-
Liczba zawartości
91 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez RadekZ
-
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Dzięki, tak zamierzam zrobić. Czekam teraz na maszynkę do wycinania kółek, bo z cyrkielkiem Olfy mi na razie nie szło i namarnowałem już za dużo taśmy na próby . -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Jako, że dzisiaj fabryka dała wolne za jutro, to chciałem poukładać w spokoju kalki od Techmoda. Powierzchnia była przygotowana dość solidną warstwą błyszczących lakierów GX-100 i Hataki Gloss (bo nie wiem czemu, ale bo GXsie czarny nie wydawał się dość błyszczący). Do pomocy używam zwyczajowo zestawu Micro Sol & Set. Już na spodzie wszystko wróżyło katastrofę, bo jak się okazuje, jestem za nerwowy na cienkie i delikatne, choć niewątpliwie bardzo ładne kalki Techmoda. Co mi ręka zadrżała (czyt. non-stop ), to już mi coś uciekło, coś się urwało. Nie wiem, czy to standard dla tych kalek, czy ja coś źle robię, ale przy nakładaniu wyglądało to tak, że jak nie trafiłem od razu w punkt "leżenia (czyt. czyli za każdym razem ), to właściwie było po zabawie, bo każda próba dotknięcia czymkolwiek (palec, zapałka, pęseta) kończyło się uszkodzeniem kalki, nawet jeśli było pod nią jeszcze trochę wody/płynu. Efekt był więc mniej więcej taki jak tutaj: Albo kończyło się podmianą na oryginalną kalkę drukowaną dla Revella, które wyglądają strasznie słabo z tym filmem: Najgorsze jednak przyszło przy rondlach na górze, które pierwotnie udało mi się nałożyć nawet poprawnie, bez uszkodzeń, ale po zaaplikowaniu na nie Micro Sola zaczęły pękać. Jeden skończył tak: A drugi jeszcze gorzej, bo w ostateczności porwał się tak, że musiałem go zetrzeć ile się dało. Nie powiem, żebym był teraz oazą spokoju i w sumie to trochę się zastanawiam co dalej, bo nie dość, że z tymi kalkami mi najwyraźniej nie idzie, to jeszcze się okazało, że zestaw, którego chciałem użyć (odwzorowanie samolotu BHoF) najwyraźniej nie pasuje do modelu Revella (np. z instrukcji Techmoda wynika, że ten samolot nie miał okienek bocznych). Na domiar złego popsułem sobie oryginalne rondle on Revella ( chwilowy bałagan na warsztacie nie pomógł) i tak się w sumie zastanawiam co z tym w ogóle teraz zrobić. Mogę próbować wyciąć maski i od nich odmalować lub skanibalizować drugiego Lancastera od Airfixa, ale te kalki wyglądają na strasznie grube). Co do prób wycinania masek - mam pytanie, czy ktoś z szanownych zaglądających do tego wątku mógłby podpowiedzieć właściwe farby (najlepiej z gamy Tamiya lub Hataki Orange), które pasowałyby do tego granatowego i czerwonego? A teraz idę zażyć waleriany czy tam relanium... -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku Czarny położony na spód Lancastera. Zrobiłem sobie taką miksturę "na oko" z NATO black i Jet Black z serii pomarańczowej Hataki, żeby uniknąć takiego totalnie czarnego koloru. Także tak to się prezentuje przed nabłyszczaczem Teraz pójdzie na to GX-100. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Wrzuciłem trochę Hataki pomarańczowej na górne powierzchnie. Jak przeschnie zamaskuję i lecę z resztą na czarno. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Coś tam mi się udało potrasować. Ideału nie ma, ale chyba póki co lepiej nie będzie. Muszę sobie znaleźć jakiś inny obiekt do trenowania, a Lancastera zostawię już jak jest. Niestety COVIDek zdrowo przetrenował mi rodzinę przed i w Święta, więc za dużo nie zrobiłem i plan skończenia do końca roku raczej nie wypali. Zagruntowany do końca surfacerem 1500 i położone losowe bohomazy białą Tamiyą. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Używam tego samego (oprócz tego wspieram się skalpelem olfy i czasem tą "czeską piłką". To chyba po prostu brak praktyki, albo niewłaściwa taśma . Generalnie to mi bardzo często ręka "ucieka" albo o coś zawadzę i potem ups.... Staram się oczywiście jak najlżej naciskać ostrzami, żeby od razu nie zrobić "półmetrowych bruzd". -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Dzięki, w sumie teraz się zastanawiam dlaczego nie pociągnąłem tego od razu CA (skoro i tak go stosowałem na szparach przy gondolach). A czy CA nie będzie się "kruszył" jak będę chciał w nim przetrasować linię ? - bo to de facto muszę zrobić po zapełnieniu. -
