Skocz do zawartości

kubecki

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

35 Excellent

Informacje

  • Skąd
    Warszawa

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie, nie - pędzelkiem nakładałem bezbarwny na pomalowane elementy, a potem na to flock zgodnie ze sztuką. Według mnie flocka nałożyłem tyle, ile potrzeba, ale biorę to na klatę i dorzuciłem kolejną warstwę Flock brązowy też słabiej kryje - na dywanikach z przodu jest czarny, też położony na brązową bazę i widać różnicę.
  2. W weekend w sumie miałem więcej czasu na pogrzebanie, więc dokończyłem także wnętrze Bazowy kolor to TS-1 Red brown od Tamki. Dodatkowa waloryzacja to flock do paznokci brązowy i czarny z allegro, kładziony na bezbarwny pół-mat pędzelkiem Fotele oraz tapicerkę na miejscach zgięcia potraktowałem jeszcze washem "oil stains" od Tamki. Żaluję, że nie pogłębiłem linii na boczkach i kanapie tylnej, bo odwzorowanie tych detali jest słabe. Brak też na boczkach maskownic głośników, które w oryginale powinny być czarne. Przyciski na desce rozdzielczej - biały akryl od Tamki kładziony wykałaczką. Spasowane z budą na sucho i poprawiona wnęka silnika - TS-17 Aluminium (ten sam co na podwoziu) + TS-6 Black od Tamki.
  3. Wracam po krótkiej przerwie... Kastę udało się w miarę uratować, została wnęka silnika do pomalowania - tutaj malowanie zrobię trochę inaczej niż na początku, ale to w następnym poście. Także zaczynamy od punktu 0 W międzyczasie dłubnąłem sobie silnik oraz tylne zawieszenie. Dodałem małą waloryzację w postaci przewodów kynar czarnych, do tego panel liner od tamki na różne szczeliny oraz napisy Porsche Zbliżenie na detal Zakupiłem też zestaw do weatheringu od Tamki, chociaż tu się zastanawiam czy nie wyszło trochę zbyt przerysowanie Silnik, skrzynia i zawias już zamontowane w budzie - było trochę szarpania No i na razie przymiarka budy z podwoziem na brudno, już widzę że będzie trochę rzeźby, bo całe podwozie jest zbyt do przodu względem kasty, ale mimo tego myślę, że jest tłusto
  4. Możesz napisać do dystrybutora Tamki https://tamiya.pl/ lub https://zabawki-modele.pl/pl/, koszt np. ramki z oszkleniem w nsx to około 20zł + wysyłka lub odbiór w Warszawie. Niestety, części płyną kontenerem z Japonii a najbliższy kontener jest chyba w czerwcu.
  5. Powiem tak... Po kąpieli i szorowanie w dot-4 okazało się, że tarka zrobiła się nie tylko na klarze. Z mieszanki podkład Vallejo + Baza Tamka TS + 1K od Motipu wsadzonej do piekarnika wyszedł plastik przeżarty praktycznie na wylot. Stwierdziłem jednak, że spróbuje to odratować. Zabawa zajęła mi pół dnia i była najbardziej żmudnym zadaniem ręcznym jakie wykonałem. Mniej czasu zajmuje odnowienie kompletu mebli ogrodowych drewnianych w skali 1:1. No to zaczynamy naprawę: 1. Wstępna szlifierka i ocenienie szkód. Sporo czytałem o szkodliwości dot4 i że lepszym wyborem jest dot3. Ja niestety nigdzie w okolicy nie znalazłem tego drugiego specyfiku, więc zostałem przy nowszej wersji. W moim przypadku nie popsuł on plastiku na całej kaście, ale osłabił słupki szyb, które odpadły i które to musiałem wkleić. 2. Szpachlowanko i szlifierka część I. Używałem szpachli Tamiya Basic Type Putty, czasami rozwodnionej zmywaczem do paznokci, a taką mieszankę nakładałem wykałaczką lub palcem. Użyłem szpachli dlatego, że zepsutej kasty nie dało się zbytnio wyszlifować papierami, które posiadam - gradacje powyżej 400 nawet nie ruszały stwardniałego, pokiereszowanego plastiku. 3. Na początku myślałem, że to już koniec, ale podkład Tamki wyprowadził mnie z błędu. Zmieniłem podkład z Vallejo i nie wiem czy Tamka jest warta 2x takiej ceny. 4. Szpachlowanko i szlifierka część II a w zasadzie część tysiąc pięćset sto dziewięćset. Tutaj efekt jest już całkiem w porządku i myślę, że przede mną już tylko mniejsze detale do poprawki. Po tym etapie poszło jeszcze drugie tyle szpachli i szlifowania. W międzyczasie psiknąłem sobie fotele - taki kolor będzie docelowy TBC...
