Jump to content

Recommended Posts

To pytanie o neo for iwata - mam, zaczynam uzywac, dysza 0.35 - ktos znalazl jakas 0.2 pasujaca do tego modelu ? Sam aerograf prosty jak budowa cepa. Co do AS-186 - tez mam, uzywam, bardzo cichy (jak na kompresor), nie grzeje sie jakos specjalnie, manometr, zawor pozwalajacy ustawic cisnienie, butla - jest naprawde ok.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Jedna mała uwaga Aceton techniczny nie bardzo nadaje się do czyszczenia jego właściwości płuczące są małe a to powoduje że trzeba dłużej moczyć elementy aerografu a to nie jest sprzyjające.

 

Dziwne, u mnie ten aceton błyskawicznie rozpuszcza wszelkie resztki farb i lakierów i to wystarcza.

Używam go od samego początku, czyli już 3 lata i nie mogę się skarżyć, może tylko na zapach.

Nie zauważam znacznej różnicy pomiędzy jego działaniem a tak bardzo rekomendowanym Tool Cleanerem Gunze.

Link to post
Share on other sites

Oczywiście że da radę w końcu to jednak aceton jednak lepszy jest aceton lakierniczy jest czystszy.

Link to post
Share on other sites
Słyszałem, że aerografy firmy Harder & Steenbeck są dobre i wyraźnie lepiej się nimi maluje niż sprzętem za 120 zł (z resztą kolega miał taki to rzucił przez to modelarstwo). Upatrzyłem sobię aerograf Harder & Steenbeck ultra, który kosztuje około 290 zł. Jest to najtańsza opcja z tej firmy, ale wielu uważa, że lepszy najtańszy oryginał niż drogi chińczyk

Szczerze, to w samym malowaniu wielkiej różnicy nie zobaczysz. Jednym i drugim uzyskasz taki sam efekt. Prawdziwą różnice poczujesz po dłuższej eksploatacji. H&S to porządny sprzęt. W podobnej cenie masz jeszcze Badgera 155 (o ile dolny zbiornik nie jest problemem) ok 270zł - też solidna marka.

 

I u mnie podobnie jak u Solo. Też aceton techniczny daje radę.

Aceton da radę każdej farbie ale trzeba na wszelkie uszczelki uważać, moczyć tylko metalowe elementy i to krótko.

Nie wiem jak działa na nikiel, mosiądz czy nierdzewkę ale na normalną stal nie wpływa za dobrze bo otwierają się przez aceton pory i powierzchnia robi się chropowata (dla tego zleca dla lepszego efektu elementy przeznaczone do oksydowania odtłuścić mocząc w acetonie). Jak działa podobnie na materiały, z których zrobione są nasze psikawki to chyba wiadomo czym na dłuższą metę to grozi. Większa chropowatość to lepsza adhezja farby czyli trudniejsze mycie i szybsze zapychanie się itd.

Link to post
Share on other sites

A co trzeba dokupić oprócz aerografu + kompresora jakie mogą być tego koszty? Pokrywka na zbiorniczek jest w zestawie czy trzeba dokupić? Wystarczy sam wężyk czy trzeba też jakieś redukcje itp.

Link to post
Share on other sites

W H&S Ultra pokrywki w zestawie nie ma. Jest osobno za ok. 20zł. w zależności do jakiego zbiorniczka. Ja prędzej zbiorniczek na 5mm potrzebowałem. Jak ostrożnie malujesz bez jakichś dzikich ruchów to dekielek możesz sobie odpuścić.

Z innych akcesoriów polecam wieszak by można aerograf gdzieś odłożyć - coś koło 35 zł ale można sobie samemu to zrobić.

Link to post
Share on other sites

Nigdy nie zauważyłem różnicy, żeby farba inaczej spływała, ale jak to mówią, polak mądry po szkodzie. Przeprosiłem się z dekielkiem gdy podczas mocno swawolnego malowania kolorem bezbarwnym, rozlałem dosyć sporą ilość lakieru na model. Kilka warstw rożnych kolorów włącznie ze srebrnym c8 połączyły się w jeden nieokreślony kolor. Od tego czasu gdy napełniam zbiornik do połowy lub więcej to zakładam dekiel.

Link to post
Share on other sites
wolniej farba wysycha. Warto go używać.

Nie patrzyłem nigdy na to z tej strony - dobra uwaga

Choć zawsze jak miałem dekielek to był używany.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
Akryle mocniej zanieczyszczają aerograf.

 

Wspaniała myśl .

 

To się nazywa racjonalizacja poglądów

 

Coś w ten deseń, że aerograf za 50 zł (np. TG-130) jest taki dobry, że Ci kupujący coś za kilka stówek to niespełna rozumu są.

