Jump to content
Piots

Aerograf

Recommended Posts

(...) Z myciem tych lepszych aero jest trochę kłopotu bo mają też bardziej delikatne uszczelki. Chińczyka myłem płynem do mycia pędzli z marketu i było OK. (...)

 

Hmmm... te słowa dały mi do myślenia. Czy w ogóle jest sens bym w moim przypadku kupował aerograf dobrej firmy za kilkaset zł.? Czy nie lepiej jest kupić jakiegoś MAR'a lub "Chińczyka" za 140 - 160 zł z dyszą 0,2 mm ? Artystą plastykiem przecież nie jestem. Sztuki malowania aerografem oraz sztuki dbania o sam aerograf będę się dopiero uczył. Może to rzeczywiście nie ma sensu w moim przypadku? Wybaczą Państwo głupie pytanie ale w jakich momentach podczas malowania modelu czołgu lub samolotu odczuwamy różnicę między chińszczyzną za 150 zł a takim dajmy na to H&S za około 400 zł ?

Z góry bardzo dziękuję za zrozumienie i wyprowadzenie ze złej drogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku aerografów H&S w cenie ok. 400 zł, czyli Ultra, to raczej trudno jest uszkodzić taki sprzęt w trakcie czyszczenia, o ile w ogóle się da (trudno mi to sobie wyobrazić).

A aerograf każdy trzeba czyścić, bo jak zaschnie w nim farba to jest kłopot i przestaje działać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... te słowa dały mi do myślenia. Czy w ogóle jest sens bym w moim przypadku kupował aerograf dobrej firmy za kilkaset zł.? ...

Widzę, że sprowadzam Cię na złą drogę.

U mnie było tak. W pewnych źródłach wyczytałem, że chińczyk w zupełności wystarczy i kupno aero powyżej 100 zł to snobizm, idiotyzm itd.

Druga skrajna teoria którą wyczytałem w recenzji p. Ziobera, który testował jakieś amerykańskie aero (już nie pamiętam jakie), ale zakończył artykuł słowami "Jak widać już aerografem za niewiele ponad 1000 (tysiąc) zł, można całkiem nieźle malować".

Byłem zwolennikiem pierwszej teorii - malowałem Adlerem 7790 i klnąc wielokrotnie, jednak wydawało mi się, że jest wszystko OK. Do czasu, aż na konkursie w Bytomiu firma "Fine-Art" uruchomiła stoisko, gdzie można było sobie wziąć do ręki Ultrę, Evolution czy Infiniti i samemu malować. Po dwóch miesiącach stałem się posiadaczem evolution i żałuję tylko trochę, że jednak mogłem wziąć Infiniti.

Co prawda nie da się tak do końca sprecyzować różnic (to tak jakby posiadacz małego fiata i mercedesa dyskutował jaki samochód należy kupić), ale dla mnie dwie są najbardziej istotne. 1. Precyzyjne działanie spustu, którym mogę dozować ilość farby. 2. Dobre rozwiązanie systemu centrowania dyszy co powoduje, że aero maluje zawsze tak samo. Adler po każdym rozkręceniu dyszy malował inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja swoją przygodę zaczynałem od "ruska" Potem przyszedł czas na różne chińczyki, ale z nimi różnie bywało... Generalnie - nigdy nie byłem do końca zadowolony, a czyszczenie po malowaniu to była jakaś masakra. Ukręciłem w nich dwie dysze No i w końcu poszedłem po rozum do głowy, poczytałem, pooglądałem i ... w fine-art kupiłem H&S Infinity CR plus 2in1 . Pan z tego sklepu bez problemu zamienił od ręki dyszę 0,15 na 0,2 i jestem happy. Co doceniam w H&S? Oprócz wygody, jakości i radości z malowania - zarąbista jest dysza samocentrująca, bez gwintu. Rewelacja!

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak wygląda sprawa z aerografami od Gunze? Podobno są wytwarzane w fabrykach Iwaty.

Czemu lepiej wybrać EVolution, które może i mają wymienne zbiorniki i dysze na wcisk, ale kupując sprzęt na lata chyba nie ma gwarancji, że właśnie w tym miejscu nie zacznie cieknąć?

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy wkręcane, czy wciskane jak w Ultra, są niewielkie szanse żeby zaczęły przeciekać, bo są idealnie spasowane.

To w ogóle nie wchodzi w rachubę, no chyba że taki zbiorniczek u nasady potraktowałbyś młotkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście uważam, że raz a dobrze. Bierz infinity ale z dyszą 0,2 i ciesz się każdym malowaniem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie wcześniejszego wątku chciałem bardzo podziękować użytkownikowi Marak, spust chodzi jak nowy Dzięki stary

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Różnica w cenie spora. Ale może lepiej raz a dobrze?

