Skocz do zawartości

harrier1978

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Warszawa
  1. Zaczekam aż przedstawisz Twojego Fulcruma ;)
  2. Dziękuję za wyjaśnienie Padło pytanie o użyte kolory. Zasadniczo zgodnie z wytycznymi HDL, a więc: Szarości - Humbrol 127, błękit - Humbrol 65, jasna zieleń - Humbrol 78, ciemna zieleń - Humbrol 116, brąz - Model Master 2107, czarno-zielony położony w miejsce czeskich znaków - Humbrol 91. Piaskowy domieszałem „na oko” i niestety nie potrafię dziś podać dokładnych proporcji . O ile dobrze pamiętam, w grę wchodziły Hu148 i MM1701 oraz MM 1709, Hu186 i Hu29. Zaproponowany przez HDL 1704 moim prywatnym zdaniem nijak się miał do barwy widocznej na fotografiach prawdziwych samolotów.
  3. Boros - tak, blaszka Parta plus fragmenty igły iniekcyjnej. Tazman79 - słusznie. Pytanie teoretyczne: co się stanie jeśli samolot postoi dłużej z wyłączonymi silnikami? Przesłony wlotów głównych pozostaną otwarte czy grawitacja ściągnie je w dół? (U mnie nawet takie rozwiązanie niewiele by tłumaczyło, bo po dłuższym postoju powinna, zdaje się, opaść dolna część hamulca aerodynamicznego).
  4. O tym właśnie zdjęciu pisałem. Pozostanie Wariant II Co zaś do błękitu - ze zdjęć, które mam, wnioskuję, że jeśli chodzi o oś podłużną, barwa ta kończyła się właśnie z początkiem otworu komory podwozia głównego (czyli to się chyba u mnie zgadza), natomiast "owinięcia" nim wlotu nie byłem w stanie zweryfikować. Na jedynej fotce "od spodu" z tamtego okresu , jaką posiadam (maszyna nr 54) od wlotów odbija się słońce i wygląda to wręcz tak, jak gdybyby błękit kończył się jeszcze wcześniej niż u mnie Może macie jakieś dobre zdjęcia spodu w tamtym malowaniu?
  5. Dziękuję za cenne uwagi, Tazman79 Zbiornik niestety pozostanie już tak jak jest - zbyt wiele mógłbym napsuć próbując dokonać modyfikacji. Nad szachownicami faktycznie nadumałem się niemało. Ostatecznie podjąłem decyzję o nałożeniu ich zgodnie z fotografią tej maszyny autorstwa p. Joopa de Groot, dostępną na airliners.net (nie wiem czy wolno mi tutaj podlinkować ewentualnie odpowiednią stronę) - ale to faktycznie zdjęcie z 1998 roku.
  6. Postaram się sprawdzić farby wieczorem. Pamiętam, że odcień piaskowy mieszałem "na oko", spróbuję sobie przypomnieć z jakich konkretnie farb.
  7. Dziękuję, Panowie, za komentarze Dżak_Stronk - jeśli chodzi o napisy, dysponowałem tylko tymi, które dało Academy. Na zdjęciach MiGów w czeskim malowaniu, które posiadam, widać te czerwone na statecznikach pionowych. Na jednym zdjęciu formacji czeskich maszyn w locie widać jakby coś czarnego majaczyło na powierzchni sterowej skrzydła. Niewykluczone jednak, ze masz rację i popełniłem tu błąd. Przy okazji - okazało się, że problem twardych i srebrzących się uparcie pomimo stosowania odpowiednich płynów kalek Academy rozwiązuje odrobina Mr. Color Thinnera nałożona na kalkomanię. Trzeba jednak uważać, bo można sobie całą naklejkę rozpuścić, rozsmarowując przy okazji barwnik po modelu... A co masz na myśli pisząc o malowaniu wlotów? Ten niebieski odcień pod numerem? Jeśli o to chodzi, to owszem, mam zdjęcia, na których to widać, ale niestety nie od spodu, w związku z czym kierowałem się instrukcją malowania dołączoną do kalkomanii. Przypuszczam, że w ten sposób były zamalowywane wcześniejsze oznakowania na samolocie. Podobnie na górnych powierzchniach skrzydeł widnieją dwie plamy po zamalowanych znakach, a szachownice na dolnych powierzchniach leżą na kropach błękitu. Na statecznikach też są takie "wyprawki", ale w naturze słabo je widać, a na zdjęciach już w ogóle nie. Pozdrawiam
  8. Dziękuję za miłe słowo Harrier
  9. Witajcie. Wrzesień 1997 roku był niesamowitym miesiącem - pierwsze w życiu trzymiesięczne wakacje, przepiękna pogoda, a nade wszystko ryk samolotów uwijających się po niebie w ramach ćwiczeń Orli Szpon ’97. Wrażenia z walki manewrowej urządzonej nad domem przez kilka maszyn - bezcenne i niezapomniane. No i te wyścigi do okna - ja pierwszy dopadnę czy myśliwiec umknie z pola widzenia? Dlatego nie miałem najmniejszych problemów z doborem malowania do modelu MiG-29, który rzecz jasna prędzej czy później musiał zająć poczesne miejsce na półce. Jest to ex-czeska maszyna z numerem burtowym 89 i białym pasem identyfikacyjnym naniesionym na czas ćwiczeń. Sam model to wyrób firmy Academy z dodatkami Airesa, Quickboosta, Parta, Eduarda, Dream Model oraz HDL plus odrobinką własnej inwencji. Jestem świadomy jego niedociągnięć, takich jak na przykład niezabarwiony wiatrochron, ale raczej nie zamierzam ich już poprawiać (o ile nie będą ewidentne i łatwe do skorygowania), gdyż pora brać się za inne modele. Zachęcam jednak do krytyki - niech kolejni modelarze stający w szranki z Fulcrumem unikną moich błędów Zapraszam do oglądania Harrier
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.