Jump to content

Lokalizacje sklepów dla modelarzy w Polsce...


Recommended Posts

Niestety do Poznania mam trochę daleko. Przydałby się taki sklep w Trójmieście, bo w naszej Modelmanii nie da się kupić nawet Gunze. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dzień dobry! Ja tam byłem w poniedziałek i chciałbym się podzielić krótką recenzją: Na początek do sklepu trzeba trafić - nie jest to takie proste. Okolica wygląda tak: Wejście je

Pamiętaj, że w Martoli w każdy pierwszy czwartek miecha mają 10 procent upustu na wsio ?

Widzę, że każdy ma tutaj garść dobrych porad. Nic tylko zakładać własne biznesy i sprawdzać się w praktyce.

Posted Images

Dzień dobry!

Ja tam byłem w poniedziałek i chciałbym się podzielić krótką recenzją:

Na początek do sklepu trzeba trafić - nie jest to takie proste. Okolica wygląda tak:

obraz.thumb.png.a2155063fe566d00461c97de5b680d2b.png

Wejście jest po lewej stronie obrazka. Od czasu jak jechał tam samochód Google pojawił się tam trochę mylący napis "Księgarnia". Poza tym na szkle drzwi jest mały napis. Gdybym nie zadzwonił do właściciela, nie trafiłbym. Myślę, że to się zmieni w najbliższej przyszłości.

Po wejściu do sklepu widzimy jedną izbę około 30-40m.kw. Na regale stoi kilka modeli plastikowych z różnych branż, kilka zestawów figurek "Warhammer" a poza tym sporo farb i nowoczesnej chemii modelarskiej, a poza tym poradniki modelarskie i narzędzia. Na ścianie nad sprzedawcą wisi telewizor - kiedy ja byłem w sklepie akurat wyświetlany był film pokazujący dziewczyny w strojach kąpielowych - mnie się bardzo podobało, ale mamusia młodego modelarza który kupował przede mną sprawiała wrażenie, że ma dość mieszane uczucia - ale może tylko ja sobie to wkręcam...

Kiedy byłem młodym modelarzem, to do sklepu modelarskiego zwykle jeździłem komunikacją miejską - w tym przypadku dojazd będzie autobusem, wysiada się na ulicy Bukowskiej na przystanku Polna Szpital i przechodzi za blok widoczny na środku powyższego zdjęcia, autobusy linii 148, 159., 163, 169, 177. Jadąc samochodem trzeba znaleźć miejsce do parkowania - to może być wyzwaniem, bo dookoła jest strefa parkowania, miejsc mało i mieszka tam sporo ludzi. O wspominany wyżej darmowy parking nie udało mi się zapytać.

W ogóle dziwnie to wyszło - znalazłem miejsce do parkowania, wrzuciłem kasy na jakieś 40 minut i poszedłem szukać sklepu. W końcu po "telefonie do przyjaciela" go znalazłem i okazało się, że jestem trzeci w kolejce. Przez pół godziny pan sprzedawca obsługiwał (z zaangażowaniem) dwóch poprzednich klientów, a w tym czasie ja się przyglądałem co mógłbym tu kupić, żeby wesprzeć tak cenną inicjatywę jak nowy sklep modelarski - bo przecież jest ich tak mało. Podczas tego dowiedziałem się przysłu:bip:ąc się rozmowom klientów ze sprzedawcą, że pan sprzedawca osobiście wybrał bardzo konkretne modele które stoją teraz do kupienia na regale a farb o które pytał klient nie ma bo pan sprzedawca ich nie lubi. Płacić kartą jeszcze nie można, tylko blikiem lub przelewem. Pan sprzedawca też gorąco polecał organizowane warsztaty modelarskie. Rzucił mi się w oczy fakt, że na żadnym towarze nie mogłem znaleźć cen - a nie miałem serca przerywać ożywionej dyskusji. W momencie jak już moje parkowanie w strefie się skończyło, a dowiedziałem się, że gotówką nie można zapłacić bo "po co komu kłopot" pozostało mi tylko grzecznie się pożegnać i ruszyć w dalszą drogę.

I to jest taki moment, gdzie z przykrością stwierdziłem, że jestem taki stary i zgorzkniały - czasem tak mam - przecież powinienem się cieszyć, że jest nowy sklep, a w nim tyle fajnych rzeczy, a ja tylko problemy wymyślam. Może mam zły charakter, a może spadł mi poziom cukru we krwi akurat wtedy - w każdym razie podsumowując chciałbym napisać że w mojej ocenie jeszcze kilka rzeczy trzeba zmienić zanim ten sklep stanie się czymś więcej niż stylowym sposobem wtapiania pieniędzy przez właściciela.