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Z mozołem próbuję ogarnąć temat tego Lancastera. Kadłub skleiłem, spasowanie było nawet całkiem ok. ale tak jak Kolega @migmówił - gondole silników wymagały szpachlowania i lekkiego wyprowadzenia. Niestety niepotrzebny montaż na stałe górnej wieżyczki znacznie utrudnił mi wyprowadzenie linii podziału nieco pozacieranych szpachlowaniem górnych elementów kadłuba. Zresztą przy okazji wyszły kolejne braki w moim "warsztacie", tj. trasowanie dłuższych odcinków kadłuba. Przy próbie naprawienia tego strasznie poharatałem górne części kadłuba. Próbowałem to chyba już ze 4-5x poprawić, ale jakoś nie potrafię tego prosto poprowadzić. Uzywałem już różnych "prowadnic", taśm dymo, blaszki do trasowania kształtów od Tamiya, innych cud i wianków i zawsze mi coś zjedzie i ucieknie . Także na razie model wygląda jak poniżej. Ja czekam na ponowne wyschnięcie szpachli (tym razem dissolved putty wspomagane rozpuszczonym plastikiem) i jutro to szlifuję jeszcze raz i podejmuję ostatnią próbę odtworzenia tej linii. Jak się nie uda, to wyprowadzę na gładko i zostawię tak, bo nie chcę pierwszego warsztatu na forum kończyć z modelem w koszu (tym bardziej, że naprawdę, poza tym incydentem, fajnie się go składa). -
Ostatnio skończona stara Jagdpanthera od Tamiya (1:35). Malowanie i oznaczenia scifi. Malowana farbami Hataka (pomarańczowa seria), weathering washami i pigmentami od Modellers World oraz olejami od Abteilunga. Wyszło jak zwykle... jakotako
-
Avro Lancaster Mk I/III, Revell 04300, skala 1:72
RadekZ odpowiedział RadekZ → na temat → [L]Warsztat
Jeszcze do tego etapu nie dotarłem, natomiast zastanawia mnie ten wznios. Wstępne przymiarki pokazują, że wznios jest teoretycznie zachowany, Jak już będę się przymierzał do sklejenia, to pozwolę sobie poprosić o sugestie co do prawidłowości . W międzyczasie powalczyłem trochę z wnętrzem. Na wszystko poszedł Surfacer 1500, a tam gdzie miał być wg instrukcji interior green (tzn. tam gdzie mi się wydaje, że instrukcja mówiła o tym kolorze ) poszła hataka C025 rozjaśniona nieco białym. Potem trochę rozjaśniłem krawędzie sucho-pędzlując, a na całość zapuściłem mix gotowych łoszy od Modellers World (jasno brązowy + kurz). Potem podoczepiałem te blachy od Eduarda, bo skoro je już miałem, to szkoda by było, gdyby się zmarnowały. Wyszło jak wyszło, nie pastwię się nad sobą jakoś szczególnie, bo i tak mało co będzie widać. Po zdjęciach tylko widzę, że muszę jeszcze trochę poprzecierać jeszcze trochę tego washa i będę składał budę. -
Dziękuję. To gotowy zestaw od GW: https://www.games-workshop.com/en-PL/Thorin-Oakenshield-And-Company-2018 Chyba w Agtomie kupowałem, albo w Graalu.
-
Dzień dobry, aczkolwiek na mój pierwszy forumowy warsztat planowałem coś prostego i przyjemnego, to akurat Lancastera mam świeżo napoczętego, więc...czemu by nie... Pudło od zestawu prezentuje się tak: Oprócz gratów mam też 2 gadżety od Eduarda PE z detalami kabiny SS305, maski CX211 oraz zestaw kalkomanii Techmoda 72106 umożliwiający zrobienie polskiego Lancastera z 300 dywizjonu RAF. Zamierzam budować prosto z pudła i przyznaję, że nie rozkminiałem za bardzo na ile ten zestaw umożliwia skonstruowanie "polskiego" bombowca. Jak pisałem w swojej wiadomości powitalnej, na razie skupiam się na tym, aby złożyć poprawnie, bez baboli, model tak jak go stworzył producent, może co najwyżej z kilkoma bonusami, o ile uda mi się coś dorobić bez zbytniego nadwyrężania nerwów. Zacząłem oczywiście od wnętrza, dodatkowo złożyłem silniki zewnętrzne, skrzydła oraz trochę drobnicy, która umożliwi mi zamknięcie "budy". Wstyd się przyznać, mimo, że klecę już 10 lat, to jeszcze nigdy nie robiłem Revella czy nawet przepaku Revella, ale powiem szczerze, póki co jestem zaskoczony. Spasowanie całkiem poprawne, lekko szpachli tylko poszło na silnikach. Detale całkiem, całkiem. Obym nie zapeszył Następny krok to podkład i podmalunki w kolorze.
