Jump to content

[Relacja] Yamato 1:700 - Fujimi


Recommended Posts

Witam wszystkich.

 

Na forum jestem obecny już długo, ale nie prowadziłem tutaj żadnej relacji gdyż buduję kartonowo/fornirowe modele żaglowców (relacje do obejrzenia w podpisie). Teraz również mam w stoczni model żaglowca, ale w tak zwanym międzyczasie postanowiłem popełnić model okrętu wojennego - chyba miłość z dzieciństwa (był kartonowy Rodney z MM). Zdecydowałem sie na "jedyną słuszną skalę" 1:700. Po długich poszukiwaniach i czytaniu relacji zdecydowałem się i zakupiłem w firmie hobbyeasy model Yamato 1:700 z drewnianym pokładem wydanym niedawno przez Fujimi. Paczka przyszła po tygodniu - dobrze opakowana, ale pudełko z modelem było trochę pogniecione. Na szczęście model w środku był w stanie nienaruszonym.

 

b06c4afae34dc98fm.jpg2e1ccc8cf65bb48dm.jpgf00fa74a4ec6ba3bm.jpg

0ddcd4a141a2cc1dm.jpg

 

Drewniany pokład prezentuje się bardzo dobrze

 

3fc0f4388170e74am.jpg

 

Do modelu zamówiłem (też w hoobyeasy) blaszki - wybór padł na zestaw Lion Roar LE700103 dedykowano do modeli Tamiya i Fujimi. Zestaw sprawia bardzo dobre wrażenie - nic więcej nie zamierzam dokupywać.

 

769f859d22b01057m.jpgb8f9191b47f655cfm.jpg3039e8544caed848m.jpg

61fffaf2a3d37a4bm.jpg

 

I kilka zdjęć pokazujących rozmieszczenie blaszek na modelu

 

d17f41e4521487ffm.jpg11ba97cdec70f27bm.jpge08010946fb36fb6m.jpg

24fe44be644cc331m.jpgc2798bedc5063b22m.jpga0199671bc5ea9b5m.jpg

08cd83e700a77ca2m.jpgd9a7c65c7898697cm.jpg

 

Co do kosztu zakupu tego zestawu (sam często jestem ciekawy ile kosztują elementy naszego hobby) to model z drewnianym pokładem kosztował 119zł. Natomiast zestaw blaszek 115zł - i tu jest olbrzymia różnica do polskich sklepów, bo ten zestaw widziałem za 260-300zł.

 

Relacja jeszcze musi troche poczekać bo czekam na zamówiony klej - Tamiya Extra Thin Cement, szpachlówkę w płynie Gunze i Debonder do kleju CA.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 60
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Przygotowanie do relacji bardzo imponujące. Trzymam kciuki za budowę!

Oglądając foto wyprasek i drewnianego pokładu przez chwilę myślałem, że model będzie przedstawiał okręt uzbrojony w 12 dział 155 mm. Niestety później zauważyłem dziury w drewnie pod las 25-ek na śródokręciu...

 

Pozdrawiam,

Marek

Link to post
Share on other sites
Paczka przyszła po tygodniu

 

- ale numer ! ja czekałem miesiac na paczke z...Warszawy !

 

Co do kosztu zakupu tego zestawu (sam często jestem ciekawy ile kosztują elementy naszego hobby) to model z drewnianym pokładem kosztował 119zł. Natomiast zestaw blaszek 115zł - i tu jest olbrzymia różnica do polskich sklepów, bo ten zestaw widziałem za 260-300zł.

 

- koszt jak na taki malusi okrecik dosc sporawy wiec bedziesz musiał dobrze bo jak nie wyjdzie to

 

- no to powodzenia

Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...

Budowa modelu żaglowca Santa Leocadia nie dała mi czasu na rozpoczęcie modelu Yamato jak planowałem. W końcu dopadło mnie zmęczenie materiału i musiałem sobie zrobic przerwę - do żaglowca wrócę we wrześniu. Odpocząłem trochę od modeli i teraz ramach tzw. relaksu zacząłem budowę Yamato...

To jest mój pierwszy model plastikowy i do tego w takiej skali, więc proszę o wyrozumiałość

 

Na początek wkleiłem w dno 2 blachy i przyjrzałem się burtą - nieźle zrobione i gdyby nie blaszki mogłyby takie zostać.

