Jump to content
wojtek

Lokalizacje sklepów dla modelarzy w Polsce...

Recommended Posts

W sumie kiedy jeździliśmy do Pruszkowa to ja mały byłem i mogło mnie to przytłaczać

 

W Otwocku też kiedyś był sklep modelarski i sporo sklepów dziecięcych miało taką półkę. Obecnie w jednym kiosku 3 modele...

 

Modele nie zginą póki Chińczycy i internet żyją

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wam powiem że moim zdaniem modelarstwo w Polsce jest traktowane po macoszemu. Jesteśmy dużym krajem a znaleźć sklep modelarski w mniejszym mieście graniczy z cudem. A w takich np. Czechach w miastach po 35-50 tys. mieszkańców zawsze się znajdzie jakiś sklep. Ba, nawet prasę modelarską mają bogatszą i to dostępną w każdym kiosku, a nie tylko w salonach prasowych. W marketach (typu Tesco itp.) na dziale z zabawkami zawsze jest kącik modelarski. Nie tak jak u nas 20-30 Revelli na krzyż, ale znacznie w, nie wspominając o chemii, której u nas nie uraczysz.

Może to wynika z kultury, tradycji? Nie wiem. Wiem na pewno, że gdy tam mieszkałem za dzieciaka (nawiasem to tam się zaraziłem modelarstwem), to połowa chłopaków z klasy coś składała.

Natomiast po powrocie do Polski najczęściej byłem jedynym, który się tym pałał.

Ale sklepy nie znikną. Póki będziemy my, modelarze, to zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie nam chciał ten narkotyk sprzedawać

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jesteśmy dużym krajem a znaleźć sklep modelarski w mniejszym mieście graniczy z cudem. ...

... Póki będziemy my, modelarze, to zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie nam chciał ten narkotyk sprzedawać

Z tym pierwszym to prawda. I nie tylko w mniejszym, w większym też. W Krk są (znam) chyba cztery, z czego jeden już chyba padł, a drugiemu niewiele brakuje.

A co do drugiego... No cóż, przy jednym ćpunie dziesięciu dilerów się nie utrzyma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O czym tu mówić, skoro w samej Warszawie są chyba tylko 2-3 sensowne sklepy modelarskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fajny sklep w Warszawie, ale nic nadzwyczajnego.

Szkoda każdego zamykanego sklepy modelarskiego, bo ta branża u nas trochę jakby się zwija.

 

Oczywiście, że żal każdego takiego sklepu. Nie znam topografii tego centrum handlowego, ale znając polskie realia powstanie tam pewnie apteka albo jakiś szmateks. Tak właśnie w moim mieście się dzieje... jak pojawi się fajny sklep to zaraz jest apteka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to znaczy fajny sklep?

Nasze hobby/pasja to nisza, podatki zabijają nisze.

 

Dlatego kolejny już sklep jest zamykany. Byłem tam ze 3 razy, nic specjalnego wiec nieszczególnie mi go szkoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filateliści są gatunkiem prawie wymarłym

Ładowanie pieniędzy w malutkie znaczki w dobie internetu jest już przeszłością. Nikt młody już się za to nie zabiera.

Modelarstwo to trochę inna bajka , wymaga wiele czasu, kasy, zdolności i ciepliwości ,można powiedzieć że to nie jest sport dla każdego.Kiedyś jako młody człowiek modele i wszystko co się z tym wiąże było poza moim zasięgiem. Teraz wszystko jest na wyciągnięcie ręki i odreagowuje młodzieńcze ciągotki

Prawa rynku są nieubłagane widocznie nie ma zbyt wielu zainteresowanych i sklepy padają.

25 lat temu nie było internetu , byli filateliści i modelarze Za 25 lat możemy być gatunkiem dawno wymarłym

Podobno statystycznie na obywatela najwięcej modelarzy w przeliczeniu na 100tys. obywateli jest w Belgii i Czechach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smutno. Pierwszy sklep w jakim byłem za dzieciaka. Masa wspomnień (umacnianych bo przy każdej wizycie wszystko było tak jak 15 lat temu). No ale cóż, wady jakie mieli każdy wie... życzę im powodzenia za cokolwiek się teraz wezmą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno … najwięcej modelarzy w przeliczeniu na 100tys. … jest w Belgii i Czechach

Oraz rowerzystów przełajowych, browarów robiących dobre piwa i gór.

