Jump to content
Sign in to follow this  
vought

[Pacyfik] IJN Yamato - Tamiya 1/350

Recommended Posts

robota piękna

 

odnośnie kleju to w tej chwili właściwie przerzuciłem się tylko na rzadki, klejąc relingi zazwyczaj przykładam je do miejsca klejenia i dotykam jeden lub od razu kilka słupków klejem (w zależności od spasowania) który ładnie wnika w miejsce styku słupka z podłożem i przy dobrym nałożeniu nie trzeba czyścić łączenia (kropla jest baaardzo malutka), gęsty klej przydaje mi się rzadko głównie na większe powierzchnie

 

Jędrek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jędrek, a jak i czym nakładasz tę małą kroplę? Mi z wykałaczki nigdy nic nie chce skapnąć tylko muszę brutalnie potrzeć części wykałaczką...

Share this post


Link to post
Share on other sites

zaostrzoną wykałaczką, moczę ją w kleju i dotykam części, klej sam przechodzi na blaszkę, "kapiąca kropla" chyba by mnie zdenerwowała

 

Jędrek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może za gęstych klejów używam. Pokombinuję jeszcze z rzadszym CA. Dzięki na informacje

Share this post


Link to post
Share on other sites
robota piękna

 

odnośnie kleju to w tej chwili właściwie przerzuciłem się tylko na rzadki, klejąc relingi zazwyczaj przykładam je do miejsca klejenia i dotykam jeden lub od razu kilka słupków klejem (w zależności od spasowania) który ładnie wnika w miejsce styku słupka z podłożem i przy dobrym nałożeniu nie trzeba czyścić łączenia

Jędrek

Ok, wytestuję bo po gęstym jak się złapie za dużo zostają takie kopczki, a usunąć to trudne nie niszcząc przy okazji całego elementu.

dobra rada

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ah Wallace! Jak zawsze nie zawiodłeś mnie w zadawaniu wielu wielopoziomowych pytań!

Z przyjemnością udzielam wyjaśnień

czuję jakąs ukrytą ironię
Jeśli masz na myśli tą przerwę między "rurą" komina a jego "czapą" to tak jest i chyba miało być, początkowo myślałem że elementy sa źle spasowane ale o tak precyzyjnej i dużej (około 1mm) pomyłce chyba nie mogło być mowy.
też mnie się tak zdaję, ale wolałem się upewnić.
Jest to przyklejona w paru punktach i opleciona na około żyłka krawiecka a raczej jej 3 odcinki.
pomysł autorsko-nowatorski, czy poparty badaniami historycznymi ?
a nie chcę zbytnio maltretować elementu który jest po brzegi obklejony delikatnymi blaszkami.
pomysł kombinowania przy elemencie, który dostał już blachy, i do tego tak drobne, wydaje mi się bardzo ryzykowny...
(takie dołki do golfa z tyczka )
to chyba najlepiej obrazuje ryzyko zabawy w wiercenie otworków :D:D
Tak naprawdę Wallace wszystko wychodzi w praniu, nie mam wątpliwości że i ty znajdziesz swoją drogę i nie zdziwię się jeśli będzie to sposób odmienny od mojego o 360 stopni.
buahaha, masz rację. Co modelarz to inne podejście, nawet do tego samego tematu. Ja już widzę kilka elementów, które inaczej zrobię - począwszy od zaszpachlowania na początek tych elementów skośnych na rufie

...

a w ogóle to byś się pochwalił dalszymi postępami

...