  6. Malowanie Kasta poleciała pod kolor. Ts-100 od Tamki - imo efekt świetny. Na to dałem jak zawsze 1K Clear Coat od Motipu. Chciałem przyspieszyć twardnienie i dałem na 50C do piekarnika. Niestety, efekt poniżej: Ale faktycznie stwardniało na kamień. Poszło do kapieli w dot-4 Felgi natomiast bardzo ładnie zniosły piekarnik i polerkę. Lakier bazowy Tamiya TS-6 (matt black)
  7. Thx, tak jak mówię - będę działał, bo muszę skończyć ten model do końca. Możliwe też, że w międzyczasie pojawi się jakieś nowe koło i trochę posadzę auto na glebie... jak się trochę poduczę:) W międzyczasie, zapraszam do nowego Warsztatu:
  8. Zestaw Typowe dla Tamki pudełko w stylu japoński old fashion W środku dosyć sporo części. Oprócz elementów przeźroczystych, wszystkie w tym samym kolorze. Ogromny plus ode mnie za obecność silnika oraz niepomalowane felgi. Szlifowanie i przygotowanie do malowania Kasta wyszlifowana, linie poprawione. Było całkiem sporo linii odlewu do usunięcia, śladów po wypychaczach niedużo. Spasowanie tylnej klapy bardzo w porządku. Spodziewałem się gorszych efektów. A oto główna paleta kolorystyczna. Zdecydowałem się na spraye Tamki dlatego, że sporo wybaczają podczas malowania i szybko schną, a ja mam akurat wolny wieczór dzisiaj... Podkład Po przejechaniu kasty podkładem szary Vallejo Hobby, z początku nie pokazały się praktycznie żadne niedoskonałości. Przyjrzałem się jednak i najpierw wyszła jedna tragedia czyli skopany (krzywy) odlew tylnego zderzaka... Któremu udało się jakoś zaradzić A potem druga, czyli złe dopasowanie spojlera z klapą od silnika. W oryginale jest to jeden element, Tamka zrobiła dwa i powstała między nimi spora szpara. Do tego szczelina jest bardzo blisko klapy, co trochę utrudnia dobre położenie koloru. Dlatego też najpierw oba elementy od wewnętrznej strony pomalowałem podkładem, potem lakierem bazowym (Tamka X-100 - Light Gun Metal), a na koniec zabezpieczyłem taśmą do dalszej obróbki i szpachlowania. Efekt finalny (szpachlowanie CA): Jak dla mnie - co najmniej wystarczający
  9. Jako, że mamy sobotę, a budowa mojego NSXa stanęła w miejscu... Postanowiłem zabrać się za model, który już jakiś czas temu rzucił mi się w oczy ze względu na dwie rzeczy: 1. jest to model śmiesznie tani (od 80 do 115zł) 2. Jest to Porsche 959 czyli bardzo unikatowe, moim zdaniem przepiękne auto. No i jest to produkt Tamki, czyli nie powinien być strasznie trudny w składaniu. Trochę historii... Porsche stworzyło 959 na bazie popularnej 911, aby wygrać grupę B w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Aby uzyskać homologację FIA, Porsche musiało wypuścić co najmniej 200 egzemplarzy modelu 959 na cywilne drogi. Każde z nich sprzedane zostało grubo poniżej kosztów produkcji, mimo iż cena wyjściowa wynosiła ponad 220 tysięcy dolarów w roku 1987 (>580k $ dzisiaj). Piekielnie dobry i niesamowicie rzadki samochód. Moja koncepcja Porsche, model 959 wypuszczało fabrycznie w klasycznych dla tej marki kolorach - czerwony/srebrny/biały lub czarny. Na tym forum widziałem też wykonanie w wersji złotej. Moją uwagę przykuł amerykański tuner Canepa i właśnie w stronę jego projektu chciałbym podążać. Srebrny gun-metal oraz brązowe, skórzane wnętrze - tak właśnie powinno wyglądać moim zdaniem stare Porsche.
  10. Powiem tak... Chciałem już zakończyć ten model w ten weekend, ale zepsułem szybki. Probowałem je polerować różnymi pastami, ale za bardzo rozgrzałem i popękały wewnętrznie. Do tego zgubiłem tylny spoiler i lusterka. W każdym razie, czekam na paczkę zapasowych części od Tamki, planowany kontener w maju/czerwcu... Nie mam ciśnienia, żeby skończyć ten model na tyle, żeby kupow`ć nowe pudełko tylko dla tych kilku elementów... Zamiast tego kupiłem Porsche. Kasta oczywiście nie jest sklejona na sztywno i czeka na wymianę oszklenia. Poza nią zostało: - pomalowanie kierunków - dekle na kołach + może wentyle (i kalkomanie) - lusterka - spoiler
