Ptaku
Użytkownicy-
Liczba zawartości
29 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Ptaku
-
Końcowe prace to pomalowanie wydechów : Model Master - metalizer Burn Iron Należy zwrócić uwagę pod jakim kątem przykleić koła w stosunku do podłoża. Instrukcja pokazuje je w samolocie, który leci. Poniżej jak powinno wyglądać w samolocie stojącym na ziemi. Dobrze jest nie zapomnieć o nawierceniu małych otworków w felgach kół podwozia głównego i przedniego. Jaki jest ten model ? Łatwizna, bułka z masłem. Każde dziecko go zrobi. A tak na poważnie. Przydałaby się tablica przyrządów od naszej bardzo dobrej firmy Yahu. Najepiej dwóch rodzajów. Jedna, którą na swój użytek nazwałem na rynek brytyjski i druga - eksportowa. Różnią się wielkością i rozmieszczeniem przyrządów. Brakowało mi również blaszki z dobrze opracowanymi pasami, orczykami i panelem do umieszczenia pomiędzy fotelami plus może jeszcze wahacz przedniej goleni podwozia. Jest to model przy którym trzeba mocno kombinować, ale poradzicie sobie.
-
Kalki. Przeciętne. Te większe układały sie dobrze. Małe sprawiają kłopoty, z ułożenia niektórych zrezygnowałem. Kolor zielony w oznaczeniach państwowych powinien być jasno zielony. Za osłoną kabiny znajduje się oznacznie apteczki - mały krzyżyk. W zestawie jest tylko jednego koloru - zielonego. Na samolotach nigeryjskich był czerwony. Wycięcie samemu tak małego krzyżyka z jakiejś czerwonej kalki graniczy z cudem. Nie każdy dysponuje programem do projektowania wektorowego i odpowiednią drukarką, żeby to wydrukować. Mój sposób polegał na tym, że nakleiłem kalkę z zestawu, zabezpieczyłem bezbarwnym lakierem, wymaskowałem i trysnąłem czerwoną farbą - Mr. Hobby H3. Na Bulldogach występują trzy rodzaje krzyżyków : - zielony : głównie na samolotach dla RAF-u - czerwony : na samolotach nigeryjskich - mały czerwony krzyżyk namalowany na białym okręgu : na samolotach szwedzkich sił powietrznych Kalki z oznaczeniem państwowym i numerem bocznym trzeba rozszerzyć, są za wąskie. Rozciąłem po obu stronach rondla. Literka N jest za szeroka wymaga zwężenia. Pomocne były tu zdjęcia wraków z Nowej Zelandii, na których zachowały się czytelnie oznaczenia boczne na kadłubach.
-
Malowanie. Jakiego koloru szarości użyć ? Na początku brałem pod uwagę dwie farby: Mr. Hobby 308 lub Humbrol Hu 127. W przypadku zdjęć samolotu dla Nigerii jest taki problem, że zdjęcia wprowadzają dużo wątpliwości. Większość z nich pochodzi z drugiej połowy lat 70-ych. Zostały zrobione na kliszach. Nie były to czasy aparatów cyfrowych czy smartfonów. Interpretacja kolorów jest utrudniona. Część zdjęć została zrobiona w pochmurny dzień tuż po przejściu deszczu. Ostatecznie zadecydowało zdjęcie zrobione w 07-08. 1978 r. w Glasgow. Na płycie lotniska stoją ustawione obok siebie trzy samoloty i jeden w głębi podczas próby silnika. Jeszcze dalej stoi DC-3. Jest to jedyne zdjęcie, na którym czytelnie widać też malowanie końcówek skrzydeł. Nie znalazłem zdjęć z kontynentu afrykańskiego. Na oficjalnej stronie Nigeryjskich Sił Powietrznych nie ma zdjęć S.A. Bulldoga. Ostatecznie model pomalowałem : płatowiec : szarobłękitny Mr. Color 308; końcówki skrzydeł, ster kierunki, osłona silnika : pomarańczowy Hataka C103 Czarne chodniki namalowałem na wszelki wypadek, gdyby zawiodły kalkomanie. Możliwe, że po dostawie pomarańczowe końcówki mogły być przemalowane tak, że kolor wchodził na lotki. Kalki z chodnikami na szczęście jakoś się położyły mimo ich grubości
-
