Ok, więc zaczynam tłumaczyć. Napisałem że dach nie jest pomalowany, więc nie widze sensu go przyklejać.
Zgodze się z tym że worki są ułożne tragicznie(myśle ze za pierwszym razem można to wybaczyć,ale wydaje mi się że worek po położeni go na ziemię jest "oklapnięty" a te plastikowe są...że tak to ujme odgięte w góre).
Podstawka przeżyła już przeprowadzkę,atak psa,2 odlewy gipsowe(były to pierwsze jakie próbowałem. Myśle że to tłumaczy dlaczego jest w takim stanie.
Chciałbym się dowiedzieć co sądzicie o malowaniu ścian bunkra, i jego otoczenia(troche mało podsypki w to włożyłem).
Warto zaznaczyć że jest to mój 5 model, a pomalowany drugi (Musze dodać jeszcze żę 2 pierwsze modele były jakiejś taniej firmy i już leżą w koszu).