  11. mały update z chwilowej wieczorowej roboty Zauważyłem też, że nigdzie nie wrzucałem wcześniej kasty. Pomalowałem ją na samym początku, ale: 1. Podkład vallejo hobby paint szary - 2/3 warstwy - uważam, że to dobry podkład tzn. nie mam mu nic do zarzucenia. 2. Lakier Bazowy Motip żółty akrylowy (kolor oznaczony w sklepie jako ciquecento) - 3 warstwy. Fajnie kryje, ma ładny kolor, ale jak się da za dużo to się bardziej rozlewa niż np. spreje Tamki. Trochę dłużej też schnie, miedzy warstwami 15 minut schnięcia i jest ok. 3. Lakier Bazowy Tamiya Ts-6 - czarny poszedł tylko na dach i słupki, ale muszę powiedzieć, że w połączeniu z bezbarwnym Motipa jest sztos. Żadnej skórki, polerka później wyszła elegancko. 4. Lakier bezbarwny 1k Motip - on jest super i jest w bardzo dużym opakowaniu. Podobno trzeba nałożyć już po 30-60minutach od ostatniej warstwy bazowego, ja nałożyłem jakoś po 1,5h. Nałożyłęm 3 warstwy w odstępie ok. 15 minut. Moje warstwy były jednak trochę za cienkie i powinienem pozwolić bardziej rozlać się lakierowi, a tak mam dużą skórkę pomarańczy z którą teraz muszę się męczyć. Wcześniej miałem bezbarwny od Vallejo i o była masakra. Motip po 24h już jest podobno gotowy do obróbki. Wczoraj jednak karoseria przeszła pierwszy etap polerski. Do polerki użyłem: 1.Papier gąbka krążek 3M 3000 na mokro 2. Menzerna 2in1 3. Tamiya Finish No i tutaj niestety wyszedł brak doświadczenia u mnie w malowaniu na początku, karoseria miała bardzo grubą skórkę pomarańczy i teraz muszę się dłużej męczyć z polerką. Wiem, że ta Menzerna ma wosk w sobie i powinna iść na koniec, ale bez użycia Tamki Finish to efekt nie jest jeszcze lustrzany. A to zdjęcia: Myslę, że jeszcze jedna polerka i będzie ok. A i jeszcze coś o czym nie pisałem. W trakcie malowania kasty rozwalił mi się jeden ze słupków A, a drugi lekko wygiął. O ile te wygięcie da radę podgrzać i ustawić (zrobię to na koniec), to ten drugi żeby skleić to była jakaś masakra (jest bardzo cienki, może z 0,5mm). Zrobiłem naprawdę grubą szpachle korzystając z superglue, następnie przeszlifowałem i wiem, że nie jest idealnie, ale szczerze boje się, że znowu się przerwie. Może coś tam spróbuję skubnąć skalpelem na koniec,
  12. To jest taka struktura odlewu + dałem na nie półmat do skór pędzelkiem i on tak śmiesznie się rozlał, że w zagłębieniach się przyciemnił
  13. Mały update Zrobiłem spore zakupy specjalnie na ukończenie tego modelu, ale teraz pora na dodatkową waloryzację NSXa 1)Nawierciłem otwory i zamontowałem przewody w silniku Nie jestem do końca zadowolony z efektu, tych przewodów kynar w kolorze czarnym prawie nie widać. Następny model będzie miał przewody w materiałowym oplocie. 2) Dodałem welurową wykładzinę w kolorze żółtym do wnętrza oraz przeszlifowałem i na nowo pomalowałem fotele (miały za duże ślady po wyprasce, nie jest idealnie ale jest lepiej) Następny etap - polerka budy i klejenie końcowych elementów
  14. Dzięki za uwagę! Przyjąłem jednak taktykę warsztatowych relacji, zdjęcia jak widzisz są robione telefonem.Jeśli chodzi o pierwsze zdjęcie i tak - niestety czasu już nie cofnę, a kół rozklejać bym nie chciał. Na końcowych zdjęciach obiecuje jednak, że postaram się nad fajnymi fotkami (jeśli mi wyjdzie polerka)
  15. Kolejny etap - wnętrze. Tutaj chciałem być jak najbliżej inspiracji z pierwszego posta i zachować czarno-żółte wnętrze. Jako, że miałem tylko jeden żółty kolor (Motip z puszki - yellow ciquuecento), wpadłem na genialny pomysł, żeby trochę odciąć od siebie kolorystycznie fotele od reszty wnętrza - także fotele jako podkład mają czarną ts-6 tamki, a reszta żółtych części wnętrza jest na podkładzie szarym vallejo. Dajcie znać czy w ogóle widzicie różnice, bo ja nie Do tego, nie miałem bezbarwnego matu, a lakier jest gloss, więc skorzystałem z bezbarwnego matu w pędzelku do skór. Efekt wyszedł średni (kto zgadnie który fotel jest w macie, a który bez? - położyłem 3 warstwy), więc musze zamówić bezbarwny mat i wtedy dokończę fotele. Podczas dodawania zdjęć zauważyłem, że czegoś tu brakuje - zamówiłem wiec flock zółty, czarny i czerwony - pokombinuję coś jak wrócę z wyjazdu. Chciałbym jeszcze dodać, że w owym modelu zamierzam popełnić pewną zbrodnię. Otóż, nie podoba mi się w ogóle znaczek Acury, w tytule wątku jest "Honda", a kierownicę chcę mieć po lewej. Dlatego też zrobimy przekładkę i wymienimy kierownicę na tą ze znaczkiem Hondy zachowując europejski układ stron (na przekór instrukcji). Następny krok - silnik oraz update kokpitu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.