Jump to content
DeX

Zadajemy pytania... Dostajemy odpowiedzi i pomoc...

Recommended Posts

Witam

 

Od jakiegoś czasu przeglądam forum, wasze poradniki są rewelacyjne i jak na razie znajdowałem odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania. Przytrafił mi się jednak wypadek i potrzebuję rady.

Podczas zmywania starej farby z Bf109 1:72 odpadło mi śmigło. Prawdopodobnie było już nadwyrężone a ja za mocno docisnąłem pędzelek przy szorowaniu. Efekt jest taki, że śmigło po kąpieli zostało w miednicy a ośka wesoło grzechocze wewnątrz kadłuba. Jak wiadomo, cały sklejony element montuje się przy składaniu kadłuba, ale co zrobić kiedy wszystko jest już sklejone? Czy istnieje sposób na zamontowanie śmigła tak, żeby wciąż mogło się obracać, czy pozostaje mi już tylko dorobić nową ośkę i wkleić na stałe?

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że śmigło całe (kołpak+łopaty+podstawa)? Jeśli tak, to dorób nową ośkę (w miarę cienką), nawierć otwór w podstawie śmigła i wklej ośkę. Następnie dopasuj tulejkę - łożysko, w którym będzie pracować ośka. Nałóż tulejkę i zablokuj ośkę z drugiej strony (poprzez zagrzanie lub doklejenie stopki). Zrób otwór w kadłubie o średnicy tulejki. Wklej przygotowany zespół śmigła, i ... Gotowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem, że śmigło całe (kołpak+łopaty+podstawa)? Jeśli tak, to dorób nową ośkę (w miarę cienką), nawierć otwór w podstawie śmigła i wklej ośkę. Następnie dopasuj tulejkę - łożysko, w którym będzie pracować ośka. Nałóż tulejkę i zablokuj ośkę z drugiej strony (poprzez zagrzanie lub doklejenie stopki). Zrób otwór w kadłubie o średnicy tulejki. Wklej przygotowany zespół śmigła, i ... Gotowe.

Ja już w wielu modelach zastosowałem tę technikę, a w roli tulejek używam rurek mosiężnych o średnicy do 2 mm. Mam ich cały komplet, a rurki sąsiednich rozmiarów dają się lekko obracać jedna w drugiej. Dobrze jest zastosować możliwie długie rurki (co najmniej 10 mm), żeby śmigło się nie chybotało.

 

Stosuję trzy odcinki rurek:

  1. cieńszy, najdłuższy, wklejony w śmigło,
  2. nieco krótszy, nasunięty na oś tak, żeby końcówka osi wystawała,
  3. bardzo krótki, nasunięty na końcówkę osi i przyklejony do niej, zabezpiecza śmigło przed wypadnięciem.

Czasem jest jeszcze czwarta, plastikowa rurka, o największej średnicy i nieco krótsza od drugiej, którą wklejam do modelu jako pierwszą, jeśli obawiam się, że wklejanie zespołu śmigła może mi wyjść nieosiowo (przednia ścianka modelu jest cienka i daje śmigłu zbyt dużo swobody). Po wklejeniu tej rurki wsunięty zespół śmigła ma już tylko dwa stopnie swobody: przód-tył i obrót, więc nie "lata" przy montażu.

IMG_3717.jpg

Chipmunk z rurkami nr 1 i 2. W osłonę silnika jest wklejona plastikowa rurka 4.

 

Przeważnie udaje mi się uzyskać efekt obrotu śmigła od dmuchnięcia, co wykorzystuję na zdjęciach "w locie".

Share this post


Link to post
Share on other sites

O! Dobrze, że mi przypomniałeś. Chyba spiton pisał kiedyś o podobnej metodzie, ale na igłach od strzykawek. Tylko jak on ją zabezpieczał na końcu to nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry wieczor,

 

mam pytanie dotyczace polskich shermanow. Mianowice mam mozliwosc kupienia shermana firmy Asuka "French M4A2 Romilly". Czy mozna z takiego zrobic "Polaka"?

 

Pozdrawiam i dziekuje

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobry wieczor,

 

mam pytanie dotyczace polskich shermanow. Mianowice mam mozliwosc kupienia shermana firmy Asuka "French M4A2 Romilly". Czy mozna z takiego zrobic "Polaka"?

 

Pozdrawiam i dziekuje

 

Myślę, ża jakiegoś z Włoch da się zrobić.

Asuka to najlepsze Shermany na rynku i ja jeszcze fajniejszych modeli nie składałem - zdecydowanie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

polecicie jakieś buteleczki 5-10ml na rozrobione farby do aero ? kupiłem plastikowe z dozownikiem ale po 5dniach thinner wyparował i została gęsta farba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup zwykłe strzykawki jednorazowe. Ostatnio znalazłem jedną, w której mieszałem kolory ok. 2 lata temu i... farba była ok! Dodatkowo masz jeszcze podziałkę a kosztują grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kup zwykłe strzykawki jednorazowe. Ostatnio znalazłem jedną, w której mieszałem kolory ok. 2 lata temu i... farba była ok! Dodatkowo masz jeszcze podziałkę a kosztują grosze
A czym je zatyksz żeby nie wyschło?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam forumowiczów,

 

Nie chcę dużo pisać więc przejdę od razu do pytania , które nurtuje mnie już od dłuższego czasu. Czy na pomalowany model, pokryty lakierem matowym i washem mogę bezpiecznie położyć lakier błyszczący? Sprawa dotyczy czołgu IS-2 1/35 firmy Tamiya, używam produktów firmy Gunze i farb z serii C. W skrócie dodam, że popełniłem szkolny błąd przy składaniu i zapomniałem o numerze taktycznym na kadłubie, przez co mam teraz problem z kalką ☺.