Moje postulaty to:

-Wprowadzić ceny na towarach - najlepiej atrakcyjne

-Oznakować sklep i dojścia/dojazdu do niego. Warto zacząć od przystanków autobusowych (taka moja myśl - przepraszam jeśli już to jest, nie sprawdzałem)

-Wprowadzić więcej opcji płatności, także dla osób tak staromodnych, takich ja ja. Może usprawni to też obsługę klientów

-Dostosować asortyment sklepu do życzeń klientów a nie sprzedawcy - rybę łowimy na robala a nie na czekoladę, mimo, ze robali nie lubimy a czekoladę jak najbardziej

Może za jakiś czas znajdę trochę czasu, żeby sprawdzić czy coś się zmieniło - mam nadzieję, że sklep będzie wtedy jeszcze funkcjonował.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Paweł

  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

No pewnie żeby lepiej oznaczyć sklep. Najlepiej tak żeby ulice polskich miast wyglądały tak.

Reklamy 2016-08-10 (20).jpg

  • Confused 1
Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

Cześć Paweł

Fajnie, że wpadłeś do mnie do sklepu. Dzięki za tak obszerną recenzję - nie spodziewałem się. Postaram się retorycznie odpowiedzieć na kilka nurtujących Cię pytań oraz opisać to co widziałeś.

1. Sklep faktycznie jest nówka - brakuje szyldu (obiecany mam montaż na koniec tego tygodnia). Myślę, że 3 metry bieżące logo - MODELWORK zrobią robotę i każdy kolejny klient trafi po przysłowiowym sznurku.

2. Strefa parkowania obowiązuje na ulicy Jana Gorczyczewskiego tylko w dni powszednie - nie wiem dlaczego zapłaciłeś za 40 minut parkingu. Następnym razem, zapraszam na miejsce parkingowe, które jest oznaczone i za darmo (dosłownie przed wejściem do sklepu). Na pewno znajdziesz ?

3. Przykro mi, że musiałeś czekać - sklep ma charakter butikowy, ja jako sprzedawca, chcę mieć jak najlepszy kontakt z klientem - będę starał się obsługiwać odrobinę szybciej.

4. Faktycznie brak cenówek może być uciążliwy dla pierwszych klientów - ale staram się na bieżąco informować o tym ile co kosztuje. W sklepie będzie zainstalowany czytnik kodów kreskowych - będzie wyświetlał ceny - każdy klient będzie mógł sam zorientować się co ile kosztuje (wszystkie towary będą - skanowane)

5. Płatności gotówką nie będzie. Płatność kartą, BLIK, przelew.

6. Co do asortymentu - wybrałem do sprzedaży tylko to co po wielu perypetiach sprawdziłem i używam od kilku lat prywatnie jak i w warsztatach modelarskich w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Łodzi - to sprzęt i chemia która jest stosownie przetestowana i wiem o niej wszystko. Przyznam, że będzie mi trudno namawiać do na przykład HUMBROLA - bo go po prostu nie używam i posiadanie kilku kolorów może i ma sens (weathering z emali nie jest taki zły) - ale na całą paletę kolorów nikt mnie nie namówi. Co do takiego stanu rzeczy jest kilka wyjaśnień - po pierwsze nie jestem kalką sklepów które znamy, po drugie - przestrzeń jaką wygospodarowałem na sklep mam ograniczoną. 

7. Niedługo (kwestia dni) powstanie sklep internetowy modelwork - towaru będzie więcej, no i trafić chyba łatwiej będzie.

Myślę, że to tak pokrótce było by wszystko - w razie pytań pisz.

Pozdrawiam

Christian

P.S
Wpadnij na spokojnie na kawę.... dokończymy też pokazy z Miami ;-)....w końcu to modelwork - heheh