 

Istotne jest jak dużą wyrwę w budżecie zrobi ten wydatek. Różnica w komforcie malowania między Infinity, a Evo będzie minimalna, o ile w ogóle będzie. Wątpię by była. Różnicy w uzyskiwanych efektach na modelach nie będzie żadnej.

Idealnie byłoby, gdybyś miał możliwość zgadać się z kimś i spróbować samemu.

 

Ogólnie zasadnicze elementy aerografów H&S są wymienne między modelami. Ewentualne różnice w możliwościach sprzętu będą odwrotnie proporcjonalne do wzrostu ceny. To typowe dla wszelkich urządzeń. Wśród lepszych modeli aerografów różnice te mogą w ogóle nie występować w temacie malowania modeli, gdzie pryskamy na podłoża w ogóle nie chłonące farby, a także ze względu na specyfikę używanych tu lakierów.

 

Satysfakcja związana z posiadaniem 'najwyższego modelu' też się liczy, ale mniej niż realne przekonanie, że zostanie się z modelarskim hobby na dłużej. Bez tej pewności lepiej wybrać tani aerograf, o ile kwoty o których mówimy mają znaczenie.

 

Z kolei lepszy sprzęt pomaga także w tym, że wiadomo, iż ewentualne niepowodzenia w malowaniu nie są winą jakości sprzętu.

 

Każdy aerograf dość łatwo uszkodzić rozkalibrowując dyszę.

 

Jedyną istotną różnicę między Infinity, a Evo stanowi, o ile się nie mylę, obecność 'pamięci' blokady odciągnięcia dyszy. Gadżecik do dokupienia do Evolution.

 

Uwaga, by nie brać dyszy 0,15 i wymienić ją na 0,2 jak najbardziej słuszna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy ktoś próbował tuningu taniego aerografu - drobny papier ścierny, pasta polerska + mikro "beret" filcowy. Mój Adler na początku chodził jak inwalida. Kilka godzin z papierem 2500, pastą polerską + mikro "beret", szkło powiększające + nudny film w TV i teraz śmiga jak "profi". Centrowanie dyszy za pomocą podkładki tworzywowej z kapsla od piwa. Znaczy ... pijesz piwo (doznania przyjemne), demontujesz kapsel i centrujesz dyszę. Przyjemne z pożytecznym .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Pytanie konkretne bez podtekstów. Kilkanaście lat używam Badger-a 100 GXF. Mam praktyczną potrzebę posiadania drugiego aerografu który ładnie rozpyli większe plamy ale nie zdenerwuje przy wężykowatym kamuflażu.

Czy ktoś ma doświadczenie w pracy z takim aerografem???

http://www.aerograf-fengda.pl/pl/p/Aerograf-natryskowy-pistolet-Fengda-BD-310-z-dysza-0,3-mm/2975

Dziękuję za ewentualną pomoc w podjęciu decyzji.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Czy H&S Ultra jest aerografem dwufunkcyjnym?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak jest dwufunkcyjny

jeśli angielski znasz lub niemiecki to wejdź sobie na stronę producenta to są również instrukcje w pdf.Można poczytać o konkretnym modelu tj charakterystyki,sposób użytkowania,objawy uszkodzenia itp

 

http://www.harder-airbrush.eu/

 

http://www.harder-airbrush.eu/ultra/index.php

 

ps.

 

osobiście bardzo polecam.

odkąd zakupiłem zero stresu przy malowaniu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używałem tego aero.Nie jest to nawet średnia półka ale za te pieniądze OK , da się malować.Ja tamiye rozpuszczam rozpuszczalnikiem gunze,a inne akryle wodą z około 30%wódki. Domycia aero stosuję zmywacz do sidoluxu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno jednego aerografu nie powinno sie uzywac do malowania, nakladania sido, i surfacera, w związku z tym czy

http://allegro.pl/aerograf-do-duzego-kompresora-airbrush-80ml-0-8mm-i4705384055.html to będzie się nadawało do nakładania surfacera i sido?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

Używam pseudo iwaty od roku i mam już jej dość ciągle się zapycha itp. Nadszedł czas na zakup czegoś lepszego i tu mam do was prośbę możecie doradzić i opisać wasze doświadczenia z tymi modelami bo miedzy nimi się miotam,Paasche Talon solo lub EVOLUTION SILVERLINE solo. A może coś innego doradzicie. Maluje pancerkę w 1/35 i lotnictwo 1/48.Używam farb Vallejo Air.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz zmiany aerografu to zacznij używać porządnych farb i rozcieńczalikow , bo jeżeli myślisz , że nowy aerograf rozwiąże Ci problem zasychania farby w aerografie to jesteś w błędzie .

Kup sobie H&S 'a

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oprócz zmiany aerografu to zacznij używać porządnych farb i rozcieńczalikow , bo jeżeli myślisz , że nowy aerograf rozwiąże Ci problem zasychania farby w aerografie to jesteś w błędzie .

Kup sobie H&S 'a

 

Amen

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.