Po zebraniu myśli i dzięki dobremu słowu od wuwumastera - dziękuję, bardzo to doceniam - stopniowo kontynuuję opis. Moses, brawo za spostrzegawczość. W oryginale wygląda to inaczej. Brak dobrych planów a zwłaszcza ostrego zdjęcia zrobionego centralnie z góry utrudnia poprawne ustalenie odległośći od orczyka do czoła foteli. Lepiej nie przekombinować, bo może wyjść jeszcze większy koszmarek. Do sklejonego już płatowaca przykleiłem osłonę kabiny. Zamaskowałem szkło. Zakleiłem i zaszpachlowałem szczeliny, a następnie wyszlifowałem. Od przodu przykleiłem osłonę silnika ze śmigłem. Do krawędzi natarcia przy kadłubie przykleiłem bardzo cienkie i wąskie paski plastiku imitujące wzmocnienia, po dwa na skrzydło. Od podstaw trzeba zrobić podkadłubową prętową antenę. Wysokość podpórek to około 1/3 wysokość anteny na wierzchu kadłuba za osłoną kabiny. Tego typu antena występowała w samolotach dla Nigerii, Palestyny, Malezji, Ghany. Jeśli gdzieś wam się zegnie to się nie przejmujcie, bo na zdjęciach widać też powyginane np. końcówki tej anteny. Robiąc model trzeba sprawdzić jak ten element wyglądał w samolotach wyprodukowanych dla różnych odbiorców. Przeglądając zdjęcia zauważyłem przynajmniej trzy różne formy anten.
-
Wklejone drążki sterowe. Powinny być pomalowane w całości na kolor szary takim samym jak kolor wnętrza. Rękojeść nie jest czarna jak podaje instrukcja. Czarny jest mały przycisk na górze drążka. Nie wiem do czego służy, ale spust działek to raczej nie jest.
-
-
Po przyklejeniu skrzydeł do kadłuba mamy takie szczeliny. Jeśli tak wyjdzie to w przypadku tego zestawu jest już dobrze. Kolejne szpachlowanie. Plastik, z którego zrobiony jest model jest miękki, co jest zaletą. Szpachlowałem zdzierając wiórki plastiku z ramki wtrykowej. Powstaje dzięki temu trwała jednorodna struktura, którą się fajnie obrabia. Miałem dużo wątpliwości jak pomalować burty kabiny ponieważ nie znalazłem żadnych zdjęć wnętrz egzemplarzy Nigeryjskich. Dostępne zdjęcia zostały zrobione albo jeszcze przed dostawą w Anglii ( zdjęcia tylko z zewnątrz ), albo zezłomowane na jakimś lotnisku w Nowej Zelandii ( jak tam trafiły nie wiem ). Po analizie dostępych zdjęć wnętrze kabiny pomalowałem : burty, tylna ścianka, podsufitka - Humbrol 147 ; sakwy na burtach Model Master 2080 (Schwarzgrun RLM 70) Jaki był kolor gaśnicy w Nigeryjskich samolotach. Kolejna zagadka. Albo zielony albo czerwony.
-
-
-
Kolejne dziwadło tego zestawu to podręczna gaśnica. Mocno przeskalowana. To coś pomalowane na zielono. Poniżej własciwego rozmiaru. Nie ma w sprzedaży odpowidnich pasów z blaszek. Swoje zrobiłem z zestawu Eduarda 73042 Seatbelts USN WWII sporo je poprawiając. Instrukcja sugeruje, że pasy mają za oparciem dwa punkty mocowania co jest błędem. Pasy miały jeden punkt mocowania, wysoko z tyłu oparcia fotela.
-
Jedna z większych wtop tego modelu. Po tymczasowym przyklejeniu foteli okazuje się, że skrzydło nie wchodzi od spodu we wnękę w kadłubie. Nie polecam szlifowania bocznych ścianek foteli. Lepiej podszlifować obie strony panelu między fotelami, żeby go pocienić oraz zrobić wyżłobienia po obu stronach tegoż panelu tak jak na zdjęciach poniżej. Po przyklejeniu fototrawionych pasów biodrowych do foteli bez tych wyżłobień fotele się nie zmieszczą. Podłoga do linii drążków sterowych jest pomalowana metalizerem Humbrol Hu 27003. Od linii drążków do tyłu kolor podłogi jest podobny do koloru płyty wiórowej. Nie wiem co to za materiał. Najpierw pomalowałem Mr Hobby H66 i po wyschnięciu popaciałem przy pomocy gąbeczki Humbrol Hu 168 i to dało efekt zbliżony do orginału. W samolotach, które trafiły do użytkowników cywilnych po wycofaniu z lotnictwa wojskowego występuje kolor szary podłogi Humrol 128
-
A tutaj sztuka inkaska a może aztecka w służbie lotnictwa. Przednia osłona silnika. Pomalowana : czarny Mr Hobby H12, pomarańczowy Hataka C103. Tutaj uwaga odnośnie Hataki. Na pojemniczku jest oznaczona jak RAL 3020, który powinien być farbą czerwoną. W środku jest jednak pomarańczowa, czyli zupełnie coś innego. No cóż, nigdy nie wiadomo do czego może coś się przydać.
