Jump to content
słomek

Sprężarka własnej roboty

Recommended Posts

ja wczoraj znalazłem reduktor w Castoramie, cena 47 zł, z manometrem, 1-10Bar(?), ale okazało się, że butla gazowa robiącą za zbiornik ma na zaworze lewy gwint i teraz musze kombinować, jak to połączyć z reduktorem. mam pytanie: czy sam zaworek bezpieczeństwa np. do 6Bar wystarczy zamiast presostatu? wydatek rzędu 70 zł na wyłącznik to dość dużo, a podobny efekt osiągnie się chyba przy zastosowaniu takiego "dynksu"?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostro jedziesz... Właściwie zawór bezpieczeństwa by wystarczył, ale po co przepłacać? Jak chcesz oszczędzić pieniądze, zawsze możesz sobie zrobić "pierdzioszek" - czyli kawałek metalowej rurki z wywierconym po promieniu otworem, na który nasuwasz kawałek gumowego wężyka. Jak ciśnienie wzrośnie, wtedy powietrze ucieka z charakterystycznym dźwiękiem, stąd nazwa... I wtedy od razu możesz zrezygnować z butli, też tylko niepotrzebny koszt (bo sprężarka będzie przecież pracować przez cały czas). Na poważnie - to się robi trochę nieleganckie w tym momencie. Wiesz jak hałasuje uciekające sprężone powietrze, niezależnie od tego czy to cywilizowany zawór bezpieczeństwa, czy pierdzioszek. Sprężarka pracująca cały czas się grzeje, to przyspiesza jej zużycie i co gorsza powoduje, że coraz trudniej jest oddzielić od powietrza wilgoć i pary oleju. Moim zdaniem lepiej by było oszczędzić trochę pieniędzy i zbudować coś kulturalnego - nadzieja jest, że to wystarczy na lata. W moim wypadku to zadziałało. Jeśli ktoś już zupełnie nie jest w stanie odłożyć tych 100zł na wyłącznik Ranco, to tak jak pisałem - warto się przejść po jakichś złomowiskach czy innej podejrzanej okolicy, tam taki sprzęt leży, tylko czeka żeby go podnieść. Życzę powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pmroczko, masz rację ze zużywaniem sprzetu, ale ja dopiero zaczynam z aero, nawet nie wiem, jaki model pistoletu kupić sobie na początek. Sprężarka z lodówki jest, butla gazowa jest, wydawało mi się, że dokupienie reduktorka i samego aerografu pozwoli wystartowac z nauką malowania. bede szukał tego wyłącznika, jak coś znajde to prosze o pomoc w ocenie, czy się nada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lipstein, skoro dopiero zaczynasz, to ja bym proponował połączyć najprościej jak się da na początek - możesz to mieć gotowe nawet dzisiaj. Do króćca wylotowego sprężarki łączysz na krótkim przewodzie "pierdzioszek", do "pierdzioszka" podłączasz aerograf i sprawdzasz jak maluje. Gotowe! wszystko reszta możesz sobie kombinować później, w zależności od potrzeb. Spis materiałów: Kilka metrów przewodu pneumatycznego (czyli wężyka gumowego) o średnicy wewnętrznej 6mm, kawałek rurki metalowej o średnicy zewnętrznej 6mm, cztery opaski zaciskowe 8-12mm. I już można malować. Powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aero kupię dopiero w przyszłym miesiącu, w tym poskładam sprężarkę. Wyłącznik już kupiony, jeszcze reduktor. Wolę zacząć od jakiegoś tam poziomu sprzętu, skoro umiejętności malarskich całkowicie brak. Po co mam się ponawkur.... na skoki ciśnienia i takie tam, jeśli najpierw chcę nauczyć się malować

Share this post


Link to post
Share on other sites

...i jak tam Wasze lodówkowce? Mój od 15 stcznia 2009 śmiga aż miło. Mimo, że minęło 2,5 roku, na nic nie narzekam - nie wymieniłem żadnej części.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mojego agregatu używam gdzieś od 1993 roku, może rok-dwa później go zorganizowałem, potem dobudowałem do niego wyłącznik ciśnieniowy w 1998 - 9 roku i w tej konfiguracji używam do dziś. Pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmm... tak strzelając to mojemu dał bym rok '89 - agregat + gasnica i nic więcej - w takiej konfiguracji pracował dla mojego ojca potem dla mnie, a teraz działa dla kolegi . Raz tylko chyba był dolewany olej bo już zaczynał dosyć głosno tyrkotać.

 

Pozdrawiam

Piotrek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanko koledzy.

Jaki gwint maja gasnice? bo rozumiem ze trzeba od nich odkrecic caly zawor.

