Jump to content

kompresor


vartech-nowak
 Share

Recommended Posts

Tak wiem zaraz powiecie że z zbiornikiem za 400 zł lepszy  ale nie każdy ma tyle kasy, i moje pytanie jest takie czy mogę  dać reduktor do czegoś takiego , albo chociaż manometr  areograf  mam 

https://allegro.pl/oferta/kompresor-aerograf-tg-130-zestaw-do-malowania-6736731774?fromVariant=7028724517

Link to comment
Share on other sites

Kolego to nawet nie uciągnie reduktora.W ogóle daj sobie spokój z takim pomysłem.Ta pompka wysiądzie po próbie sprężenia większej ilości ciśnienia niż te chyba 1,5atm.W dodatku praca takim urządzeniem bez jakikolwiek reduktorów to parę minut.Także szukaj dalej rozwiązania.Sensu montowania jakiegokolwiek manometru tu nie ma nawet po co.

Edited by push-up78
Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, push-up78 napisał:

Kolego to nawet nie uciągnie reduktora.W ogóle daj sobie spokój z takim pomysłem.Ta pompka wysiądzie po próbie sprężenia większej ilości ciśnienia niż te chyba 1,5atm.W dodatku praca takim urządzeniem bez jakikolwiek reduktorów to parę minut.Także szukaj dalej rozwiązania.Sensu montowania jakiegokolwiek manometru tu nie ma nawet po co.

bo budżet mam 200 zł więc tylko na coś takiego mogę sobie pozwolić a tam mam 1,7 bar a chcę malować na 1 bar 

 

Link to comment
Share on other sites

Może gdybyś powietrze z tego ,,brzęczka" najpierw puścił na 1,5 litrowego peta, to jest jakaś szansa na odrobinę stabilnego ciśnienia ale to raczej na aero z  zaworem mac, reduktora toto nie uciągnie, o ile wogóle przetrzyma z 20 minut zanim się przegrzeje.

Chyba bym raczej pokombinował z z kompresorkiem samochodowym takim na 12V...

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, myszaty napisał:

Może gdybyś powietrze z tego ,,brzęczka" najpierw puścił na 1,5 litrowego peta, to jest jakaś szansa na odrobinę stabilnego ciśnienia ale to raczej na aero z  zaworem mac, reduktora toto nie uciągnie, o ile wogóle przetrzyma z 20 minut zanim się przegrzeje.

Chyba bym raczej pokombinował z z kompresorkiem samochodowym takim na 12V...

on z 100 zł kosztuje a butlę trzeba spawać a ja nie mam spawarki ale jak dało by się bez butli to spróbuje 

Link to comment
Share on other sites

Najlepiej będzie zrobić własny z kompresora od lodówki i starej gaśnicy :) Daawno temu sobie taki wykonałem i hulał aż miło ,koszta niewielkie w zasadzie metr wężyka, kilka cybantów i reduktor,butlę dostałem za darmo w punkcie legalizacji gaśnic a kompresorek wymontowałem ze starej lodówki.

P9070011.JPG

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, kabatmix napisał:

Najlepiej będzie zrobić własny z kompresora od lodówki i starej gaśnicy :) Daawno temu sobie taki wykonałem i hulał aż miło ,koszta niewielkie w zasadzie metr wężyka, kilka cybantów i reduktor,butlę dostałem za darmo w punkcie legalizacji gaśnic a kompresorek wymontowałem ze starej lodówki.

P9070011.JPG

można i tak ale jak masz wszędzie sąsiadów konfidentów to od razu na policję będzie i nie chcę się tłumaczyć policji co z gazem zrobiłem 

Link to comment
Share on other sites

26 minut temu, vartech-nowak napisał:

można i tak ale jak masz wszędzie sąsiadów konfidentów to od razu na policję będzie i nie chcę się tłumaczyć policji co z gazem zrobiłem 

Zawsze można na złomie coś wyrwać,trzeba tylko poszukać 😉

Link to comment
Share on other sites

Na prawdę lepszej opcjo od jakiejś butli czy zbiornika zaadaptowanego do sprężarki po lodówkowej nie ma.To optimum w kosztach budżetowych.A na te pompki do 1bara. Na parę chwil da rade ale to na prawdę szkoda zachodu.Wiem,że koszta budżet z kasa różnie normalna sprawa.Ale uzbroić się w trochę więcej  cierpliwości odczekać poszukać zmontować i hulać.Sam miałem z początku wariant pompka samochodowa butla turystyczna i prostownik.Ale hałas.Potem sprężarka lodówkowa rura wygięta zmontowana tak aby w miarę działało i działało.Przyzwoicie.Także idz tą drogą.

Edited by push-up78
Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, push-up78 napisał:

Na prawdę lepszej opcjo od jakiejś butli czy zbiornika zaadaptowanego do sprężarki po lodówkowej nie ma.To optimum w kosztach budżetowych.A na te pompki do 1bara. Na parę chwil da rade ale to na prawdę szkoda zachodu.Wiem,że koszta budżet z kasa różnie normalna sprawa.Ale uzbroić się w trochę więcej  cierpliwości odczekać poszukać zmontować i hulać.Sam miałem z początku wariant pompka samochodowa butla turystyczna i prostownik.Ale hałas.Potem sprężarka lodówkowa rura wygięta zmontowana tak aby w miarę działało i działało.Przyzwoicie.Także idz tą drogą.

spróbuję z tą 12v 

Link to comment
Share on other sites

Tu potwierdzam:

 

lodówkowiec to jak pisze kolega push-up78 najlepsze rozwiązanie i tego nie przebije nic.

