Skocz do zawartości

marco988

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez marco988

  1. A konkretnie jeśli można? Fotele będą wyglądać zupełnie inaczej
  2. Po dłuższej absencji na forum, zamieszczam na razie tylko słowne sprawozdanie z postępów przy pracy, które to sprawozdanie poprę później zdjęciami. Mianowicie wyciąłem otwory w przedniej kratce ciężarówki. Powstały już pierwsze części silnika (własna robota). Brachol jak je zobaczył to myślał, że to gotowe z zestawu, a też się bawi w te klocki. No i wymyśliłem co zrobić z tymi plastikowymi, brzydkimi fotelami. Gapiłem się w zdjęcia kabiny i stwierdziłem, że mam gdzieś stary skórzany portfel. Tak więc siedzenia będą obite skórą. Jedno już jest, efekt całkiem, całkiem, choć skóra troszkę się zniszczyła, ale może to i lepiej, będą ślady eksploatacji. Za jakiś czas wrzucam foty
  3. I tak zrobię, dzięki. Fotele i tylna ściana kabiny jest do przemalowania (zacieki od kleju przy szybie, mała awaria była) i użyję do tego maskującej tamiya
  4. Wstępny wygląd kabiny, te fotele mi nie pasują, jeszcze będę kombinował...
  5. Właśnie walczę z kabiną M34. Oglądałem kilka zdjęć, m.in. te: i zdecydowałem jak zrobię deskę rozdzielczą (bo to, że 4 wskaźniki i jeden decal mi nie starczy wiedziałem jak wyciągnąłem model z kartonika), i zdecydowałem, że zrobię otwieraną maskę i silnik... Mocno się na to upieram więc zobaczymy jak to będzie
  6. Miło mi to czytać, choć wiem, że dużo jeszcze jest do poprawienia. W niedzielę planuję wrzucić kolejne foty.
  7. A mnie nie rozbawiło. Przeoczyłem to, dzięki za uwagę poprawię. Nadmienię tylko, że to dopiero pierwszy raz tą metodą i to zdjęcie jest po jednym brudzeniu.
  8. M34 Tactical Truck to model znajdujący się wraz z Jeepem Willy's w zestawie firmy Revell. Skala to 1:34. Działam minimalnie inaczej niż podaje instrukcja, większość elementów malując przed sklejeniem. Cała zabawa rozpoczęła się od przygotowania szyb. Z racji tego, że w zestawie brakowało oryginalnych szyb z pleksi musiałem coś skombinować. Okazało się, że wystarczy sztywniejsza, przezroczysta okładka do dokumentów. Łatwo się ją wycina, w razie czego docina i prezentuje się całkiem ładnie. Następnie zabrałem się za coś co lubię najbardziej - podwozie. Rozpocząłem od malowania na czarny kolor osi i zawieszenia pojazdu. Oraz ramy na kolor podstawowy, trochę inny niż podane było w instrukcji, ponieważ tego typu pojazdy armii amerykańskiej najbardziej kojarzą mi się właśnie z tym odcieniem zieleni. (farba Revell 67). Po sklejeniu zawieszenia, techniką suchego pędzla naniosłem zadrapania, przy użyciu farby Revell 91. Czarne elementy ramy potraktowałem podobnie, natomiast zbiorniki pomalowane na szaro zabrudziłem skruszonymi kredkami ołówkowymi (mieszanka brązowej, czerwonej i pomarańczowej), co całkiem przyzwoicie imituje wstępne ordzewienie. Zderzaki zostały oprószone tą samą mieszanką (może trochę więcej brązowego) co zaowocowało efektem zabrudzonych od pyłu krawędzi. Koła w tym modelu posiadają gumowe opony. Bardzo, rzekłbym nawet chamsko błyszczące. Znalazłem bardzo tłuste pastele, które docelowo miały być pokruszone, ale ze względu na temperaturę po prostu się topiły. Postanowiłem zaryzykować. Wykorzystałem kolory czarny, czerwony i pomarańczowy. Roztarłem je na jednolitą masę o konsystencji plasteliny. Nałożyłem oponki na śrubokręt i parę minut jeździłem po pastelach uzyskując bardzo ciekawy efekt obłoconych opon. Teraz zabieram się za wnętrze kabiny i nadwozie. Zdjęcia:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.