Cześć,
Zakładam kolejny warsztat. Dlaczego, skoro Challenger nie skończony? Już wyjaśniam. Challenger czeka teraz na dostawę materiałów, a ja wybywam z miejsca zamieszkania na tydzień. Żeby się nie nudzić, kupiłem ten model - prosty, tani i na oko całkiem nieźle wykonany. Z dodatków wykorzystam jedynie liny od Eureki, bo te co dała Tamka to jakaś porażka.
Klejenia w tym modelu tyle co kot napłakał
Malowanie takie, jak dała Tamka, czyli klasyczne panzergrau. Po prostu ten czołg wygląda w nim najlepiej.
Plan jest taki, że dzisiaj początek, a w sobotę koniec budowy.
Jest coś, na co należy przy tym modelu uważać? Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Miłego oglądania