 

5ba8e443a3e360f2m.jpg59e36a2840dd1e70m.jpg7fd7858f07473669m.jpg

 

Na początek zeszlifowałem przewody demagnetyzacyjne, zasapawane bulaje, wsporniki i powierciłem otwory w pozostałych bulajach. Zabrałem sie również za hangar na rufie - wyciąłem podłogę i plastik imitujący drzwi. Rujnacja kompletna, aż się sam boję czy nie za ostro podszedłem do tematu.

 

feb016542d699716m.jpg0a592777a5c5db5am.jpg

 

Teraz wkleiłem blaszki hangarowe i pokłady rufowe

 

97ba039aad0abf64m.jpgfbcf05258d3b9b80m.jpgb55563f58148a739m.jpg

 

Na koniec mam pytanie, czym szpachlujecie szczeliny między pokładem i burtami: szpachlówka, klej CA ?

Link to post
Share on other sites

Pokład wygląda jak by był sklejony z cienkich deseczek bambusowych (chyba). A co do pokładu to też nad nim rozmyślam, bo nie widziałem relacji modelu z pokładem i nie wiem jak i kiedy model malować...

Link to post
Share on other sites

Jak zobaczysz , że zostało tylko 30% plastiku a reszta to blachy i Twoja inwencja to możesz pomyśleć , że przesadziłeś. .Posiadam drewniany pokład do HMS Hood z f-my DK i jest to bardzo cienki fornir podklejony folią , gdzie rysunek deskowania wypalony jest laserem. Myślę , że pokład można przyklejać jako ostatni element po zakończeniu malowania. Pomyśl ile dzięki temu zaoszczędzisz taśmy maskującej wszystkie duperele na pokładzie głównym.

Link to post
Share on other sites

Przykleiłem dno - czyli położyłem stempkę, oczywiście drobne szpachlowanie i szlifowanie mnie nie ominęło.

 

3bdbec99e5a84860m.jpg

 

Teraz pokład dziobowy. Wydarłem łańcuchy kotwiczne, nawierciłem otwory dla łańcuchów do kluz kotwicznych, Usunąłem również większość części z pokładu koło falochronu (nie wiem jak ta część się fachowo nazywa). Destrukcja kompletna, aż się boję co dalej. Jeszcze chyba będę usuwał jakieś elementy z pokładu, ale muszę dokładniej przepatrzeć instukcję blaszkowe. Nawiercę jeszcze 2 dodatkowe otwory na łańcuch kotwiczny w miejscu gdzie wchodzi pod pokład.

 

b196dfcf687758a9m.jpg5611224a73bad657m.jpg3c3db84088579019m.jpg

 

Na śródokręciu również usunąłem część elementów plastikowych, a na pokładzie lotniczym poszedłem na całość - zniknęło prawie wszystko. Na brzegach pokładu lotniczego zrobiłem otwory pod pierwsze w życiu blaszki.

 

a59f6e84fa82b38am.jpgb33dad4b3f748241m.jpg

 

I ażurowy kawałek pokładu lotniczego, a od spodu element kratownicy. Blaszki kratownicy w środkowej części (5 elementów) nie pasowały do kształtu kadłuba i musiałem nad nimi trochę popracować nożykiem, potem wkleiłem je jako pojedyńcze wsporniki.

 

af1bc028b60b33bam.jpg3644de515617293dm.jpgf0b7b67d2abbe8abm.jpg

b84812b09f6691e6m.jpg

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator
Wydarłem łańcuchy kotwiczne, nawierciłem otwory dla łańcuchów do kluz kotwicznych, Usunąłem również większość części z pokładu koło falochronu
Na śródokręciu również usunąłem część elementów plastikowych
na pokładzie lotniczym poszedłem na całość - zniknęło prawie wszystko
I po co to tak Fujimi się męczyło.... skoro i tak wszystko poszło do pieca

 

A swoją drogą - ciekaw jestem, jak to wszystko będzie wyglądało po skończeniu - taka destrukcja w takiej drobnicy nie nasuwa optymistycznych myśli No ale wierze, że ci się uda

Link to post
Share on other sites

Wszystkie usunięte elementy są w blaszkach, ale sam jestem ciekawy jak to wyjdzie. Za chwilę będę walczył z przewodami demagnetyzacyjnymi i zaspawanym bulajami - depresja gotowa...

