Jump to content

Albatros D.III OEFFAG 1:48 Eduard


zaruk
 Share

Recommended Posts

Posted (edited)

Czołem.

Znużony błoceniem, kurzeniem oraz rdzawieniem chciałem oderwać się nieco od tych przyziemnych klimatów i skleić coś filigranowego, w miarę czystego i posiadającego nie więcej, niż dwa koła.  Zdecydowałem się na cesarsko-królewskiego Albatrosa z serii 153, który ma ciekawe malowania i na pierwszy rzut niedoświadczonego oka nie wydaje się być nadmiernie skomplikowany. Jest to mój pierwszy samolot - powiedzieć, że się uczę to nic nie powiedzieć. Raczkuję i ząbkuję, mocuję się z nowymi technikami (jak choćby malowanie farbami metalicznymi). Zgodnie z instrukcją zacząłem od kokpitu, trochę poćwiczyłem malowanie powierzchni sklejki, zastąpiłem firmowe lufy Schwarzlose igłami do strzykawek, wyrzeźbiłem prymitywną poduszeczkę z glinki modelarskiej i chusteczek (nie mam akurat żadnej innej masy modelarskiej w domu) i chyba będę gotów do zamykania kadłuba.

 

IMG_2900.thumb.jpg.5701d202ce2991b77a5a5789b09d9467.jpg

 

IMG_2902.thumb.jpg.663c0f6e8625dc1ce234b81d431b1e2a.jpg

 

IMG_2903.thumb.jpg.ef49d1542d599a403b9d6c273c04b015.jpg

 

IMG_2905.thumb.jpg.26f828430f886e54b8434a66c8cf86ce.jpg

 

Czekam jeszcze z wklejeniem fotela, bo nie jestem do końca pewien sposobu montażu pasów. Instrukcja przewiduje po dwa pasy z każdej strony:

 

Pasy.thumb.jpg.7ec7ca163e8eaf08e8af105b08c671d1.jpg

 

Nie wiem, jak je ułożyć - pierwsza para (czerwona) jest już na miejscu, natomiast nie mam pewności gdzie przyczepić i jak poprowadzić drugą parę (nad "poręczą" fotela?, mocowanie w miejscu przyczepu pierwszej pary?). Może ktoś mógłby mi podpowiedzieć lub wskazać źródło informacji? Z góry dziękuję.

 

IMG_2907.thumb.jpg.791078d7b9a583132e2735106b4a92ff.jpg

AlbaDIII_153_32_L.jpg

AlbaDIII_153_32_P.jpg

Edited by zaruk
  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

Dzięki Agnar, rozumiem.

Baza aero i mazy olejami. Potem różne pędzelki ale mam wrażenie, że robienie słojów w tej skali da ledwie widoczny efekt  - nazwijmy to - makroskopowy. Czyli na fotkach będzie to wyglądało dobrze, ale oglądając w normalnym powiększeniu będzie się miało wrażenie jednolitej powierzchni, bo faktura będzie za drobna. Będę więc próbował jakieś nieco wyraźniejsze słoje namalować, ale tylko nieco wyraźniejsze, żeby nie przesadzić. Kalek się boję, są jeszcze szablony - ale chyba najpierw zdecyduję się na poćwiczenie podstaw, czyli malunków z ręki.

Link to comment
Share on other sites

Chciałbym tak raczkować.

Sklejka wygląda bardzo dobrze.

Zaczynam się zastanawiać czy w szmatopłatach poszedłem w dobrą skalę...bo 48 naprawdę wygląda smakowicie.

 

Link to comment
Share on other sites

Cały silnik czarnym matem, potem elementy aluminiowe kolorem aluminium metodą suchego pędzla, tym sposobem możesz decydować, czy chcesz mieć je bardzo jasne, czy też nieco ciemniejsze jak u mnie. Używałem farb nitrocelulozowych Mr.Hobby Color. Potem, przed washem, psiknąłem całość lakierem akrylowym. Na to dawałem mocno rozcieńczone white spiritem farby olejne w formie washa właśnie i zacieków. Zacieki można przejechać suchym pędzlem, żeby nie były zbyt nachalne. Rdzawe washe MIGa na rury. I już. Jak widzisz wyłącznie techniki "pancerne" - innych na razie nie znam.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Posted (edited)

Trochę ugrzęzłem przy wierceniu otworów pod olinowanie, a to z uwagi na brak wierteł, które by się nie łamały (z węglika spiekanego) i nie wyginały (od Pana co ma trolla - wyjątkowy szajs). Może możecie polecić jakieś wiertła (średnica 0,3 mm), które by wytrzymały ostrożne wiercenie w miękkim plastiku? Może wiertła tytanowe lub kobaltowe, jakie można kupić na allegro?

