Jump to content
Piots

Aerograf

Recommended Posts

Aceton techniczny nie niszczy uszczelek wewnątrz korpusu, bo są teflonowe, nie próbowałem zmywacza do paznokci, ale on jest nieekonomiczny.

Butelka technicznego kosztuje tylko 6-7 zł za pół litra.

Aceton skutecznie za to niszczy gumową uszczelkę na air-capie i nie wolno jej moczyć, bo po kilkunastu minutach nie nadaje się ona już do użytku.

Importer H&S generalnie odradza używanie acetonu, choć twierdzi że do przepłukiwania jest ok, nie należy tylko namaczać całego aero w acetonie, choć ja muszę przyznać, że Infinity jest odporny na wszelkie działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy aceton nie zaszkodzi dla TS-ów ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zastanawia mnie to powietrze wylatujące z dyszy.

Jeśli nie dotykasz w ogóle spustu, to może po prostu iglica jest niedociśnięta do końca dyszy i przez to powietrze wylatuje.

 

I powinno zastanawiać. W Aerografie przez dyszę leci wyłącznie farba i powietrze nijak nie ma jak tam się dostać. Chyba, że dysza jest rozszczelniona z korpusem (niedokręcona), to cholera wie, ale wtedy gwarantowane jest bąbelkowanie w zbiorniczku. Drugie, cytowane zdanie jest absurdalne konstrukcyjnie.

 

Bywa, że oprócz przybrudzenia spustu pojawia się temat spuchniętej uszczelki spustu, albo po prostu lekko za dużej, grubej. Taka po ściśnięciu potrafi przyblokować spust i uniemożliwić domknięcie. Doraźnie pomaga poluzowanie gwintu obudowy spustu w korpusie. Działa bez zarzutu, tylko trzeba uważać, żeby obudowa nie wykręciła się nadmiernie przy malowaniu.

 

Minimalny zadzior może generować problemy przy bardzo precyzyjnym malowaniu. Rzeczywiście do podszlifowania, choć ryzyko zmiany parametrów pracy istnieje. Trzeba sprawdzić w praktyce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem z wyciekiem powietrza rozwiązany

Dokładnie przeczyściłem mechanizm spustowy i przedmuchałem wszystko drugim aerografem. Pomogło.

Bardzo dziękuję za podpowiedź.

 

Iglice reklamuję i mam nadzieję, że wymienią na nową...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętaj że iglicę bardzo łatwo skrzywić i nie zauważyć tego, gdy nakładasz air-cap z dyszą.

Po prostu wystarczy nałożyć nierówno dyszę na czubek iglicy i samo to już odrobinę ją wykrzywia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To oczywiście prawda, ale też proszenie się o kłopoty. O ile nie chcemy się prosić nie nakładamy nigdy tych elementów na dyszę. Wyłącznie wsuwamy igłę w zamontowany zespół dyszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm, w sumie to nie pomyślałem o tej metodzie, dzięki Greatgonzo.

Muszę jednak przyznać, że nieco obawiałem się tej metody, bo to może wiązać się z dopchnięciem iglicy i minimalnym rozpychaniem wylotu dyszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słusznie, bo w ten sposób można w mgnieniu oka rozkalibrować aerograf, a nawet rozłamać dyszę . Tu jednak wystarczy pokonać psychiczny nakaz 'dopchnięcia jeszcze odrobinę, żeby na pewno było do końca'. Podobnie jak przy dokręcaniu śrub. Igłę należy wsuwać w zasadzie bez przyłożenia siły. 'Luźnym palcem', a przy braku takiego chwycić igłę dwoma palcami z boku niemal bez ściskania, tak, by gdy igła dojdzie do końca palce przesunęły się po jej powierzchni. Jeżeli wyrobi się taki odruch to aerograf juz zawsze będzie bezpieczny, a operator będzie robił to bezmyślnie. W wersji 'dysza na igłę' za każdym razem odbywać się to będzie z duszą na ramieniu, a błąd, prędzej, później - gwarantowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak zacząłem teraz robić, bo faktycznie w ten sposób dyszę rozepchnąć to nie jest tak łatwo, a "moją" metodą uszkodzić iglicę znacznie łatwiej.

