Jump to content

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja też takiego używam - nie poszalejesz z wąziutkimi "wężykami" kamuflażu malowanymi z ręki, ale wszystkie moje modele pojazdów i samolotów z tego forum nim malowałem i dawał radę

Link to post
Share on other sites

Witam,

posiadam areograf adler'a z dyszą 0.2 (wcześniejsza 0.3-mały wypadek się stał i ni ma) i chciałbym na drugim etapie ćwiczeń areografem porobić szlaczki.Tylko jak? Wiem ,że na spodniej części mojego areografu jest pokrętło do regulacji ciśnienia, ale jak sobie regulowałem i patrzyłęm na strumień,który puszczałem w powietrze to nic się nie działo. Jak to zrobić??

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites
Witam,

posiadam areograf adler'a z dyszą 0.2 (wcześniejsza 0.3-mały wypadek się stał i ni ma) i chciałbym na drugim etapie ćwiczeń areografem porobić szlaczki.Tylko jak? Wiem ,że na spodniej części mojego areografu jest pokrętło do regulacji ciśnienia, ale jak sobie regulowałem i patrzyłęm na strumień,który puszczałem w powietrze to nic się nie działo. Jak to zrobić??

Pozdrawiam

To jest regulator przepływu (wydajności), a nie ciśnienia.

Gdy go dokręcisz do końca, nie ma prawa nic przez aero lecieć. W moim często tak sie dzieje, że przedostaje się do niego farba i zasycha. Wówczas zacina się w połowie i nie działa. Trzeba go całkiem odkręcić i dokładnie przemyć.

Link to post
Share on other sites
To jak malowac cienkie kreski?pozdrawiam

No właśnie dobierając odpowiednie parametry tym regulatorem i regulacją ciśnienia na kompresorze.

Musisz najpierw doprowadzić aero do stanu by ten regulator działał. Jak odkręcisz śrubę i wciśniesz spust powietrze musi lecieć na full. Ale jak go zakręcisz i wciśniesz spust to nie ma prawa nic lecieć. Gdy malujesz kreski i przygotujesz aero do pracy, to zacznij od zakręcenia tej śruby. Teraz próbuj malować, pomału odkręcając śrubę. W pewnym momencie wyjdzie Ci kreska. Jeśli efekt nie jest dobry zmień ciśnienie na kompresorze i zacznij od nowa.

Link to post
Share on other sites
To jak malowac cienkie kreski?pozdrawiam

No właśnie dobierając odpowiednie parametry tym regulatorem i regulacją ciśnienia na kompresorze.

Musisz najpierw doprowadzić aero do stanu by ten regulator działał. Jak odkręcisz śrubę i wciśniesz spust powietrze musi lecieć na full. Ale jak go zakręcisz i wciśniesz spust to nie ma prawa nic lecieć. Gdy malujesz kreski i przygotujesz aero do pracy, to zacznij od zakręcenia tej śruby. Teraz próbuj malować, pomału odkręcając śrubę. W pewnym momencie wyjdzie Ci kreska. Jeśli efekt nie jest dobry zmień ciśnienie na kompresorze i zacznij od nowa.

 

Ciśnienie to jedno, a drugie ilość podawanej farby, którą regulujesz odchyleniem spustu. Przy malowaniu cienkich kresek ogranicz śrubą na końcu aerografu możliwość cofania spustu do minimum. Kolejna sprawa to konsystencja farby. Ta powinna być mocno rozcieńczona. Powodzenia!

Link to post
Share on other sites

Mój kompresorek wytwarza ciśnienie max 1bar. Gdy maluję Pactrą to gdy jest za bardzo rozcieńczona spływa po modelu i zasycha gdy jest za gęsta bardzo słabo farba leci co robię nie tak ? :(

Link to post
Share on other sites

Jedyna "regulacja" to rozcieńczalnik i jego zawartość (obecność retardera) i oczywiście (w ostateczności) zmiana farby i... co się z tym wiąże- rozcieńczalnika...

Pozdrawiam!

Link to post
Share on other sites
Mój kompresorek wytwarza ciśnienie max 1bar. Gdy maluję Pactrą to gdy jest za bardzo rozcieńczona spływa po modelu i zasycha gdy jest za gęsta bardzo słabo farba leci co robię nie tak ? :(

Pactrą malujsz na podkład, czy na goły plastik?

Link to post
Share on other sites

Ogólnie to od paru dni mam aerograf więc tkwią we mnie nawyki z pędzelkowania czyli umyty model zawsze malowałem czarną pactra i to u mnie robiło za podkład dopiero potem malowałem model w kolory bazowe. Problem tkwi w tym że o ile przy pędzlach czarną pactrą malowało się świetnie to przy aerografie w ogóle nie chce się trzymać plastiku :(

Link to post
Share on other sites
Ogólnie to od paru dni mam aerograf więc tkwią we mnie nawyki z pędzelkowania czyli umyty model zawsze malowałem czarną pactra i to u mnie robiło za podkład dopiero potem malowałem model w kolory bazowe. Problem tkwi w tym że o ile przy pędzlach czarną pactrą malowało się świetnie to przy aerografie w ogóle nie chce się trzymać plastiku :(

No więc sam sobie odpowidziałeś. Jak nie dajesz podkładu to faba akrylowa będzie spływać. Zwłaszcza gdy rozcieńczasz ją wodą. Przejście na rozcieńczalnik np. "Gunze" trochę pomoże, ale i tak podkład jest niezbędny.

Edycja:

Z moich doświadczeń wynika, że czarna farba ma najgorszą wytrzymałość ze wszystkich kolorów, więc dawanie jej na podkład trochę mija się z celem.

Link to post
Share on other sites

Hmmm a to dziwne .. Zawsze myślałem że najgorszą wytrzymałość mają farby typu żółty, czerwony itp. Okej chyba zainwestuje w jakiś podkład w sprayu. Może to być jakiś z castoramy matowy ?

Link to post
Share on other sites

Odświeżam temat.

 

Aerografy HARDER & STEENBECK - brać ultrę czy dopłacić do evolution ?

 

Dobrze się reguluję ilość farby ultrą samym spustem bez pokrętła do ograniczania na sztywno ?

W moim chińczyku mam pokrętło i nie wiem czy bez niego da się żyć

Link to post
Share on other sites

Jak masz kasę to bierz Evolution, ale Ultra jest też niczego sobie. Przy piwatach, bajecznie prosta do czyszczenia, z lepszych części. Spust świetnie chodzi i można spokojnie regulować strumień farby.

Link to post
Share on other sites

Osobiście używam i polecam Evolution. Z tym, że jak będziesz kupować to z dyszami 0,2 i 0,4. Poproś sprzedawcę o zamianę 0,15 na 0,2. Przca tym aero to poezja.

Edit: oj, poniosło mnie Ja używam Infinity.

Link to post
Share on other sites

Nadszedł czas na wymianę sprzętu malującego.

Kompresor wymieniłem już jakiś czas temu na takie coś:

DSC03247.JPG

Obecnie posiadam wielokrotnie reanimowany aerograf EW-440A.

Co byście poradzili w przedziale cenowym 150-200 pln.

Link to post
Share on other sites

Polecam H&S Infinity 2in1. Bajka nie malowanie. Używam go z 1,5 roku. Drogi jak jasna cholera, ale efekt jaki daje jest fantastyczny. To "2in1" to raczej marketingowy chwyt, 4 liter nie urywa, ale jakość malowania bajeczna a utrzymanie czystości łatwe.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.