Teraz jest So mar 25 2017, 11:48

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N maja 13 2012, 16:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 28 2010, 23:03
Posty: 1285
Lokalizacja: Puławy
Witam. Pomyślałem sobie, że choć nie jestem bardzo doświadczonym modelarzem (trochę ponad 2-letni staż) to fajnie byłoby podzielić się z Wami informacjami o tym, jakich technik używam przy swoich modelach. Jak zauważyliście w temacie, postanowiłem korzystać prawie wyłącznie z farb samochodowych. Jest kilka powodów, dlaczego wybrałem taką drogę.

Po pierwsze, idąc do lakierni z kodem koloru bazowego samochodu, który próbujecie odtworzyć w 1:24 macie pewność, że będzie to taki sam (albo przynajmniej bardzo podobny) odcień jak na prawdziwym egzemplarzu. Być może to przegięcie, ale skoro wszyscy dążą do jak najwierniejszego odwzorowania prawdziwej maszyny, to czemu nie włączyć do zabawy kolorów.

Druga sprawa to bezbarwny. Uznałem, że skoro wytrzymuję trudy codziennej eksploatacji w najróżniejszych warunkach, to na modelu w gablocie będzie praktycznie wieczny. Połysk - o tym później, ale spokojnie da się uzyskać fajne lustro, choć wymaga to sporo pracy i cierpliwości.

Problemem mogą być koszty, ponieważ lakiernie zazwyczaj dorabiają co najmniej 100ml bazy, co kosztuje ok. 30zł. Sporo jak na jeden model, choć robiąc np. kolekcję Ferrari (wszystko na czerwono:)) taka buteleczka robi się nagle bardziej ekonomiczna. Pamiętajcie, że warsztaty często mają jakieś pozostałości z lakierowania, więc jeśli macie znajomego, który trudni się lakierowaniem samochodów - zapytajcie. A nóż będzie miał niepotrzebne pozostałości, które chętnie odda.

Dobra. Krótko o chemii i i narzędziach w kolejności w jakiej ich używam przy modelu.

1. Papierek ścierny. Agresywnie 400-600 - obróbka plastiku. Pod podkład 800+. Podkład szlifuję zazwyczaj 2000. Na polerkę 2000-2500 (ostatnio używam tylko 2500 sucho/ mokro)

Obrazek

2. Podkład. Tu akurat Surfacer. Może być i tamka. Obydwa bardzo dobre, innych nie znam więc nie polecam. Próbowałem ostatnio samochodowy (nexa autocolor) ale się nie sprawdził. Ja daję co najmniej 2 warstwy i 24h na wyschnięcie pod farby samochodowe. Rozpuszczalnik w nich potrafi być dosyć agresywny i ścina podkład.

Obrazek

3. Benzynka ekstrakcyjna. Dobra, żeby przemyć części przed malowaniem. Oczywiście można po prostu użyć ludwika i wody.

Obrazek

4. Baza + rozpuszczalnik (teoretycznie stosunek 2:1) Ważne, żeby nie starać się pokryć części kolorem od razu. Lepiej "przyprószyć" i sukcesywnie, cienkimi warstwami nanosić do kompletnego przykrycia kolorem. Poza tym, jak potraktujecie powierzchnie dużą ilością rozpuszczalnika na raz - ścinka:D Czasami po nałożeniu bazy, przydaję się (delikatnie!) przetrzeć ją filcem, żeby usunąć paprochy.

Obrazek

5. Bezbarwny. Dwuskładnikowy (lakier+utwardzacz, 2:1 + rozpuszczalnik) Po zmieszaniu z utwardzaczem, bezbarwny jest ciągle gęsty i ciężko go ładnie rozlać. Rozcieńczam tym samym rozcieńczalnikiem co bazę do konsystencji mleka. Kładę kilka warstw - ok. 4 w odstępach 20 minutowych. Po pierwszej nakładam dekale. Oczywiście tej pierwszej musicie dać wyschnąć :D Ostatnia warstwa powinna być mocniej rozcieńczona, żeby się ładnie rozlała. Fajnie jest tak operować aero, żeby od razu idealnie równo nałożyć clear. W praktyce kończy się to polerką, a więc przetarciem całej powierzchni błyszczącej, żeby była jednolicie matowa (np. 2500) no i praca pastami polerskim do uzyskania połysku.

Obrazek

6. Pasty i maszyna. Po wyschnięciu i przeszlifowaniu bezbarwnego czas na polerkę. Używam do tego 3 past w kolejności - 3m, tamiya: fine, finish, oraz wosk. Najważniejsza jest ta pierwsza i w zasadzie już po niej, jak dobrze wypolerujecie, wszystko ładnie się błyszczy.

