Jump to content

Herod

Members
  • Content Count

    290
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

Personal Information

  • Location
    Faliszewice/Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kup aerograf. Malowanie pojazdów pędzlem (w większych skalach) to męczarnia. Musisz nakładać WIEEEEEELE cieniutkich warstw i nauczyć się prowadzenia włosia pędzla. Taka zasada panuje w przypadku każdego większej powierzchni. Przeprawa z M41 w skali 1/35 będzie męczarnią. Moja rada - jak nie masz warunków na aerograf to kup podkład w sprayu w kolorze olive drab. Resztę (jak gąski detale) domalujesz pędzlem. Co do farb... nie lubię Pactr. Osobiście doradzam Vallejo Model, względnie Vallejo Air. Vallejo uwielbia się z pędzlem. Poza tym Andrea i Scale75. Hataka Blue niestety są mi obce. Czerwonych używałem. Przy odpowiednik rozcieńczeniu i nakładaniu cieniutkich warstw da się nimi spokojnie malować aerografem. Zwłaszcza, że część kolorów jednak kryje za pierwszym razem (np. w zestawie dla polskiej pancerki '39 tylko piaskowy kolor wymaga kilku warstw).
  2. Bardzo dziękuję. 😉
  3. Herod

    Aerograf cz.2

    Przesada. Sam prawie zawsze maluję na niskim ciśnieniu i na małym skoku iglicy. W takim przypadku farba (vallejopodobne) najczęściej odkłada się na czubku iglicy oraz na aircapie. Wystarczy ją usunąć paznokciem / wyciorem i można malować dalej. Podczas jednej sesji trzeba jedynie przedmuchiwać aero przy każdej zmianie koloru, a sprzęt czyszczę jedynie przed najbardziej precyzyjną robotą pokroju naniesienia ostatniego rozjaśnienia. Oczywiście ja aero staram się czyścić po każdej sesji. Nie wyobrażam sobie myć sprzętu raz na kilka tygodni (ale taką chemię używam).
  4. Herod

    Aerograf cz.2

    1. Częstotliwość czyszczenia zależy od używanej farby. Na tym cała dyskusja powinna się zakończyć - jeżeli używasz farb łatwych do zmycia to aero nie rozkręcasz. Nie masz po prostu czego wymiatać. W przypadku vallejopodobnych wymiatasz po każdej zmianie koloru. O ile poprzedniego było dużo w zbiorniku. Co więcej małe zbiorniki są w takich przypadkach mile widziane. Jeżeli farba nie ma czasu i miejsca aby zaschnąć to wiórów w kanaliku będzie wyraźnie mniej. 2. Wyciory dentystyczne to chyba jedyna tania opcja czyszczenia części aero. Ja do Iwaty nie używam w ogóle takich fineartowych wyciorów... zdrapują chrom. Minus tych dentystycznych jest taki iż drucik łatwo można ukręcić... Ale to taki minusik malutki. 3. Warto potrafić rozebrać swój aero. Choćby po to aby co jakiś czas (mierzony w latach) go dokładnie wyczyścić. Np. kanał za zbiorniczkiem, w którym także zbierają się wióry. 4. A tak w ogóle: Push-Up bardzo fajnie doradził kilka stron temu. https://www.mojehobby.pl/products/Airbrush-Cleaning-Kit-Tamiya-Spray-Work-Series.html Malutki wyciorek do czyszczenia kanału, większy do zbiorniczka. Świetny wosk do uszczelniania połączenia dyszy z aero. W niebieskim smarowidło. Smarowidło polecam - uszczelniło aircap w mojej Iwacie.
  5. Herod

    Aerograf cz.2

    Tak nawiasem mówiąc. Tyle razy wspominano tutaj problem z zatykającymi się aerografami Hardera. W oczekiwaniu na zestaw do czyszczenia i konserwacji aerografów musiałem dzisiaj sięgnąć po Hardera ze stosunkowo małą dyszą (0,2). Maluję "błotem". Do rozcieńczania owego "błota" używam thinnera Lifecoloru. Gładko, szybko i przyjemnie. Moja rada - doradzam przy tym odkręcać zbiorniczek. Gdy farba nie ma okazji zaschnąć to też do kanału nie dostają się zatykające go "wióry". Przy dużych modelach raczej jest to niezbyt praktyczne... ale w małych skalach takie rozwiązanie daje radę.
  6. Zgadza się. A Ci na zdjęciu to właśnie artylerzyści oderwani od dział. Będzie oczywiście jeszcze wersja zielona. Nad tematem nadal cierpliwe pracuję. Tutaj np. zimowy panzergrenadier: Skala 28mm (1/56). Producent Empress Miniatures. Figurka metalowa. Ćwiczę robienie zdjęć na białym tle. Rewelacji nie ma (bo mam póki co jedną lampę i muszę kupić odpowiednie statywy dla dwóch żarówek) ale jestem zadowolony.
  7. Herod

    Aerograf cz.2

    Zaworek MAC bywa bardzo użyteczny i to jeden z największych plusów w aerografie. Przyspiesza malowanie. Głównie użyteczny w microskalach (jak najbardziej 1/72). Oczywiście można sobie bez niego poradzić. Pasuje też do evolutiona.
  8. Herod

