Jump to content

[projekt grupowy] Airbus


Guest KonDi

Recommended Posts

  • Replies 687
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Jak obiecałem, startuję z A320 w barwach Pan Am. Początek jak zawsze nudny i banalny (czyli standardowy), ale postanowiłem zrobić jednak fotorelację bo sporo osób pyta o te podstawowe sprawy. A po co tłumaczyć opisowo, kiedy można wizualnie ;)

Po oczyszczeniu połówek kadłuba z licznych nadlewek i 'glutów' (z każdą edycją Airbusa jest ich coraz więcej!) zakleiłem okna od wewnątrz paskami polistyrenu. Najcieńszego jaki miałem, czyli .... grubości niewiele większej niż kartka papieru...

P1010009-1.jpg

P1010010.jpg

Następnie wkleiłem wnękę podwozia przedniego. Instrukcja sugeruje przykleić od razu również podwozie (bo później nie da rady), ale oczywiście nie zrobiłem tego. Z doświadczenia wiem, że jak coś sterczy z kadłuba podczas prac 'warsztatowych', to na bank prędzej czy później zostanie złamane . A i po zamknięciu kadłuba spokojnie tą przednią goleń można zainstalować (również wiem to z własnego doświadczenia- niedawno wszak zrobiłem takiego 'arbuza' tyle, że w krajowym malowaniu).

Kolejnym etapem było faszerowanie ołowiem - czyli obciążenie nosa. Zazwyczaj używam wszystkiego tego co akurat mam pod ręką. Tutaj zastosowałem kulki ołowiane dla wędkarzy (ciężarki) w 'blutaku' (a konkretnie w 'Tack It', ale każda firma to inaczej nazywa), choć w moich modelach jest wszystko - teraz kulki, ale zdarzało się upychać stare baterie, śrubki, zużyte wkłady z e-papierosa czy nawet amunicję z AK74 .

P1010012.jpg

P1010015.jpg

No i ostatecznie obydwie połówki kadłuba sklejone. Teraz trzeba wkomponować szkło i zabrać się za szpachlowanie okien, drzwi oraz kabiny pilotów (no bo 'szkło' niespecjalnie pasuje). Ale to dopiero jak wszystko wyschnie. Zatem do jutra...

Link to post
Share on other sites

No to lecimy dalej z 'Arbuzem'. Zaszpachlowałem i wyszlifowałem okna oraz kabinę. Za pomocą takiego dwuskładnikowego 'czegoś' jak na fotce . Teraz pozostaje wszystko doszlifować, wypolerować, naciąć 'zatracone' linie podziału i posklejać samolot do kupy. Następna aktualizacja będzie w momencie rozpoczęcia malowania

4597a128.jpg

aed95696.jpg

db6b7498.jpg

add73ee5.jpg

31306d30.jpg

b008d3f9.jpg

Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem zapasy, ale tam niestety same CMFy więc nie pomogę. BTW, może teraz się zbłaźnię ale wydaje mi się że 320 w barwach PanAm'u to fikcja w takim razie czemu akurat te silniki? kalki, upodobanie, czy ja jestem niedoeudukowany i nie znam tematu? Masz zamiar zrobić coś na wzór czegoś usczelkopodobnego co znajduje się na kadłubie? mam na myśli to (poniższe foto)

2151271.jpg[/url

 

pytam bo próbowałem różnych sposobów i żaden mnie nie usatysfakcjonował do końca...

Link to post
Share on other sites
może teraz się zbłaźnię ale wydaje mi się że 320 w barwach PanAm'u to fikcja w takim razie czemu akurat te silniki? kalki, upodobanie, czy ja jestem niedoeudukowany i nie znam tematu?

No dobra, chciałem o tym opowiedzieć przy okazji malowania i nakładania kalek, ale skoro pytasz...