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Czasem trochę ironii jest wskazane, ale wydaje mi się, że tutaj kolega Paweł ma rację. W sklepie nie byłem, choć się wybieram - do Poznania mam prawie 100 km, ale bywam tam dość często w sprawach zawodowych, więc niebawem na pewno zajrzę i chętnie wspomogę swoim portfelem. Ale elementarną zasadą marketingu jest oznakowanie miejsca, towaru, pracowników. Sklep musi być widoczny, inaczej mało kto do niego trafi - to po raz. Do niedawna jeszcze w Poznaniu było paru hobbystów, ze sklepami poukrywanymi w bramach, którzy handlowali tym co lubią - szło im średnio z tego co pamiętam. Towar musi mieć opisane ceny - inaczej jest to zwyczajne robienie wała z kupujących. Tutaj przykład dobrze znanej mi i moim znajomym szkółki drzew ozdobnych, gdzie również nie ma nigdzie cen i każdy z moich sąsiadów wrócił z zakupów z tymi samymi krzakami z diametralnie różnym paragonem. A panie w strojach kąpielowych na TV to już chyba bardziej w barach na Stacjach Paliw niż w szanujących się obiektach - zawsze można włączyć jakiś turtorial modelarski.
Takie mam zdanie.

Link to post
Share on other sites

Brak cen na modelach - ok, o ile faktycznie będzie czytnik i będzie można sobie te ceny sprawdzić. Inaczej każdy dzieciak, który już przyjdzie to będzie przez pół godziny wybierał model, bo najpierw będzie wyławiał oczami coś, co mu się podoba, następnie spyta o cenę i zacznie szukać innego, tańszego. A gdy w końcu znajdzie to, co go interesuje i go na to stać, to odejdzie z kwitkiem. Bo dzieciak 10 letni w jaki sposób ma zapłacić? Bliki'em, przelewem? Przecież konta nie ma. Te można mieć dopiero od 13'ego roku życia. 

Ale załóżmy, że przyjdzie z rodzicem, który za niego zapłaci (a następnie się rozliczą) i będzie chciał jeszcze dokupić do tego farbki czy inną chemię. Brak tanich marek jak Humbrol czy Revell może być przeszkodą. W końcu dzieciak chcący bawić się w modelarstwo ma mało swojej kasy i dla niego każda złotówka się liczy. I nie ma znaczenia jak wykona model, którym zapewne później będzie się bawił. 

Rozumiem chęć stworzenia butikowego podejścia, ekskluzywnego miejsca wyróżniającego się od innych. Ale zamiast tworzyć to sztucznie, poprzez stawianie barier, to nie lepiej byłoby wstawić kanapę oraz ze dwa fotele, gdzie każdy chętny może sobie na wygodnie obejrzeć co go interesuje, zapoznać się z literaturą, którą chciałby zakupić, przy filiżance dobrej kawy? I proponuję jeszcze stanowisko do testowania sprzętu. Gdzie każdy zainteresowany mógłby przetestować każdy z dostępnych modeli aero w sklepie, jak również chemię. To bym nazwał butikowym, ekskluzywnym podejściem. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Reflect napisał:

4. Faktycznie brak cenówek może być uciążliwy dla pierwszych klientów - ale staram się na bieżąco informować o tym ile co kosztuje. W sklepie będzie zainstalowany czytnik kodów kreskowych - będzie wyświetlał ceny - każdy klient będzie mógł sam zorientować się co ile kosztuje (wszystkie towary będą - skanowane)

Czy to jest zgodne z przepisami?

Ustawa o informowaniu o cenach produktów i usług (tekst jedn.: Dz.U. z 2017 r. poz. 1830):
Art. 4 ust. 1: W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen.

Nie wiem, czy informowanie o cenach paszczowo lub przez czytnik spełnia warunek ustawowy. 20 lat temu pracowałem w sklepie i szef bardzo pilnował, żeby cena była naklejona na każdym egzemplarzu towaru (nawet jeśli mieliśmy 10 egzemplarzy książki z wydrukowaną ceną, to i tak trzeba było nakleić metkę). Teraz już chyba aż takich wymagań nie ma, ale cena musi być widoczna. Kara za niedopełnienie tego obowiązku to podobno do 20.000 zł i piszę to nie ze złośliwości, tylko po prostu będzie lepiej dla klientów, jeśli te 20 tysięcy wpakujecie w inwestycje w biznes, a nie w dokarmianie urzędasów.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Każda modelarska inicjatywa jest godna pochwały :super:

Tym bardziej że każdy kto prowadził własny biznes (taki poważny z którego się utrzymywał) w naszym kochanym kraju wie że to niełatwy kawałek chleba. Niestety geograficznie zupełnie nie moje rejony, ale jak będzie handel internetowy na pewno zajrzę i chętnie coś kupię. A co do opisanych przez Kolegę pmroczko uwag to myślę że tak naprawdę wszystko zweryfikuje "rynek", a biorąc pod uwagę sytuację w jakim zmierza świat to myślę że docelowo w takim biznesie 80% sprzedaży będzie przez internet - a do tego trzeba mieć duży magazyn nawet niekoniecznie na miejscu.  