 

Teraz tylko znaleźć metodykę wyznaczenia współczynników korelacji …

i dalej nie będziemy wiedzieć dlaczego im się chce.

 

Bo przeszli okrutne wojny religijne?

Bo bywali pod okrutną niewolą?

Bo … ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno … najwięcej modelarzy w przeliczeniu na 100tys. … jest w Belgii i Czechach

Oraz rowerzystów przełajowych, browarów robiących dobre piwa i gór.

 

Teraz tylko znaleźć metodykę wyznaczenia współczynników korelacji …

i dalej nie będziemy wiedzieć dlaczego im się chce.

 

Bo przeszli okrutne wojny religijne?

Bo bywali pod okrutną niewolą?

Bo … ?

 

Metodyka Proste jak drut

Na stronach o modelarstwie są liczniki odwiedzin, wystepuje na nich pewna prawidłowość, Czesi i Belgowie w przeliczeniu na ilość mieszkańców to potęga

Oczywiście zaraz znajdzie się ktoś kto to twierdzenie podważy Bo lubi to robić

Dostęp do internetu na świecie jest powszechny i jakoś tak jest że są całe potężne obszary których te strony nie interesują , czemu tak jest ?

Kolega napisał że ma to związek z piwem

W związku z tym można stwierdzić że krajach np.arabskich w związku z brakiem w diecie alkoholu modelarstwo jest mało popularne.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę rozpętywać zbędnej dyskusji, ale jakoś nie dziwi mnie to że w Polsce modelarzy jest jakby mniej i biznes raczej zamiera, miast wzrastać.

Popatrzcie tylko co się dzieje gdy ktoś nowy wchodzi na jakieś forum i prosi o poradę albo pomoc.

Ile razy jest spuszczany na drzewo, odsyłany do Google, często-gęsto w niewybredny sposób.

Do tego dochodzi traktowanie ludzi na takich forach na co dzień - złośliwości, szyderstwa, zwykłe chamstwo, grupy wzajemnej adoracji atakujące wszystkich którzy nie są nimi, codzienna nasza buta i zawiść, bo jakże to okazać komuś wyrozumiałość czy szacunek - zdeptać trzeba i wyśmiać, wtedy zyskuje się plus 7 do szacunku u friendsów, całą reszta to frajerzy i okazywanie słabości.

Ot, taki modelarski darwinizm i grajdołek wypełniony nienawistnymi emocjami, które z czasem udzielają się innym.

Nie mówię że wszyscy i wszędzie, ale sam to zaobserwowałem w kilku miejscach i naprawdę nie dziwię się, że normalne, stosunkowo wrażliwsze, młodsze osobniki szybciutko zawijają się z takiego forum i wracają do gier komputerowych, wyrastając w przeświadczeniu że te grupy modelarskie to zbiorowiska frustratów i zwykłych buców, co niestety często nie jest odległe od prawdy.

Tak więc siłą rzeczy nowego narybku zaczyna brakować, starsi się wykruszają, biologia ma swoje prawa.

Ja się osobiście nie dziwię że jest jak jest i sądzę że lepiej już nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Solo,tutaj muszę się z Tobą zgodzić. Ale wydaje mi się, że to dotyczy nie tylko modelarstwa, ale ogólnie wszystkich dziedzin hobby. Niegdyś bawiłem się w VATSIM, czyli wirtualny świat lotnictwa. Żeby zacząć latać on-line trzeba posiąść sporo wiedzy. No i forum jest najlepszym miejscem do zdobycia takowej. Ale właśnie najczęściej młodzi ludzie są trochę leniwi i najchętniej by wszystko mieli podane na tacy, więc później pojawiają się dziesiątki identycznych pytań, jednak wiele odpowiedzi powoduje, że chcesz im odpisać: "walcie się". Sam nie raz spotkałem się tam ze stwierdzeniem, że skoro oni (starzy wyjadacze) musieli dochodzić do tego sami, to my NEWBIE też musimy.

I generalnie jest to dosyć polska przypadłość. Jesteśmy zamkniętym narodem i tworzymy zamknięte grupy, do których się dostać jest niezmiernie trudno. Sam jestem na tym forum już prawie dwa lata i zlapałem kilka fajnych kontaktów, to jednak czasami też jest odczuwalne wrażenie, że jeszcze nie do końca jestem w 100% swój.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na większość pytań odpowiedzi są dostępne i wystarczy wpisać pytanie ! Niestety często pytający jest zbyt leniwy żeby szukać odpowiedzi i zawraca prostymi sprawami głowę zamiast zadać sobie troszkę trudu !

