Jump to content

Współczesne techniki w budowie modeli vintage - felieton dyskusyjny


Recommended Posts

Posted (edited)
17 minut temu, Andrzej Ziober napisał:

Jak najbardziej, to jest dobre! I nie dlatego, że się nam podoba, ale że ludzie po prostu tak to ocenili

 

 

Takie rozmywanie odbywa się dzięki temu, że w Polsce jest zwyczaj  polegający na tym, że ktoś funduje nagrodę pt. Najlepszy model zdaniem (tu wpisać dowolnego sponsora). W większości znanych mi konkursów na świecie sponsorowi wolno jedynie napisać, że jego nagroda dotyczy modelu, który jemu się spodobał, a nie, że jego zdaniem jest to najlepszy model. To bardzo istotna różnica! Bo od oceny, który model jest najlepszy powinni być TYLKO sędziowie i nagrodą jest Best za najlepszy samolot, okręt, pojazd etc. i na koniec często (acz nie zawsze i nie wszędzie) Best of show.

 

Kryterium jak każde inne. Np. Włosi i Francuzi przez lata dzielili modele lotnicze tylko dwie klasy: 1/72 i mniejsze oraz 1/48 i większe. I w tych dwóch klasach mieściło się wszystko: pionierskie, bojowe, cywilne, jednosilnikowe, wielosilnikowe etc. Wyjątek robiono tylko dla śmigłowców, ale za to bez podziału na skale pomniejszenia. W efekcie modelarz chcący startować z nadzieją na wygranie musiał robić  model jak największego samolotu/śmigłowca z jak największą ilością silników i stanowisk strzeleckich etc. I jeśli się znalazło kilka  takich dobrze zrobionych modeli, to reszta robiąca np. jednosilnikowe małe modele, praktycznie była tylko tłem bez szans zdobycie medalu. Efekt był taki, że frekwencja w konkursach spadała, więc Francuzi wymyślili ideę festiwali i „od razu” im się poprawiło, a Włosi wprowadzili zasadę nielimitowania ilości medali do trzech.  Zresztą nie tylko oni, bo w innych krajach też zaczęto to stosować. Nawet znani ze swego tradycjonalizmu Brytyjczycy też zrezygnowali z zasady nagradzania tylko jednego w danej klasie i wprowadzili medale, żeby inni również mogli do domu wracać z „pamiątką”, a nie jedynie z odręcznie przez sędziów napisaną karteczką, że ten „drugi i trzeci” to także zrobili fajne modele.

 

Nie wiem, czy kiedyś będzie widać  jakiś optymizm. Może faktycznie nie będzie. Ale za to wiem, że imprezy modelarskie cały czas podlegają zmianom i jedne koncepcje podziału oraz nagradzania giną, inne się rozwijają, jednak nie poprzez czyjeś widzimisię, że w danym momencie jemu wydaje się „coś” nieuzasadnione.  Ważne jest jedynie to, żeby zmiany były przyjazne dla jak największej liczby modelarzy i  żeby jak najwięcej ludzi znalazło swoje miejsce w tych imprezach.

Podpisuję się pod tym co Pan napisał. Właśnie po to chcę by kategoria lub podkategoria retro zagościła oficjalnie na imprezach modelarskich by cała gałąź modelarstwa związanego z ogólnie pojętym vintage była przyjazna modelarzom i żeby w tej kategorii konkursowej/festiwalowej mogli startować wszyscy a nie jedynie malutka garstka modelarzy.

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

 

Ostatni raz .

 

Wybierasz z każdej wypowiedzi to co jest CI wygodne. Szkoda , że nie zgodziłeś się w pełnej rozciągłości  z tym , że nie wszystko powinno zależeć od czyjegoś  widzimisię . A tu mamy jak rozumiem do czynienia z TWOIM widzimisię .

