczą, później kiedy już wiemy "jak", jest trochę "nudno"  :diabel:   

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Dorotka napisał:

Z tego co pamiętam to zanim udało mi się cokolwiek dobrze polakierować to minęło z 10 modeli... Przemyślenia moje w tej materii są takie, że lepiej nauczyć się jednego lakieru (u mnie pierwszy był to akurat GX100), niż latać po sklepach i szukać tego jedynego, cudownego, który się kładzie bezproblemowo. Takiego lakieru według mnie nie ma. No i trzeba się uzbroić w cierpliwość, tudzież być otwartym na krytykę. Porażki nas za każdym razem czegoś uczą, później kiedy już wiemy "jak", jest trochę "nudno"  :diabel:   

Dokładnie, u mnie też było tak samo zanim opanowałem Clear. Ostatnio robiłem porządki i wyjąłem z pudeł pierwsze modele i pierwsze co, to się uśmiałem  🤣 jak ja mogłem robić takie ulepy, nawet miałem już je spakować do śmieci ale zabolało mnie serce i dostały drugą szansę , z powrotem poszły do pudeł.  Co do lakieru też jestem tego samego zdania, że nie ma idealnego i cudownego cleara bo każdym można polakierować ale to zależy przede wszystkim od lakiernika i jego ręki a nie od towaru.!!!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Trza być twardym a nie miętkim 😉 Nikt tu nikogo do niczego nie zmusza. Gdzieś tam te umiejętności masz, ale masz jedną największą wadę, która w sumie wyklucza się z modelarstwem, otóż jest nim brak cierpliwości. Prawda jest taka, że model prosto z pudła zrobiony z dokładnością, to min. miesiąc roboty, waloryzowany - ze 3 miesiące (nie dotyczy Dorotki :diabel: )  Przykład - ja Citroena DS 21 robiłem tylko 16 dni, ale w modelarni siedziałem po 8 godzin dziennie (!). Dla odmiany Niemiecki Tramwaj dioramę z oświetleniem robiłem 1.5 roku mając tylko wolne weekendy. 

Dlatego jeżeli nie masz cierpliwości i chciałbyś mieć gotowy model na już odpuściłbym to hobby albo robił modele, gdzie nie wymagana jest taka dokładność. Bo prawda jest taka, że można pomalować kastę w 24h, ale bardziej skłaniałbym się do stwierdzenia, że proces ten dla nowicjusza z bezpiecznym czasie schnięcia to z min, tydzień zabawy. 

A najważniejsze to jedno - nie zmuszać się. Jeżeli nie masz w danym momencie ochoty sklejać - nie sklejaj, ja też wielokrotnie mam lepsze lub gorsze dni i bywało, że zanim złapałem na nowo natchnienie  to mijały 2-3 tygodnie. 

  • Like 5
Link to post
Share on other sites

Toled

To nie chodzi o brak cierpliwości. Jej się nauczyłem przy Yamasze. Chodzi o to, że robienie w kółko tego samego jest delikatnie mówiąc, męczące. Cały czas mam jakieś problemy z lakierem. I ciągle tylko zmywanie, lakierowanie. Mam tego dość i nie będę kopał się z koniem, bo modelarstwo to ma być przyjemność, a nie udręka. A ostatnio stało się niestety udręką. 

Wracając do konkretnego lakieru, to dzieją się z nim dziwne rzeczy, o których najstarsi modelarze nie słyszeli. Czemu zmywa wszystko co pod nim? Czemu są jakieś plamy na masce? Tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi 😛

Link to post
Share on other sites

Zmywa bo jest za grubo z lakierem, też tak kiedyś z ZP miałem jak przesadzałem z grubością warstw. Mi się lakier zmieszał z bazą i podkładem, a na dodatek wżarł w plastik. Jak znajdę fotkę to wstawie, nie wiem czy ma to znaczenie ale tak działo się u mnie przy metaliku.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bartas89 napisał:

To nie chodzi o brak cierpliwości.

 (...)

I ciągle tylko zmywanie, lakierowanie. Mam tego dość i nie będę kopał się z koniem, bo modelarstwo to ma być przyjemność, a nie udręka.

 

Faktycznie, nie o brak cierpliwości chodzi.... Ja, kiedy zaczynałem przygodę z modelarstwem w latach 80-tych ubiegłego wieku przez trzy miesiące w modelarni uczyłem się tylko posługiwania pilnikami... Do modelu nikt mi nie dał się dotknąć nawet... Ty Bartas chciałbyś mieć przyjemność od razu, natychmiast. I to na poziomie, że innym opadną szczęki... W modelarstwie tak się nie da i w wielu innych sprawach też nie.  Sorry, ale co Ty sobie wyobrażałeś? Że co masz dobry sprzęt, dobry lakier i już? Tak nie ma! Jeszcze trzeba coś umieć, a tego się trzeba zwyczajnie nauczyć! Ani lakier, ani aero nie maluje... Jak umiesz jest przyjemność, jak nie umiesz nie ma. Jazda na rowerze też jest przyjemna jak się umie jeździć. Koniec, kropka. 

 

Edited by Dorotka
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, toled napisał:

 Przykład - ja Citroena DS 21 robiłem tylko 16 dni, ale w modelarni siedziałem po 8 godzin dziennie (!)