Link to post
Share on other sites

Sklep nie może również nie przyjąć zapłaty w formie gotówkowej. To jest podstawowa metoda płatności. Nie musi natomiast udostępniać płatności bezgotówkowych. Trochę ten sklej jest wywrócony do góry nogami. Uprzedzając - sklep internetowy również musi podać cenę przy każdym produkcie (brutto).

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Raist napisał:

Sklep nie może również nie przyjąć zapłaty w formie gotówkowej.

No nie do końca. Może odmówić płatności gotówkowej, ale każdy klient musi być o tym poinformowany przed rozpoczęciem zakupów, najlepiej poprzez duży i widoczny napis przy wejściu. 

38 minut temu, karambolis8 napisał:

Nic tylko zakładać własne biznesy i sprawdzać się w praktyce.

Mam swój biznes i od 1996 roku go prowadzę z ojcem i bratem. Więc pojęcie jakieś tam mam o czym piszę. 

35 minut temu, RAV napisał:

Art. 4 ust. 1: W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen.

Nie wiem, czy informowanie o cenach paszczowo lub przez czytnik spełnia warunek ustawowy

Nie, paszczowe informowanie nie spełnia tego warunku. Bo to pozwala na nadużycia ze strony sprzedawcy. Cena wprawdzie nie musi być naklejona na każdym produkcie, bo w marketach się ich nie nakleja, ale musi być etykieta przy produkcie jasno go opisująca i obrazująca cenę. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Christian - chętnie wpadnę. Recenzję też chętnie napisałem, bo popieram sklepy modelarskie. Proszę Cię tylko, żebyś uważał i nie tworzył zbędnych barier (no i tak jak koledzy napisali, żebyś się na kary urzędowe nie naraził).

Piszę, bo skoro klient taki jak jak który przyjechał żeby COŚ kupić, tak na dobry początek - nie dał rady, to co dopiero wspominać o kimś wymagającym, albo kimś komu by się naprawdę spieszyło? To może być spora strata potencjalnych zarobków.

Na te Humbrole to bym Cię jednak namawiał - mały rack nie jest aż taki duży a potencjalnych klientów (w tym ja!) - sporo.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Paweł

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

@mandrivecs
"Ale elementarną zasadą marketingu jest oznakowanie miejsca, towaru, pracowników. Sklep musi być widoczny, inaczej mało kto do niego trafi - to po raz. Do niedawna jeszcze w Poznaniu było paru hobbystów, ze sklepami poukrywanymi w bramach, którzy handlowali tym co lubią - szło im średnio z tego co pamiętam. Towar musi mieć opisane ceny - inaczej jest to zwyczajne robienie wała z kupujących. "
Z tym oznakowaniem to się zgodzę i nie. Jestem praktykiem branży sprzedażowej - specjalizuję się w sektorze retail i projektuję sklepy, produkty, wprowadzam pomysł na produkt czy czasem usługę. W tym przypadku szyld (bardzo duży - prawie 3 metry szerokości) będzie zawieszony w tym tygodniu i biję się w piersi - trzeba było to zrobić troszkę wcześniej. Ale bycie odrobinę bardziej anonimowym chyba nie jest aż tak bardzo uciążliwe a powoduje także pozytywne odczucia klientów - którzy odnaleźli miejsce ( i choć nie lubię się chwalić - wyszli bardzo zadowoleni). Marketing ma wiele postaci - tutaj jest ta najważniejsza - SZCZEROŚĆ podjętych decyzji. Jeśli ktoś odnajdzie miejsce - to dlatego, że chce. Biję się tylko w piersi, że faktycznie mógłbym to ułatwić.

Co zaś się tyczy opisów cen - ma Pan rację, ale problem na małej przestrzeni która oferuje sporo (kilka tysięcy) unikatowych produktów (większość z nich jest bardzo mała). To powoduje  niebywałe wyzwanie - o ilości papieru nie wspomnę (tuszu nie używam - drukarki są termo). Czytnik cen to jest najszybszy i najwygodniejszy sposób na obsługę klienta w takim miejscu. Tylko spieszę wyjaśnić - zakupy (tak jak i na necie) aby były teoretycznie szybsze - mogły by następować w innej kolejności - czyli najpierw wkładam do koszyka a dopiero przy kasie wiem na ile mogę sobie pozwolić, produkty, które są mi zbędne po prostu zostawiam i nie kupuje. Obsługa oczywiście jeśli jest tylko taka możliwość ja pytam o to czy produkt się podoba i czy jest potrzebna informacja o cenie. Wisienką na torcie jest chyba możliwość zakupów prywatnych w ustalonych godzinach - taką usługę też oferujemy.

