Jump to content

Recommended Posts

Ostatnio kupiłem pierwszy wyrób z żywicy i mam pytanie do speców:

jak usuwacie te duże nadlewki:

b.jpg

Ta przy łokciu wydaje się najtrudniejsza do usunięcia.

Słyszałem, że można zanurzyć na chwilę w ciepłej wodzie, żeby obróbka była łatwiejsza.

Link to post
Share on other sites

odcinam jak najwięcej kanału wlewowego, w zależności od jego grubości piłką z żyletki, żyletką lub czasami większą piłką, później szlifuję na mokro na papierze ściernym, czasami odcinanie sobie odpuszczam tylko zeszlifowuję wstępnie na dużo grubszym papierze ściernym, też na mokro, nie lubię jak się żywica pyli, kładę sobie papier na równej powierzchni i puszczam na niego minimalną strużkę wody, która podczas szlifowania na bieżąco spłukuje mi pył żywiczny

 

wykończenie to papier ścierny, nożyk itp.

 

Jedrek

Link to post
Share on other sites
Witam, ja duże nadlewki w żywicznych figurkach usuwam tak, moczę daną część w ciepłej wodzie tak przez 1-2 minuty a potem usuwam je za pomocą skalpelu.

tak właśnie myślałem, żeby zrobić. Tylko nie chciałbym przedobrzyć z temperaturą wody. Boję się, że może się odlew odkształcić.

Z tego co wiem, żywica podatna jest bardzo na zmiany temperatury.

Link to post
Share on other sites

Trzeba bardzo uważać, jest to zarówno wada jak i zaleta takiej metody. Sam zauważyłem, że w zależności od rodzaju jaka jest żywica, pod temperaturą inaczej się kształtuje, najlepiej robić to stopniowo zaczynając od najmniejszej temperatury wody.

Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie za sugestie; niestety na razie nie mam piłki do plastiku, metodę termiczną boję się stosować (próbowałem trochę inaczej, rozgrzanym ostrzem - z miernym skutkiem). Zacząłem metodą "odkrywkową", ścinam nożykiem - sposób czasochłonny, bo skala 1/16 i te pecyny duże, ale nikt mnie nie goni. Może na jesień skończę wycinać

Link to post
Share on other sites

Bartek14

Dzięki za skany. Widać, że narzędzia jakieś są potrzebne a nie nożyk do tapet tylko.

Roobert,Artur Wałachowski

Na przyszłość zaopatrzę się w jakiś specjalistyczny sprzęt, bo coś mi się zaczynają podobać te żywiczne figurki, przynajmniej wybór większy. W plastiku głównie Fryce z Dragona. I pomimo tych nadlewek, jak sobie patrzę i porównuję z Safonowem eduardowskim, którego też wczoraj napocząłem, roboty mniej przy montażu, a mi przede wszystkim nie o składanie chodzi, tylko o malowanko w wypadku figurek akurat.

Tymczasem udało mi się metodą odkrywkową usunąć pierwszą nadlewkę z dolnej partii ciała pana pilota i się nie pociąć, nie było tak źle. Głowa i łokcie będą wymagały niestety bardiej finezyjnej roboty. Pożyjom, uwidim:

zywica.jpg

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Mała poprawka: Przed chwilą przy pomocy ostrza rozgrzanego nad ogniem

dosyć szybko odkroiłem 2/3 grubości tej nadlewki na korpusie, teraz tylko pozostało wydłubać resztę.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.