Pan Am był pierwszą amerykańską linią lotniczą, która wyraziła chęć zakupu nowego samolotu Airbusa. I zrobił to w typowy dla siebie sposób, czyli jeszcze zanim w ogóle maszyna wzbiła się w powietrze . 13 Września 1984 podpisano list intencyjny pomiędzy Pan Am a Airbus Industries na pierwszych 16 maszyn A320, z opcją 34 dodatkowych. Miały to być samoloty wyposażone w nowe silniki IAE V2500. Umowa została parafowana w maju 1985. Dostawa pierwszych egzemplarzy miała nastąpić w styczniu 1986. Ale wiadomo jak się potoczyła sprawa z prototypami, dopracowywaniem konstrukcji i tradycyjnymi dla Airbusa opóźnieniami. Najpierw rok, potem kolejny, i tak dalej. Ostatecznie dostawy zaczęły się z prawie trzyletnim poślizgiem, a przecież w pierwszej kolejności trzeba było przekazać samoloty odbiorcom europejskim, czyli liniom państw, które partycypowały w projekcie. Jako pierwsze dostały je Air France. W momencie gdy Airbus był w stanie dostarczyć A320 dla Pan Am, sytuacja ekonomiczna linii była już bardzo nieciekawa. Dość powiedzieć, że 1989 rok był w zasadzie początkiem końca - praktyczne wycofanie się z Berlina i zmniejszenie floty o połowę, redukcje połączeń i utrata części hubów. Nie było już szans, żeby nowy samolot zdążył wejść do służby, pomimo tego, że pierwsze sześć maszyn miało już nadane 'panamowskie' rejestracje i nazwy własne. Były to regi w zakresie od N301PA do N306PA oraz imiona Clipperów 'Aurora', 'Atmosphere', 'Orion', 'Comet', 'Eclipse' oraz 'Sirius'. Ponieważ natura, a tym bardziej biznes lotniczy nie lubi próżni, przeznaczone dla Pan Am A320 trafiły do innej amerykańskiej linii lotniczej - 'Braniff International Airways', gdzie w 1989 roku rozpoczęły służbę z nowymi rejestracjami i tradycyjnie kolorowymi malowaniami. Nie polatały tam zresztą zbyt długo bo Braniffa szlag trafił wkrótce potem, jeszcze przed oficjalnym upadkiem PanAm. Myślę, że udzieliłem odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie. Czyli teoretycznie 'fikcja' ale tak nie do końca . A że robię sukcesywnie całą flotę PA, więc i A320 zabraknąć nie może.

Poniżej dwie fotki niedoszłych 'panamowskich' A320 w barwach BI (które zresztą też niebawem mam zamiar wykonać w skali 144, heh).

pierwsza fota z moich zbiorów, druga z Airliners.net

f587731e.jpg

2e2b629e.jpg

Co do drugiej części pytania, o te 'uszczelki', to uczciwie odpowiadam - nie wiem. Nie wykluczam, ale muszę poszukać fotek, które w zbliżeniu pokazują jak to wygląda. Czy to cholerstwo dokleić, czy namalować. Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi. Może dla tego, że Airbus nie jest moim ulubionym producentem (choć A300/310 lubię). Zdecydowanie preferuję amerykańskie samoloty i nimi się interesuję .

pozdrawiam

LimaOscar

Link to post
Share on other sites

No to ja opowiem o moim A340 Foty dam jutro.

A więc zaszpachlowałem okna, skleiłem skrzydła i winglety. Wszystko zaszpachlowane, wyrównane itp. Cała prawa połowa kadłuba zaszpachlowana, gdyż Revell nie popisał się tym modelem... Planuję go popełnić w barwach Turkish Airlines, Emirates albo Gulf Air. Jutro dostanę gaz pędny do aero i zamawiam farbki.

Link to post
Share on other sites
Cała prawa połowa kadłuba zaszpachlowana, gdyż Revell nie popisał się tym modelem...

Wg mnie jest wręcz przeciwnie - to całkiem niezły model. Zrobiłem takie dwa i nie miałem więcej szpachlowania niż w A319 czy 320 . Coś musiało Ci pójść nie tak, skoro masz z nim problemy ;)

Link to post
Share on other sites
Wg mnie jest wręcz przeciwnie - to całkiem niezły model. Zrobiłem takie dwa i nie miałem więcej szpachlowania niż w A319 czy 320 . Coś musiało Ci pójść nie tak, skoro masz z nim problemy ;)

 

Niestety plastik opadł, ale to już przeszłosć

 

No to czas na fotki:

 

img2801q.jpg

 

img2802uq.jpg

 

img2803b.jpg

 

img2804u.jpg

 

 

Sorry za foty (robione kiełbasą)

 

Takie coś znalazłem: (Nie wiem jak z jakością)

 

http://www.drawdecal.com/store/index.php?dispatch=categories.view&category_id=425

 

Więc jak widzicie tam są tylko praktycznie do wersjii 600 i nie ma żadnych, które by mnie interesowały. Widziałęm jedne fajne Turkisha, ale koleś zaczął na mnie wrzucać na maila, że takich staroci to ONI nie produkują, ale MAMY INNE KALKI TURKISH AIRLINES! ale do B737...

 

Ewentualnie może być Atlantycki Prawiczek...

 

Pozdro

Link to post
Share on other sites

Czołem

Po kolei....

Niestety plastik opadł

Znaczy się jak? Plastik 'opadł'? Nie rozumiem. Może szpachlówka się zapadła, co jest normą. I powstały zagłębienia w miejscu zaszpachlowanych okien. Szpachlówka cały czas podczas swojego schnięcia kurczy się i przez to powstają zaklęśnięcia. Stąd niejednokrotnie trzeba po kilka razy szpachlować. Albo użyć szpachlówki epoksydowej, która nie ma skurczu, bowiem jest chemoutwardzalna.

