Skocz do zawartości

MNR

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MNR

  1. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Dobry wieczór! Prace pomału posuwają się naprzód. Wspomniane zabudowy podwozia prezentują się następująco, jak widać nie są szczególnie widowiskowe: Zmontowanie podwozia i osadzenie go w skrzydle nie nastręczało wielkich trudności, ale było czuć niezgrabność dłoni przy tych filigranowych elementach. Efekt: Po połączeniu wszystkiego razem, wygląda to tak: Przyglądając się dostępnym zdjęciom stwierdziłem, że miejsca łączenia tej obudowy z powierzchnią skrzydła wypada wyprowadzić na gładko. Ponieważ nie pasuje to wszystko do siebie idealnie, jest różnica poziomów i szczelina, jest to dla mnie wyzwanie. Obecnie walczę z tym tematem.
  2. MNR

    Zvezda 1/48 Pe 2

    Kolega na początku złożył silnik, ale teraz jednak wszystko zamknięte, opcja bez silnika na wierzchu. Coś specjalnego się stało? Czy tylko odechciało się?
  3. Brzmi intrygująco, będzie więcej galerii / warsztatów?
  4. MNR

    Zvezda 1/48 Pe 2

    Podglądam, bo składam ten sam model. Ja też do świąt, ale w moim tempie to raczej przyszłorocznych
  5. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Zero dostał tylko galerię, Kolega widział:
  6. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    ... które to dziury zasadniczo trochę szpachlowałem White Putty, trochę zalewałem Mr Surfacerem 500, szlifowanie, wygładzanie i jakoś to wyszło. Dość upierdliwe to było, jak na mój gust. Miejsca, gdzie będą zabudowy podwozia (przepraszam za niefachowe słownictwo), pomalowałem już na docelowy kolor, bo zaraz nie będzie tam już dostępu. A same te zabudowy będą w kolejnym odcinku
  7. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Dobry wieczór. Po dłuższej przerwie (spędzonej na romansie z malowaniem figurek i na klejeniu Mitsubishi zero) wracam do modelu Petlyakova. Na początek dziękuję za podpowiedź w temacie odklejenia rurek za pomocą Tamiya Thin! zadziałało jak złoto Następne w kolejności są skrzydła. Najpierw sklejamy takie wloty powietrza, wklejamy je do wewnątrz zatykając od tyłu kratkami i łączymy powierzchnie skrzydeł. Po połączeniu w całość powstały niestety rowy do zaszpachlowania:
  8. Oj, tak. Kiedy to zauważyłem, nie mogłem się nadziwić, jak mogłem to przeoczyć. Ale jako że było już po malowaniu, kalkach, washu... stwierdziłem że trudno, zostawiam babola, nie chciałem się rzucać na szlifowanie, ponowne malowanie itd. Zgadza się, następnym razem spróbuję! Nie, maski samorobne z taśmy maskującej Tamiya. Wypróbowałem dwa podejścia: albo wycinałem odciśnięte na taśmie kształty danej szybki, albo robiłem takie bardzo wąskie paski po obrzeżach szyby i uzupełniałem środek maską w płynie. Może robię to źle: po zamaskowaniu, nakleiłem owiewkę na kokpit i malowałem razem z całością samolotu, wszystkimi warstwami po kolei: farba, sidolux, matowe wykończenie... ? Haha, kusiło nie dawać zbliżeń No ale jak chcę się czegoś nauczyć, to nie ma co ściemniać Ale to tak jakoś tylko w jednym miejscu czy po całym obwodzie?