Kiedyś modelarze latami dochodzili do jekiejś wiedzy, metodą prób i błędów. Dziś wszystko leży na tacy w zasięgu ręki ,problem w tym że wielu nie chce się nawet po wypracowaną przez innych wiedzę sięgnąć !

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na większość pytań odpowiedzi są dostępne i wystarczy wpisać pytanie ! Niestety często pytający jest zbyt leniwy żeby szukać odpowiedzi i zawraca prostymi sprawami głowę zamiast zadać sobie troszkę trudu !

Ja to widzę tak jak z dzieckiem i nauką chodzenia. Ty za niego chodzić nie będziesz, ale bez twojej pomocy też się tego nie nauczy, albo będzie to bardzo czasochłonne i bolesne.

Trzeba innym pomagać szukać i naprowadzać ich na właściwą drogę. Wtedy będzie się odpowiednio edukowało bez zrażania do tego hobby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że w porównaniu z innymi hobby to tutaj wcale nie jest aż tak źle, jak opisuje Solo.

Przynajmniej ja tutaj i na innych forach modelarskich jako laik nie czułem się specjalnie "szczuty". Chociaż nie powiem, spodziewałem się czegoś takiego i być może czasem specjalnie dokonywałem autocenzury wypowiedzi, żeby przypadkiem nie zadać jakiegoś głupiego pytania. Straciłem przez poszukiwanie odpowiedzi na nie nieporównywalnie więcej czasu, niż te kilka sekund, które ktoś inny poświęciłby na odpowiedź, no ale... :P Chociaż tak jak napisałem, nie uważam, żeby traktowało się tutaj nowicjuszy szczególnie srogo.

Jestem jednocześnie miłośnikiem kolei i gdybyście zobaczyli jak na forach kolejarskich się traktuje "zielonych" ... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na przykład dostałem w innym miejscu sieci burę za to, że pierwszy w życiu lepiony model nie jest w 100 % budowany jak oryginał. Potem jakoś nie było chętnych do pomocy więc wrzuciłem truchło do szafy. Poza tym na każdy temat jest w sieci kilka różnych odpowiedzi i ostatecznie trzeba eksperymentować, co pochłania dodatkową kasę i marnuje czas. Ludzie się zniechęcają i wielu już nie wraca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że ludzie nie pomagają to także kwestia samej osoby która chce pomocy.

Jeśli ktoś wchodzi na forum (nie mówię o Tobie naturalnie) i rzuca od niechcenia "wracam do modelarstwa po 50 latach, co mi doradzicie?", to niech nie spodziewa się pomocy, bo ogólność pytania zniechęca.

Co innego gdy ktoś przychodzi i prosi o pomoc, ale wiec czego chce, precyzuje swoje pytania i w miarę dokładnie określa swoje potrzeby.

Co innego gdy ktoś prosi o pomoc w wyborze pierwszego samolotu do sklejenia, a co innego gdy ktoś określa jaka skala go interesuje, jaki rodzaj lotnictwa, jaki okres czasowy. To ułatwia i widać że pytający nie lekceważy pytanych, tylko definiuje swoje potrzeby w jasny sposób. Gdy ktoś w taki sposób prosi o pomoc, niemal na 100% dostanie sporo dobrych porad, zauważyłem to wiele razy.

Inna sprawa to także to, że są na forach osoby, które po udzieleniu porady potrafią się obrazić, że ktoś tej porady nie wykorzystał.

Dla mnie to absurd, bo z reguły porad jest wiele i są różne, zadaniem tego do którego porady są adresowane jest wybrać to co mu odpowiada najbardziej.

Natomiast nie możesz oczekiwać, że w otrzymasz zawsze perfekcyjną, najlepszą poradę która przyniesie efekty jakich oczekujesz.

Ludzie mają różne doświadczenia i każdy poradzi Ci to co sam zna i praktykuje, a co Tobie niekoniecznie musi odpowiadać, co niekoniecznie musi w Twoim wypadku zdawać egzamin.

Porada to punkt wyjścia, dalej trzeba powoli samemu uczyć się jak ją najlepiej wykorzystać. Czasami okazuje się ona nic nie warta, a czasami jest to strzał w dziesiątkę. Ale z reguły jest to coś pomiędzy.