No chyba, że o coś innego chodzi, ale nie wiem co, bo na zdjęciach nie widzę ...

Takie coś znalazłem: (Nie wiem jak z jakością)

 

http://www.drawdecal.com/store/index.php?dispatch=categories.view&category_id=425

 

Więc jak widzicie tam są tylko praktycznie do wersjii 600 i nie ma żadnych, które by mnie interesowały. Widziałęm jedne fajne Turkisha, ale koleś zaczął na mnie wrzucać na maila, że takich staroci to ONI nie produkują, ale MAMY INNE KALKI TURKISH AIRLINES! ale do B737...

 

Ewentualnie może być Atlantycki Prawiczek...

No fakt, DRAW nie ma tego co Cię interesuje. Ale ich kalki są dobre. Jesli chodzi o jakoś druku i wyrazistość rysunku to najwyzsza półka ze wszystkich produkcji niskonakładowych. Natomiast mogą sprawić problemy przy nakładaniu na powierzchnie obłe. Ale akurat takich w A 340 nie masz do oklejenia.

Z kolei fajne kalki do A340-300 THY masz tutaj:

http://www.nazca-decals.com/html/turkey.htm

Nazca, to jak sama nazwa wskazuje, firma niemiecka, stąd z kupnem nie ma problemu (wiem z doświadczenia). Jakość też ok - wysokiej klasy laser ma gość

pozdreawiam

LimaOscar

Link to post
Share on other sites

OK. Dzięki. Szpachla mi nie opadła bo plastik miał duże wgłębienia. Wszystkie już zaszpachlowałem, wiec nie pokarzę. co do szpachlowania to ja nakłądam raz i szlifuję 10 razy i ta metoda się sprawdza. kupię tylko przewód ciśnieniowy do aero i malu malu

Link to post
Share on other sites

Bóg albo Los Cię pokarze, jeśli dalej będziesz tak pisał - 'pokarze'

A co do 'opadania' - już rozumiem. Prościej napisać, że są zaklęśnięcia lub 'skurcze' tworzywa. Wtedy wiadomo o co chodzi. Takie coś często w modelach występuje. Podobnie jak zwichrowanie i pokrzywienie elementów.

Link to post
Share on other sites

OK. U nas sie mówi opada Zamówiłęm Alcady Jet Exehaust i Polished Amelinium. Teraz tylko przewód, opryskusz i farba ni zejdzie!

 

Z tym "pokarzę" wiem jak się pisze, ale się żem przejęzyczył...

Link to post
Share on other sites

Czołem ;)

Silniki dotarły (jeszcze raz dzięki Sebastianie ), więc można się od jutra zabrać do dalszych prac. Po sklejeniu będą malowane osobno, podobnie jak usterzenie. Podoklejam to na końcu. Już tak jednego A320 zrobiłem i wiem, że to działa. Szkoda, że skrzydeł nie da rady osobno 'sprawić' - byłoby wygodniej ;)

aba5a574.jpg

Link to post
Share on other sites

No w takim razie muszę się sprężyć z tą kalkomanią, dziś postaram się ją wyeksmitować.

A wieczorkiem postaram się wkleić zdjęcia mojego A380, wczoraj załatałem okna, dziś czeka mnie szlifowanie. Aż się trzęsę bo wszystko ręcznie.

Muszę sobie kupić Dremelka co by na przyszłość chociaż z grubsza ogarnąć.

Link to post
Share on other sites

Motyla noga! Opuściłem się trochę z pracami, ale wątek jak za dawnych czasów żywy

Widząc rozmiary modelu A380 kolegi karol3414 zdałem sobie z głupoty zakupu drugiej takiej sztuki Nie mam pojęcia gdzie ją postawię, a jeszcze mam AN-124. Na szczęście tylko sztuk jedna, ale myślałem o kupnie drugiej

 

Wrzucam zdjęcie na razie częściowo obklejonej lewej strony kadłuba. Myślałem, że uda mi się nałożyć kalkę z okienkami za jednym razem i w jednej części. Niestety nie poszło mi tak łatwo i kalka rwała. Ostatecznie rwanie zakończyło się na częściu sześciach i położenie samych okienek zajęło mi coś koło godziny Dalsze obklejanie w przyszłym tygodniu jak już będę miał sporo czasu wolnego

 

3123.jpg

Link to post
Share on other sites

No proszę Nabiera kolorków. Coraz lepiej wygląda.