Edited by zaruk
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Jest niewielki postęp - trzeba pokazać zwłaszcza, że w dziale błonkoskrzydłych niewiele się ostatnio dzieje. Powolne tempo prac wynika z mojego charakteru (leń), ale też z konieczności uczenia się wielu nowych rzeczy. Zatem dwa kroki naprzód, jeden w tył.  Przykładowo: uznałem, że malowanie struktury drewna przez kładzenie warstwy farby olejnej i rozprowadzanie jej pędzlami pozostawi nierówną fakturę, która w skali 1:48 może być widoczna (może nie mam racji, nie wiem). Postanowiłem więc namalować słoje i - zanim się trochę poduczyłem - musiałem parę razy poprawiać. Ale myślę, że obecny efekt jest dobrym punktem wyjścia do dalszych prac - położenia żółto-pomarańczowego błysku, łosza w miejscach łączenia płyt i cieniowania krawędzi olejami. Poza tym próbowałem odtworzyć fakturę utwardzanej blachy, porobiłem też otwory pod naciągi. Poniżej zdjęcia:

 

IMG_2918.thumb.jpg.3ba0acd5005ec47e3afa2e92caf30fa7.jpg

 

IMG_2914.thumb.jpg.1e0db22d9e3a741445b15c5b501b314b.jpg

 

IMG_2916.thumb.jpg.e0b6f90040ca4ec7749c269dea561f52.jpg

 

 

IMG_2917.thumb.jpg.83bd52ef48b1ef6d81fa22f70ca3f63e.jpg

 

Ciąg dalszy niebawem (mam nadzieję)...

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Fajnie wyszły "jelitka" na osłonie silnika. A w kwestii wiertła 0,3 - wszystkie połamałem - również te z węglika. Od tego czasu zamiast wiercić używam starej iglicy od aerografu i nakłuwam elementy zamiast wiercić. Co prawda działam w 1/32 ale może i w 48 ten sposób też się sprawdzi. Powodzenia! Ładnie Ci Albatros wychodzi :)

Link to comment
Share on other sites

Może spróbuj wiercić cienką igłą do zastrzyków. Co prawda krawędzie otworków mogą wówczas być trochę nierówne i postrzępione ale można to wyprowadzić. A igłą jest na tyle elastyczna że raczej się nie złamie.

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, MarcinWSS napisał:

używam starej iglicy od aerografu i nakłuwam elementy zamiast wiercić.

 

Dzięki za motywujący wpis i porady dotyczące wiercenia. Na zdjęciach pewnie nie widać tego, ale otwory zostały wywiercone - są maciupkie i trudno je dostrzec. Użyłem wierteł 0,3 i 0,4 mm - tutaj link do strony:  https://allegro.pl/oferta/wiertlo-metalu-tytanowe-fi-0-3-mm-tytan-hss-10-szt-9564329929

Dobrze się sprawiły, nic się nie wygięło, ani nie złamało.

Link to comment
Share on other sites

Niewielki postęp dokonany kosztem sporego wysiłku. Pocieniowałem skrzydła bawiąc się przez dwa wieczory w maskowanie. Przepraszam za słabą jakość zdjęć. Górna powierzchnia:

 

IMG_2930.thumb.jpg.86b55315d628058be5ce4b0a98b99893.jpg

 

Na dole próbowałem uzyskać efekt światła prześwitującego przez płótno i uwidaczniającego co grubsze żebra. Linie są proste, niewielkie zakrzywienie jakie widać to zakrzywienie z obiektywu.

 

IMG_2926.thumb.jpg.4b984726d0eb5e5903421ce950d5f85a.jpg

 

Obecnie zabieram się za malowanie oznaczeń zgodnie z poniższym schematem:

 

AlbaDIII_153_32_P.thumb.jpg.e52ae516d07611be3fe8d953a20d9def.jpg

 

Planuję, inaczej niż na tej tablicy, namalować krzyże z białą lamówką. Choć nie ma jej powyżej, to w jej miejscu na czerwonym pasie widać wcięcia. Sądzę, że to właśnie owa lamówka, tyle że niewidoczna ponieważ "zlewa" się z jasnym kolorem płótna. Schemat kolorystyczny był najpewniej opracowany na podstawie poniższego zdjęcia, słabego technicznie. Na żadnym z samolotów Flik 61 nie widziałem wcięć na pasach dlatego uważam, że ich obecność spowodowana jest tu niewidoczną białą otoczką wokół krzyża.