 

Dziękuję za pomoc i pozdrawiam :

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czym je zatyksz żeby nie wyschło?

Zakładam igłę a jej końcówkę zaciskam kombinerkami i już.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojemniczki może i ok do przechowywania (jak użyjesz to daj znać innym czy warto) ale już na pewno nie do mieszania. Do samego mieszania farb polecam kieliszki do leków z allegro. Cena ~4PLN/70-80szt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kieliszki do leków dostaniesz w każdej aptece bez płacenia za wysyłkę!

Też tak myślałem. Przepytałem jednak w Gdańsku sporo aptek i w żadnej z nich nawet ich nie zamawiają. Taniej mi wyszło zamówić dużą ilość z Allegro niż jeździć i szukać. Czas i paliwo też kosztują a tego pierwszego w szczególności zawsze mało...

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

To u nas na prowincji w Otwocku ma się to tak, że w _każdej_ aptece są na stanie niewielkie ilości natomiast 100szt to już zamówienie na następny dzień.

W sumie co się dziwić jeśli miasto 50,000 (obecnie 60,000) mieszkańców miało 14 szpitali (obecnie 5) a w tej chwili apteka "za każdym rogiem"... hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadne tam pojemniczki i inne cuda niewidy.

Nieporównywalnie wygodniejsze jest stosowanie jednorazowych pipet, strzykawek i igieł.

Kupuje się toto na Allegro za jakieś 50-70 zł wszystko i starcza na lata.

Nie myję, nie martwię się że brudne, tylko po użyciu wywalam, a dawkowanie i przechowywanie gotowych, rozcieńczonych farb jest bardzo wygodne.

 

dlMz8ih.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
polecicie jakieś buteleczki 5-10ml na rozrobione farby do aero ? kupiłem plastikowe z dozownikiem ale po 5dniach thinner wyparował i została gęsta farba

Kolega chyba pyta o przechowywanie rozrobionej większej ilości farby, w czymś w czym nie wyschnie po długim okresie przechowywania.

Strzykawki jak najbardziej nadają się do przechowywania, więc kto co lubi.

Polecam słoiczki Tamiya 10ml

Trzymam w nich rozcieńczalniki, które nie parują ponieważ słoiczki po zakręceniu są szczelne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To niech kolega kupi większe strzykawki, które także kosztują grosze, i będzie tak samo.

Ja używam strzykawki 2 i 5 ml, ale są i większe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Żadne tam pojemniczki i inne cuda niewidy.

Nieporównywalnie wygodniejsze jest stosowanie jednorazowych pipet, strzykawek i igieł.

Kupuje się toto na Allegro za jakieś 50-70 zł wszystko i starcza na lata.

Nie myję, nie martwię się że brudne, tylko po użyciu wywalam, a dawkowanie i przechowywanie gotowych, rozcieńczonych farb jest bardzo wygodne.

dlMz8ih.jpg

 

do pipet zgadzam sie w 100% strzykawki muszę w takim razie wypróbować ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje doświadczenia ze strzykawkami nie są całkiem pozytywne. Nie wiem czy to niezręczność, czy jednak chemia aleo nie jest tak, że tłok zawsze płynnie w jednorazówce chodzi. Dlaczego niby chemia? Bo im mocniejsza : celulozowa, aceton to chodzi jakby gorzej. Igła ważna rzecz jak farba rzadka. No i doprawdy nie wiem jak Wy to robicie,że nie wysycha. Owszem może emalia nie schnie ale celulozowa po 3 tygodniach to prawie sam pigment. Zatykam 2 ml lub 5 ml wykałaczką. Osobiście uważam,że do rozpuszczalnika pipeta jest najlepsza. Do bieżącego używania rozrobionych farb to jak to woli. Dla mnie pipeta daje większą kontrolę kontrolę ale jest upierdliwy problem pojemniczków. Świetne, bo tanie są od śmietanki do kawy ale trzeba myć i są odrobinę zbyt małe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby tłok chodził płynnie, należy naciskać go kciukiem, o tak:

 

depositphotos_99229134-stock-photo-egg-injection-with-a-syringe.jpg

 

Co do wysychania: strzykawka z założoną na nią igłą, a na nią osłonką - i nic nie ma prawa wysychać w środku. Trzymałem mieszanki farb w tej postaci w strzykawkach przez kilka miesięcy.

Zatykanie wykałaczką skutkuje właśnie tym, że farba wysycha - tak podejrzewam.

Tak nie wysycha:

 

plastikowa-rozporz%C4%85dzalna-strzykawka-z-ig%C5%82%C4%85-w-ochronnej-nakr%C4%99tce-45428153.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.