-
Liczba zawartości
21 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Zainteresowania
Modelarstwo, Paintball, Muzyka
-
Zawód
Prace remontowe.
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
-
Cześć, Gulusie koniecznie zrób KUB-a w takiej konfiguracji jak na fotce od Grześka, z tymi słowackimi rakietami wygląda bardzo kusząco...
-
Wydaje mi się, że ciekawym artykułem dla modelarzy, którzy rozpoczynają budowę modeli plastikowych, a także dla tych którzy mają większe doświadczenie może być artykuł o malowaniu gąsienic bo okazuje się, że nie jest to do końca takie oczywiste, a więc zapraszam do czytania i oglądania. Sposób w jaki ja maluję gąsienice jest stosunkowo prosty i dość powszechny w technice modelarskiej myślę więc, że nie będzie problemu z załapaniem o co chodzi Na początek unieruchamiamy elementy. Mocujemy gąski jeśli są z pojedynczych części za pomocą taśmy klejącej dwustronnej do kawałka tekturki i tryskamy, w tym przypadku podkładem jest kolor H 85 satin black. Następnie ... Na fotce pierwszej materiały jakich użyłem: 1. metalizery firmy Gunze-Sangyo są najlepsze ale trudno je kupić w Polsce, możemy więc zastosować metalizery Testorsa, lub zrobić mieszankę H 11 z farbą olejną Raw Umber 9proporcje należy dobrać doświadczalnie) to kolory Dark Iron i Sthel. 2. Pędzel płaski nr 7 firmy Kozlowsky, (Italeri też są dobre). 3. Ręcznik papierowy. Technika suchego pędzla jest dość znana i popularna ale jeśli ktoś ma jakieś pytania to proszę je zadawać I teraz tak przecierałem ogniwka najpierw kolorem Dark Iron jak widać na fotce nr 2 a gdy to wyschnie poprawię jeszcze delikatnie kolorem Sthel. Oczywiście to jest najprostsza metoda, która nie zawiera opisu wykonania zabrudzeń itd, jeśli będzie taka potrzeba to postaram się rozbudować artykuł
-
Witam Smile Dobra jedziemy dalej po wyschnięciu pierwszej warstwy farby artystycznej (przynajmniej 24 h) zaczynamy najtrudniejszy etap mianowicie nakładanie farby artystycznej olejnej biel tytanowa. Nakładamy bardzo niewiele farby pędzelkiem 00 na miejsca które zaznaczyłem na niebiesko na fotce fot. 6 po nałożeniu farby odczekujemy ok. 5 minut i zaczynamy ją rozprowadzać miekim pędzlem np. nr 2 delikatnie "wklepywać" biała farbę w podkład trzeba użyć do tego kilku pędzli bo muszą być czyste inaczej nie wyjdzie i zrobi się jeden kolor. A pomalowałem pstrykawkę na jasno-popielaty, kabel do niej czarny półmat, okulary czarne delikatne obmalowałem ich krawędzie H 72 pasek też w tym kolorze, szkła wyszły jak wyszły pomalowałem je mieszanką H 11 z ciemnym brązem a jak wyschło naniosłem na to bezbarwny poxipol aby za imitować szkło. Wszelkie uwagi i sugestie mile widziane, zachęcam też innych autorów do dzielenia się swoją wiedzą w tej materii.
-
Witam temat malowania twarzy figurek w skali 1/35 jest dosyć skomplikowany, ale przy zastosowaniu kilku zasad możemy uzyskać ciekawe efekty, technikę przedstawię na figurce czołgisty LWP, zapraszam to przeczytania artykułu. Najpierw pomalowałem całość podkładem Tamiyi w sprayu. fot 1 Gdy to wyschło miejsca "cieliste" pokryłem Pactrą A 61 fot 2-zastosowanie farby akrylowej jest bardzo dobrym pomysłem ponieważ akryl nie reaguje z farba olejną dla plastyków, a to ma kapitalne znaczenie dla efektu końcowego. Gdy miejsca cieliste wyschły, naniosłem na nie Maskol Humbrola pędzlem fot. 3. Gdy Maskol wysechł, pomalowałem całość czarną matową Pactrą fot 4 i zdjąłem go za pomocą pęsety. Teraz na miejsca pomalowane Pactrą A 61 naniosłem mieszankę farb olejnych dla plastyków sienna palona + ochra w proporcji takiej, aby po zmieszaniu uzyskać kolor zbliżony do Humbrola 62, teraz taką mieszankę nanosimy na twarz i dłonie dość sztywnym pędzelkiem jak najcieńszą warstwą i odstawiamy na ok 5-10 min. Teraz najważniejszy etap, należy pędzlem np. 4 ściągnąć delikatnie nadmiar farby, ale tylko tak, aby nie było smug i na wystających częściach zaczął przebijać kolor podkładu, mniej więcej ma to wyglądać tak fot 5.
