Skocz do zawartości

Arcadio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Arcadio

  1. Cześć. To mój pierwszy model czołgu, równolegle kleiłem uh-1, ale to czołg zacząłem wcześniej. Wszystko właściwie robiłem pierwszy raz. Mój plan był taki, aby pokazać Abramsa, który dopiero co zjechał z ćwiczeń na poligonie. W pudełku od Tamiya było malowanie USA w wersji pustynnej, jednak ja postanowiłem je spolonizować. Ten model to poligon doświadczalny dla mnie i wiele mnie nauczył: - estetyka, tu mam wiele do nauki, ale jeśli będę cierpliwy to uda się, - aerograf - pierwszy raz w ręku i od razu Polski camo z ręki (następny będzie już maskowaniem) w dodatku na czerwonych hatakach, co jak przeczytałem na forum i obejrzałem na YT było karkołomną decyzją. Farby mam już pomarańczowe. - lakiery bezbarwne- kupiłem vallejo w puszce - długo schnął, był klejący i zostawiał gruba warstwę mimo lekkiego psiknięcia. W dodatku pienił się jak coca Cola. Abrams w mat poszedł już na hatace z aerografu i to zdecydowanie inna liga. - kalkomanie - kiedyś swój rower salto ozdabialem za komuny i od tamtej pory nie miałem doczynienia. Okazuje się, że jedne muszą być dłużej w wodzie a inne krócej bo same schodziły z papierka. Płyn Mark fit na vallejo gloss zostawiał biały nalot. - brudzenie - kiedy zmyć panel liner od Tamiya, kiedy dać fixer na pigment, jak bardzo pobrudzić i czym. Kombinowałem z vallejo gloss varnish wymieszanym z pigmentem w kieliszku dla uzyskania efektu świeżego błota. - coś od siebie - anteny zrobione z ramki i świeczki. Wnioski - błędy uczą i jest to fajna przygoda w wieku 44 wiosen skleić pierwszy model w życiu. Proszę o dużo rad, odnośników, na co zwrócić uwagę w tej nauce. Z góry dziękuję za krytykę konstruktywną, i za przeczytanie tego postu.
  2. Postanowiłem zrobić jaśniejsze fotki. Teraz więcej widać.
  3. Część poniżej kiepskie zdjęcia, kiepsko wykonanego modelu. Służył on do nauki razem z równolegle sklejamy abramsem. Większość czynności robiłem pierwszy raz w życiu i z chęcią poczytam podpowiedzi. Z czym miałem problem i czego się nauczyłem: - niepotrzebnie skleilem cały model od razu i był problem z urwanymi drobnymi elementami - teraz wiem, że lepiej robić to na końcu budowy. - maskowanie szyb robione na modelu nie wyszło najlepiej, klej pobrudził szybki, - wash za szybko nałożony po kalkach i kilka kalek zeszło i wash za szybko zmyty. - klar od Vallejo w puszce zostawia gruba warstwę, i schnie długo - 10 dni I dalej klejący jest nawet przy małym psikaniu. Przy kontakcie z modelem aż się pienił jak woda gazowana. Model wygląda na zalany tym varnishem. Macie na to radę? - co jeszcze można przy nim zrobić aby przećwiczyć pewne techniki ? - cierpliwość, tego potrzebuję;) Z góry dziękuję za rady, piszcie śmiało, jednocześnie przepraszam jeśli kogoś oczy zabolą od patrzenia na ten model. Dla ulżenia wyobraźcie sobie, że to UH-1 wracający z wysadzenia żołnierzy w dolinie la Drang
  4. Witam szanowne grono. To mój pierwszy złożony model w życiu, pierwszy raz też miałem w ręku aerograf. Ponadto malowałem czerwoną Hataką (żeby było trudniej Będę wdzięczny, jeśli ktoś rzuci okiem i da mi kilka szybkich rad na początek. Znając swoje umiejętności manualne to jest mega zadowolony na tym etapie. Oczywiście teraz schnie i planuję polakierować glossem, zrobić wash, na to lakier matowy i może go pobrudzę. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Generalnie służy on do przetestowania tego co czytałem na tym forum. W zasadzie większość rzeczy robiłem pierwszy raz. Będę wdzięczny za rady,
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.