 

PRL się skończył w 1989 roku nie ma narzucania na imprezach określonych standardów kategorii , sposobu oceniania i żadnego OFICJALNEGO  zagoszczenia , bo jak raz i drugi w tej kategorii nie będzie modeli na wystawie  to kategoria zniknie. Sama wystawa potrafi odbyć się  3- 4 razy i tez zniknąć z kalendarza. Takie jest życie . Organizator decyduje o klasach , nieraz je zmienia bo jak napisał A. Ziober życie takie działania wymusza. Co do sędziów to podstawową formą ich naboru jest " łapanka - pani od figurek ocenia czołgi ) , albo sami organizatorzy i wtedy swoje modele mogą wystawić na stoisku klubowym

 

Co jeszcze chcesz może  powołania specjalnego kolegium do spraw ustalania kategorii , przyznawania uprawnień sędziowskich , a może powołania kadry w dresach z napisem Polska. Zaproponowałeś coś Twoja sprawa  , odbiór raczej negatywny , wątpliwości dużo, chcesz fundować nagrodę -funduj . Swoją wystawę najlepiej zorganizuj , zobaczymy co będzie dalej . Ale nie Ty chcesz by wszyscy myśleli tak jak Ty

 

Tak się składa ,że X lat temu dość ostrą dyskusję na PWM przeprowadziłem  z kol Jarkiem i letalinem ( aczkolwiek występowaliśmy pod innymi pseudonimami artystycznymi ) na temat  vintage. Zdarzyło mi się zatrzymać przy stolikach w Krakowie gdzie ten vintage był prezentowany  Przez te kilka lat poobserwowałem  modele ludzi  którzy pokazywali modele na facebooku  w ramach " starych pierników i vintage models. I wiesz co  i cały czas widzę to samo - czyli  kilku dosłownie kilku dobrych modelarzy , którzy wystawili  swoje udane modele ( którym kategoria vintage i tak   do niczego nie jest potrzebna ale ze względu na datę zestawu go zaprezentowali  )  oraz duża grupa róźnych tzw  " lesnych dziadków " , którzy prezentują swoje modele   sklejone i  malowane  tak jak 30 lat temu i którzy co jakiś czas oburzają się na głos krytyka typu " chociaż washa byś zrobił " .

I to są dwie zasadnicze grupy ludzi zainteresowane vintage . Twoja propozycja nie trafia do żadnej grupy

 

- tym dobrym do szczęścia nie jest twoja kategoria potrzebna i jest to mnożenie bytów

- tym słabym  tez nie bo oni blach nie wsadzą , konwersji nie zrobią ,

 

Reasumując jako dobry modelarze nie muszę szukać  Twojej kategorii , jako słaby i tak w niej nie powalczę .

 

Jest oczywiście  jeszcze jedna grupa , która być może kiedyś zrobi  stary model . Tacy co normalnie bawią się modelarstwo , robią modele z dobrych zestawów , coś tam dodają do siebie ( blaszki , żywice ) . Na wystawy modele przynoszą .  I raz na pewien czas ich najdzie na zrobienie starocia - tak bez napinki  stosunkowo szybko  , ale staranie ( taki wellington z matchboxa  - z nowymi kalkami i pomalowany wg nowych trendów - bo zawsze się czegoś przy malowaniu  nauczyć można  , bez dodatkowych blach  czyli z pełną świadomością ułomności zestawu  , - bo gdzieś się ma do niego sentyment  ) i wiesz oni z tym dobrze sklejonym i pomalowanym wellingtonem też nie za bardzo mają czego szukać w Twojej kategorii. Bo albo go wystawią w open , albo postawią w domu na półce.

I nie pisz , że chodzi o to by było dużo uczestników , bo ich nie będzie . Tym kilku modelarzom Twoja kategoria nie jest do niczego potrzebna .Tak wygląda target w , który celujesz swoją kategorią . W żaden sposób poziomu imprezy to nie podniesie

 

Tu  vintage kolegi Jarka do mnie  jakoś bardziej dociera .

 

P.S. Tak jestem modelarzem , jestem na wystawach , wystawiam czasem swoje modele , parę wystaw pomagałem organizować , jakieś kiedyś wyróżnienie dostałem.

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

To, że by wprowadzić nową kategorię trzeba dogadać się z organizatorami to rzecz tak oczywista, że chyba nie o tym tu rozmawiamy? A, że pomysł to widzimisię  Marcina? Tak rodzą się pomysły.

Podsumowanie:

1 godzinę temu, merlin_70 napisał:

Tu  vintage kolegi Jarka do mnie  jakoś bardziej dociera .

to też nic innego jak widzimisię. Prawo do widzimisię jest powszechnie zagwarantowane o ile cenimy wolność. Dopiero gdy to widzimisię szkodzi potrzebne są ograniczenia.

Twierdzenie, że nie uznaje się czyichś racji nie szkodzi, ale niezgoda na ich sprawdzenie bez uzasadnienia jest po prostu błędem. A uzasadnić używając widzimisię to już  się nie da. O argumentach ad personam nawet nie wspominam, ale jak ktoś uważa za stosowne tak się zaprezentować... .

(To ostatnie nie jest personalnie, merlin)

 

To, że nie ma PRL nie znaczy, że nie mogą powstawać zrzeszenia czy związki ze standaryzacją zasad. Moim zdaniem historia naszych wolnych imprez modelarskich pokazuje, że coś takiego bardzo by się przydało.

 

Andrzej Ziober:

Cytat

Takie rozmywanie odbywa się dzięki temu, że w Polsce jest zwyczaj  polegający na tym, że ktoś funduje nagrodę pt. Najlepszy model zdaniem (tu wpisać dowolnego sponsora). W większości znanych mi konkursów na świecie sponsorowi wolno jedynie napisać, że jego nagroda dotyczy modelu, który jemu się spodobał, a nie, że jego zdaniem jest to najlepszy model. To bardzo istotna różnica! Bo od oceny, który model jest najlepszy powinni być TYLKO sędziowie i nagrodą jest Best za najlepszy samolot, okręt, pojazd etc.

 

Prawda, prawda..., ale to tylko część problemu. Aktywnie działają tu sami organizatorzy tworząc regulaminy i struktury spotkań. W Polsce coś takiego jak Best Aircraft w zasadzie nie istnieje. Zamiast tego mamy różne memoriały, czy modne ostatnio konkursy na punkty. Te niby mają być polem starcia najlepszych modelarzy, ale obwarowane są ograniczeniami wykluczającymi przyjęcie do oceny całych grup modeli. Na koniec i tak nie wiadomo, czy  Best Aircraft to ten co wygrał konkurs, memoriał, czy festiwal. A może ten co dostał Grand Prix burmistrza, co do której nie wiadomo kto ją przyznaje. Burmistrz, nieokreślony organizator, czy jednak sędziowie?

Pytanie do organizatorów raczej nie pomaga. Ja od takiego organizatora dowiedziałem się, że dla niego wszystkie modele są równie piękne, więc nie ma o czym gadać.

Sędziowanie... ech,  inna gadka.

Edited by greatgonzo
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Taki jeszcze argument mi przyszedł za ograniczeniami do "prosto z pudła": Dzięki temu można będzie oglądać modele maszyn, których nigdy nie wydał inny producent i nie ma żadnych dodatków do nich. Z całym ich rozczulającym prymitywizmem i ubóstwem wnętrza. To, że vintage nie jest redukcyjne, a bardziej reprezentuje rozwój modelarstwa plastikowego już pisałem. 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Soris napisał:

Vintage..jpg.24e1f4dfdd9f42e645e7c598153d2ca6.jpgRetro.thumb.jpg.ec0f5d127b136a93092e739d63aea676.jpgOpen.thumb.jpg.b008868d7e4cff976ea1f605d25f813b.jpg

Coś w tym jest co pokazałeś. Jednak powinno być to nieco inaczej opisane i powinny być trzy zdjęcia Poloneza a nie Subaru chociaż z drugiej strony nawet najlepiej wybajerowany Polonez zawsze Polonezem zostanie i Subaru z niego się nie zrobi... Ja bym dał trzy zdjęcia Poloneza i opisał je następująco Vitage Ortodoksyjne, drugie Vintage Freestyle i trzecie zdjęcie super wybajerowanego Poloneza Retro czyli sens byłby podobny bo Polonez zawsze nawet najbardziej wybajerowany pozostanie jedynie Polonezem. Jednak sens Twojego posta pozostaje podobny i zrozumiały.