-
Witam budowa modelu dobiegła końca. Zainstalowałem brakujący osprzęt saperski: oskard, szpadel, bosaki, liny holownicze. Model posiada także oznaczenia na kadłubie wykonane tym razem na domowej drukarce moim zdaniem lepiej się prezentują niż poprzednie. Widoczne są też ubrudzenia na podwoziu zrobiłem je pigmentami CMK-a A i peryskopy są zrobione mam nadzieję, że Ci się podobają Na zakończenie chciałem podziękować za pomoc osobom takim jak, Okonek, Gulus bo naprawdę ich rady były dla mnie bardzo pomocne dzięki Zapraszam do oglądania
-
Witam, zabrałem się za podstawkę. Sama podstawa to fajna deseczka otrzymana od pewnego Warszawiaka-modelarza pozdrawiam cię Artur Wink Zamodelowałem więc na niej teren za pomocą gliny artystycznej firmy DASS jest to bardzo dobry materiał do takich rzeczy nietrzeba go utwrdzać wysoką temperaturą, ponieważ utwardzanie materiału następuje samoistnie w temp. pokojowej. Do wymodelowanego podłoża za pomocą kleju Wikol przykleiłem drobny piasek i trawę, którą wykonałem z czegoś co nosi nazwę znamię kukurydzy (do kupienia w aptece), a dłuższa trawa jak to mam w zwyczaju powstała ze sznurka sizalowego odpowiednio przyciętego, a i ten gładki fragment z tyłu przygotowany jest na "mokrą robotę"
-
Zrobiłem w końcu gąsiennice nie było to proste zadanie bo bardzo kiepsko pasowały (muszę porozmawiać z projektantem modelu...). Niemniej wyszły powiedzmy przyzwoicie
-
A oto rezultat nakłdania kalkomanii zastosowałem numery, które pochodzą z pozostałości po innych modelach starałem się dobrać odpowiedni krój cyfr i udało się dość średnio ale nic lepszego nie znalazłem, kalki nakładałem przy pomocy płynu zmiękczającego firmy Gunze Mark Setter super działa i jest niezbędny bo inaczej by się nie udało nałożyć kalek w takim skomplikowanym miejscu wyszło tak...
-
Cały model pomalowałem lakierem błyszczącym, aby wyrównać powierzchnię bo humbrol zawsze wychodzi mi lekko chropowaty, a teraz model jest gładki. Pomalowałem liny holownicze, dorobiłem bosaki, malowałem też koła i tu się narobiłem bo na fotkach widać że kołnierz wokół bandaża jest wytarty przez grzebień gąsienicy i tak też musiałem to zrobić w swoim modelu robiłem to przecierając stalowym kolorem, a gdy wyschło pomalowałem bandaż. No na razie to wszystko nie wygląda za specjalnie ale może coś z tego będzie.
-
Witam. pomalowałem kadłub i wieżę PT 76 kolorem H 155 + H 33. Teraz gdy model jest pomalowany tym podkładem mogę nanieść sam H 155 i trysnąć model błyszczący lakierem bezbarwnym, aby przygotować zarówno podkład pod kalki, a także żeby model nabrał trochę połysku, ponieważ w LWP zabezpieczano pojazdy przed korozją rapowaniem więc się świeciły a ja chce na swoim PT 76 osiągnąć ten lekki połysk poprzez zastosowanie kombinacji matu i połysku
-
Witam, wprawdzie obiecałem pokazać jak wyszły mi kalki ale najpierw tak wygląda PT po pomalowaniu ciemnozielonym podkładem. Użyłem farby akrylowej Gunze Sangyo na zdjęciach widoczne są miejsca gdzie musiałem szlifować nierówności jaki się ujawniły po pierwszym malowaniu, zrobiłem to papierem sciernym wodnym 800-tką. Na tak przygotowaną powierzchnię nałożę teraz H 155+10% H33 ale to w następnym odcinku
-
Witam Jeszcze zanim rozpocznę malowanie modelu chcę powiedzieć parę słów o oznaczeniach na modelu. Z góry założyłem wraz z Okonkiem, że PT 76 będzie miał oznaczenia z Jednostki Obrony Wybrzeża czyli kotwicę w niebieskim okręgu otoczona kłosami. Znalazłem takie malowanie w TBiU dotyczących PT 76 wszystko byłoby pięknie i wspaniale ale niestety producent nie zamieścił żadnych kalek do modelu. Stanąłem więc przed wyzwaniem wykonania ich samodzielnie, użyłem do tego celu czystego arkusza kalkomanii firmy Techmod. Namalowałem więc aerografem niebieskie tło a gdy wyschło wybiłem wybijakiem nr 8-em okrąg na którym ręcznie namalowałem kotwicę i kłosy wyszło jak wyszło ale przynajmniej pojazd będzie posiadał ciekawe oznakowanie, powiem jeszcze że męczę się z odznaką "służby socjalistycznej" miejmy nadzieję że uda się to zrobić w miarę dobrze
-
Witam prace przy modelu trwają nadal. Pomału kończe robić drobne detale na modelu i już niewiele tego zostało
-
Budowa modelu toczy się dalej. Po wyszpachlowaniu kadłuba mogłem wreszcie zacząć wyposażać model w różne detale i to jest ten etap pracy, który daje mi największą satysfakcję
-
Teraz troche podwozia, piłuję to już 3h i powoli zbliżam się do końca. Aha drobna uwaga jeśli ktoś chce budować model żywiczny bardzo dobrze się obrabia elementy po wcześniejszym zamoczeniu w ciepłej (niegorącej wodzie , łatwo wtedy mozna opiłować detale i co najważniejsze nie pękają tak bardzo.