 

2015687993_MottadiLivenza_3.thumb.png.58fab91f09617ab051f2d627ef774ef2.png

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Roland_Sebastian napisał:

Cieniowanie wygląda świetnie 😉

Dziękuję, ale właściwsza byłaby tutaj forma czasu przeszłego. Życie szybko potwierdziło nasze rozważania dotyczące modelarstwa jako sportu ekstremalnego. Otóż malując na skrzydłach czerwone pasy będące oznakami jednostki, przez brak doświadczenia zrobiłem zbyt wąskie maski po bokach. Pasy wyszły nie najgorzej, natomiast część skrzydeł ma obecnie wesoły, buraczkowy odcień. Wiem zatem co będę robił wieczorem - poprawiał.

Link to comment
Share on other sites

No tak, ale mimo "wtop" wygląda to znakomicie. Trochę podobnie jak Panzer IV - dwa kroki do przodu, krok do tyłu, ale efekt finalny jest tego wart. Przynajmniej dla tych co oglądają, bo nie wiem jak Ty się z tym czujesz :)

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, Klapouch napisał:

nie wiem jak Ty się z tym czujesz :)

Efekt jest do zaakceptowania. Inaczej bym poprawiał. Oczywiście jest gdzieś granicą, której - nawet wielokrotnymi poprawkami - nie przeskoczę ale póki czuję, że za chwilę nie jebnę modelem o ścianę to się staram.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Skrzydełka raz jeszcze. Buraczkowa poświata musiała zniknąć, dlatego zrobiłem kolejną głupotę maskując tę część skrzydeł, która nie miała czerwonego odcienia (żeby sobie oszczędzić roboty) i od nowa pomalowałem zaczerwieniony obszar,  zrobiłem cieniowanie góry i cienie na dolnych powierzchniach. Oczywiście po zdjęciu masek okazało się, że stary i nowy odcień koloru bazowego, cieniowania i prześwitów różnią się od siebie (głównie natężeniem, bo barwa była ta sama). Więc apiat' trzeba będzie wszystko robić jeszcze raz... To był moment, o którym pisałem w poprzednim poście (wers ze ścianą). No, ale jakoś się opanowałem - odłożyłem deskę do krojenia, która miała stać się narzędziem pomsty, chwilę pomedytowałem i zrobiłem wszystko raz jeszcze. Powierzchnie górne:

 

IMG_2933-2.thumb.jpg.bff3d3c05e9a4edef632b6eb4c29ef4d.jpg

 

I dolne:

 

IMG_2936.thumb.jpg.126dac68631fe265a96c7fd8d4599dc5.jpg

 

Nie do końca jestem przekonany o słuszności pomysłu z prześwitującym ożebrowaniem i znakami, ale tak już chyba zostanie, bo jak myślę o malowaniu skrzydeł to mnie coś w środku chwyta takiego, że nie daj Boże. Pomaluję jeszcze radiator, położę brakującą kalkę z napisem, polakieruję i szlus.

  • Like 6
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Coś tam się wieczorami dłubie , tym razem przy kadłubie.  Próba odtworzenia sklejki poszycia oraz mazy kamo. Nie wyglądają tak, jak powinny, ale drobniejsze wzorki leżą poza zakresem moich umiejętności. I tak jak mi raz, czy dwa chlupnęło z dyszy to o mało nie wylądowałem na SORze. No i trochę drobnicy pomalowałem, osłonę już pokazywałem, a śmigiełko to wczoraj się urodziło. Na kadłub pójdą jeszcze pasy oznaczeń jednostki, potem lakier, kalki, łosz między panele i cieniowanie olejami. A tak to wygląda obecnie:

 

IMG_3040.thumb.jpg.d2a4fcc31d4f31cdb6d2f854e0f1c15b.jpg

 

IMG_3041.thumb.jpg.93617a4c40926d0cf4e9e34059143b0b.jpg

 

IMG_3043.thumb.jpg.f3413d2f16e67189deeee214af1f3071.jpg

 

IMG_3044.thumb.jpg.548f9c9f80293d19d0190def6ad53b29.jpg

 

IMG_3048.thumb.jpg.3ea7592a0df84c22f7879ff073f4bbf4.jpg

 

Ciąg dalszy powinien nastąpić.

 

 

  • Like 8
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, zaruk napisał:

Coś tam się wieczorami dłubie , tym razem przy kadłubie. 

Normalnie człowiek renesansu.  Nie dość że maluje, klei to jeszcze wierszem pisze 😁.

Śmigiełko super ci wyszło, chciałbym tak umieć.👍

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.