  9. Oto i on, mój trzeci model! Nieco zmęczony rozpoczętym modelem PE-2, w tzw. międzyczasie postanowiłem potrenować umiejętności na czymś mniej skomplikowanym. Padło na zestaw Airfix Mitsubishi A6M2B Zero, w skali 1:72. Zestaw kupiony za 2 zł jako wybrakowany (brak zestawowych farbek i pędzelka). Ostatnio ten sam zestaw był prezentowany przez kolegę @Lipaw sąsiedniej galerii, a przedtem w warsztacie. Proszę za bardzo nie porównywać, bo u mnie poziom nie ten. Świadomy braków i błędów, nauczyłem się jednak nowych rzeczy: jak przyjemnie maluje się aerografem przy pomocy odpowiednich farb - nic się nie zapycha rozciągnięcie linki anteny nie jest takie trudne pierwsze, nieśmiałe kroki w zakresie techniki preshadingu trzeba naprawdę uważać na te cienkie elementy (maszcik do anteny łamałem i sklejałem chyba 5 razy... co z resztą widać) jestem zadowolony z procesu maskowania/malowania wnęk podwozia, wyszło lepiej niż się spodziewałem za to malowanie owiewki kabiny to dalej jakaś czarna magia; przy odklejaniu masek brzegi farby strzępią się, powstaje jakaś masakra Zapraszam do galerii
  10. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Tak, kleiłem Tamiya thin. To się tak da? Jak to się robi, trzeba posmarować klejem w miejscu łączenia i jakoś... ciągnąć? Rozłączy się?
  11. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Proszę państwa, mam kłopot. Nie posprawdzałem zawczasu co i jak, a tymczasem w instrukcji kryje się pułapka. Punkty 7 i 8 nie mogą być wykonane w podanej kolejności, ponieważ elementy C32 i C33 muszą przejść przez kratownicę 8-b, jak na poniższym zdjęciu (pochodzącym stąd). (powyższe zdjęcie oczywiście nie pochodzi z mojej pracy, tylko obrazuje problem) Tymczasem radośnie wkleiłem obie rury i teraz jest lipa. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to z bólem serca dokonać cięcia mniej-więcej według biało-zielonej kreski na poniższym zdjęciu, przełożyć wszystko przez siebie jak należy i skleić cięcie. Może są jakieś lepsze sposoby żeby wybrnąć z podobnej sytuacji? Tak, wiem, przyłożyć zanim skleję... ale mleko się już wylało. Tymczasem w tle szykują się skrzydła, w kolejnych postach postaram się pokazać jak wygląda praca z nimi. Ale to następnym razem.
  12. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Nie, nie mam takiego zamysłu. Dziękuję! Bardzo cekawe źrodło, będzie przydatne!
  13. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Patrząc na zdjęcie na Wikipedii zauważyłem, że korpus silnika zbudowany jest z sekcji poskręcanych śrubami - widać korozję samych śrub jak również "wyłażącą" spomiędzy łączeń. Ten zielony zbiornik u góry (może ktoś podpowie, co to jest?) zamocowany jest czarnymi obejmami, które również rdzewieją. Te rudo-brązowe przewody po prostu pomalowałem zgodnie z opisem kolorów w instrukcji. Pisząc o rdzy miałem na myśli przebarwienia na samym silniku.
  14. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Na elementy dałem trochę ciemnoszarego washa, aby podkreślić kształty i ogólnie pobrudzić silnik - żeby wyglądał na używany. Pomyślałem, aby zasygnalizować jeszcze rdzę tu i tam robiąc rude zacieki. Po posklejaniu większości razem:
  15. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Jak na razie, planuję wybrać jeden z wariantów malowania podanych w instrukcji przez producenta - a więc, malowanie zagraniczne
  16. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Jeszcze kilka elementów posklejanych... ... i pomalowanych Jak widać, tu i tam zabrakło precyzji. Odtąd zaopatrzyłem się w mniejszy pędzel i lepsze oświetlenie, może to trochę pomoże w przyszłości. Obawiam się, że pewność ręki może przyjść jedynie wraz z doświadczeniem, a i to niekoniecznie. Zobaczymy.
  17. MNR