Link to comment
Share on other sites

Teraz już wyłącznie dla zabawy mój post. Wiele lat temu miałem Malucha, któremu z przodu zamontowałem rurę (jak rajdówce), a na niej dwa reflektory przeciwmgielne. Ponadto Maluch miał wszystkie możliwe „dodatki uzupełniające”: kołpaki imitujące felgi szprychowe, gumy na rynnach przy dachu, plastikowe „spojlery” na szybach przy drzwiach i taki daszek z tyłu, szyberdach, piękne pomarańczowe przewody do świec, włoską cewkę zapłonową (czy jak się zwało to ustrojstwo), filtr paliwa, a w kabinie kubełkowe  fotele i - uwaga  - obrotomierz, wskaźnik naładowania akumulatora, termometr elektryczny pokazujący temp. zewnętrzną oraz wiatraczek robiący za klimatyzację. Maluch mógł jeździć nawet 100 km/h (ale tylko krótko, bo silnik się grzał) i jak pojechałem nim do Berlina to na mnie Tiry otrąbiły jako zawalidrogę. Za to w Polsce był ful wypas i mogłem zadawać nim szyku. Dziś to byłby Maluch retro w 110 procentach. :banan:

Pozdrawiam wszystkich dyskutantów, życząc Wam przyjemności z modelarstwa w każdej postaci i odlatuję z tego wątku.:pilot:

Edited by Andrzej Ziober
  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, Soris napisał:

Vintage..jpg.24e1f4dfdd9f42e645e7c598153d2ca6.jpgRetro.thumb.jpg.ec0f5d127b136a93092e739d63aea676.jpgOpen.thumb.jpg.b008868d7e4cff976ea1f605d25f813b.jpg

Brakujące ogniwo odkopane...😲

Link to comment
Share on other sites

8 godzin temu, Andrzej Ziober napisał:

Teraz już wyłącznie dla zabawy mój post. Wiele lat temu miałem Malucha, któremu z przodu zamontowałem rurę (jak rajdówce), a na niej dwa reflektory przeciwmgielne. Ponadto Maluch miał wszystkie możliwe „dodatki uzupełniające”: kołpaki imitujące felgi szprychowe, gumy na rynnach przy dachu, plastikowe „spojlery” na szybach przy drzwiach i taki daszek z tyłu, szyberdach, piękne pomarańczowe przewody do świec, włoską cewkę zapłonową (czy jak się zwało to ustrojstwo), filtr paliwa, a w kabinie kubełkowe  fotele i - uwaga  - obrotomierz, wskaźnik naładowania akumulatora, termometr elektryczny pokazujący temp. zewnętrzną oraz wiatraczek robiący za klimatyzację. Maluch mógł jeździć nawet 100 km/h (ale tylko krótko, bo silnik się grzał) i jak pojechałem nim do Berlina to na mnie Tiry otrąbiły jako zawalidrogę. Za to w Polsce był ful wypas i mogłem zadawać nim szyku. Dziś to byłby Maluch retro w 110 procentach. :banan:

Pozdrawiam wszystkich dyskutantów, życząc Wam przyjemności z modelarstwa w każdej postaci i odlatuję z tego wątku.:pilot:

I to rozumiem, Ja do dzisiaj mam swoją ładę 2107 z 1988 (łapie się do vintage:). Przemalowana na złoto, z ciemnymi szybami, szyberdachem zamiast klimatyzacji i na 15 calowych alufelgach. Z silnikiem rozwierconym do 1700 i całą masą poprawek, tego już fabrycznie doskonałego samochodu. Grzało toto 170 km/h i ryczało bardzo groźnie. Takie trochę inne modelarstwo. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, letalin napisał:

Takie trochę inne modelarstwo. 