Obrazek

Obrazek

Maszynka jest - lekko mówiąc - średnio odpowiednia bo kręci się od 10 000 - 35 000 obr/min. Trochę szybko. Tarcza polerska, jak nietrudno się domyśleć, to samoróbka ze średniej grubości gąbki polerskiej i kawałka ramki. Znaczna grubość tarczy podyktowana jest tym, że trudniej nią uszkodzić powłokę. Dodatkowo, większa tarcza sprawia, że obroty na maszynie spadają i praca z nią z mega stresującej zmienia się na dosyć stresującą:D Niemniej, trzeba uważać bo ciągle bez problemu można zerwać lakier. Jak macie budżet - rozglądajcie się za jakimś profesjonalnym sprzętem. Dodatkowo, warto zmoczyć powierzchnię polerowaną jak i samą tarczę - mniejsze ryzyko przegrzania lakeiru.

Obrazek

Pozostałe:

Aero. Do bezbarwnego i bazy używam ew-500 z dyszą 0,5. Mam ustawiony na małą ilość materiału i wysokie ciśnienie (ok.3,5 bara)

Zraszacz. Używam do psikania na powierzchnię polerowane/ tarczę oraz, przed nakładaniem bezbarwnego, do zroszenia otocznia:D - tak staram się walczyć z wszędobylskim, prawie niewidzialnym syfem, który zawsze się gdzieś poniewiera.

Obrazek

Nitro. Do czyszczenia aero i pojemników, w których mieszam farby/ bezbarwny. Trzeba uważać bo dziadostwo jest na prawdę mocne.

Obrazek

Pojemniki. Do mieszania i dobierania proporcji. Warto zrobić sobie zestaw tylko do mieszania bezbarwnego, żeby nie było przygód.

Obrazek

Mocno prowizoryczna suszarnia. Duże plastikowe pudło, jakieś otwory wentylacyjne z filtrem na syf i można w tym suszyć części. Oczywiście są profesjonalne suszarnie, ale ta też daje radę. Dobrze, żeby była duża, tzn. żebyście przypadkiem nie dotknęli świeżych części zakładając górę.

Obrazek

Miękka szmatka. Wbrew pozorom, ręcznik papierowy rysuję powierzchnię. Przecieranie/ polerowanie dobrze robić czymś takim.

Obrazek

Maseczka. Chyba nie wymaga tłumaczenia. Szczególnie przy psikaniu samochodówkami zasyfienie powietrza jest przepiękne i ciężko normalnie oddychać.

Obrazek

Chyba tyle. Pamiętajcie, że podałem Wam swoje, niedoskonałe doświadczenia, które ciągle staram się szlifować. Nie traktujcie tego jako ostatecznej odpowiedzi na pytanie "jak dobrze pomalować model". Jestem pewien, że używając w/w narzędzi i chemii da się uzyskać satysfakcjonujący efekt i jest to jakaś alternatywa dla farb modelarskich. Trzeba tylko spróbować i szlifować umiejętności. Na koniec kilka fotek modeli wykonanych tą techniką:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N maja 13 2012, 17:06 
Offline

Dołączył(a): Pn kwi 16 2012, 8:31
Posty: 225
Lokalizacja: Łódź
A mógłbyś napisać gdzie co kupić?

_________________
<a href="http://poisonshirts.cupsell.pl"><img src="http://cupsell.pl/upload/shops/autobanners/49034/35014/728x90.png" alt="Poison Shirts" /></a>


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N maja 13 2012, 17:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 28 2010, 23:03
Posty: 1285
Lokalizacja: Puławy
Wszystkie w/w graty dostępne są w sklepach modelarskich/sklepach obi - podobnych/sklepach lakierniczych oraz internetowych.

np. mini szlifierka

http://allegro.pl/szlifierka-mini-270w-zestaw-300-cz-falon-tech-i2281263860.html

bezbarwny

http://allegro.pl/listing.php/search?string=app+2K+HS+Spezial+&category=0&sg=0

pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N maja 13 2012, 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 24 2010, 16:21
Posty: 825
Lokalizacja: Jelenia Góra
Coś w sam raz dla mnie. Bardzo dobry instruktarz. Dziękuje :piwo:

_________________
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N maja 13 2012, 20:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 21 2008, 11:31
Posty: 2050
Lokalizacja: Inowrocław
Świetny temat! Ja niestety nie mam aero więc stosuję lakiery samochodowe w sprayu, też łatwo dobrać po kodzie lakieru, który zazwyczaj jest napisany na korku puszki. Podkład, kolor i bezbarwny, wszystko w sprayu. Jeśli chodzi o podkład, to mogę powiedzieć, że używałem różnych podkładów, zaczynając od podkładu do tworzyw sztucznych poprzez podkład antykorozyjny, podkład odporny na temperaturę aż po jakis specjalny podkład którego nazwy nie pamiętam. Każdy oczywiście stosowany na goły plastik (przygotowany do malowania wcześniej) i żaden nie uszkodził modelu. Spraye oczywiście można dostać akrylowe jak i emalie. Ja maluję emaliami jednak zamierzam przerzucić się na bezbarwny akryl gdyż jest szybkoschnący i jak wysycha to wysycha na dobre, emalia jest przez długi czas taka jakby "klejąca" nieco i z tego co zauwazyłem to do emalii bardzo lubi sie przyklejać klej z taśmy maskującej i na niej zostaje. To chyba wszystko co chciałem dodać. Może jeszcze o kosztach, ja kupuję w sklepie z farbami w którym jest puszka 400 ml za niecałe 20 zł - emalie (kolory, bezbarwne i podkłady) akryle Motipa mniej wiecej w tej samej cenie jednak za puszkę 150 ml, w sklepie specjalizującym sie w lakierach samochodowych Motip 400 ml kupiłem za 35 zł.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N cze 10 2012, 13:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 29 2011, 10:47
Posty: 631
Świetny tutek. Nareszcie ktoś napisał jak robić krok po kroku i czego konkretnie najlepiej używać. Przyda się bardzo dzięki. Super jest.