-
Rok 2023, przed forum 2x F2M Wildcat, Arma Hobby, skala 1:72, malowane HO Ki-84 Hayate , Arma Hobby, skala 1:72, malowane HO + gumisie z Airfixa P-51C Mustang, Arma Hobby, skala 1:72, malowane HO F-4U Corsair, Tamiya, skala 1:72, malowane HO + Tamiya Łoś i Karaś, IBG, skala 1:72, malowane HO – miałem na półce jeszcze tego P.11 od Army, to sobie zrobiłem taką małą dioramkę a’la muzeum lotnictwa . Figurki to wydruki 3D + żywica (FCM, Scibor i Stork bodajże). Mała odmiana – Thorin i drużyna z LOTR, skala to chyba 28 albo 32mm… nie wiem , malowane Citadelami + czasem coś Vallejo + bonusowo szaman i jego żabopies z wydruku 3d. FW-190 D-9, IBG, skala 1:72, malowany HO (zdjęcia z wytrymowanym hakenkrojcem - normalnie to on tam jest na stateczniku ) No to tyle by było tego, tzn. jest tego więcej, ale po pierwsze primo - nie mam zdjęć, po drugie primo poziom jest jeszcze niższy od tego powyżej... a po trzecie primo czas odciąć grubą kreską to co robiłem przed dołączeniem, a co będę klecił po
-
Wkraczamy w erę po 2020… powiedzmy, że zacząłem się starać, aby ograniczyć liczbę błędów do mniej niż 2 tuzinów na model PZL P.11 IBG/Arma, skala 1:72, malowane Hataką pomarańczową, jedna dostała winietkę, a druga też… ale o tem potem 2x Hurricane od Army, skala 1:72, malowane HO + smerf gumowy od Airfixa P-38J, Hobby 2000/ex… Dragon(?), skala 1:72, malowane HO + Tamiya, ten model łamał mi się tyle razy, że w końcu go na masę epoxy i CA dokleiłem skrzydła, żeby mu nie odpadały pod własnym ciężarem… 7TP jednowieżowy, IBG, skala 1:35, malowane HO + tamiya.
-
Portfolio, Ostateczna granica (żenady), Oto (po)twory, które wyszły spod mej ręki. Może kiedyś stworzy ona coś bez skazy Skoro już zdecydowałem się dołączyć do Szanownego Gremium , to chyba czas też pochwalić się urobkiem, tym przeszłym (przed dołączeniem), jak i tym, którym będę zaśmiecał forum w różnych warsztatach. Uprzedzam, że przedstawione okazy będą zawierały błędy, niedokładności, historyczne herezje (bynajmniej nie Horusa ) oraz poziom uwłaczający dobremu smakowi. Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate Na dzień dobry kilka starszych wyrobów modelopodobnych, czyli mroczne lata 2013-2020. Tygrys, Tamiya, skala 1:35, malowany Tamiyami Jagdtiger, Tamiya , skala 1:48, malowanie AK Interactive Pz III Ausf L (chyba), Tamiya + MB Rommel i załoga, skala 1:35 Chi-Ha, Tamiya, skala 1:35, malunki Tamiyami/Gunze akryl F-102 Delta Dagger, Meng, skala 1:72, malowany tamiyami/Gunze akryl Me-110, Eduard, skala 1:72, tutaj również poszła tamka/Gunze akryl + gościnnie Dornier Do-17, do którego mi zdjęć brakuje Brewster Buffalo, Tamiya, skala 1:48, malowany również Tamiya/gunze akrylowymi TKS z nkm 20mm, IBG, skala 1:35, malowana już pomarańczową hataką + gościnnie Pz II z Tamiya (jeden z 1 modeli jakie slepiłem po powrocie). Pz IV Ausf H, Tamiya, Skala 1:35 – tu chyba już też poszła hataka pomarańczowa, ale nie pamiętam