Level high 

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Koledzy ja tak sobie myślę, że wątek schodzi na jakieś boczne tory i proponuję albo trzymać się tematu albo zamknąć go a luźne dyskusje niezwiązane z wątkiem przenieść do działu Piać zabaw.

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

Nie ma sensu zamykać, po długiej dyskusji zostaliśmy przy swoich opiniach. Nie pierwszy raz taka dyskusja miała miejsce i nie po raz ostatni. Lepiej zostawić, zamiast zaczynać wszystko od początku za kilka miesięcy. 

Link to comment
Share on other sites

Tak się zastanawiam, o co tu chodzi. Facet ma pomysł na rozwinięcie czegoś, co ktoś wymyślił. Nic nowego. Stare jak świat. Lecz "wynalazca" z góry zakłada, że cudze pomysły są be, a jego cacy. Całe to gadanie o procencie który ma być zachowany, o dublowaniu kategorii itd, to sztuczne mnożenie problemów i szukanie dziury w całym. Wszystko tylko po to, by utrzymać dogmaty. Twierdzenie o czyimś "widzimisię" też jest "widzimisię". A co stoi na przeszkodzie, by spróbować? Uda się? Ok. Nie? Trudno. Wystarczy odrobina chęci, których tu brakuje. Zakładanie z góry, że coś jest złe bo tak wynika z dogmatów, jest absurdalne.. Jeszcze Panowie zupy nie spróbowaliście, a już mówicie że jest niedobra.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, grzes1120-65 napisał:

Tak się zastanawiam, o co tu chodzi. Facet ma pomysł na rozwinięcie czegoś, co ktoś wymyślił. Nic nowego. Stare jak świat. Lecz "wynalazca" z góry zakłada, że cudze pomysły są be, a jego cacy. Całe to gadanie o procencie który ma być zachowany, o dublowaniu kategorii itd, to sztuczne mnożenie problemów i szukanie dziury w całym. Wszystko tylko po to, by utrzymać dogmaty. Twierdzenie o czyimś "widzimisię" też jest "widzimisię". A co stoi na przeszkodzie, by spróbować? Uda się? Ok. Nie? Trudno. Wystarczy odrobina chęci, których tu brakuje. Zakładanie z góry, że coś jest złe bo tak wynika z dogmatów, jest absurdalne.. Jeszcze Panowie zupy nie spróbowaliście, a już mówicie że jest niedobra.

 

Masz sporo racji. Projekt założony 10 lat temu należy kontynuować i rozwijać a nie stać w miejscu. To co proponuję jest jedną z metod na rozwój gałęzi vintage.

Link to comment
Share on other sites

Mnie czasami nachodzi ochota zrobić sobie jakiegoś vintage. Tylko ja bez dodatków i waloryzacji, taki prosto zpudła :).

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
Posted (edited)

Dość dawno nic nie było dodawane w tym wątku więc nadarza się okazja by nieco to nadrobić i podsumować całą dyskusję. Okazja się nadarza dzięki zamieszczonemu przez kolegę barszczo artykułu w wątku Klub -  1:72. Jest to tekst autorstwa Wojciecha J, Gawrycha pt Nowe technologie, który traktuje o konkursie w Wałbrzychu, który się odbył 21-22  października 1989. Autor nie tylko opisał samą imprezę ale i wspomniał o nowych technologiach w postaci dodatków waloryzacyjnych z białego metalu i blaszek fototrawionych. Okazuje się bowiem, że modelarze już w