Skąd wy ludzie macie tyle czasu?! Ja tyle wolnego czasu to miałem ostatnio w podstawówce i gimnazjum w wakacje 😂 Ostre zazdro :zly::szczerbol:

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Bartas89 napisał:

Skąd wy ludzie macie tyle czasu?! Ja tyle wolnego czasu to miałem ostatnio w podstawówce i gimnazjum w wakacje 😂 Ostre zazdro :zly::szczerbol:

 

Pewnie lepiej go sobie organizujemy  :diabel:

Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Dorotka napisał:

 

Pewnie lepiej go sobie organizujemy  :diabel:

Powiem Ci, że z małym dzieckiem sobie go dość sporo organizuje. Ale 6 czy 8 godzin to totalna abstrakcja. Jakbym miał dwójkę dzieci to pewnie w ogóle bym nie miał czasu na modelarstwo. Mam znajomych co mają jedno dziecko i musieli z wszystkiego zrezygnować, bo potomek był tak absorbujący. Ja na szczęście mam wyrozumiałą żonę i pozwala mi na moje hobby, do którego zalicza się nie tylko modelarstwo. 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bartas89 napisał:

Powiem Ci, że z małym dzieckiem sobie go dość sporo organizuje. Ale 6 czy 8 godzin to totalna abstrakcja. Jakbym miał dwójkę dzieci to pewnie w ogóle bym nie miał czasu na modelarstwo. Mam znajomych co mają jedno dziecko i musieli z wszystkiego zrezygnować, bo potomek był tak absorbujący. Ja na szczęście mam wyrozumiałą żonę i pozwala mi na moje hobby, do którego zalicza się nie tylko modelarstwo. 

 

 

Skoro organizujesz go sporo, jak sam napisałeś, to jednak go masz. Więc nie w braku czasu problem, a w efektywności jego wykorzystywania, przynajmniej jeżeli chodzi o modelarstwo. 

 

 

 

Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Dorotka napisał:

 

 

Skoro organizujesz go sporo, jak sam napisałeś, to jednak go masz. Więc nie w braku czasu problem, a w efektywności jego wykorzystywania, przynajmniej jeżeli chodzi o modelarstwo. 

 

 

 

Ja nie narzekam, że mi nie wychodzi bo mam mało czasu. Tylko byłem zszokowany ilością czasu który może poświęcić Toled i, że mu zazdroszczę :szok:

Link to post
Share on other sites

Cóż, mnóstwo czasu miałem na pierwszym etapie pandemii, bo głupi się zamknąłem na 2 miesiące.  Jeżeli pracuję, to czasem znajdę ze 2 godzinki po 18, no i weekendy należą do mnie - mogę siedzieć nawet i 12 godzin - tylko czasem szkoda życia 😜 Po pewnym czasie do człowieka dociera, że nie ma sensu cisnąć w to non stop, bo jeszcze inne rzeczy są. Obecnie modeluje tylko wtedy, gdy mam na to chęci 😉 

Link to post
Share on other sites
Teraz, toled napisał:

Cóż, mnóstwo czasu miałem na pierwszym etapie pandemii, bo głupi się zamknąłem na 2 miesiące.  Jeżeli pracuję, to czasem znajdę ze 2 godzinki po 18, no i weekendy należą do mnie - mogę siedzieć nawet i 12 godzin - tylko czasem szkoda życia 😜 Po pewnym czasie do człowieka dociera, że nie ma sensu cisnąć w to non stop, bo jeszcze inne rzeczy są. Obecnie modeluje tylko wtedy, gdy mam na to chęci 😉 

Moja intuicja podpowiada mi, że nie masz żony i dzieci 🙃

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Bartas89 napisał:

Moja intuicja podpowiada mi, że nie masz żony i dzieci 🙃

Twoja intuicja dobrze podpowiada :D Po co robić sobie pod górkę :D Na wszystko w życiu przyjdzie czas 🤣

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Bartas89 napisał:

Moja intuicja podpowiada mi, że nie masz żony i dzieci 🙃

 

Hehe... Na wszystko masz wytłumaczenie. I wszystkie te "wytłumaczenie" są poza Tobą samym.  

Aha, mam czwórkę dzieci i trzecią żonę :haha:

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Dorotka napisał:

 

Hehe... Na wszystko masz wytłumaczenie. I wszystkie te "wytłumaczenie" są poza Tobą samym.  

Aha, mam czwórkę dzieci i trzecią żonę :haha:

Ale wytłumaczenie odnośnie czego? 

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Bartas89 napisał:

Ale wytłumaczenie odnośnie czego? 

 

Odnośnie tego, czemu jest, jak jest... Napisał Ci Cayman, że w tym sporcie trzeba mieć twarde cztery litery. A Ty co? Dwa razy polakierowałeś kastę, nie wyszło i rezygnujesz? Bo co? Bo, ojej, nie mam przyjemności, czasu, mam żonę, dziecko... Trzeba było jako hobby wybrać jedzenie lodów, wysiłek to żaden, a ile radochy...

 

W mojej ocenie masz potencjał na bardzo dobrego cywilnego modelarza. Niestety bez godzin na naukę różnych rzeczy i spierd... kilku modeli się nie da. Nie chcesz się uczyć to idź i rób czołgi, lub samoloty, choć tam też jeżeli będziesz liczył tylko na natychmiastowy sukces to niewiele zdziałasz. Twój wybór  :diabel:   

Edited by Dorotka
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.