...

odnośnie kleju to w tej chwili właściwie przerzuciłem się tylko na rzadki, klejąc relingi zazwyczaj przykładam je do miejsca klejenia i dotykam jeden lub od razu kilka słupków klejem (w zależności od spasowania) który ładnie wnika w miejsce styku słupka z podłożem i przy dobrym nałożeniu nie trzeba czyścić łączenia (kropla jest baaardzo malutka), gęsty klej przydaje mi się rzadko głównie na większe powierzchnie
znaczy się najpierw nanosisz klej na słupki, a potem je przytykasz do pokładu ? - bo nie zrozumiałem

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

a w ogóle to byś się pochwalił dalszymi postępami

Niestety, postępów brak Jestem tu Zmuszony zacytować podpis Ostacha:

Jak mam siłę to nie mam czasu. Jak mam czas to nie mam siły.

 

 

pomysł autorsko-nowatorski, czy poparty badaniami historycznymi ?

pół na pół. Rzeczywiście trochę popłynąłem w domysłach że tak to ma wyglądać ale na tych zdjęciach coś tam da się wykryć:

docu028ra.jpg

Untitled-1.jpg

Jeśli ktoś ma zamiar mnie zbić po głowie i ma lepszy materiał jestem gotów pozbyć się tego upgreadu...

 

No nic, znów do pracy... niestety nie przy modelu.

Pozdrawiam Wszystkich

Share this post


Link to post
Share on other sites
znaczy się najpierw nanosisz klej na słupki, a potem je przytykasz do pokładu ? - bo nie zrozumiałem

tzn. że przykładam blaszkę do modelu i dotykam klejem miejsce łączenia, z racji że jest rzadki sam wnika i rozpływa się w miejscu łączenia

 

Jędrek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem tu Zmuszony zacytować podpis Ostacha:
Jak mam siłę to nie mam czasu. Jak mam czas to nie mam siły.
Doskonale was Panowie rozumiem. A zmęczone oczy i ręce = więcej błędów. Szkoda modeli...
pół na pół. Rzeczywiście trochę popłynąłem w domysłach że tak to ma wyglądać ale na tych zdjęciach coś tam da się wykryć
no właśnie ja tak średnio widzę - ale może jakiś znawca coś nam podpowie...

...

...

tzn. że przykładam blaszkę do modelu i dotykam klejem miejsce łączenia, z racji że jest rzadki sam wnika i rozpływa się w miejscu łączenia
dzięki za pomoc na pewno skorzystam z Tej metody

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

vought, cóż to za długaśna przerwa żarło, żarło i zdechło ? ? ?

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie zdechło, po prostu zastój wynikający z przeróżnych powodów a i wieże mnie troche poddenerowwały, musiałem sprzątnąc stanowisko na pare dni i dać odpocząć wenie.

Ale ostatnio powróciła udało mi sie wykończyć i walnąć podkładzik.

turr11.jpg

Najbardziej w przeciągu tych dwóch tygodni rozchwiały mnie "kosze" zamontowane u nasady dział. Chwała Eduardowi że zaprojektowali dwa w nadmiarze bo tyle było mi potrzeba.

Ps. Niestety przerwy w postępach będą jeszcze większe w przeciągu tego miesiąca, nadchodzi nieubłaganie moment zmiany miejsca zamieszkania. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale ostatnio powróciła udało mi sie wykończyć i walnąć podkładzik.
No i chyba wyszło ok, chyba, bo zdjęcia niewiele mówią, możesz wrzucić jakieś lepsze ?
Najbardziej w przeciągu tych dwóch tygodni rozchwiały mnie "kosze" zamontowane u nasady dział.
powyginały się ?
Niestety przerwy w postępach będą jeszcze większe w przeciągu tego miesiąca, nadchodzi nieubłaganie moment zmiany miejsca zamieszkania. :(
to może mi się uda zacząć i nieco Cię podgonić

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i chyba wyszło ok, chyba, bo zdjęcia niewiele mówią, możesz wrzucić jakieś lepsze ?

A chciałoby się takie dokładne jak zwykle makro? ... na razie nie, bo wszelkie niedociągnięcia wyjdą na jaw ;)

A na poważnie, poco nam widzieć rzeczy na zdjęciach których sami nie dostrzeżemy gołym okiem?

powyginały się ?

