Witam,
na Waszym forum jestem nowy aczkolwiek przygodę z modelami plastikowymi rozpocząłem dość dawno bo prawie 20 lat temu. Do tej pory w moim domowym zaciszu powstawały głównie modele z okresu II wojny światowej a Scanią r500 zaczynam rozdział związany z modelami współczesnymi. Przez ostatnich 5 lat prawie nic nie kleiłem i można powiedzieć, że wspomnianą Scanią pragnę wrócić do hobby. Sprężarka od aerografu jest uszkodzona więc model będzie kryty pędzlami.
Na warsztat idzie Scania r500 V8 Italeri, która pierwotnie miała być modelem Revell. Niestety po przyjściu do domu z zestawem Revella okazało się, że brakuje jednej wypraski. Kolejna wizyta w salonie modelarskim zaowocowała wymianą na zestaw Italeri, ponieważ nie mieli już drugiej Scanii firmy Revell.
Poniżej kilka fotek z tego co udało mi się póki co zrobić. Modelem zajmuję się głównie wieczorami kiedy już mój syn pójdzie spać... To co widzicie na fotkach to efekt 4 wieczorów po około 1.5h każdy... Nie ma tego zbyt wielę ale od zawsze wyznaję zasadę, że pośpiech jest złym doradcą.
Ogólnie widzę dużo niedociągnięć w jakości wyprasek - wiele łączeń jest zrobionych wręcz fatalnie i bez poprawek z mojej strony nie byłoby możliwości spasowania modelu - duży minus dla Italeri...
Dzień pierwszy:
Pudełko otwarte, instrukcja obejrzana... Startujemy...
Dzień drugi lub trzeci (raczej trzeci) - rama sklejona i gotowa do szlifowania nierówności oraz nakładania szpachli tam gdzie trzeba...
Dzień czwarty tj wczoraj
To co widzicie powyżej to efekt mniej więcej 2h prac nad usunięciem pierwszej powłoki farby. Otóż kiedyś malowałem Humbrollem, którego znałem już na pamięc a tutaj próbowałem z Model Mastersem akrylowym... Brak rozcieńczenia odbił się na pozostawieniu brzydkich śladów od pędzla, które oczywiście postanowiłem usunąć. W tej chwili stara powłoka jest już w większości usunięta a to co widzicie ma śladową grubość więc spokojnie można robić podejście numer 2. Tutaj pojawią się prośba o Waszą radę koledzy modelarze.
Otóż jak prawidłowo rozcieńczać akryl i czym? Dziś chciałbym nalożyć pierwszą dobrą warstwę ale znów się boję, że wyjdzie kaszanka...
Rama będzie kryta farbką Model Masters 4768.
Na koniec fotki z osadzonym wstępnie silnikiem (nie jest przyklejony). Sprawdzam spasowanie elementów - kolejne zaskoczenie tutaj się pojawiło.
Otóż nie obędzie się bez ręcznych poprawek ramy, ponieważ z jednej strony mocowanie silnika było zbyt wysoko (ustawienia seryjne) i silnika zamontować się nie dało, ponieważ byłby krzywo...
Powyższa fotka obrazuje brak mocowania silnika - z tyłu zaraz za mocowaniem wału korbowego jedno (górne) łoże jest w tej chwili odcięte i będę je później montował ręcznie w nowym miejscu.
Czy też mieliście tyle problemów z Waszymi zestawami Italeri?
Pozdrawiam,
Kuba