Witam szanowne grono!
Podpatrując kolegę w modelarstwie załapałem bakcyla i postanowiłem ''popsuć'' swój pierwszy zestaw ;] wiadomo chęci w człowieku siedzą od dzieciaka by złożyć taki fajny model ale 10 lat temu w małomiejskich sklepach dostępna była tylko Iskra i na tym hobby sie kończyło :P
kieruję się ku temu:
Zapoznałem się ze słownictwem modelarskim, oraz teorią związaną z optycznym urealnieniem modelu danego pojazdu - czas na praktykę ;]
i tu mam do Was pytanie co i w jakiej kolejności wykonać ( bo jak to już mniej więcej wiem). Mówię tu o błotku/ziemi, odpryskach, zabrudzeniach - czyli drybrush oraz washing. Mam zamiar odtworzyć pojazd z lata 1943 roku na froncie wschodnim. Doszedłem do tego etapu; co dalej?
Z góry dzięki za pomoc.