W temacie brazylijskiego dziadostwa (zwanego czasem kalkomanią) - dam Ci dobrą radę. Pomaluj kalkę przed naklejeniem lakierem bezbarwnym. Ale nie jakimkolwiek, a czymś co się zowie Humbrol Clear Cote'. To ich bezbarwny 'nieżółknący' zrobiony na bazie krzemionek jakichś. Jest sprzedawany w takich kwadratowych buteleczkach. Po wyschnięciu jest elastyczny i 'miękki'. Do 'balsamowania brazylijskiego szajsu nadaje się idealnie (do modeli - jako-tako - nie wysycha 'na amen' i lubi się lepić gdy jest ciepło). Dzięki temu tak się nie będą rwały i nie będą za twarde. Inne lakiery do tego się niespecjalnie nadają - sprawdzałem.

Link to post
Share on other sites

Ja wciąż szukam przewodu ciśnieniowego i reduktor do mojej butli Wamodu. To tego naliczyłem za wszystkie farby 300zł więc poszukam taniej bo zrezygnuję z czegoś. Mam pytanko czy zamiast farbek Xtracolor do Airbusów, które są podobno genialne są odpowiedniki? Bo w Polsce tylko są chyba w Martoli i tylko jeden kolor.

Link to post
Share on other sites
Ja wciąż szukam przewodu ciśnieniowego i reduktor do mojej butli Wamodu. To tego naliczyłem za wszystkie farby 300zł więc poszukam taniej bo zrezygnuję z czegoś. Mam pytanko czy zamiast farbek Xtracolor do Airbusów, które są podobno genialne są odpowiedniki? Bo w Polsce tylko są chyba w Martoli i tylko jeden kolor.

A to chcesz kupić od razu 30 farbek? Rozumiem, że Airbus Grey jest potrzebny. Tutaj radzę kupić Xtracolora. Ale reszta to kolory tzw. 'general', więc możesz je wziąć z jakiejkolwiek innej firmy. A co do białego - zrób tak jak ja (i wielu innych) - kup lakier samochodowy w sprayu . Prosty w użyciu i tani, heh. Albo 'Śnieżkę', też w sprayu - świetna farba epoksydowa. Jak wyschnie (tak ze dwa dni schnie) na kamień, to faktycznie jest jak kamień .

Problem faktycznie masz z tym przewodem i butlą. Myślę, że w perspektywie powinieneś zaopatrzyć się w kompresor. Jednorazowy wydatek większy, ale kompleksowo to wychodzi o wiele taniej

Link to post
Share on other sites

No wiem, chciałem kompresor. Całego sklepu nie wykupuję. Ja i tak uzyję białej amci w szpreju. Alcady już są w domu. Tamiya rubber black do kół, czerwone na ogon bo to Turkish Airlines, me. tool cleaner i xtracolor. A za reduktor i przewód też chyba dużo dam... :(

Link to post
Share on other sites
No proszę Nabiera kolorków. Coraz lepiej wygląda.

W temacie brazylijskiego dziadostwa (zwanego czasem kalkomanią) - dam Ci dobrą radę. Pomaluj kalkę przed naklejeniem lakierem bezbarwnym. Ale nie jakimkolwiek, a czymś co się zowie Humbrol Clear Cote'. To ich bezbarwny 'nieżółknący' zrobiony na bazie krzemionek jakichś. Jest sprzedawany w takich kwadratowych buteleczkach. Po wyschnięciu jest elastyczny i 'miękki'. Do 'balsamowania brazylijskiego szajsu nadaje się idealnie (do modeli - jako-tako - nie wysycha 'na amen' i lubi się lepić gdy jest ciepło). Dzięki temu tak się nie będą rwały i nie będą za twarde. Inne lakiery do tego się niespecjalnie nadają - sprawdzałem.

 

Dzięki za radę Te kalki do CSA pokryłem już innym bezprawnym, ale to chyba zbytnio nie będzie przeszkadzało? A zabezpieczyłem je błyszczącym Clearem Testorsa bo tylko tym dysponuje na chwilę obecna.

Link to post
Share on other sites

Wszystko co miało być zaszpachlowane, zaszpachlowano; co odcięte, odcięto; i wreszcie co nacięte - nacięto. Tak więc czas na prace malarskie. Nie chciało mi się kłaść surfacera, więc poleciałem z marszu. Zresztą to farba olejna, więc wystarczyło odtłuścić powierzchnię i prysnąć najpierw jedną, a potem, po dwóch godzinach drugą warstwę. Nie jest za ciepło ostatnio, więc olejna schnie błyskawicznie (jak na olejną, rzecz jasna ). Skrzydła i usterzenie zatem pomalowane, jutro kadłub. Na biało.

26f76297.jpg

c4c4ac07.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.