Pilot Pirx
Użytkownicy-
Liczba zawartości
26 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralInformacje
-
Skąd
Sandomierz
-
Zainteresowania
Muzyka - rock,punk;historia
-
Zawód
Specjalista
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
Pilot Pirx odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
Ze sie tak podlacze z innym watkiem... Nie bardzo widzi mi sie eksperymentowanie z budowa sprezareczki i postanowilem wylozyc kilka zetow i zakupic zabawke MA - 3000 Mar'a... W zwiazku z tym chcialbym sie dowiedziec czy to rozsadny zakup? -
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
Pilot Pirx odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
A ja dosc duzo slyszalem i mialem okazje uzyc aero marki Isumiya... Nie uzywalem drozszych modeli H&S (w planach Infinity) ale Isumiya jak do tej pory sa to najlepsze aero do modeli na swiecie... Paasche to zabawki przenaczone glownie dla artystow,a oni uzywaja farb z bardzo zmielonym pigmentem, modele dostepne na naszym rynku sypia sie w konfrontacji z farbami dla modelarzy... Badger robi natomiast aero tylko dla modelarzy, sa jednymi z najlepszych, generalnie w czolowce choc osobiscie nigdy ich nie kupie bo kojarza mi sie z revellem...A aero revella juz mialem i klekajcie narody... H&S sa uznane i niezwykle cenione przez modelarska brac...Byc moze i po czesci sam sie na nie skusilem, a patrzac na konkurencje w cenie powyzej 500 do 1000 zlociszy to chyba jednak najlepszy wybor... Isumiya...Aero marzenie...Uzywane glownie prze tych co na miedzynarodowych zawodach zdobywaja same zlotka...a to tez juz o czyms swiadczy...Cena tez...hehe Jesli mialbym kupowac znow cos taniego ale genialnego kupilbym Harder & Steenbeck Ultra...Niecale 300 talarow a jakosc i dostepnosc czesci wzorowa... -
Fatk,ten Spit Italerka zrobila na odczepne...Ale trzeba przyznac ze z gamy spitow jakie maja piateczka w jakis dziwaczny sposob najbardziej przypomina oryginal...
-
To i ja sie podlacze (swoja droga fajnie byloby zrobic temacik o podstawowych barwach wnetrze itp sil bioracyh udzial w wojenkach...) Kupilem sobie Me 262 Revella w 1:72...Jest przepiekny,naprawde sie postarali...) I mam takie pytanie - jakie farby beda odpowiednikiem koloru wnetrza tego latadelka? Mysle o Humbrolkach,Testorsach itp, choc najwiecej mam do czynienia z Vallejo oraz farbami typowo artystycznymi typu Talens... Z gory dziekuje...))
-
Ciagnie do aero...hehe Sam zaczynalem od spraya ale to nigdy nie dawalo dobrego efektu...Potem przeczytalem felieton "Historia pewnego Junkersa" autorstwa p. Andrzeja Ziobro w jednym z nr Skrzydlatej Polski i to mi otworzylo ocka na zupelnie inna rzecz... Postaraj sie zrobic jeden model chocby przez przez rok,ale za to mozliwie jak najbardziej autentyczny,dokladny... A spraye odstaw...Zamiast tego skombinuj sobie agregacik od lodowki (uzywany ok 40 zlociszy) i wykorzystana gasnice ok 2 litry i masz sprezarke...Zamiast kupowac 2 tony modeli daj 100 zeta za aero Mar i wio...)) Jak na poczatek nie jest zle,nie od razu Rzym zbudowano...)) Choc pierwszy Spit bardziej mi przypadl do gustu...hehe Mogli Angole na Seaspitaf trzasnac takie malowanie...)) A pro po...Napisz do mnie na priv,mam akurat jeden aerek zbedny i ani razu nie uzyty...Jak pokryjesz koszt wysylki to Ci go dam w prezencie - trzeba wspierac chcacych i utalentowanych...))
-
Hehe,a co do muzyki... Roznie ich okreslaja, pierwsze plyty SKA-P'a byly bardziej biesiadne niz typowe ska...Ale od plytki "Que corra la voz" juz graja swietnie...
