Jump to content

Herod

Members
  • Content Count

    283
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

Personal Information

  • Location
    Faliszewice/Kraków

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Herod

    Aerograf cz.2

    Nieszczelność. Nie miałem w składziku maskolu / tamyiowskiej mazi - odkręciłem lekko dyszę, zakropiłem lubkrykantem Iwaty i popsikałem. Bąbelków nie było. Będę musiał w modelarskim kupić ten zestaw do czyszczenia...
  2. Herod

    Aerograf cz.2

    Bąbelki pojawiają się już przy samym naciśnięciu spustu w dół, bez odciągania go do tyłu. Muszę zaizolować łączenie dyszy i wtedy będę miał odpowiedź.
  3. Herod

    Aerograf cz.2

    Obrazowo... Gdy naciskam spust ale nie poruszam nim do tyłu. Im bardziej odciągam go (a czubek iglicy znika w dyszy) to tym mniej mam bąbelków. Przy czym tych bąbelków jest malutko. Jeden niewielki co kilka sekund gdy maluję linię.
  4. Herod

    Aerograf cz.2

    Myślę, że ten "talent" nie jest taki rzadki skoro dostałem kilka odpowiedzi co do uszczelniania dyszy... Nawet specjalna maź sprzedają. Jak pisałem - dysza wystaje. Sprawdzałem to pod lupą. Gdyby nie wystawała to bąbelki miałbym cały czas w zbiorniczku. Te do zbiornika dostają się tylko gdy iglica nie jest dostatecznie odciągnięta. Już raczej winny jest to nieszczelność na gwincie ale będę jeszcze doczyszczał. Dysza oryginalna. Ps. O odkręcanie pytałem ponieważ nie chciałem ryzykować iż coś urwę. Skoro jednak nie ma z tym wielkich problemów...
  5. Herod

    Aerograf cz.2

    Wystawać - wystaje. Pod tym względem nie ma problemów. Na stronie Iwaty w takich sytuacjach sugerują używanie wosku pszczelego aczkolwiek chciałbym mieć tą czerwoną maź w mym niezbędniku.
  6. Herod

    Aerograf cz.2

    Spróbuję (nie mam maskolu ale sobie sprawię). Tylko w takim wypadku bąbelkowanie byłoby ciągłe, a występuje przy delikatnym odciągnięciu iglicy (cienkie linie, małe kropki) oraz przy powrocie iglicy do stanu spoczynku (po malowaniu wielkich linii). Przy większym nie ma bąbelków. Zaryzykowałem i zakręciłem kluczykiem dysze do stanu fabrycznego (przestałem gdy poczułem opór). Bąbelki były dalej. Jeżeli to gwint... maskol się przyda, a z czasem spróbuję wykombinować maluteńką uszczelkę. Tak samo miałbym z nimi problem zaraz po zamontowaniu nowej dyszy. Minęło kilka dni, pomalowałem trochę figurek i modeli. Bez większych problemów. W tym czasie używałem vallejopodobnych farb oraz płynnych pigmentów AK. Czyściłem odpowiednio Wamodem i white spiritem. Możliwe, że trochę czegoś zostało ale czyściłem sprzęt skrupulatnie. Łącznie z tylnym kanałem. Ten, po odkręceniu tylnej śruby, mogłem wyczyścić standardowym wyciorem do zębów. Będę jeszcze przedmuchiwał chemią. Żałuję iż nie wiem jak odkręcić część 29 i 158. Wrzuciłbym aero do myjki, a tak martwię się o uszczelki. Dyszę sprawdziłem pod lupą, która ma zapewniać 20 krotne powiększenie. Nie ma z nią problemów od strony wylotu (kiedyś pękła mi stara dysza H&S więc wiedziałem czego szukać). Przynajmniej tyle. Możliwe iż iglica wymaga drobnej korekty czubka przy pomocy papieru ściernego. Problem występuje przy małych liniach, gdy czubek iglicy jeszcze wystaje z wylotu dyszy. Nową akurat można kupić za "rozsądne" pieniądze (9 dych) i przynajmniej tutaj aż tak bardzo nie trzeba się irytować. Dobra stal. Cóż, przynajmniej maluje (malowałem Panzer IV na 1944... z drobnym kamuflażem trójbarwnym) choć nie lubię spienionej farby w zbiorniczku.
  7. Herod

    Aerograf cz.2

    Ja już nie mam siły do tej Iwaty HP-BH... Od wczoraj mam bąbelki w zbiorniczku, których jest najwięcej przy malowaniu cienkich kresek i małych kropek. Dyszę we wnętrzu przeczyściłem pędzlem, klucza nie używam... Aircap wyczyszczony, uszczelek nie widzę. Myślę sobie iż to cudowna dysza pękła po całych dziewięciu dniach użytkowania ale pod szkłami powiększającymi tego nie widzę. Co jest "najzabawniejsze"? Aerograf maluje dalej... tylko z pewną ilością bąbelków w zbiorniczku. Tęsknie do topornego niemieckiego produktu, który mogłem rozebrać praktycznie w całości...
  8. Herod

    Aerograf cz.2

    Dzisiaj otrzymałem rozwiertak.... Z improwizowanymi narzędziami męczyłem się przez kilka godzin. Bez efektu. Rozwiertak wykręcił resztki dyszy w 3 sekundy. Bez uszkodzenia aerografu. Polecam. Kilkanaście złotych za fineartowy, który pasuje m.in. do Iwaty.
  9. Herod

