Jestem jeden weekend do tyłu, czas goni, trzeba nadrabiać. Relacja w typowo warsztatowych warunkach.
Może na początek kwestia, którą rzadko się omawia a mianowicie drewniana podstawka. Czasami bywa, że swoje modele muszę gdzieś przetransportować np. na spotkania modelarskie, wystawy etc. Klejenie poszczególnych warstw mogłoby być niewystarczające i narażone byłoby na łatwe odklejenie. Dlatego też bardzo często stosuje tzw trzpienie wykonywane w różny sposób. W tym przypadku były to zwykłe gwoździe.
Malowanie swoich modeli rozpoczynam od malowania podkładem w "szpreju". Polecam Surfacer z puszki Tamiya, bardzo wygodny w użyciu. Starczy na kilkanaście modeli w 1/72
Piaskowe malowanie wykonałem za pomocą farb Tamiya malując aerografem. Malowanie składa się z kilku kroków...i to nie koniec.
PS przepraszam za tło i za jakość zdjęć, wykonane z ręki telefonem...