Najważniejsze w tym wszystkim żeby okazywać choć minimum dobrej woli, mam na myśli obie strony, wtedy zaczyna to mieć wszystko sens.

Jeśli jednak ktoś widzi drugą stronę tylko jako wroga, albo ofiarę na której można sobie poużywać, wtedy to prowadzi do tego co mamy na co dzień na naszych forach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To że ludzie nie pomagają to także kwestia samej osoby która chce pomocy.

Jeśli ktoś wchodzi na forum (nie mówię o Tobie naturalnie) i rzuca od niechcenia "wracam do modelarstwa po 50 latach, co mi doradzicie?", to niech nie spodziewa się pomocy, bo ogólność pytania zniechęca.

Co innego gdy ktoś przychodzi i prosi o pomoc, ale wiec czego chce, precyzuje swoje pytania i w miarę dokładnie określa swoje potrzeby.

Co innego gdy ktoś prosi o pomoc w wyborze pierwszego samolotu do sklejenia, a co innego gdy ktoś określa jaka skala go interesuje, jaki rodzaj lotnictwa, jaki okres czasowy. To ułatwia i widać że pytający nie lekceważy pytanych, tylko definiuje swoje potrzeby w jasny sposób. Gdy ktoś w taki sposób prosi o pomoc, niemal na 100% dostanie sporo dobrych porad, zauważyłem to wiele razy.

Inna sprawa to także to, że są na forach osoby, które po udzieleniu porady potrafią się obrazić, że ktoś tej porady nie wykorzystał.

Dla mnie to absurd, bo z reguły porad jest wiele i są różne, zadaniem tego do którego porady są adresowane jest wybrać to co mu odpowiada najbardziej.

Natomiast nie możesz oczekiwać, że w otrzymasz zawsze perfekcyjną, najlepszą poradę która przyniesie efekty jakich oczekujesz.

Ludzie mają różne doświadczenia i każdy poradzi Ci to co sam zna i praktykuje, a co Tobie niekoniecznie musi odpowiadać, co niekoniecznie musi w Twoim wypadku zdawać egzamin.

Porada to punkt wyjścia, dalej trzeba powoli samemu uczyć się jak ją najlepiej wykorzystać. Czasami okazuje się ona nic nie warta, a czasami jest to strzał w dziesiątkę. Ale z reguły jest to coś pomiędzy.

Najważniejsze w tym wszystkim żeby okazywać choć minimum dobrej woli, mam na myśli obie strony, wtedy zaczyna to mieć wszystko sens.

Jeśli jednak ktoś widzi drugą stronę tylko jako wroga, albo ofiarę na której można sobie poużywać, wtedy to prowadzi do tego co mamy na co dzień na naszych forach.

 

Lepiej nie można było moim zdaniem tego ująć.

 

Sam z chęcią pomagam ale tym, po których widać, że coś robią, a nie "królom życia" co przyjdą, napiszą post i zrób wszystko za niego...

Share this post


Link to post
Share on other sites
To że ludzie nie pomagają to także kwestia samej osoby która chce pomocy.

 

Jest jeszcze to co pewnie każdy zauważył: Goście pytają, ale nigdy nic nie pokazują, tworzą wątki z masą pytań, potem nie widać żadnego efektu ich pracy, chociaż ciągle są forumowo aktywni. Trudno potem uwierzyć, że to są rzeczywiście osoby zainteresowane odpowiedzią na swoje pytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja naprawdę czasami się nie dziwię że ktoś się zwyczajnie boi pokazać co zrobił, widząc co wyprawiają niektóre osoby na niektórych forach.

Serio nie widzisz związku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja naprawdę czasami się nie dziwię że ktoś się zwyczajnie boi pokazać co zrobił, widząc co wyprawiają niektóre osoby na niektórych forach.

Serio nie widzisz związku?

 

Może masz rację, ale to już może być rola moderacji, żeby w wątku początkującego nie dochodziło do ekscesów:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o ekscesy, bo to są - mimo wszystko - skrajne i niezbyt częste przypadki.

Chodzi o takie codzienne dokopywanie, sączenie jadu, szydzenie - nic czego formalnie by zabraniał regulamin.

Przy takiej atmosferze każdy nowicjusz da sobie szybko spokój i poszuka nowego forum albo hobby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lepiej gdy o to zadba administracja.

Pod warunkiem że tylko administracja będzie miała prawo do pisania postów

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.