    Petlakow PE-2 1:48 Zvezda

    Stosownie do instrukcji, zacząłem od silnika (buduję model w wersji z otwartą komorą silnika). Pierwsze wrażenia sympatyczne, części pasują, szpachlówka szpachluje, farba maluje. Celem malowania aerografem, większe elementy nawiercałem w miejscach które będą zakryte i osadzałem na wykałaczkach. Mniejsze przyklejałem starając się użyć minimalnej ilości kleju typu super-glue, aby dało się je bez szkody odkleić już pomalowane. Zupełnie cienkie rurki itp. łapałem "krokodylkami" licząc się z tym, że zostanie niedomalowany fragment, który będę musiał na koniec pacnąć pędzlem. Tutaj właśnie nie jestem pewien, może lepiej je najpierw przykleić do reszty, a potem ostrożnie malować pędzelkiem? Oczywiście chodzi o przypadek, gdy mają inny kolor niż to, do czego są przyklejane.
  18. Dzień dobry! Rozpoczynam relację z budowy modelu Petlakow PE-2. Jest to model w skali 1:48, a więc większej niż moje dotychczasowe 1:72 - ciekaw jestem, czy będzie trudniej, łatwiej czy inaczej. Prace zacząłem już jakiś czas temu, więc w kolejnych postach wrzucę parę etapów budowy silnika, który w zasadzie uznaję za gotowy. Później tempo zwolni i postaram się publikować na bieżąco. Niestety, jak ktoś słusznie na forum zauważył, praca zarobkowa jest źle wymyślona, bo zajmuje czas. Skutkiem tego jedynie co jakiś czas mam godzinę-dwie żeby model pchnąć naprzód. Mam nadzieję, że będę mógł liczyć na pomoc i podopowiedzi szanownych Forumowiczów.
  19. MNR

    MiG-17F Fresco 1/72 Airfix

    Tak, miałem tę w tubce i odniosłem bardzo podobne wrażenie co do jej użyteczności.
  20. MNR

    MiG-17F Fresco 1/72 Airfix

    O rety, a dlaczego? To znaczy nie znam się, czemu Vallejo się nie nadają? Naiwnie kierowałem się informacją, że są przeznaczone do aerografów, a bardzo mi się spodobały buteleczki z zakraplaczem - łatwo zaplikować farbę do zbiorniczka, bez zabawy pipetami. W sumie to nie takie ważne, chętnie popipetuję Gunze, ale rad bym się dowiedział, na czym polega jakościowa różnica?
  21. MNR