-
Aerografy - podstawy, modele, konserwacja
Pilot Pirx odpowiedział reggy → na temat → Tajniki modelarstwa
koledzy..A czy zetkneliscie sie z aero marki Isumiya? Ponoc sa genialne,prawdopodobnie najlepsze na swiecie... A tak wogole jaka jest najlepsza marka?:> A.: Badger B.: Isumiya C.: Iwata D.: Paasche E.: Harder & Steenbeck F.: MIG -
masakra,piekny odzew...Dziekuje...)))) wiem,ze nie uda mi sie za pierwszym razem,ale nie stac mnie na drukareczke niciowa za 7 000 zeta ktora po podpieciu do kompa wywali mi taki wzorek ze pala mala...hehe dlatego pytam ludzi ktorzy z farbakmi zyja jak z kochankami...hehe Kupilem motipa bo znalazlem rowerek,przemaluje dziada i wio...wiec koszulka te by sie zalapala...marzy mi sie taka...pedzelkiem sie boje bo smugi i wogoler material ciagnie farbe jak cholera...i tutaj sie zgodze z kolega ze najpierw walkiem - wiem bo takie mam wyksztalcenie (z PRL-u...)...walek delikatnie rozprowadza farbe (swoja droga, mialem zamiar kiedys kupic gabeczke taka delikatnia i robic tak podklady do modeli a potem papierkie 2000 gladzic przed podaniem calosci...:P) podczas gdy pedzel ja wciera...Nie znam wiekszosci tych firm kolego sympatyczny,watpie zeby tez byly u mnie dostepne, choc talen's i motip w pelnej gamie sa... Mam juz mila wiadomosc na priv i skrzetnie z niej skorzystam,a jesli wyjdzie tak jak trzeba to otwieramy biznes...:P Ale jutro sam sprawdze tego motipa i opisze wrazenia...A jesli sie ta farba sprawdzi to ruszam w ciezarowki 1:24, bo jakis mam strach przed malowaniem sprajami modeli za 200 zeta...hehe a marzy mi sie taki actros z naczepa INNENLADER - Pillkington Sandoglass...Widze je codziennie jak sie same laduja ( za 1.5 mln zl chyba by wypadalo...) i wciaz po kilku latach to robi wrazenie... Dziekuje koledzy... Pozdrawiam serdecznie...!!!))))
-
Panowie i Panie... Mam takie oto pytanie (nawet nie czuje kiedy rymuje...hehe) Mam nikczemny zamiar samodzielnie zrobic sobie podkoszulke z logo pewnego zespolu muzycznego...Logo sciagnalem sobie z neta, nawet w odpowiednim rozmiarze i wydrukowalem, jutro mam natomiast zamiar rozgladnac sie za podkoszulka...Wszelakie kolory i rozmiary sa tu nieistotne, caly problem tkwi w technice wykonania owego napisu... Poniewaz pacykowanie pedzelkiem z gory odpada (farba w material sie wciera) oraz z braku sprezarki (jest na etapie powstawania z surowcow wtornych - po powodzi lodoweczek mam pod dostatkiem...) zalozylem sobie iz uzyje spraya...Zdecydowalem sie na marke MOTIP, farbke akrylowa... Szablon mam zamiar wykonac poprzez naklejenie kartki z logo (normalne,zwykle litery "SKA-P") na klisze rentegnowska i wyciecie wszystkiego skalpelem... Przejscia miedzy kolorem logo a materialem powinne byc ostre...I teraz jak to osiagnac? Czy aby material nie wchlonie farby w nadmiarze tak,ze wsiaknie ona pod szablon i w efekcie napis bedzie przypominal smuge kondensacyjna za Airbusem...? Zaden z krajowych sprzedawcow nie oferuje takiej koszulki a cena sprowadzonej z zachodu przewyzsza koszt sprezarki wraz z aerografem... Czy ktos z zacnych kolegow/kolezanek robil kiedys cos podobnego i moze podzielic sie uwagami? Bylbym bardzo wdzieczny...
-
Mysle ze najlepiej kupic wieksza,zawsze mozna dociac odpowiednio... a aero, na poczatek proponuje cos od MAR-a...Bez zbednych dodatkow,taki za 120 zl...Potem sie przesiadz na EW-770 i gra....
-
Dokladnie Kolego wiesz o czym mowie - tylko prawdziwe pedzle artystyczne z wlosiem naturalnym sa genialne, reszta z jakims wlosiem z plastiku nie nadaje sie do uzytku - jakby czlek nie rozcienczal to i tak beda smugi... Jesli mozesz to podaj tu jakis link ktory nas skieruje w strone pedzli p. Kozlowskiego...)) Swoja droga jakies 8 lat temu w sklepie dla plastykow zakupilem dosc ciekawe pedzle (wtedy kosztowaly 2 zl) - kawalek patyczka stanowiacy wlosie pokryte czym w stylu stearyny...Opalalo sie to zapalniczka reguloujacy tym samym dlugosc wlosa...Swietna sprawa o raz sie mialo 00 a innym razem 3...ciekawe czy to nadal produkuja?