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Dokładne badanie dokumentacji blaszek doprowadziło mnie do kolejnej dewastacji modelu: usunąłem falochron i elementy koło niego oraz zrobiłem otwory pod łańcuchy kotwiczne.

 

eeb5edbbb0688bd5m.jpg6ca76216a35806d8m.jpg

 

Dosyć niszczenia, czas zacząć budować. Dokończyłem kratownicę pod pokładem samolotowym, dokleiłem reling, podest i drabinki. Jak pisałem wcześniej kilka blaszek kratownicy nie pasowało (były za szerokie) - burta jest w tym miejscu za gruba. To spowodowało dalsze kompromisy - podest w kratownicy jest wyżej niż miał być, a tym samym drabinka z niego jest za krótka. Ale dokleiłem ją w taki stanie - w domyśle jest rozkładana w dolnej części.

 

65a0263d2218cd4em.jpg

 

Teraz przyszła pora na pasy demagnetyzacyjne, elementy demagnetyzacyjne przy brzegach burty w kształcie V oraz zaspawane bulaje. Bałem się tego etapu. ale pasy kleiły się nadspodziewanie dobrze - przykładałem do burty i dawałem kropelkę ca na każde poprzeczne mocowanie. Szło dosyć szybko i gładko. Na koniec czyszczenie debonderem - i tu lekko zawaliłem, bo używałem na początku do czyszczenia wacików na patyczkach - pozostały kawałki waty na blaszkach, będę musiał je jeszcze poczyścić.

Bulaje też kleiły się dobrze. Dawałem troszkę ca w żelu na burtę i poślinioną wykałaczką nakłądałem bulaj. Szczęśliwie, lion roar bulaje nakleił na folię i nie trzeba było ich wycinać z ramek.

 

fe8b84a12ab12ba1m.jpgdb09bcbb8d90d888m.jpgbaa93e098e2a2b3fm.jpg

1ca2ed85c6721f5cm.jpgb6c47d39eebfa57dm.jpg0013ce2c5842c5fbm.jpg

 

I pokład hangarowy, ekstremalny jest maszt sygnałowy na końcu rufy - to już są wielkości atomowe

 

267b41b1c8891964m.jpg6705cdaa7544c4afm.jpgcea0ebe6c87b871bm.jpg

30394f75b125a3f0m.jpg089292a1cbc67537m.jpg

 

Prace przeniosły się na pokład samolotowy

 

444f6c644abd6634m.jpg4c181585a5f8ebccm.jpg

Link to post
Share on other sites

Dokończyłem wyposażenie pokładu hangarowego i samolotowego, dokleiłem główny pokład. Pokład był od spodu posmarowany klejem i zabezpieczony folią, więc przykleiło się go bardzo łatwo.

 

2cb81a7d18ee8f19m.jpg

 

Wyposażenie pokładu hangarowego i samolotowego to praktycznie same blaszki, ale warto było się pomęczyć:

 

cd449818961c3e79m.jpg945d87c7d4d68144m.jpgb9a3a33d53695901m.jpg

af942a1603fc2f1em.jpgac4a135e71ffa48am.jpg7954764a2bf21c96m.jpg

ce485ca0c77e55d8m.jpg366f50541d79b28am.jpga24bc951de833ae4m.jpg

2df5f5f69330114em.jpg1acd908e0bad5822m.jpg

Link to post
Share on other sites

Pokład lotniczy z blaszkami wygląda imponująco. Nie wiem jednak czemu przykleiłeś już na tym etapie drewniany pokład ? Można to było zrobić na pomalowany kadłub , a tak trzeba dużo taśmy.