    Aerograf cz.2

    Nieszczelność. Nie miałem w składziku maskolu / tamyiowskiej mazi - odkręciłem lekko dyszę, zakropiłem lubkrykantem Iwaty i popsikałem. Bąbelków nie było. Będę musiał w modelarskim kupić ten zestaw do czyszczenia...
  9. Herod

    Aerograf cz.2

    Bąbelki pojawiają się już przy samym naciśnięciu spustu w dół, bez odciągania go do tyłu. Muszę zaizolować łączenie dyszy i wtedy będę miał odpowiedź.
  10. Herod

    Aerograf cz.2

    Obrazowo... Gdy naciskam spust ale nie poruszam nim do tyłu. Im bardziej odciągam go (a czubek iglicy znika w dyszy) to tym mniej mam bąbelków. Przy czym tych bąbelków jest malutko. Jeden niewielki co kilka sekund gdy maluję linię.
  11. Herod

    Aerograf cz.2

    Myślę, że ten "talent" nie jest taki rzadki skoro dostałem kilka odpowiedzi co do uszczelniania dyszy... Nawet specjalna maź sprzedają. Jak pisałem - dysza wystaje. Sprawdzałem to pod lupą. Gdyby nie wystawała to bąbelki miałbym cały czas w zbiorniczku. Te do zbiornika dostają się tylko gdy iglica nie jest dostatecznie odciągnięta. Już raczej winny jest to nieszczelność na gwincie ale będę jeszcze doczyszczał. Dysza oryginalna. Ps. O odkręcanie pytałem ponieważ nie chciałem ryzykować iż coś urwę. Skoro jednak nie ma z tym wielkich problemów...
  12. Herod

    Aerograf cz.2

    Wystawać - wystaje. Pod tym względem nie ma problemów. Na stronie Iwaty w takich sytuacjach sugerują używanie wosku pszczelego aczkolwiek chciałbym mieć tą czerwoną maź w mym niezbędniku.
  13. Herod

    Aerograf cz.2

    Spróbuję (nie mam maskolu ale sobie sprawię). Tylko w takim wypadku bąbelkowanie byłoby ciągłe, a występuje przy delikatnym odciągnięciu iglicy (cienkie linie, małe kropki) oraz przy powrocie iglicy do stanu spoczynku (po malowaniu wielkich linii). Przy większym nie ma bąbelków. Zaryzykowałem i zakręciłem kluczykiem dysze do stanu fabrycznego (przestałem gdy poczułem opór). Bąbelki były dalej. Jeżeli to gwint... maskol się przyda, a z czasem spróbuję wykombinować maluteńką uszczelkę. Tak samo miałbym z nimi problem zaraz po zamontowaniu nowej dyszy. Minęło kilka dni, pomalowałem trochę figurek i modeli. Bez większych problemów. W tym czasie używałem vallejopodobnych farb oraz płynnych pigmentów AK. Czyściłem odpowiednio Wamodem i white spiritem. Możliwe, że trochę czegoś zostało ale czyściłem sprzęt skrupulatnie. Łącznie z tylnym kanałem. Ten, po odkręceniu tylnej śruby, mogłem wyczyścić standardowym wyciorem do zębów. Będę jeszcze przedmuchiwał chemią. Żałuję iż nie wiem jak odkręcić część 29 i 158. Wrzuciłbym aero do myjki, a tak martwię się o uszczelki. Dyszę sprawdziłem pod lupą, która ma zapewniać 20 krotne powiększenie. Nie ma z nią problemów od strony wylotu (kiedyś pękła mi stara dysza H&S więc wiedziałem czego szukać). Przynajmniej tyle. Możliwe iż iglica wymaga drobnej korekty czubka przy pomocy papieru ściernego. Problem występuje przy małych liniach, gdy czubek iglicy jeszcze wystaje z wylotu dyszy. Nową akurat można kupić za "rozsądne" pieniądze (9 dych) i przynajmniej tutaj aż tak bardzo nie trzeba się irytować. Dobra stal. Cóż, przynajmniej maluje (malowałem Panzer IV na 1944... z drobnym kamuflażem trójbarwnym) choć nie lubię spienionej farby w zbiorniczku.
  14. Herod

    Aerograf cz.2

    Ja już nie mam siły do tej Iwaty HP-BH... Od wczoraj mam bąbelki w zbiorniczku, których jest najwięcej przy malowaniu cienkich kresek i małych kropek. Dyszę we wnętrzu przeczyściłem pędzlem, klucza nie używam... Aircap wyczyszczony, uszczelek nie widzę. Myślę sobie iż to cudowna dysza pękła po całych dziewięciu dniach użytkowania ale pod szkłami powiększającymi tego nie widzę. Co jest "najzabawniejsze"? Aerograf maluje dalej... tylko z pewną ilością bąbelków w zbiorniczku. Tęsknie do topornego niemieckiego produktu, który mogłem rozebrać praktycznie w całości...
  15. Herod

    Aerograf cz.2

    Dzisiaj otrzymałem rozwiertak.... Z improwizowanymi narzędziami męczyłem się przez kilka godzin. Bez efektu. Rozwiertak wykręcił resztki dyszy w 3 sekundy. Bez uszkodzenia aerografu. Polecam. Kilkanaście złotych za fineartowy, który pasuje m.in. do Iwaty.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.