Tylko nie wiem co masz na myśli pisząc o rozkalibrowaniu aerografu, bo to chyba jakiś skrót myślowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bo to może wiązać się z dopchnięciem iglicy i minimalnym rozpychaniem wylotu dyszy.
, czyli z rozkalibrowaniem aerografu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

panowie mam delikatny problem otóż dzisiaj pierwszy raz włączyłem kompresor, podłączyłem aerograf i usłyszałem szum powietrza i znalazłem gdzie ucieka. niezaleznie od tego który koniec przykręcam do kompresora to ucieka tędy.

 

WP_20150411_10_43_46_Pro_zpsvyv7eh4k.jpg

 

wina fabrycznego wężyka dołączonego do fengdy 130K? da się to jakoś załatać czy gra nie warta świeczki i lepiej kupić porządny wężyk. kompresor to AS 186F

Share this post


Link to post
Share on other sites
panowie mam delikatny problem otóż dzisiaj pierwszy raz włączyłem kompresor, podłączyłem aerograf i usłyszałem szum powietrza i znalazłem gdzie ucieka. niezaleznie od tego który koniec przykręcam do kompresora to ucieka tędy.

 

WP_20150411_10_43_46_Pro_zpsvyv7eh4k.jpg

 

wina fabrycznego wężyka dołączonego do fengdy 130K? da się to jakoś załatać czy gra nie warta świeczki i lepiej kupić porządny wężyk. kompresor to AS 186F

 

 

sprawdź uszczelki, może tam jest coś nie tak. daj przy kompresorze nawet 2 gumowe - powinno doszczelnić i dokręć dobrze. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

wina fabrycznego wężyka dołączonego do fengdy 130K? da się to jakoś załatać czy gra nie warta świeczki i lepiej kupić porządny wężyk. kompresor to AS 186F

 

 

sprawdź uszczelki, może tam jest coś nie tak. daj przy kompresorze nawet 2 gumowe - powinno doszczelnić i dokręć dobrze. Pozdrawiam

 

normalnie jestem pełen podziwu dla hobbysta.pl wczoraj wieczorem napisałem do nich z reklamacją o nieszczelny wężyk a dzisiaj wchodze na pocztę i w poniedziałek wyślą mi za free nowy wężyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

wina fabrycznego wężyka dołączonego do fengdy 130K? da się to jakoś załatać czy gra nie warta świeczki i lepiej kupić porządny wężyk. kompresor to AS 186F

 

 

sprawdź uszczelki, może tam jest coś nie tak. daj przy kompresorze nawet 2 gumowe - powinno doszczelnić i dokręć dobrze. Pozdrawiam

 

normalnie jestem pełen podziwu dla hobbysta.pl wczoraj wieczorem napisałem do nich z reklamacją o nieszczelny wężyk a dzisiaj wchodze na pocztę i w poniedziałek wyślą mi za free nowy wężyk

musze powiedzieć ze ten sklep jest super jesli chodzi o realizacje zamówień,szybko, i bez żadnych problemów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako że jestem tu nowy to na wstępie witam wszystkich.

Planuję zacząć przygodę z aerografem i zastanawiam się nad wyborem kompresora.

Od kilku tygodni "szperam" w sieci i coś udało mi się już dowiedzieć ale mam jeszcze wiele wątpliwości.

Chciałem zapytać czy ktoś ma doświadczenie z tymi kompresorami i czy w ogóle do czegoś się nadają. Przypuszczam ze ten tańszy to albo starsza wersja albo wyrób innego producenta oparty na tym samym bazowym sprzęcie ale może ktoś bardziej doświadczony mnie oświeci.

http://allegro.pl/kompresor-do-aerografu-aerograf-manometr-3-i5058498376.html

http://allegro.pl/cichy-kompresor-do-aerografu-waz-odwadniacz-as176-i5255411358.html

Oczywiście zdaję sobie sprawę że to nie jest super sprzęt jednak na początek nie chciałbym wydawać zbyt wiele. Wolałbym najpierw na czymś tańszym sprawdzić jak to wygląda w praktyce i czy będzie to dla mnie przydatne.

Malować będę głównie figurki do gier bitewnych w skali 28mm (raczej pojedyncze sztuki lub niewielkie oddziały). Mieszkam w bloku więc głośność kompresora też ma duże znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dysponuje ktos z forumowiczow wiedza na temat tego aerografu?

 

http://www.rctrax.pl/ab133-aerograf-025mm-zoty/100933/

 

Cześć, ja mam od kilku lat i cały czas używam mimo tego, że w między czasie nabyłem inny, lepszy aerograf. Ze złotym nie obyło się bez wymiany dyszy na początku współpracy, ale to wina moja (zamiast się zastanowić dlaczego nie idzie, to może lepiej pomóc sobie młotkiem). No i szybko przestałem używać tego kluczyka do głowicy - da się obsługiwać ręcznie i generalnie wszystko działa i nie było żądnych wypadków. Nie mam problemów z uszczelkami czy uciekaniem powietrza bokiem. Jak go potrzebuję to biorę i działa.

 

Ale ten sprzęt nie jest do wszystkiego, nie ma precyzji ani wygody użytkowania droższych braci. Do podkładów, lakierów, malowania podstawek czy modeli w jednolitym kolorze jest w porządku. Ale zapomnij o bardziej precyzyjnej pracy.

 

P.S. moim zdaniem on jest wart tak w okolicach 100 złotych - http://www.mojehobby.pl/products/Aerograf-AB-133.html - tutaj jest za 119 złotych. Spojrzałem na szybko i ceny na poziomie 180 - 190 - 200 złotych to według mnie przesada.

 

Powyższe to tylko moje opinie po kilku latach użytkowania. Na początku jak zaczynałem malować (to był mój pierwszy aerograf) i korzystałem z farb pactry to parę razy chciałem go zezłomować. Częściowo była to kwestia farby (u mnie pactra się nie sprawdziła), częściowo brak doświadczenia z aerografem jako narzędziem (nie wina tego modelu, wbrew temu co sobie myślałem przeklinając siarczyście).

 

Pozdrawiam,

Jarek

Share this post


Link to post
Share on other sites

zastanawia mnie dlaczego przy 0,25 walą taką beczkę na farbę na górze 2 ml. by wystarczyło spokojnie- ale to widocznie norma. ktoś kto nigdy nie malował aero zalewa całość i jedzie z malowaniem a tu kurde wszystko pomalowane a beczka do połowy jedynie zużyta i co kurde robić z tą farbą, przecież rozcieńczona ???? trzeba dodatkowe pojemniki kupić czy wylać ??? i interes się kręci wg mnie pojemniki na farbę 2-3 ml powinni robić bo te przeszkadzają jedynie ale kto co woli

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jaki jest problem żeby rozrobić sobie tyle farby ile trzeba? Baniak może mieć nawet litr, ja wlewam tyle ile potrzeba, a jak zostaje to z powrotem do sloika

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jaki jest problem żeby rozrobić sobie tyle farby ile trzeba? Baniak może mieć nawet litr, ja wlewam tyle ile potrzeba, a jak zostaje to z powrotem do sloika

 

fakt że mi zbiornik nie przeszkadza w dozowaniu farby, choć jeśli ci to bardzo przeszkadza to są przecież areografy z małym zbiornikiem lub odkręcanym, a jeśli chodzi o wlewanie farby (rozcieńczonej) z powrotem do pojemnika to nie jestem przekonany czy jest to dobry pomysł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powitać

Czytam wątek raz,drugi i ciągle nie mogę się zdecydować.Co byście polecili-Evolution solo czy H&S Ultra 2w1.

Dodam że od dobrych dwóch lat maluję pseudo-iwatą i decyzję o nie tanim przecież zakupie podjąłem z myślą że zakupiony sprzęt ma wystarczyć na kilka następnych lat.

 

Pozdrawiam,

Arek

Share this post


Link to post
Share on other sites
...Co byście polecili-Evolution solo czy H&S Ultra 2w1...

Jeśli na "placu boju" zostały te dwa, to weź evolution solo. Za jakiś czas dokupisz (jeśli będziesz miał taką potrzebę) drugą dyszę i iglicę i zrobisz sobie evolution 2w1.

Ja mam evolution 2w1 i wszystko maluję dyszą 0,2. Dyszy 0,4 nie miałem jeszcze potrzeby zakładać mimo, że maluję duże ciężarówki.

Teraz żałuję, że nie wziąłem infiniti solo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam pytanie czy gwint we wszystkich dyszach jest taki sam?

 

ukręciła mi się 0.3 w fengdzie 130K i sie zastanawiam co począć mam jeszcze 0,2 i 0,5 ale jakoś obie mi nie leżą :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.