Link to post
Share on other sites

Kadłub wraz elementami na dziobie, pokładzie hangarowym, lotniczym oraz relingami i elementami na podstawach dział głównych chciałem pomalować za jednym zamachem. A po przyklejeniu relingów nie byłbym w stanie wkleić pokładu bez ich uszkodzenia. Dodatkowa na środku drewnianego pokładu przy burtach są umieszczone działa (10 sztuk), pomiędzy którymi też jest reling. Dlatego zdecydowałem się przykleić pokład teraz. Po dodaniu dział na brzegach pokładu i relingów pokład zamaskuję maskolem Talensa - aż się boje co z tego będzie

Link to post
Share on other sites

Po przyklejeniu drewnianego pokładu dokleiłem pozostałe elementy pokładu, które chciałem mieć przyklejone przed malowaniem. 10 stanowisk dział na śródokręciu jest przyklejona zarówno do pokładu jak i do burt, więc zasadnym jest przed tym krokiem przykleić pokład.

 

d9c8963ad49f3f59m.jpg9439b519fe59a02fm.jpg097e9c0f843efe84m.jpg

f05609e40dc39cf8m.jpg52c58054535fff79m.jpg25050f3f2f329e99m.jpg

acfe213eaf4d0bbdm.jpgb43806b2890ded0bm.jpgdf8f222bac5a6cddm.jpg

 

Teraz przymiarki do malowania (wszystko dla mnie jest tu nowe), na początek zacząłem rozmyślać nad aerografem. Na allegro i w sklepach są dostępne p-Iwaty w cenach 100 - 190zł. Po długim namyśle zdecydowałem sie na zakup lekko używanego markowego aerka w cenie sklepowej p-Iwaty. Po otrzymaniu przesyłki rozkręciłem go - bardzo pomocny był filmik na you tubie, który pokazywał ten proceder oraz konserwację aerka. Nie obyło sie bez drobnego stresu bo iglica nie chciała wyjść z aerka i musiałem posiłkować się kombinerkami przy wyciąganiu - była poklejona farbą. Potem długie moczenie w rozpuszczalniku, czyszczenie, drobny szlif iglicy papierem wodnym 2000 gdyż wyczuwalny był drobny zadzior na iglicy. Na zakończenie przesmarowałem iglicę smarem teflonowym do kół zębatych i złożyłem maszynkę. Teraz chodzi pięknie - a to mój zakup.

 

6f18b6419e66a702m.jpg

 

Mam nadzieję, że legendarna marka Iwaty jest prawdziwa i Eclipse będzie nie do zdarcia.

 

Teraz zdecydowałem się zamaskować pokład przed przyklejeniem relingów. Zdecydowałem się na maskol Talensa i z drżeniem pomalowałem pokład. Zrobiło się fajne pokrycie gumowe

 

b8fdf157503b5ba6m.jpgad44ea97e98619cdm.jpg

 

Relingi i pozostałe drobne wyposażenie pokładu

 

8bae9bcdb06c2095m.jpg1ca0ae6a7f68cf53m.jpgc2cdb3d1ba5a7970m.jpg

1dd2c6e0b1138331m.jpg35fd300aaf9faa1em.jpgc01bf06efddcfd74m.jpg

0190ccdccd55edd3m.jpgffe388b381985bf6m.jpg3df22d959bd8501am.jpg

 

Kadłub zostaje odstawiony i czeka na malowanie, a ja czekam na zakup kompresorka - myślę, że na początku miesiąca zakupię i będziemy malować.

 

Kolej na główne uzbrojenie - 3 stanowiska dział 460mm.

 

cd8addfbf6ad90c7m.jpg51dbe2e45512ccbdm.jpg396a20d61be8a04fm.jpg

a6a7c2db452f52c5m.jpg1b3a864881c03355m.jpg6f8c52b11e4cd629m.jpg

Link to post
Share on other sites
  • Super Moderator

Powiem ci, że z niepokojem i drżeniem rąk patrze na to co czynisz z tym drewnianym pokładem, maskolem i malowaniem w tej właśnie kolejności

 

Liczę, że nie będzie po drodze żadnych niesympatycznych niespodziewanych wydarzeń...

Link to post
Share on other sites

No ja też mam podobne odczucia, ale zrobiłem wpierw próbę na balsie grubości 1mm szlifowanej i chropowatej i maskol zachował się super. Ten pokład jest z twardszego drewna więc powinno być dobrze. A nigdzie wcześniej nie widziałem relacji z budowy okrętu z drewnianym pokładem, więc doświadczenia muszę zdobyć sam

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.