Cześć Wszystkim,
Wróciłem do sklejania po długiej przerwie, i stwierdzam że średnio mi to idzie, więc przychodzę do Was, może się czegoś nowego nauczę.
Skończyłem ostatnio BF110e
Zdaje sobie sprawę jaka amatorka zaszła przy szybkach, jakim cudem ja tego nie zabezpieczyłem, do dziś się zastanawiam.
Generalnie na Konstruktywna krytykę liczę
Dziękuję z góry
Podkład- Spray noname
Farby-Humbrol Acrylic
Pędzel- Winsor&Newton 667 angled. 10mm, drobniejsze detake- artstudio (prawdopodobnie jakaś chińszczyzna)
Finish: błyszczący Pledge(taki sidolux)
Matowy Winsor&Newton "matt UV varnish"
Panel liner-AMMO acrylic wash
Weathering-Winsor&Newton oil+ white spirit
Napotkałem kilka problemów podczas budowy, może ktoś poradzi magiczny sposób.
Maluję pędzlem wszystkie warstwy oprócz podkładu ofc, problem pojawia się kiedy po nałożeniu i washa, muszę położyć końcową warstwę. Okrutnie się toto rozmywa i zostawia smugi. Generalnie preferowałbym nie kupować sprayu przynajmniej zanim nie zejdę z tego co mam w butelce.
Jak narazie nie planuje przerzucać się na aero, bo to jednak wydatek rzędu pewnie kilka stów, bo zakładam że chińczyka za 50 zeta się nie opyla.
I jeszcze jedno jeśli można, jak mi się model nie spasuje powinienem użyć wypełnienia, używacie tych markowych czy jest opcja jak z sidoluxem?
Pozdrawiam