-
Dla zainteresowanych... PĘDZEL PLASKI: Szczypta wlosia pozyczonego od pieska lub kotka (od syjamskich sie nie nadaje...hehe) oraz odrobina weny tworczej, kawalek ramki wtryskowej oraz klej CA. Wlosie trzymajac jak szczypte soli delikatnie maczamy wyrownana koncowka w kropli CA (wylana na kawalek plastiku). Natepnie formujemy miedzy dwiema szybami na plasko. Przyklejamy do tego kawaleczek karty plastikowej od Plusa czy Orange i calosc przyklejamy do kawalka ramki wtryskowej stanowiacej rekojesc. Odmierzamy wlasciwa dlugosc wlosia jaka jest nam potrzeba i zdecydowanym cieciem dluuuugimi nozyczkami profilujemy nasz pedzelek. PEDZEL OKRAGLY: Tu jest juz trudniej...Ponownie wlosie ujete w "szczytpe" maczamy w kleju CA na kilka krotkich sek i formujemy paluszkami (bez obaw,wlosie cudownie chlonie klej (wiec lepiej go nie naduzywajmy!!!) i do palcow sie nie przyklei tak szybko) walec...Calosc przyklejamy do konca wkladu od dlugopisu...Nastepnie calosc montujemy w takim zwyklym dlugopisie przezroczystym z nakrecana koncowka (ta,ktora sie pisze)...Wlosie trzeba zmoczyc pod kranem by gladko przeszlo przez ta nakrecana koncowke i nie bylo efektu "wkur***go Chopina po koncercie"..Nastepnie calosc skrecamy i pedzelek gotowy...)) Oczywsicie dlugosc mozna regulowac ale im krotsze tym lepsze... Zaden pedzel nie bedzie tak miekki jak wlosie naturalne,farba olejna Humbrolka nanosi sie nawet bez rozcienczania fantastycznie (co zawsze mnie dziwi),smugi sa znikome jesli wogole sie pojawia...POLECAM! P.s.: Wyglada to moze obrzydliwie,ale wierze ze sa tu sami madrzy ludzie i nie utna zwierzeciu wlosia z czola...:/ Polecam wlosie z klatki persiowej i nie dluzsze niz polowa jaka ma zwierze!!! Ogolenie psa lub kota na "zero" moze doprowadzic do jego smierci!!
-
Byl swego czasu tez temat skalpeli... Nie jestem obecny tu od zawsze dlatego wypowiadam sie dopiero teraz...Tym bardziej,ze ostatnio krecac sie po roznych str na necie wypatrzylem zestaw skalpeli z 3 metalowymi raczkami za 100 zl...Identyczny kupilem za 29 zl,uzywam go od ponad roku z powodzeniem...Zanim zakupicie popatrzcie dokladnie po innych sklepach,za roznice 70 zl mozna niezle wzbogacic poczekalnie... Co do pedzli...Zgadzam sie z kolega ktory zapoczatkowal ten genialny poradnik - nigdy ale to przenigdy nie walic calego pedzla w farbe, z wlasnego doswiadzcenia wiem ze to zbrodnia na pedzlu... Osobiscie uzywam pedzli Mag-Pol 00 oraz 01,reszte robie sobie sam bo zadna firma nie robi takiech miekkich pedzli jak za dawnych czasow Revell - z wlosia kuny...Grube,piekne,farbowane na granatowo,rok 98 Pamietajcie,im miekksze wlosie to tym mnie smug...
-
Pilnikow nie da sie ponownie naostrzyc,ewentualnie te o przekroju okraglym...Kupuje sie oselke diamentowa o grubosci 1 cm lub wiekszej,mocuje sie pilnik w zwyklej wiertarce i powoli 1mm/sek wjezdza w osekle...ewentualnie do oczyszczania pilnika zamiennie mozna stosowac "gumówki" uzywane do polerowania szkla w hutach,ale to juz trzeba miec znajomosci... Kazdy inny pilnik o profilu plaskim jest nie do nasotrzenia,przykro mi, chyba ze ktos ma niezly pomysl na to to otwieramy firme...hehe
-
Faaaaaaaaaaaaaaajne...))))))))))) Czytalem kiedys opis i ogladalem fotki z klejenia jakiegos żaglowca w takim kloszu...Sterta pincetek i wio... Gratuluje perfekcji i cierpliwosci, czysty fajnie wykonany... A moze bys tak opowiedzial jak to zrobiles?? Sam bym sobie takie cudo wyklepal...hehe