-
I żeby mi jakieś dziecko nie powiedziało: eeeee śmigiełko się kręci. Śmigiełko się kręci. Ale po kolei. Najpierw wzmocniłem piastę śmigła plastikową obejmą, bo w tym miejsu wydawała mi się za wąska. Mogłaby się przełamać na pół po wklejeniu osi. Oś śmigła to mosiężna rurka w którą wkleiłem kawałek spinacza. Można to zrobić niechlujnie, bo i tak nie będzie tego widać.
-
Łopaty śmigła. Od tyłu pomalowałem : czarny Mr Hobby H12, żółte końcówki Model Master 1708. Malowanie przodu łopat to: szary Humbrol 128, biały Tamiya X-2, czerwony Mr Hobby H23
-
A tu już po wklejeniu na właściwe miejsce. Decyzja, żeby zrobić wydechy z metalu była dobra. Gdybym tego nie zrobił, to ze dwadzieścia razy były by połamane plastikowe. Na zdjęciu poprawiona linia podziału blach.
-
Wydechy z plastiku wyglądają jak wyglądają. Zrobiłem je z rurek mosiężnych o średnicy 0,8 mm, ale mogą też być o średnicy 0,7 mm. Rurki wkleiłem w mały klocek plastiku.
-
-
Tablica przyrządów w modelu to płaski element, na który naklejamy kalkomanię ( nie przepadam za czymś takim ). Żeby nadać jej trochę przestrzenności zrobiłem małą "naklejkę" z cienkiej plastikowej płytki z nawierconymi otworami na główne przyrządy. Tablicę pomalowałem Revell 57 + Revell 5 w stosunku 1:1. Te pionowe czarne kreseczki na kalkomanii to nie jest błąd. W oryginale tablica przyrządów składa się z trzech części : środkowej o obrysie mniej więcej prostokąta i dwóch bocznych trójkatnych. Ale ta z lewej strony kalkomanii jest w złym miejscu.
-
-
O ile przezroczystość osłony kabiny jest jednym z nielicznych plusów modelu, to jego spasowanie z przodu jest takie sobie.
-
-
-
Po sklejeniu połówek kadłuba na prawej stronie statecznika pionowego jest duża szczelina - trzeba ją zaszpachlować i ponownie wyprowadzić linie podziału blach.
-
Wklejone czerwone światło pozycyjne i ołowiany balast w przód połówek kadłuba. Pod koniec zabawy z modelem okazało się, że tego obciążenia jest za mało i musiałem dodać drugie tyle. Z dociążeniem przodu w tym modelu jest tak, że trzeba go dodać tyle, ile się go zmięści. Podglądając prace innego modelarza nad tym modelem i widząc ile władował w swój model dociążenia, wydawało mi się, że to za dużo. A jednak nie było to za dużo. Tylna ścianka powinna być wklejona w jedną z połówek kadłuba, a nie jak podaje instrukcja przyklejona do podłogi. Jest to duży błąd w instrukcji, który może zaskoczyć . Do przyklejania balastu i światła pozycyjnego użyłem bardzo silnego dwuskładnikowego kleju epoksydowego do metalu AutoWeld. Wiąże bardzo długo, bo pełną twardość osiąga po pięciu do siedmiu dni, ale mam bardzo dużą pewność, że nic nie będzie mi później latać po wnętrzu modelu.
-
Kolejne elementy przygotowane wstępnie do umieszczenia w połówkach kadłuba. Tylna ścianka kabiny, czerwone światło pozycyjne zrobione z resztek zbitego reflektora samochodowego, balast z ołowiu, poprawiona delikatnie tablica przyrządów, fotele.