Link to comment
Share on other sites

Nie próbuj z jakimiś wynalazkami bo w tym temacie naprawdę nie warto. Jeśli ma być tanio to albo lodówkowiec, albo poluj na jakiś kompresorek typowo modelarski na olx czy alledro...

W okolicach 150-200zł powinno się z czasem coś trafić.

Link to comment
Share on other sites

O butelce PET czy innym zbiorniku pisałem w kontekście tego, że dobrze mieć jakiś bufor, (pojemność) która ci ustabilizuje choć trochę ciśnienie, nie musi być wysokie, max 2 bary, nawet koło z taczki może robić za taki...

Link to comment
Share on other sites

po co taka duża😉?

na początku zwinąłem żonie inhalator dla dzieci i puściłem przez PET-a z wody ,,mocny gaz" i malowałem dopóki się małżowina nie skapła i zabrała zabawkę, potem załatwiłem sobie małą butlę do CO2 z rollbaru z reduktorem i raz na 2 tygodnie tankowałem za 30 zeta, teraz mam stary agregat z 87r. na starym zbiorniku z hydroforu 24L.

 

 

 

Edited by myszaty
Link to comment
Share on other sites

A ja pisząc o wynalazkach miałem na myśli kompresorki jak w pierwszym poście autora wątku.

180zł za taki zestaw w którym aerograf kosztuje 50-60zł czyli taki kompresorek to ponad stówka 😬 oj no nie dałbym za akie coś tyle. 

W okolicach 200zł to można się rozglądać już za jakimś używanym kompresorem.

Swoją drogą jakiś regulator powietrza ma sens gdy mamy jakiś zbiornik wyrównawczy, swego czasu też kombinowałem z butelką PET 😀

Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.03.2021 o 18:41, vartech-nowak napisał:

tak wiem zaraz powiecie że z zbiornikiem za 400 zł lepszy  ale nie każdy ma tyle kasy

Nie wiem jakie modele sklejasz, ale ja na Twoim miejscu odpuściłbym kilka kolejnych żeby nastepny pomalować odpowiednim sprzętem za zaoszczędzone pieniądze.

Czasem jest tak (może nie w Twoim przypadku), że modelarz narzeka, iż nie stać go na drogie narzędzia i materiały a w magazynku ma modeli i akcesoriów na ponad 1000 PLN.

Edited by HKK
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, HKK napisał:

Nie wiem jakie modele sklejasz, ale ja na Twoim miejscu odpuściłbym kilka kolejnych żeby nastepny pomalować odpowiednim sprzętem za zaoszczędzone pieniądze.

Czasem jest tak (może nie w Twoim przypadku), że modelarz narzeka, iż nie stać go na drogie narzędzia i materiały a w magazynku ma modeli i akcesoriów na ponad 1000 PLN.

czy 9 farb valejo i 3 pędzie i zestaw skalpeli to wartość 1000zł?

 

Link to comment
Share on other sites

Ja również głosem jestem za tym, byś poczekał i odłożył pieniądze. Tradycyjny kompresor AS-186 z butlą to koszt ok. 400zł. Chcąc kupić jakiś badziew, który ledwo dmucha stracisz te pieniądze i już nie będziesz miał normalnego sprzetu.  Nie od razu Rzym zbudowano, ja też nie raz musiałem sobie odmówić czegoś lub poczekać kilka miesięcy, by kupić to co chciałem. 

Ewentualnie jak nie chcesz kupować i masz odrobinę podstawowej wiedzy, to kompresor tzw. "lodówkowiec" 

 

A koniec końców zastanów się, czy w ogóle potrzebny Ci aerograf i kompresor, bo pędzlem po odpowiedniej nauce też można malować cuda. Modelarstwo mimo wszystko jest niestety dość drogim hobby oczywiście mniej lub bardziej zależnie od kategorii. Dla przykładu motocykl Kawasaki H2R z Tamiyi + komplet dodatków do niego wyszedł mnie prawie 600zł, a jeszcze trzeba doliczyć z 50zł na farby.

Niestety początki w tym hobby są najgorsze, bo musisz nakupić gratów o ile czujesz smykałkę do tego hobby. Z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że wyposażenie warsztatu w miarę dobrej jakości sprzęt, który posłuży Ci lata (np. H&S Evolution Silverline używałem ponad 7 lat bez żadnych awarii, do czasu aż mi ukradli, podobnie z kompresorem AS-186) , farby i akcesoria dla kategorii cywile kosztowało mnie ponad 1500zł. Więc musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Cię stać na to hobby, bo pewne koszty musisz ponieść i ich nie przeskoczysz. 