Proszę Pana - w obrocie jest około 15 tysięcy różnych produktów.... cały katalog ma ich ponad 50 tysięcy - różnica to modele, których producenci już nie produkują lub czekają na przysłowiowe 5-koła (może Pan wie co to znaczy) i wtedy ruszają z produkcją. Więc nigdy, nie będzie możliwości oferowania wszystkich brandów (Humbrol , Italleri, Revell). I to nie jest kwestia - mam takie widzimisię. To jest jak najbardziej solidnie przemyślana decyzja. Owszem - niektóre produkty z powyższych (dałem je dla przykładu - ale doskonale obrazują co mam na myśli) są dobre lub bardzo dobre. Ale to nie zmienia faktu, że konkurencja bije je jakością i coraz częściej ceną na głowę. Niech Pan pamięta, że tu też chodzi o "trudność" hobby. My na świecie borykamy się z tym problemem - temat jest na dłuższą dywagację.... wracam do tematu.

A panie w strojach kąpielowych na TV to już chyba bardziej w barach na Stacjach Paliw niż w szanujących się obiektach - zawsze można włączyć jakiś turtorial modelarski.
To był repertuar niedzielny. W dni powszednie lecą tutoriale. Na przykład dziś oglądamy materiały mojego serdecznego przyjaciela Andrzeja Ziobra - zapowiadał, że wpadnie z wizytą. I piszę to totalnie serio. To miejsce jest inne to fakt - ale szczerze zapraszam do siebie - wtedy na pewno wszystko stanie się jasne.
Teraz na przykład na ekranie leci coś takiego - bardzo pouczające - mój Przyjaciel Luke buduję przepiękną dioramę.

 

@Spotter
"Ale elementarną zasadą marketingu jest oznakowanie miejsca, towaru, pracowników. Sklep musi być widoczny, inaczej mało kto do niego trafi - to po raz. Do niedawna jeszcze w Poznaniu było paru hobbystów, ze sklepami poukrywanymi w bramach, którzy handlowali tym co lubią - szło im średnio z tego co pamiętam. 
W kwestii hobbystów którzy zajmowali się sprzedażą produktów modelarskich i ich "średniości" wypowiadać się nie będę - sam jestem ich klientem i mógłbym zawsze polecić ( zdaje się, że wszystkie sklepy które były w Poznaniu -  3 lub 4 nadal działają)

 Brak tanich marek jak Humbrol czy Revell może być przeszkodą. 
Nie mogę się z tym stwierdzeniem niestety zgodzić. Oferujemy produkty w bardzo przystępnych cenach - alternatywnych producentów. Tak, ceny są możliwe, że 10-15% wyższe ale ilość materiałów dydaktycznych na internecie jest niewspółmiernie większa (to tylko jedna z decyzji dla której mamy takie a nie inne brandy modelarskie w sprzedaży)

Rozumiem chęć stworzenia butikowego podejścia, ekskluzywnego miejsca wyróżniającego się od innych. Ale zamiast tworzyć to sztucznie, poprzez stawianie barier, to nie lepiej byłoby wstawić kanapę oraz ze dwa fotele, gdzie każdy chętny może sobie na wygodnie obejrzeć co go interesuje, zapoznać się z literaturą, którą chciałby zakupić, przy filiżance dobrej kawy?
Kanapa jest, dwa fotele także, jest literatura (i to jeszcze jaka), kawę także serwuję - stanowisko do testowania jest.... -  serdecznie zapraszam

@RA-V
Słuszne uwagi muszę to koniecznie sprawdzić. W ostateczności to nie sklep a showroom z magazynem i odbiorem na miejscu - może być?