Rozleciały się, proces gięcia, klejenia, zestresowana ręka, przyznaje nie powinienem był zabierać się za to w stanie możliwości jakie miałem ale cóż. w pewnej chwili byłem zdesperowany, i wyszło na to że jeden kosz muszę dorobić cały - po za podłoga, i drugi wkleić nowe barierki. Z wisielczym zapałem zabrałem się za to, używając cieniutkich drucików (wyglądało kiepsko) aby w trakcie zaprzestać. Tydzień później jeszcze raz przeliczyłem ilość elementów i wyszło na to że nieudolnie dorabiany koszyk mogę usunąć bo był jeszcze jeden w nadmiarze.

to może mi się uda zacząć i nieco Cię podgonić

...

Obawiam się że jak już zaczniesz swoje Musashi do dogonisz i przegonisz mnie w szybkim tempie. Tym bardziej że młodszy brat Yamy ma trochę mnie stanowisk p.lot. do zrobienia. Jest jednak dobry aspekt mojej nadchodzącej przeprowadzki: być może będę miał swoje stanowisko- warsztat z prawdziwego zdarzenia.

Pozdrowionka-

Konrad

PS. Absolutnie mi to nie przeszkadza, jak już wcześniej wspomniałem przyda się dusza brnąca w pracach budowy bliźniaczego okrętu tej samej marki a i tylko zapału dostane

Share this post


Link to post
Share on other sites
A chciałoby się takie dokładne jak zwykle makro? ... na razie nie, bo wszelkie niedociągnięcia wyjdą na jaw ;)

A na poważnie, poco nam widzieć rzeczy na zdjęciach których sami nie dostrzeżemy gołym okiem?

hmm.. racja, czuły obiektyw o wiele więcej wychwyci. Niemniej jednak fajnie by było jakbyś wrzucił zbliżenia idział...
Rozleciały się, proces gięcia, klejenia, zestresowana ręka, przyznaje nie powinienem był zabierać się za to w stanie możliwości jakie miałem ale cóż. w pewnej chwili byłem zdesperowany, i wyszło na to że jeden kosz muszę dorobić cały - po za podłoga, i drugi wkleić nowe barierki.
dzięki za ostrzeżenie. Jak tak przeglądam swoje blaszki to też z niepokojem zerkam na tę delikatną drobnicę
Obawiam się że jak już zaczniesz swoje Musashi do dogonisz i przegonisz mnie w szybkim tempie. Tym bardziej że młodszy brat Yamy ma trochę mnie stanowisk p.lot. do zrobienia. Jest jednak dobry aspekt mojej nadchodzącej przeprowadzki: być może będę miał swoje stanowisko- warsztat z prawdziwego zdarzenia.
Oj z tym to może być różnie. Co prawda chemia już do mnie idzie i mam zamiar położyć stępkę w weekend, ale na pewno nie będę się nigdzie spieszyć. Tym bardziej, że w tygodniu często o wolną chwilę. A z kolei jak ma się siłę, to ... (sam wiesz ). Trochę się martwię, że prace ustały, bo liczyłem że podpatrzę u Ciebie co-nieco...
Absolutnie mi to nie przeszkadza, jak już wcześniej wspomniałem przyda się dusza brnąca w pracach budowy bliźniaczego okrętu tej samej marki a i tylko zapału dostane
nie nastawiaj się na szybki postęp, tylko raczej na sukcesywną i powolną dłubaninę. Weź pod uwagę, że to mój pierwszy bój z jednostką nawodną, z podkładem, z akrylami, z blaszkami...

