Jump to content

Herod

Members
  • Content Count

    294
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

Personal Information

  • Location
    Faliszewice/Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Herod

    Aerograf cz.2

    Ja odkręciłem tą śrubę nieznacznie i tylko dlatego iglica wraca do swojego pierwotnego położenia. Pewnie będę próbował z różnymi ustawieniami - mam tylko nadzieję, że farba nie będzie tamtędy przechodziła do spustu. Zastanawiam się dlaczego teflonowa uszczelka się skurczyła. Zwłaszcza iż to produkt iwaty - to mnie dziwi. Napisałem też, że chodziło z oporami w odkręconej śrubie. Całkowicie - odkręcony element trzymałem w rękach i przepuszczałem przez nią iglicę. Poza tym wcześniej... przez kilka miesięcy - ten element był dokręcony (nie, nie brutalnie dokręcony) i działał. Problem poja
  2. Herod

    Aerograf cz.2

    Tak. Gdy pierwszy raz wyczułem opór to odkręciłem śrubę. Przyjrzałem się o-ringowi, a następnie przepuściłem przez niego iglicę. Wchodziła w niego bardzo, bardzo ciężko. Następnie ją jeszcze kilka razy wyczyściłem, smarowałem i przeciągałem tą iglicę. Bardzo powoli opór ze strony o-ringa się zmniejszał choć nie zniknął do końca.
  3. Herod

    Aerograf cz.2

    Śrubę z o-ringiem rzecz jasna wykręciłem i przeczyściłem. Tak samo jak cały kanał (za pomocą wyciorków, pędzla i patyczków higienicznych). Musiałby się skurczyć od wamodu i to jakiejś małej ilości. Używam tej samej chemii od dwóch lat i jak dotąd nie było takich problemów. W H&S od czterech ale być może ich uszczelki czymś się różnią od Iwaty. Nieco pomaga nieznacznie niedokręcenie tejże śruby - dzięki temu iglica (nieco ociężale) powraca na swoje miejsce. Póki co będę sprawdzał czy "samo się nie naprawi" w złożonym aero... ale jakby co mam pod ręką zapasowy o-ring z H&S, który w o
  4. Herod

    Aerograf cz.2

    Mam drobny problem z moją Iwatą. Chodzi o tylny o-ring (ten pomiędzy zbiornikiem, a spustem). Po ok. 10 dniowej przerwie nieco pomalowałem aero, a następnie rozebrałem go do gruntownego czyszczenia kanalików. Chodził nieco ociężale. O-ring stał się na tyle sztywny, że z dość sporym oporem przepuszcza iglicę (jak go solidnie nasmarowałem). Po ponownym złożeniu aero opór jest na tyle duży, że po odciągnięciu iglicy ta nie wraca na swoje miejsce. Miał ktoś taki problem? Da się czymś uelastycznić ten o-ring?
  5. Kup aerograf. Malowanie pojazdów pędzlem (w większych skalach) to męczarnia. Musisz nakładać WIEEEEEELE cieniutkich warstw i nauczyć się prowadzenia włosia pędzla. Taka zasada panuje w przypadku każdego większej powierzchni. Przeprawa z M41 w skali 1/35 będzie męczarnią. Moja rada - jak nie masz warunków na aerograf to kup podkład w sprayu w kolorze olive drab. Resztę (jak gąski detale) domalujesz pędzlem. Co do farb... nie lubię Pactr. Osobiście doradzam Vallejo Model, względnie Vallejo Air. Vallejo uwielbia się z pędzlem. Poza tym Andrea i Scale75. Hataka Blue niestety są mi obce.
  6. Bardzo dziękuję. 😉
  7. Herod

    Aerograf cz.2

    Przesada. Sam prawie zawsze maluję na niskim ciśnieniu i na małym skoku iglicy. W takim przypadku farba (vallejopodobne) najczęściej odkłada się na czubku iglicy oraz na aircapie. Wystarczy ją usunąć paznokciem / wyciorem i można malować dalej. Podczas jednej sesji trzeba jedynie przedmuchiwać aero przy każdej zmianie koloru, a sprzęt czyszczę jedynie przed najbardziej precyzyjną robotą pokroju naniesienia ostatniego rozjaśnienia. Oczywiście ja aero staram się czyścić po każdej sesji. Nie wyobrażam sobie myć sprzętu raz na kilka tygodni (ale taką chemię używam).
  8. Herod