 

Dziękuję za uwagi - są bardzo pomocne!
Christian

 

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Wyraziłem tylko swoje zdanie, rozumiem Twoje i to najważniejsze. W końcu to Twój biznes i Ty tu rządzisz. Handel w modelarstwie to ciężki kawałek chleba. Tutaj niech przykładem będzie Mikroskala - park makiet że sklepem modelarskim u mnie w Koninie (reklama wyświetla się na stronie Moje Hobby, z tamtąd można zajrzeć na stronę. Wspaniali ludzie, pasjonaci budujący wystawowe makiety i prubujący przy tym zarazić modelarstwem odwiedzających. Jedyne takie miejsce w Koninie, najbliższe sklepy w Poznaniu, a taki park makiet to nie wiem gdzie. Mimo tak niskiej podaży w regionie niestety sklep ledwo przędzie, coraz więcej w nim zabawek i pamiątek dla odwiedzających, a coraz mniej materiałów modelarskich. Ten rynek jeśli chodzi o fanatyków przejęły sklepy internetowe i handel międzynarodowy, bo asortyment jest tak szeroki, że nie sposób mieć wszystkiego w sklepie stacjonarnym. Fajnie, że park makiet hula, bo tutaj to głównie atrakcja dla szkół. Z modeli sprzedają głównie dla odwiedzających dzieciaków Mistercrafta (bo tani) i starą Tamiyę (bo nie droga, łatwa w budowie i efektowna (bez zbytniego wnikania w szczegóły). Przykre, że w 70 000 mieście, gdzie do najbliższego innego sklepu jest 100 km nie wypaliło. Internet przejął większą część rynku niestety. 

Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Reflect napisał:

Na przykład dziś oglądamy materiały mojego serdecznego przyjaciela Andrzeja Ziobro - zapowiadał, że wpadnie z wizytą. 

Ziobro ma na imię Zbigniew. I z jego wizyty bym się nie cieszył. Ale skoro się kumplujecie, to inna sprawa.

 

14 minut temu, Reflect napisał:

W ostateczności to nie sklep a showroom z magazynem i odbiorem na miejscu - może być?

Nie wiem, ale spytaj Zbyszka, jak przyjdzie. ?

Edited by RAV
Link to post
Share on other sites

Cześć!

Kiedyś tak miałem, że robiłem prawo jazdy na ciężarówki - akurat w Koninie! Przy okazji pomyślałem sobie: czy tam jest sklep z modelami? I trafiłem na mikroskalę. Akurat robiłem jeden model i potrzebowałem żółtą farbę, żeby go pomalować. No to poprosiłem instruktora czy byśmy mogli na chwilę pod tę mikroskalę podjechać. Podjechaliśmy, idę do sklepu i pytam: byłby Humbrol 169? Oni na to: Humbrola nie mamy. Ja: to może z jakiejś innej firmy? Oni: nie, niestety, yyy - no i nie zrobiliśmy biznesu. Ja wiem, że to nie jest reprezentatywny przykład - ale jak to ma działać w takim razie? Ja rozumiem, że model zawsze sobie można jakiś wymyślić, który w sieci jest, albo chociaż tańszy... Ale chemię zwykle się potrzebuje "na teraz" albo "na popołudnie" - i jak tego brakuje to do takiego sklepu powoli przestaje się opłacać przychodzić.

Podobnie było ze sklepem Rafała w bramie w Poznaniu przy ulicy Półwiejskiej. On bardzo długo w męczarniach padał - ale przestałem tam przychodzić dopiero jak farby mu się skończyły.

Pozdrawiam

Paweł

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

@RA-V

Przejęzyczyłem się w nazwisku - poprawiłem ? Oczywiście Tego drugiego nie zapraszam ani nie znam ?

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

Dzisiaj natomiast dokończyłem figurę JIZO dla pewnego Pana z Krakowa (pozdrawiam OLFE)
 

 

IMG_5212.JPEG

Link to post
Share on other sites

Krótko i na temat 

Przedsiębiorcy nie mają obowiązku metkowania produktów, czyli indywidualnego oznaczania towarów. Jednak cena musi zostać “wywieszona” 

czyli w skrócie modele Takom w 1/35 od 99,99. Najprostszy przykład, a może zaoszczędzić kłopotów. 

Link to post
Share on other sites

mikemc - już drugi raz podobnie piszesz, ale nie wiem jaki jest Twój przekaz...  Że co: wszyscy maja robić biznes na zasadzie "wicie-rozumicie"? Informacja o tym, że tu jest monopolowy ma być przekazywana przez pokolenia z ust do ust? Oczywiście to tez jest pójście w skrajność. Jaki jest Twój punkt widzenia?

Ja stoję na stanowisku, ze jak na ulicy są trzy sklepy, to trzy szyldy widoczne z pewnej odległości nie będą problemem. One są po to, żeby pomóc ludziom trafić.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Paweł

Edited by pmroczko
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.