...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weź pod uwagę, że to mój pierwszy bój z jednostką nawodną, z podkładem, z akrylami, z blaszkami...
Dasz radę. Ja swój chrzest bojowy przeszedłem (przechodzę) wraz z Mikasą i więc tobie również pójdzie

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weź pod uwagę, że to mój pierwszy bój z jednostką nawodną, z podkładem, z akrylami, z blaszkami...
Dasz radę. Ja swój chrzest bojowy przeszedłem (przechodzę) wraz z Mikasą i więc tobie również pójdzie

To tak jak mój w tym wypadku ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dasz radę. Ja swój chrzest bojowy przeszedłem (przechodzę) wraz z Mikasą i więc tobie również pójdzie
To tak jak mój w tym wypadku ;)
się przekonamy niedługo, Panowie

...

Vought, rozumiem że powolutku mogę Cię gonić ? Pytam bo w weekend kładę stępkę

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Vought, rozumiem że powolutku mogę Cię gonić ? Pytam bo w weekend kładę stępkę

...

Owszem! Tym bardziej że także wybieram się na "Otwarte Powietrze" oraz wysokie maszty więc w ciągu tego weekendu sklejać będę symbolicznie. O np. :

11.jpg

Przedstawione elementy to zwoje olinowania. Takich sztuk 9 (jedna poza kadrem i będą jeszcze 4 innego typu. Zielone wałeczki to masa dwu-składnikowa z której ukulałem pręcik o przekroju około 1,5mm (nie mogłem znaleźć dobrego materiału o tej średnicy i jeszcze żeby dało sie go łatwo porozcinać) . Przed złożeniem do ramek na zwoje wejdzie żyłka wędkarska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Owszem! Tym bardziej że także wybieram się na "Otwarte Powietrze" oraz wysokie maszty więc w ciągu tego weekendu sklejać będę symbolicznie.
się ciesz, że mieszkasz tam gdzie grają i nie tracisz czasu na podróż ja miałem dziś położyc stępkę, ale grillowałem cały dzień i coś mi ręce drżą, wiec się nawet nie zabieram. Mam nadzieję, że zacznę jutro

...

Przedstawione elementy to zwoje olinowania. Takich sztuk 9 (jedna poza kadrem i będą jeszcze 4 innego typu. Zielone wałeczki to masa dwu-składnikowa z której ukulałem pręcik o przekroju około 1,5mm (nie mogłem znaleźć dobrego materiału o tej średnicy i jeszcze żeby dało sie go łatwo porozcinać) . Przed złożeniem do ramek na zwoje wejdzie żyłka wędkarska.
no i bardzo fajnie Ci to wychodzi tym bardziej, że ewidentnie dorzucasz do modelu jako możesz coś się mnie zdaje, że mój przy Twoim wyjdzie jak ubogi krewny

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety muszę zawiesić relację na jakiś (bliżej nie określony) czas.

Musicie trzymać kciuki za pomyślną przeprowadzkę (szczególnie za modele i nie ukończone komponenty Yamy). Docelowy czas to 2 tygodnie ale nie jest pewne w jakim czasie będę posiadał łącze internetowe by wrzucić nowe dokonania.

Dobrą wiadomością jest to że będę miał znacznie lepsze stanowisko pracy i znacznie krótszy czas dojazdu i powrotu z roboty co pozwoli mi wygospodarować około 1,5 godziny więcej dziennie na modelowanie.

Ponadto lokum jest lepiej oświetlone i zaopatrzyłem się także w mini statyw do aparatu więc jakość relacji także powinna się poprawić.

Nie ma tego złego jeśli wszystko dobrze sie powiedzie Yami powinien zostać ukończony do końca sierpnia a więc tak by zdążyć na projekt Benson-Gleaves

:-D

Pozdrawiam

Konrad

Share this post


Link to post
Share on other sites

spokojnej i udanej przeprowadzki, może Cię troszeczkę nadgonię... choć z drugiej strony do służby najpierw wprowadzono Yamato, potem bliźniaka

...

ps - i pewnie tak się skończy, bo do końca sierpnia to ja raczej nie skończę (brak aż takiej ilości wolnego czasu, niestety)

...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.