No to tak, przede wszystkim dzięki za wszystkie dobre opinie. Nie malowałem spreyami, tzn, zaczalem ale pierwsza warstwa, druga i nadal nie było to podobne do karoserii samochodu, potem ta mała puszeczka (tamiya) się skonczyla nie starczylo na wszystko i sie wkurzyłem kupilem zwykla farbe (oczywicie modelrska) czerwonš i pedzelkiem powolutku malowalem. Ja, chociaż nie jest wszystko w nim ok , jestem z siebie dumny, i zadowolony z modelu, teraz sklejam naczepke plandeke (Pegesus). Pozdrawiam
PS I nie dawałem żadnych, podkladow, a z tym odtluszczaniem to macie racje , nie odtluszczalem i pzniej sie kapnalem ze zlewanie frby to byc moze prze tlustš powierzchnie.
PS2. A zauważylicie błšd w kabinie? a mianowicie kierownica?? nie wiem czemu ale jakby mial tam ktos siadać to by pewnie nie wsiadł. Jest za nisko, a przyjrzalem sie temu lepiej i zauwazylem jak juz zaschło ;P