Pisząc wprost to FRAJERZY

Link to post
Share on other sites
Kolejna wspaniała myśl

 

Tym bardziej, że ja jestem takim "frajerem".

Jak w zeszłym roku wracałem do hobby to właśnie założyłem, że modeli na półkę nie kupię ale sprzęt musi być odpowiedniej jakości.

 

Ale ja w ogóle jakiś niepolski jestem bo np. nie lubię się "męczyć za własne pieniądze", kupuję samochód z prawdziwym przebiegiem, a nie do negocjacji po psie sprzątam itp.

Link to post
Share on other sites
Do aerografu polecacie bardziej farby olejne czy akrylowe? Czy to jakiej farby się używa ma jakiś wpływ na utrzymanie czystości aerografu?

Ogólnie obojętnie jakie farby, o sprzęt należy odpowiednio dbać i nie można dopuścić do zaschnięcia farby. Mi osobiście bardziej farby olejne podchodzą bo do nich się przyzwyczaiłem - używam Testorsa ModelMaster. Z akryli używałem Pactry i akrylową odmianę ModelMaster (dożo lepsza od Pactry). Z Pactrą miałem najwięcej kłopotów. Z tych co wymieniłem za najlepsze uważam olejne ModelMaster. Malowanie akrylami drożej wychodzi i więcej wymaga bo dochodzi jeszcze zastosowanie opóźniaczy przez co, niektórymi akrylami ciężko z ręki kamuflaż się maluje gdyż są mocno rozcieńczone i kilka warstw trzeba nanieść.

Link to post
Share on other sites

Dobór farby zależy chyba od preferencji modelarza. Chociaż ja osobiście nie wyobrażam sobie malować aero olejnymi. Smród i strasznie wolno schną. Dla początkującego poleciłbym Gunze lub Tamiya. Po prostu super łatwe w użytkowaniu, a np: w przypadku Pactr czy AK trzeba bardziej uważać z gęstością czy ciśnieniem. O aero trzeba dbać, czyścić, używać rozcieńczalnika z retarderem.

Link to post
Share on other sites

Jedyna uwaga do powyższych -- o swe narzędzia (wszystkie) zawsze trzeba dbać, przy aero--- czy to oleje czy akryl nie ma najmniejszego znaczenia. Farbę do aero zawsze trzeba rozcieńczyć bo aero po "kilku minutach" się przytka i trzeba czyścić. Osobiście swoje aero ostatnio czyściłem generalnie około 4 miesięcy temu a maluję codziennie parę godzin i jedynie przy zmianie koloru przedmu:bip:ę chemią, bez rozkręcania. A wybór farb zależy od NAS. Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

To ja mam pytanie odnośnie tej wymiany zdań. Dlaczego droższy aero nie zapcha się, a tańszy chiński tak? Przy takim samym rozcieńczeniu farby.

 

Pytam bo mam duże problemy z Lifecolorem i muszę rozkręcać aero co chwilę. Kiedy używam Tamki, o rozkręcaniu nie ma mowy. Wystarczy przedmuchanie zmywaczem Wamodu.

Link to post
Share on other sites
Najtaniej wychodzi niemalowanie, a jeszcze taniej nie kupowanie modeli.

Tak, tak a jeszcze taniej by było w ogóle się nie urodzić.

 

Na prawdę zabłysnąłeś mądrością a ile wniosłeś przy tym do tematu...

 

Nie należy zapominać iż wśród nas jest młodzież szkolna uprawiająca te hobby z kieszonkowego, dla której to liczy się każda złotówka. Ja mimo iż do młodzieży szkolnej dawno nie należę też muszę liczyć każdy grosz na tą zabawę. Może i bym przeszedł na Gunze (Valejo mi jakoś nie podchodzą) ale jak widzę, że muszę wydać złotówkę więcej za 10ml farbki w porównaniu do 15ml tej co używam obecnie to ciągle mówię sobie że muszę jeszcze poczekać. Niby nic ale przy kilkunastu kolorach kwota zaczyna rosnąć a do tego dochodzą opóźniacze i ekstra dedykowane zmywacze i rozpuszczalniki w maleńkich flakonikach, które kosztuję więcej niż zwykły rozpuszczalnik z marketu.

Link to post
Share on other sites

A to ciekawe , do Gunze i Tamiji trzeba opóźniaczy , przyśpieszaczy , zakraplaczy i innych aczy ?

 

Bo odnoszę wrażenie , że do wszystkich pozostałych marnych farb , mordujący się z nimi współmodelarze dodają właśnie takie specyfiki .

 

Olecki , lepiej by było , żebyś nie udzielał rad , bo wypisujesz naprawdę szkodliwe brednie .

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.