    MiG-17F Fresco 1/72 Airfix

    Dziękuję, tak zrobię! Najpierw królowała Pactra (rozcieńczałem roztworem etanolu, czyli wódką). Obecnie kupując nowe farby, w pierwszej kolejności wybieram Vallejo Model Air, a jeżeli nie znajdę potrzebnego koloru Vallejo, to szukam u innych i zwykle tą "inną" jest znów Pactra. Malując ten model akurat miałem sporo Pactry w kolorze "Silver", więc tej farby użyłem.
  22. Dobry wieczór! Jako mój drugi model wziąłem coś znacznie prostszego (jeśli chodzi o ilość i zróżnicowanie elementów) niż za pierwszym razem. Pracując nad tym modelem stawiałem swoje pierwsze kroki z kupionym okazyjnie używanym tanim zestawem kompresor+aerograf marki Adler. Nie mam dość doświadczenia aby wypowiedzieć się o samym modelu - czy dobrze spasowany, jak się sprawy mają merytorycznie itd. Napiszę za to parę ciekawostek dotyczących nauki na błędach. Będzie coś w rodzaju mini-warsztatu w ramach galerii. Jeśli za dużo tekstu, proszę przewinąć do zdjęć Aerograf: fajna sprawa. Ale, ****, czemu farba nie leci? Coś tam plunie i znowu nic... Trochę mi zajęło dojście do dość prostego w sumie wniosku, że należy go porządnie wyczyścić. Po każdym użyciu. Tak, że ten. Teraz już zasadniczo leci. Na razie jak widać malowałem duże powierzchnie, co nie jest szczególnie wymagające. Natomiast już ostrzę sobie zęby na technikę preshadingu - na początek poćwiczę na kartce w kratkę, żeby dobrać konsystencję farby, ciśnienie, i w ogóle żeby trafiać tam gdzie chcę. Szpachlowanie łączeń, jak każdy widzi. Natomiast jest i nauka: mam nieodparte wrażenie, że Wamod "Putty for plastic models" nie nadaje się. Jakiś dziwny jest, gęste farfocle się robią wszędzie dookoła tylko nie w szczelinach. Może nie umiem go używać, ale po pierwszych próbach z Tamiya White Putty (niedługo w warsztacie) to jak niebo a ziemia. Nagle da się nałożyć szpachlówkę tam gdzie się chce, a w dodatku potem wyszlifować na gładko. Pondto, już po tym modelu, dokształciłem się nieco z rycia zaszlifowanych linii podziałowych, zrobiłem sobie chałupnicze narzędzie z igły w oprawce i odtąd będę próbować rzeźbić ładnie, od kreski wyznaczonej grubą taśmą. W przeciwieństwie do pierwszego modelu, tym razem chciałem wykończyć go na błyszcząco, więc na koniec polakierowałem tylko Sidoluxem, już bez lakieru matowego na wierzch. Sidolux akurat nakładałem miękkim pędzlem. Efekt moim zdaniem nie najgorszy, ale mam wrażenie, że lepiej by wyszło aerografem. Wydaje mi się, że warstwa Sidoluxu wyszła za gruba, długo schła i załapała co nieco drobin kurzu, które przylepione psują wrażenie. Aeorgrafem chyba łatwiej byłoby nałożyć kilka bardzo cienkich, szybko schnących warstw i wyszłoby ogólnie równiej? Poblematyczna była owiewka. Najpierw malowanie: wszystko pięknie, dopóki nie poodklejałem masek (wyciętych z taśmy maskującej). Farba się postrzępiła na brzegach, trochę to potem ratowałem, ale dalej widać i niesmak pozostał. No i niespodzianka: za wysoki fotel pilota nie mieści się pod owiewką. Wszystko wklejone, pomalowane itd. Jak widać, obszedłem to montując owiewkę w pozycji otwartej. Na sam koniec naszła mnie refleksja, żeby na przyszłość przyłożyć więcej uwagi do zdjęć faktycznych samolotów celem sprawdzenia, czy miejsca łączenia poszczególnych elementów (np. owiewki do kadłuba, albo karabinów itd.) mogą zostać "jak są", czy też potrzeba je wykończyć na gładko. Dziękuję za uwagę i zapraszam do obejrzenia zdjęć.
  23. Dziękuję za wszystkie miłe słowa i ciepłe przyjęcie galerii. Chciałbym się z góry wytłumaczyć, że przed opublikowaniem tego wątku skończyłem także mój drugi model, więc zamiast warsztatu niedługo wyślę drugą galerię. Ale obiecuję, że kolejny model będzie już jak należy miał wątek typu "warsztat"
  24. To jest mój pierwszy model ogólnie. Siłą rzeczy, pierwszy prezentowany też! Dziękuję za rady względem malowania - nie wpadłem na to aby malować "na krzyż", intuicyjnie starałem się utrzymać ruchy pędzla "wzdłuż" - zgodnie z kierunkiem ruchu samolotu. Nie wiem czy spróbuję techniki "na krzyż", bo udało mi się zaopatrzyć w aerograf i cóż, spodobał mi się! W tym samolocie schodka już nie naprawię, ale zobaczę jak to wyjdzie w obecnym, nad którym pracuję. Chociaż mam nadzieję, że przy aerografie nie będzie tego problemu.
  25. Dzień dobry wszystkim! Jako początkujący modelarz, prezentuję swój Pierwszy Model Oczywiście nie ma on nic wspólnego z poziomem wykonania większości prezentowanych tu miniatur, więc wstawiam go w celach raczej edukacyjnych. Niech inni uczą się na moich błędach, a może i ja się czegoś przy okazji nauczę - z komentarzy. Model był malowany pędzlami, farbami (w większości) Pactry. Popełniłem pewnie wszelkie możliwe błędy, ale dzięki temu dowiedziałem się, czego jeszcze nie umiem, nad czym potrzebuję popracować itd. W szczególności z całą pewnością wymagana jest nauka szpachlowania łączeń i odtwarzania linii podziału. Skoro już o liniach mowa: "zapuszczałem" je washem - samoróbką z farby olejnej i rozpuszczalnika. Nie spodziewałem się, że będzie to najbardziej frustrująca część pracy - wycieranie nadmiaru albo zbierało wszystko, także z linii, albo przeciwnie - całe powierzchnie brudziły się tym washem ponad miarę. Niestety wash też podkreślił "schodek" na łączeniu kolorów kamuflażu na skrzydłach - prawdopodobnie efekt zbyt gęstej farby? Białe powierzchchnie malowałem 7 razy zanim farba pokryła podkład. Nie przejmując się problemami, wyciągam z nich naukę i ruszam dalej. Odtąd w grę wchodzi aerograf, więc całe nowe spektrum błędów i wypaczeń przede mną zapraszam do galerii!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.