Witam,
Jak w temacie, zbliża się 0-Hour i niedługo w moje ręce trafi model wspomnianej ciężarówki. To mój pierwszy post na forum więc krótko opowiem swoją historię Ostatni model skleiłem jakieś 12 lat temu a sklejałem wtedy jakieś samoloty/statki/czołgi, generalnie co wpadło w ręce i były to modele, patrząc po tym co zobaczyłem tuytaj, mocno słabe:) ot, skleiłem, czasem pomalowałem w jakąś panterke, kalkomania i gotowe! tym razem mam zamiar do tematu podejść dużo poważnie i liczę na wsparcie szanownego gremium.
Wybór padł na ten model głównie ze względu na przystępną cenę i zadowalająca mnie ilość elementów. Zachciało mi się podłubać i siostra uznała że sprawi mi gwiazdkowy prezent i powrót do dzieciństwa:)
Z tego miejsca chciałbym odrazy uprzedzić wszystkich modelarskich purystów że nie będzie mnie raczej interesowało pieczołowite odtworzenie detali konkretnej ciężarówki. To mój pierwszy model po latach i mam zamiar zrobić go tak żeby poprostu cieszył oko, nie zważając na to że silnik był taki, a cośtam takie.. w dokładne odwzorowanie będę bawił się przy kolejnym modelu - jeżeli ponownie połknę bakcyla;)
kupiłem już pierwsze farby, pilniki, szpachle itp. no i właśnie.. już chciałbym się trochę pożalić na Warszawski sklep w którym byłem - Tora Tora, wybrałem się z entuzjamem w nadzieji że zasięgnę języka, co kupić i dlaczego, którą szpachlę, które farby.. niestety sprzedawca wyraźnie nie miał ochoty mi pomóc i w zasadzie to opieprzył mnie że niewie którą farbę chce.. więc kupiłem co mi rzucił i czuję się chyba trochę naciągnięty.. no ale nic, następnym razem kupie na allegro:)
A co do kolorów to mam narazie 4 czarny semi-gloss, czerwony, srebrny (steel) i żółty. uznałem że te na pewno się przydadzą. Myślę żeby pomalować ramę w steel, mosty itd. na czarno a czerwonym pomalować poduchy, kable i co tam mi będzie jeszcze na oko czerwone/żółte pasować Farby to z tego co pamiętam Master Craft II? nie mam ich przy sobie więc mogłem coś przekręcić, udało mi się wycisnąć od sprzedawcy że są rozpuszczalne benzyną ekstrakcyjną no i właśnie, pierwsze pytania:
- dobre farby?
- rozieńczanie - wyczytałem że trzeba "na oko" czy może jest bardziej precyzyjna metoda? wiem że musi być bradzo rzadko.
- będę malował pędzlami, zwykłymi ze sklepu papierniczego, to dobry pomysł? czy może jednak warto zainwestować w super-pro i super-drogie pędzle revell lub podobne?
narazie tyle, jak będę miał jakieś wątpliwości to będę pisał dalej.
Witam!