latach 80 stosowali dodatki

zarówno te dokładane przez producentów takich jak Trimaster jak i dokupowanych oddzielnie (Model Technologies) a więc twierdzenie przez niektórych ortodoksyjnych  miłośników modelarskiego vintage, że takie dodatki nie były używane w latach 80 jest nie do końca prawdą bowiem jak widać na podstawie tego artykułu takie dodatki może nie były zbyt popularne ale jednak były więc patrząc nawet z punktu historycznego dyskwalifikowanie modeli na konkursach/festiwalach w klasie vintage jest zwyczajnie bezpodstawne i w żaden sposób nie sprzyja dalszemu rozwojowi kategorii vintage a jedynie daje argumenty przeciwnikom tej klasy konkursowej/festiwalowej. Myślę, że warto przeczytać ten artykuł pana Wojciecha J. Gawrycha i przemyśleć sprawę zamiast sztywno trzymać się zasad, które nie sprzyjają rozwojowi modelarstwa vintage. 

BC2BE946-C802-4621-9D96-28F56E519757.jpeg

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

To po co ta cała dyskusja była? Modelarstwo ma dawać przyjemność, czy będzie to stary wiekiem ( bo często nie duchem), czy nowy wypusk  z pełnym zakresem dodatków. Niech każdy wybiera co mu pasuje i tyle. Na tysiąc sprzedanych modeli, co najmniej połowa leży w szafie, reszta jest zlepiona, a może z 50 sztuk sklejona. Może z 5 na poziomie konkursowym, raczej zawyżam. 

I czy będą ortodoksi, którzy do nowoskiego Spirit of StLuis (już mam dosyć walki z autopoprawiaczem) nic włożyć nie pozwolą, czy inni wsadzą wszystkie dodatki świata- z kanapkami Lindberga klasy HiTech - to nadal nic nie zmienia - i jedni i drudzy się dobrze bawią. Chyba, że robią to za karę:)) I tyle. Ocenianie ich pracy pod kątem zawodów, to podejście skrajne i niestety tego nic nie zmieni, a odstraszyć potencjalnych sklejających może...

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)
1 godzinę temu, India napisał:

To po co ta cała dyskusja była? Modelarstwo ma dawać przyjemność, czy będzie to stary wiekiem ( bo często nie duchem), czy nowy wypusk  z pełnym zakresem dodatków. Niech każdy wybiera co mu pasuje i tyle. Na tysiąc sprzedanych modeli, co najmniej połowa leży w szafie, reszta jest zlepiona, a może z 50 sztuk sklejona. Może z 5 na poziomie konkursowym, raczej zawyżam. 

I czy będą ortodoksi, którzy do nowoskiego Spirit of StLuis (już mam dosyć walki z autopoprawiaczem) nic włożyć nie pozwolą, czy inni wsadzą wszystkie dodatki świata- z kanapkami Lindberga klasy HiTech - to nadal nic nie zmienia - i jedni i drudzy się dobrze bawią. Chyba, że robią to za karę:)) I tyle. Ocenianie ich pracy pod kątem zawodów, to podejście skrajne i niestety tego nic nie zmieni, a odstraszyć potencjalnych sklejających może...

Oczywiście modelarstwo redukcyjne powinno jak najbardziej dawać frajdę i ludzie czerpią przyjemność z niego w różny sposób. Jednym wystarczy sklejenie starego zestawu i postawienie go na półce a innym nie bo mają większe aspiracje i chcą swoje modele wystawiać w konkursach/festiwalach modelarskich by szlifować swoje umiejętności albo by móc się zmierzyć z innymi modelarzami podobnie myślącymi i właśnie o nich mi chodzi aby każdy modelarz mógł się realizować również na imprezach modelarskich w kategorii vintage i żeby nie dochodziło do absurdalnych sytuacji kiedy to dyskwalifikuje się model jedynie za to, że pasy wykorzystane z zestawu części fototrawionych i żeby pokazać, że ze starego zestawu stosując nowoczesne techniki można zbudować naprawdę fajne modele a nie jakieś ledwo trzymające się na kołach potworki, za które niektórzy uważają, że będą otrzymywali wyróżnienia czy inne nagrody. No i po to jest ta dyskusja by niejako zmienić nastawianie do nowoczesnych technik waloryzacyjnych w zestawach modeli uważanych za vintage. No ale jeśli komuś nie pasuje stosowanie współczesnych dodatków ma klasyczne vintage a jeśli ktoś chce stosować blaszki, żywice czy nawet druk 3D ma retro. Jednak w obu tych przypadkach punktem wspólnym jest stary zestaw, którego pierwsza edycja została wydana do końca roku 1989. 