    Aerograf cz.2

    1. Częstotliwość czyszczenia zależy od używanej farby. Na tym cała dyskusja powinna się zakończyć - jeżeli używasz farb łatwych do zmycia to aero nie rozkręcasz. Nie masz po prostu czego wymiatać. W przypadku vallejopodobnych wymiatasz po każdej zmianie koloru. O ile poprzedniego było dużo w zbiorniku. Co więcej małe zbiorniki są w takich przypadkach mile widziane. Jeżeli farba nie ma czasu i miejsca aby zaschnąć to wiórów w kanaliku będzie wyraźnie mniej. 2. Wyciory dentystyczne to chyba jedyna tania opcja czyszczenia części aero. Ja do Iwaty nie używam w ogóle takich fineartowych wycior
  9. Herod

    Aerograf cz.2

    Tak nawiasem mówiąc. Tyle razy wspominano tutaj problem z zatykającymi się aerografami Hardera. W oczekiwaniu na zestaw do czyszczenia i konserwacji aerografów musiałem dzisiaj sięgnąć po Hardera ze stosunkowo małą dyszą (0,2). Maluję "błotem". Do rozcieńczania owego "błota" używam thinnera Lifecoloru. Gładko, szybko i przyjemnie. Moja rada - doradzam przy tym odkręcać zbiorniczek. Gdy farba nie ma okazji zaschnąć to też do kanału nie dostają się zatykające go "wióry". Przy dużych modelach raczej jest to niezbyt praktyczne... ale w małych skalach takie rozwiązanie daje radę.
  10. Zgadza się. A Ci na zdjęciu to właśnie artylerzyści oderwani od dział. Będzie oczywiście jeszcze wersja zielona. Nad tematem nadal cierpliwe pracuję. Tutaj np. zimowy panzergrenadier: Skala 28mm (1/56). Producent Empress Miniatures. Figurka metalowa. Ćwiczę robienie zdjęć na białym tle. Rewelacji nie ma (bo mam póki co jedną lampę i muszę kupić odpowiednie statywy dla dwóch żarówek) ale jestem zadowolony.
  11. Herod

    Aerograf cz.2

    Zaworek MAC bywa bardzo użyteczny i to jeden z największych plusów w aerografie. Przyspiesza malowanie. Głównie użyteczny w microskalach (jak najbardziej 1/72). Oczywiście można sobie bez niego poradzić. Pasuje też do evolutiona.
  12. Herod

    Aerograf cz.2

    Nieszczelność. Nie miałem w składziku maskolu / tamyiowskiej mazi - odkręciłem lekko dyszę, zakropiłem lubkrykantem Iwaty i popsikałem. Bąbelków nie było. Będę musiał w modelarskim kupić ten zestaw do czyszczenia...
  13. Herod

    Aerograf cz.2

    Bąbelki pojawiają się już przy samym naciśnięciu spustu w dół, bez odciągania go do tyłu. Muszę zaizolować łączenie dyszy i wtedy będę miał odpowiedź.
  14. Herod

    Aerograf cz.2

    Obrazowo... Gdy naciskam spust ale nie poruszam nim do tyłu. Im bardziej odciągam go (a czubek iglicy znika w dyszy) to tym mniej mam bąbelków. Przy czym tych bąbelków jest malutko. Jeden niewielki co kilka sekund gdy maluję linię.
  15. Herod

    Aerograf cz.2

    Myślę, że ten "talent" nie jest taki rzadki skoro dostałem kilka odpowiedzi co do uszczelniania dyszy... Nawet specjalna maź sprzedają. Jak pisałem - dysza wystaje. Sprawdzałem to pod lupą. Gdyby nie wystawała to bąbelki miałbym cały czas w zbiorniczku. Te do zbiornika dostają się tylko gdy iglica nie jest dostatecznie odciągnięta. Już raczej winny jest to nieszczelność na gwincie ale będę jeszcze doczyszczał. Dysza oryginalna. Ps. O odkręcanie pytałem ponieważ nie chciałem ryzykować iż coś urwę. Skoro jednak nie ma z tym wielkich problemów...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.