Link to comment
Share on other sites

Najtańszy NOWY kompresor z butlą to w tej chwili 325zł i moim zdaniem jest to minimum jakie trzeba brać pod uwagę nastawiając się na jakieś sensowne malowanie aerografem.

Można polować na taki kompreosrek używany jeszcze taniej, lub kombinować w stronę konstrukcji lodówkowca. 

Jak masz zamiar wydawać pieniądze na taką pompkę jaką zaproponowałeś to lepiej zostać przy tych pędzelkach póki co, a kasę odkładać na jakiś przyzwoity sprzęt.  

Do tego jakiś aerograf do 100zł i taki zestaw jest wystarczający do nauki, a przy odrobinie chęci i umiejętności pozwoli osiągać przyzwoite efekty.

Te tysiące zł za sprzęt na start to przesada moim zdaniem, no ale te 400zł (w tej chwili dokładnie 380zł za zestaw kompresor + aerograf)  to faktycznie jakieś minimum, przy nowych gratach.

Zastanów się czy taka kwota jest dla Ciebie całkowicie poza zasięgiem, czy jednak z czasem dasz radę tyle odłożyć.  

Edited by arhtus
Link to comment
Share on other sites

A ten zestawik polecacie bo poluje na niego. Znalazłem sprzedającego ale nvm czy za 350zł cos warty jest na sam początek przygody.

39195-New-Basic-Set_Box Revell-Neuheiten 2020

39195-New-Basic-Set Revell-Neuheiten 2020

Link to comment
Share on other sites

@DamianosPLPrzeczytaj sobie post wyżej. Moim zdaniem kupno takich zestawów to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Kompresor z butlą to podstawa i dobra inwestycja w przyszłość. Potem można dokupić lepszy aerograf. To co pokazujesz jest zupełnie nie warte tych pieniędzy..

Link to comment
Share on other sites

Za 350zł masz kompresor z butlą, który nie będzie cały czas pracował. Tym to sobie możesz paznokcie malować. Kupowanie kompresora bez butli jest bezsensowne. Do tego aerograf - trochę lepszy, który posłuży lata - 600zł, tańsze - 300zł, ewentualnie budżetówka np. Fine-Art za 100zł, na start ujdzie, ale z czasem pewnie będziesz chciał malować czymś lepszym.

Nie oszukujmy się - chcesz mieć sensowny sprzęt na start - licz 600-700zł za aero + kompresor.  

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem wielkim fanem lodówkowców - zbudowałem sobie ich kilka i mam zapas 🙂 Jeżeli kogoś by naprawdę bieda do muru przyparła, albo wszystkie pieniądze na aerograf wyda, to najbardziej partyzancki setup można zrobić w taki sposób: znajdujemy lodówkę w lesie albo w rowie ew. bierzemy od znajomych i wymontowujemy z niej agregat i najlepiej przewód sieciowy (50Hz znaczy). Po zamontowaniu przewodu sieciowego do agregatu (w wersji wypasionej może tam jeszcze być wyłącznik) już właściwie moglibyśmy podpiąć tam aerograf tzw. ruska przy pomocy gumowego wężyka, ale jeżeli mamy coś bardziej wypasionego (z zaworem odcinającym powietrze) będzie nam ten przewód gumowy strzelał (ciśnienie wzrośnie), więc musimy w linii dodać jeszcze tzw. pierdzioszek - czyli kawałek rurki o takiej średnicy, żeby można było wygodnie założyć na niego wężyk gumowy z jednej i drugiej strony. Oczywiście jeden koniec rurki (np. wymontowanej z długopisu) łączymy z agregatem, drugi z aerografem i jeszcze w rurce wiercimy otwór boczny i zasłaniamy go fragmentem gumowego wężyka. Jeżeli ciśnienie wzrośnie powyżej pewnej wartości, to powietrze będzie upuszczane przez ten właśnie otwór. I już można malować.

 

I teraz ktoś powie butla - już jest! Obudowa agregatu lodówkowego jest niewielkim zbiornikiem powietrza. W prosty sposób można go powiększyć dodając np. 20 m dodatkowego wężyka. Pomoże to jeszcze dokładniej odfiltrować ewentualne tętnienia a przy okazji schłodzi i odolei powietrze z agregatu.

 

Oleju w powietrzu jest tym więcej, im cieplejszy jest agregat - więc w pierwszej kolejności dobrze by było założyć jakiś wyłącznik, najlepszy jest oczywiście ciśnieniowy, ale nie jest prosto znaleźć taki, który od razu będzie działał z lodówkowcem.

 

Warto wiedzieć, że fabrycznie w wielu lodówkach jest montowane termiczne urządzenie rozruchowe, które musi ostygnąć  po wyłączeniu agregatu zanim da się go ponownie załączyć. Takich nie lubimy, warto poszukać urządzenia elektromagnetycznego które jest po wyłączeniu od razu gotowe do pracy.

 

Jak widać w wariancie najbardziej prymitywnym, przy odrobinie szczęścia można mieć swoje pierwsze sprężone powietrze za 0 złotych ewentualnie może być konieczność zakupu wężyka gumowego.

 

Mam nadzieję, że komuś to pisanie pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia!

 

Paweł

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.