Edited by Staryfajter1954
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie by było karą jakbym miał robić te modele vintage 😁. Tyle jest fajnych współczesnych zestawów.  Kiedyś raz na spróbowanie sobie zrobiłem takiego, ale robić cały czas, to nie dla mnie.  No ale kto co lubi 😃.

 

  • Thanks 1
  • Confused 1
Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, kowal76 napisał:

Dla mnie by było karą jakbym miał robić te modele vintage 😁. Tyle jest fajnych współczesnych zestawów.  Kiedyś raz na spróbowanie sobie zrobiłem takiego, ale robić cały czas, to nie dla mnie.  No ale kto co lubi 😃.

 

Dokładnie jest jak piszesz stare zestawy nie są dla każdego i trzeba to lubić oraz mieć do tego żyłkę. Nikt nie może nikogo zmuszać do budowania modeli ze starych zestawów ale jeśli już ktoś to robi to dlaczego ma się głupio i nieżyciowo ograniczać jedynie do tego co ktoś gdzieś kiedyś sobie wymyślił. Przecież temat nawet starych zestawów można potraktować współcześnie tak samo jak traktuje się muzykę klasyczną grając ją na nowoczesnych instrumentach. 

Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Staryfajter1954 napisał:

Dokładnie jest jak piszesz stare zestawy nie są dla każdego i trzeba to lubić oraz mieć do tego żyłkę. Nikt nie może nikogo zmuszać do budowania modeli ze starych zestawów ale jeśli już ktoś to robi to dlaczego ma się głupio i nieżyciowo ograniczać jedynie do tego co ktoś gdzieś kiedyś sobie wymyślił. Przecież temat nawet starych zestawów można potraktować współcześnie tak samo jak traktuje się muzykę klasyczną grając ją na nowoczesnych instrumentach. 

Przecież napisałem kto co lubi. Ja mam takie zdanie i tyle w tym temacie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 14.08.2021 o 12:59, Staryfajter1954 napisał:

Dokładnie jest jak piszesz stare zestawy nie są dla każdego i trzeba to lubić oraz mieć do tego żyłkę. Nikt nie może nikogo zmuszać do budowania modeli ze starych zestawów ale jeśli już ktoś to robi to dlaczego ma się głupio i nieżyciowo ograniczać jedynie do tego co ktoś gdzieś kiedyś sobie wymyślił. Przecież temat nawet starych zestawów można potraktować współcześnie tak samo jak traktuje się muzykę klasyczną grając ją na nowoczesnych instrumentach. 

To bardzo przykre, że uważasz myślących inaczej za głupio i nieżyciowo ograniczonych.  W zasadzie powinieneś za takie wypowiedzi dostać miesiąc bana na ochłonięcie.  Nie chciałbym, żebyś sprowadził dyskusję na taki prymitywny poziom. 

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, letalin napisał:

To bardzo przykre, że uważasz myślących inaczej za głupio i nieżyciowo ograniczonych.  W zasadzie powinieneś za takie wypowiedzi dostać miesiąc bana na ochłonięcie.  Nie chciałbym, żebyś sprowadził dyskusję na taki prymitywny poziom. 

Nie napisałem niczego obraźliwego a jeśli tak to odbierasz to co ja Ci poradzę ? Moje zdanie znasz doskonale Grzegorzu i nie widzę w tym niczego przykrego i czegokolwiek za co miałbym otrzymywać bana. 

  • Sad 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.