Pytam bo sie rozgladam za jakas nie wielka 2kg i nie chcial bym kupic zlej jesli jest w nich ruznica.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o wlaśnie: ja mam podobny problem "gwintowy": u mnie zbiornikiem jest 2kg turystyczna butla gazowa, która na zaworze ma lewy gwint - nie znam jego średnicy. dodatkowo nie mogę wykrecić tego zaworu, więc dorobilem od jakiegoś gazowego wężyka prostą nakręcaną przejściówkę, do niej igielitowy przewód, który wkręcę do wyłącznika (właśnie do mnie jedzie), potem reduktor i na razie koniec wydatków na ten cel

 

co do gaśnic to ja obstawiam gwint 1/2, ale nie jestem pewien

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lipstein ja sie zastanawiam czy tam jest prawy czy lewy, rozmiar to juz bedzie pikus (tak sadze)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dostałem wyłącznik: ma na obudowie naklejkę 1.4-2.8Bar. mam nadzieję, że te parametry wystarczą

Aha, po zdjęciu obudowy widzę dwie śruby: mniejszą z ozn P i większą z ozn P, która do czego? Czy to może oznaczać, że nie mam możliwości regulacji? W opisie aukcji było napisane, że od 1 do 5Bar jest możliwość regulacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja po namysle zamiast składać sam kompresor kupilem gotowca w sklepie za 258 zł ze zbiornikiem 24 litry ,dwoma manometrami i jestem zadowolony, taniej by nie wyszło jak bym składał sam,taki zbiornik jak moj pompuje sie około 75 s, a starcza powietrza na pomalowanie całego samolotu.Kompresor jest głośniejszy niz myslałem ale tez myslalem że bedzie sie włączał co chwila a tak nie jest, spokojnie mozna sobie napompowac w ciągu dnia a w nocy psikać ( to dla tych co piszą że takie kompresory nie nadają sie do pracy w nocy)

 

ps. gwint w instalacjach gazowych jest inny niż w tych do powietrza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Ja jednak jestem fanem kompresorów "lodówkowych". OK, jeżeli ktoś przyszaleje, wyda więcej niż te 258 złotych (ale można ten wydatek rozłożyć "na raty", stopniowo rozbudowując swoją konstrukcję) i wtedy dostajesz maszynę która chodzi naprawdę kulturalnie - niestety większość kompresorów klasycznej konstrukcji jest koszmarnie głośna.

Dwa dni temu z kumplem zrobiliśmy porównanie trzech sprężarek przeznaczonych do pracy "w domu" - jedna kupiona w sklepie modelarskim za ok. 300zł, jedna membranowa, naprawdę śmieszna z firmy Magma i do porównania moja konstrukcja sprzed 15 lat. Co by nie powiedzieć - mój wygrał Był to jedyny sprzęt podczas pracy którego można było swobodnie rozmawiać. I też najrzadziej się włączał, chociaż nie ma żadnego zbiornika poza "kapsułą" agregatu - tylko ta "kapsuła" i pojemność wszystkich wężyków.

Pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć!

... chociaż nie ma żadnego zbiornika poza "kapsułą" agregatu - tylko ta "kapsuła" i pojemność wszystkich wężyków.

A czy mógł byś Kolego wrzucić fotkę tego cuda?

Będę Ci niezmiernie wdzięczny, ponieważ sam się głowię nad jakąś sprężynką najprostszej konstrukcji...agregat mam (Już zdobyłem jakiś czas temu). Mam też butlę turystyczną (Po dziadku )... Myślałem o kupnie gotowca ale w miarę czytania już sam nie wiem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz butle i agregat to masz najcięższe rzeczy do zdobycia.

Dokupujesz do tego kilka szybkozłączek (najszybciej i pewnie tak jest), reduktor z odolejaczem, dla bezpieczeństwa wyłącznik ciśnieniowy i z 2m wężyka. 2h i masz złożone. Wsio prócz złączek no i agregatu i buli kupione na allegro. Całość kosztowała mnie kolo 100zł.

 

U mnie (póki co partyzancko, bo wszystko będzie zabudowane) wygląda to tak

 

DSCF4641.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kluczem :p Można też na ten zawór założyć króciec i na niego wężyk. Ja wolałem złączkę bo chodziło mi o to żeby butla zajmowała jak najmniej miejsca i była jak najniższa.

Złączki to te czarno-niebieskie plastiki, dzięki nim nie było problemu z połączaniem urządzeń z wężykiem, tak jest moim zdaniem łatwiej i pewniej, niż kombinacja z króćcami i opaskami zaciskającymi.

W razie czego pisz, postaram się pomóc w miarę możliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W razie czego pisz, postaram się pomóc w miarę możliwości.

Generalnie to myślałem o czymś takim

ed8435a3ca4ddd02.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

edytuj posta, weź link w znacznik żeby bo nie obcięło

 

edit

 

http://allegro.pl/kompresor-do-aerografow-maly-i-wydajny-waz-filtr-i1665739894.html

 

O ten chodzi domyślam się.

Moje zdanie jest takie że za te prawie 300zł złożysz super lodówkowca, do niego dokupisz jakiś stojak na aerograf itp.

To co mi nie pasuje w tej sprężarce to to ze pracuje ona w zakresie 2,1 - 3,1 bar. Ja mam ustawione chyba 3-5 bar, z tym że ja maluje an dużym ciśnieniu.

 

Wiadomo że on estetyczniej wygląda niż np mój w opcji minimum, ale zawsze można cały ten majdan obudować. NO i przy lodówce jednak trochę roboty trzeba włożyć.

 

Ja planuje coś w tym stylu

 

http://www.plastikowe.pl/technika/kompresor-modelarski-z-agregatu-lodowkowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co mi nie pasuje w tej sprężarce to to ze pracuje ona w zakresie 2,1 - 3,1 bar. Ja mam ustawione chyba 3-5 bar...

Ale chyba zakres ciśnień 2,1-3,1 umożliwia sprawne i nie stresujące operowanie aerografem??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.