    Aerograf cz.2

    Możliwe... ale nie znalazłem takiej dyszy w żadnym polskim sklepie (na stanie). Pozostaje oryginał... i wkręcanie palcami aby posłużył jak najdłużej. Chyba, że mi wypadnie i zapodzieje się w jakiejś dziurze. 😞
  10. Herod

    Aerograf cz.2

    W takim razie taką dyszę sprowadzają na zamówienie. Nie ma odpowiedniej w sklepie. 😞
  11. Herod

    Aerograf cz.2

    Rozumiem. A który sklep (oprócz powyżej zalinkowanego, który ma braki) sprowadza jeszcze części do Proconów?
  12. Herod

    Aerograf cz.2

    Trochę zaokrągliłem. 260zł na Finearcie. W tym samym sklepie było owe 160zł czy to cena z innego źródła (ebay może?). A o tej z procona pomyślę. Teraz jednak męczę się z resztą dyszy. Wkręcanie nie pomogło. Używam wamoda jako standardowego zmywacza. Póki co zaleję farbą i jutro będę się z tym zmagał ponownie. Tylko którą wybrać aby pasowała to HP-BH? https://www.m-zone.pl/category/narzedzia-aaerografy-i-kompresory-aerografy-japonskie-mr-hobby-gunze-aerografy-mr-hobby-czesci-zapasowe A to oryginał: https://www.fine-art.com.pl/dysza-iwata-0-2mm-ah-bh-ap-bp-sbp.html
  13. Herod

    Aerograf cz.2

    Pewnie Eclipse byłaby dobrym rozwiązaniem. Ma jednak pewne braki - 0.3 zamiast 0.2 na dyszy (w małych skalach robi to pewną różnicę) oraz brak regulacji strumienia powietrza (nie widzę tego ale dokładniej nie sprawdzałem). Marzy mi się coś jak HP-BH z taką dyszą... choć pewnie cena byłaby dość zaporowa. Czy Iwata to aż taki sprzęcior... ja podobne rzeczy robiłem na Evolutionie. A teraz siedzę właśnie przy tym samym aero, tych samych farbach... Różnica jest tylko jedna - przed końcem 2018 nie używałem thinnera Lifecolor to winyli. Dopiero od Iwaty zacząłem. Ciekawi mnie czy Harder na tym (skądinąd chyba najlepszych do błota) samym płynie poprawi swoje działanie. Akurat maluję Panzera IV na Normandię. Będzie modulacja, będą drobniutkie smugi maskowania... a dysza 0.15. Z czystej ciekawości zobaczę jak szybko raczy się zatkać.
  14. Herod

    Aerograf cz.2

    No właśnie. Jest to znane przy tym systemie. Te kilkaset razy obchodziłem się z z dyszą jak z jajkiem. Tak palcami jak i kluczykiem. Następnym razem będę o tym pamiętał. Szkoda mi iż element nie był bardziej trwały. Chyba tez tego, że wybrałem Iwatę przy winylowych farbach, Precyzja jest, z czyszczeniem gorzej. Winylowe "błoto" jest najlepsze jeżeli chodzi o figurki. Dlatego go używam. Mogę nanieść bazowe kolory, rozjaśnienia i cienie aero... a potem wykańczam to wszystko pędzlem. Zresztą w tej małej skali wszystkie detale robi się pędzlem. Do czyszczenia kanalików używałem pędzli i przede wszystkim wyciorków dentystycznych. Mniejsza szansa iż zapcham na amen. Przy czym Iwaty nie używałem oczywiście do lakierów i podkładu.... do tego miałem Harder.. Jeżeli chodzi o rozszczelnienie to czasami aircap przepuszczał powietrze. Nie przeszkadzało mi to w ogóle w malowaniu. Aero robiło swoje, z Iwaty byłem bardzo zadowolony. To raczej wina resztek farby, która mogła osadzić się na gwincie. Powietrze nie wracało do zbiorniczka, a teraz (przy przełamanej dyszy) tak. Z Iwatą postąpię tak jak radził Pushap i zobaczymy.
  15. Herod

    Aerograf cz.2

    Moja wina, nie sprecyzowałem. Farby akrylowo-winylowe (maluję figurki 28mm oraz pojazdy w tej skali). Stąd tyle razy musiałem ją odkręcać - aby wyczyścić kanał. Dysza Iwaty raczej nie zaczopuje się farbą ale sam kanalik już tak. Czy udowodniłem... W H&S średnia długość życia dyszy w takich samych warunkach pracy i takich samych farbach wynosiła u mnie 1,5 roku. Kupiłem Iwatę ponieważ miała mieć "wieczną" dyszę. Nikt mi nic nie mówił o "resursach", a w zamieszczonej instrukcji też takowych informacji nie było. Zapewne byłaby ona wieczna... gdyby nie była aż tak delikatna. Istotnie się nie rozkalibrowała. Gdyby tak było to poważniej zastanowiłbym się nad zakupem Iwaty. Czy się nie rozszczelnia... akurat tego już nie byłbym taki pewny... Przyznaję się iż raz się "zagapiłem", a rzeczony element nie miał dostatecznego marginesu błędu aby takie gapiostwo wybaczyć. Skoro chcesz metafor samochodowych... To ten element jest jak jakiś "prlowski" cud techniki, który wymagał specjalnej uwagi, modlitwy i zestawy narzędzi i części zapasowych wożonych w bagażniku przy okazji każdego dłuższego wypadu. Co trochę mnie smuci zważywszy iż reszta aerografu jest zwyczajnie dobra i raczej nie da się jej uszkodzić.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.