Koledzy, jestem nowym członkiem tego forum i mam pytanie... Otóż modelarstwem zajmuję się od dłuższego czasu, lecz do tej pory było to modelarstwo kartonowe... Od rodziny dostałem w prezencie model plastikowy (nie będę pisał co, ale jak zacznę sklejać to założę relację z budowy). Żeby ładniej wyszedł i dla popróbowania tej gałęzi modelarstwa zakupiłem aerograf TG-130 (coś chyba z pseudoiwaty z tego co się zdążyłem zorientować) i mam zamiar zasilać go kompresorem PARI (jak będzie za słaby szybko mogę przestawić się na kompresorek lodówkowy )... Ale do brzegu. Po podłączeniu aero do kompresora i próbach wychlapania czegokolwiek, okazuje się, że powietrze zasuwa sobie spokojnie a farba eeee tam... (Zamiast farby w testach została użyta woda tzw. kranówa ) Myśląc że przyczyną może być za małe ciśnienie, dmuchałem w aero sam... dalej nic.... Zaczęły się więc różne kombinacje alpejskie.... Doszedłem do takich wniosków :
1. po otwarcie zaworu powietrza swobodnie ono przepływa i raczej wylatuje tu gdzie powinno (tzn z przedniej części aero?)
2. igła jest prosta, bez zadziorów, załamań itp.
3. dysza na tyle co moje oczy widzą ma prześwit odpowiedni
4. Igła ładnie się cofa w głąb dyszy podczas podawania farby (wody)
5. dmuchanie w aero od strony zbiorniczka z farbą powoduje, że farba (woda) wypływa po przesunięciu dźwigni w tył. Po powrocie dźwigni wypływ jest wstrzymany.
Co jeszcze mogę sprawdzić?? Jak?? I co Wy o tym myślicie ??