Chromowane części udało się pięknie wyczyścić i zabrałem się do sklejania i malowania silnika.
Poniżej efekty:
Błędy jakie sam widzę:
1. Użyłem za dużo kleju w niektórych miejscach, przez co wypłynął spod części i pożarł się z farbą.
2. Zaskoczyła mnie też kalka - miała spory przeźroczysty nadmiar, który znacznie wystawał poza element. W efekcie musiałem dociąć już przyklejoną kalkę, przez co delikatnie ją naderwałem.
Będę wdzięczny za wskazówki co mogę zrobić lepiej przy kolejnym modelu
Teraz biorę się za podwozie, ale w międzyczasie próbowałem spasować części i okazało się, że maska nie przylega dobrze do reszty karoserii.
Podpowiecie jak mogę to naprawić?