_________________
Mazda Miata- chwilowa walka z bebechą...
"If one day speed kills me, don't cry because I was smiling." - Paul Walker


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: Śr lip 04 2012, 21:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sty 15 2010, 22:13
Posty: 849
Lokalizacja: Olsztyn
Witam, mam nadzieję że jeszcze zaglądasz do tego wątku :)

Szczery podziw za używanie maseczki papierowej. W sumie sam jej używam, ale prawdę mówiąc - jej skuteczność jest znikoma, można porównywać do nie noszenia jej. Chyba lepszym rozwiązaniem jest jakaś nawet najprostsza maska z Obi, za jakieś 30zł z filtrami (czyt. 3M i w tym stylu). Ale lepsza powyższa maską, niż żadna :)

A teraz małe pytanko, ile mniej więcej mililitrów schodzi ci na jedną warstwę bezbarwnego?

P.S Czy miałbyś jakieś zdjęcia, jak wygląda lakier przed polerką? Mi póki co wychodzi strasznie chropowaty, nie wiem czy tak ma być, czy za mało dysze przy malowaniu otwieram.

Pozdrawiam

_________________
Kupię dodatki do Porsche Carrera GT


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N lip 29 2012, 22:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 28 2010, 23:03
Posty: 1285
Lokalizacja: Puławy
Sorki Rabbit, ale długo mnie nie było na forum i w tym temacie. Co do chropowatości lakieru - hmm, chropowaty to raczej być nie powinien, bo rozumiem, ze nie mówimy o skórce tylko o niebłyszczącej, drobnoziarnistej powierzchni, którą tworzy clear. Miałem z tym problem, pytałem znajomego i powiedział, ze może być kilka przyczyn - złe ciśnienie, zła odległość, za duża wilgotność powietrza. To ostatnie trochę gryzie się ze zraszaniem otoczenia przed malowaniem bo po takim zroszeniu masz sporą wilgoć dookoła - ja się powoli z tego wycofuję, staram się dobrze wysprzątać przed malowaniem i używam pudełka, żeby zasłonić model na czas schnięcia lakieru. Pamiętam, że przy, chyba Alfie, zdarzyło mi się coś takiego, ale delikatnie zmatowałem 2500 na sucho, dałem jeszcze 2-3 warstwy i było ok. Upewnij się, ze masz sucho w pracowni, agregat na 2,5-3,5 bara i popróbuj może na czymś mało wartościowym. Zakładam, że nie kombinujesz z lakierem i używasz dedykowanego rozcieńczalnika. Słyszałem, że niektórzy używają nitro do rozcieńczania i, że potrafi wysuszyć (robi się taka "kaszka").

Ile mililitrów mi schodzi - nie liczyłem dokładnie, ale używam uciętej fiolki po vallejo air, ta ma 17ml, więc powiedziałbym, ze ok 60ml lakieru (już z utwardzaczem i rozć.)

pzdr.


pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: Śr sie 01 2012, 14:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N kwi 12 2009, 19:41
Posty: 125
Lokalizacja: Zabrze/Kraków
bomba Martini, na pewno wykorzystam przy 360 i w późniejszych pracach ;-)

_________________
there is beautiful in heaven... but in hell... there is TORCIDA
w warsztacie: Ferrari 360 Modena (Revell 1:24)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: Śr sie 01 2012, 16:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lut 28 2010, 23:03
Posty: 1285
Lokalizacja: Puławy
Spoko. Chyba powinienem zrobić aktualizację do paru punktów

- lakier bezbarwny: obecnie używam zero paints 2k. Jest to jednak coś mocno podobnego do app. Różnica polega na tym, że zero paints jest miększy i łatwiej go polerować. Mam tylko nadzieje, że po latach będzie równie świeży co dzisiaj.

- zraszanie: póki co zarzuciłem tę praktykę bo, ponoć, niekorzystnie wpływa na bezbarwny - powstaje chropowata kaszka.

- maszyna polerska: obowiązkowo zastosujcie końcówkę elastyczną - osłabia maszynkę i sprawia, że polerka idzie prawie bezstresowo.

pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Farby samochodowe do modeli cywilnych
PostNapisane: N sie 31 2014, 17:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 30 2014, 21:36
Posty: 10
Dzięki za uwagi co do malowania lakierami samochodowymi modeli. Zwykle malowałem sprayami 2K - dwukomponentowe lakiery w puszkach, firmy Color matic. Muszę w końcu się wziąć i popróbować aerografem. Tylko boję się, że przez smród lakieru 2K i jego kleistość mnie dziewczyna z domu z tym wszystkim wyrzuci :P


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL