Skocz do zawartości

wosiek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    726
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wosiek

  1. Pojawiło się kilka nowych elementów - wklejona platforma działa ( model od spodu jest już gotowy), druga łapa, dorobiony brakuący fragment błotnika wycięty jeszcze na wstępie, wklejone osłony maski silnika, drabinka i drzwi. Z większych elementów zostało do wklejenia lewa burta i drabinka no i parę dupereli typu zawiasy, łańcuszki itp więc chyba powoli zbliżamy sie do końca tej dłubaniny.
  2. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i zainteresowanie. Celem zluzowania miejsca na blacie warsztatu, bo ciężko już cokolwiek znaleźć trwają intensywne prace nad dioramką. Na chwilę obecną wygląda to tak
  3. Widzę, że Wasza wiedza na temat blach na bagażniku jest taka jak moja czyli żadna więc zasieśmy temat i działamy dalej. Plandeka Pocieniona lewa strona Poszerzenie I plandeka po przeróbkach
  4. Dzięki Panowie. Mam pytanie, do czego służyły te blaszane trójkąty na bagażnikach? Może ktoś wie, a pytam z czystej ciekawości.
  5. Z kronikarskiego obowiązku mały update. Po wykonaniu jednego bagażnika (równe 50 elementów), chwilowy "pręcikowstręt" i brak materiału spowodowały przerwę w tym temacie. Jednak żeby nie marnować czasu zacżąłem dłubać skrzynie transportowe... ...i wstępnie preparować plandekę. Model będzie wyglądał pradopodobnie tak. Jako kopyto posłuży oryginalna plandeka Revella. Na zdjęciu poniżej widać, że spasowanie nie będzie takie proste. Żeby zrozumieć tą niedogodność poglądowe zdjęcie z epoki na którym widać poszerzenie przedziału transportowego (co też uczyniłem) wymuszone faktem przewozu dwóch żołnierzy na jednej kanapie (patrz dwa zaczepy na karabiny). P.S. Maska silnika i szyba założone na sucho więc nie patrzcie na szczeliny.
  6. Dłubania ciąg dalszy. Wciągarka dorobiona, przedział dla załogi praktycznie skończony. Teraz na tapetę idą bagażniki.
  7. Taki miałem zamiar. Nawet flak miał być osobno, ale dostawiany do podstawki sd-ka, która nota bene jest prawie gotowa. Ostatecznie jednak zrezygnowałem z rozwodu i będzie ślub na wieki czego początki o widać poniżej.
  8. Mozolnie, ale do przodu - Zaczynamy zamykanie tematu. Na pierwszy ogień KdoGer 40
  9. Załoga i ładunek sd-ka w trakcie prac działo schnie po podkładzie i kalkach więc czas ma dalmierz. I tu należy się Wam małe wprowadzenie. Ponieważ sposób mojej prezentacji dalmierza (tranport gotowego do użycia urządzenia na przyczepce) odbiega nieco od prawdy historycznej (żadna przyczepa nie była w stanie transportować zamotowanego 4 m-go dalmierza w takiej formie) postanowiłem podzielić się wiedzą na ten temat. Do transportu podstawy była używana prezentowana przyczepka Sd.Ah.52 natomiast sam układ optyczny był transportowany na specjalnie do tego przystosowanych ciężarówkach między innymi Flakmesstruppkraftwagen I & II (Kfz.74). Więcej na ten temat na stronie: http://www.kfzderwehrmacht.de/Hauptseite_deutsch/Kraftfahrzeuge/Deutschland/Daimler-Benz_AG/Mercedes_Benz_LG_3000/Kfz_74_Fl_Messtr_Kw/kfz_74_fl_messtr_kw.html Oprócz w/w ciężarówek do transportu KdoGer 36 (dla dział 8,8 i 10,5 cm) lub KdoGer 40 (dla dział 8,8 - 12,8 cm), tudzież rezerwowego przyrządu centralnego KdoHiGer 35 (dla dział 8,8 cm) stosowano również transportery półgąsienicowe Sd.Kfz 7/6 i taki też postanowiłem wykonać. Wbrew pozorom nie jest to temat prosty o ile chce się zrobić wmiarę poprawny pojazd, ale zawsze można spróbować. Za materiał bazowy posłużą znalezione w internecie zdjęcia (kolejne będą prezentowane w miarę postępu prac) Pierwsze z nich przedstawia zdobyty przez wojska USA pojazd po wyładunku w Aberdeen (jest cała seria zdjęć z załadunku) I drugie na którym wyraźnie widać dwie skrzynie z układem optycznym. No to do dzieła. Zacząłem od przeróbki bocznych burt. Na zdjęciu z epoki widać, że wejścia są węższe i wyższe jak również dolna podstawa ma więcej blachy. No to ciach.. Prawie gotowy element Bierzemy się za podłogę. I tu z pomocą przychodzi fragment kolejnego zdjęcia na którym widać, że siedzenia są dzielone więc ... I na koniec stan na chwilę obecną. I tu mała uwaga. Niestety wyłącznie drogą dedukcji zrobiłem szyny transportowe do wciągania skrzyń. Istnienie takowych nasunęły mi dwa fakty; pierwszy to widoczne na drugim prezentowanym przeze mnie zdjęciu z epoki koła na dolnej skrzyni i wciągarka widoczna pomiędzy siedzeniami na zdjęciu trzecim (wygląd siedeń sobie odpuściłem). cdn. P.S. Oczywiście zapraszam do dyskusji. Może macie jakieś uwagi lub sugestie. Jestem otwarty na każdą propozycję
  10. Opcja ze zdjęciem nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem. Oglądający podświadomie będzie szukał podobieństw modelu do oryginału, a tu niestety za wyjątkiem bryły pojazdu jest źle :( I tak na pierwszy rzut oka idąc od przodu m.in. można zauważyć: 1. wytwornice dymu są za duże 2. częściowy brak i nie te wymiary zasobników na przednim błotników 3. nie ten krzyż (na zdjęciu z epoki wyraźnie widać czarne wypełnienie) 4. nie taki układ i wygląd zasobników na tylnym błotniku Oczywiście można by tu zapewne co nie co jeszcze wypatrzyć, ale nie o to w mojej uwadze chodzi P.S. Podstawka rewelacja
  11. Brudzimy dalej
  12. A mi się wydaje ze po inny rodzaj alkoholu np. izopropylowy co by oczyścić tą matryce aparatu bo aż wstyd. Pomyślę o tym Co do reszty odpwiedzi na komentarze, zawsze wyznawałem teorię - jak się bawić to z fasonem Żal mi tylko kierowcy i przez moment nawet się zastanawiałem czy nie zrobić go z flaszeczką w ręce na wiwat. Ostatecznie z tego zrezygnowałem, bo na jego głowie jest mienie państwowe znacznej wartości. Małymi kroczkami do przodu Może być ?
  13. Drużyna wesołego transportera skompletowania. Do dorobienia została jeszcze skrzynka sznapsa, kilka dupereli i wracamy do malowania.
  14. Dzięki, zanotowane W ramach odpoczynku od kółek, dział i gąsienic zacząlem dopasowywać wyposażenie i "wesołą" drużynę
  15. Takie kropeczki to nie na moją psikawę :( Czysty panzergrau będzie- Kijów 1941 Nie trzeba tego robić aerografem. Ja w swoim Stugu w 1/72 zielone plamki zrobiłem nanosząc małe kropki farby olejnej (Humbrol) na piaskową bazę. Gdy farba nieco podeschła, roztarłem ją, uzyskując płynne przejścia wężyków. Metoda analogiczna, jak przy robieniu biedronkowych zacieków. Tak wygląda na gotowo: viewtopic.php?f=68&t=55979 Cenna rada, muszę ją zapamiętać na przyszłość A czy do rozcierania używałeś jakiegoś specyfiku, czy tylko pędzel ?
  16. wosiek

    Panzer Kampfwagen IV 1/35

    W sprawie malowania pędzlem skontaktuj się np. z Kolegami erolo2000 lub Mierzu. Co prawda działają w skali 1:72, ale na pewno Ci podpowiedzą co nie co. Jedno jest pewne - malując pędzlem musisz to robić rzadką farbą i nakładać kilka warstw, bo zalejesz model . Powodzenia
  17. Krzychu, wszystko malowane dedykowanym zestawem Lifecolor. Dodatkowo kolory trochę rozjaśniłem zgodnie z wymogami skali. No cóż zobaczymy co będzie dalej Póki co koła świeżo po liftingu i i schną
  18. Modele po rozjaśnieniu i lekkim filtrze
  19. Takie kropeczki to nie na moją psikawę :( Czysty panzergrau będzie- Kijów 1941
  20. Pierwszy kolorek położony
  21. Bo wózki są nieprzyklejone i na stole nie trzyma fasonu
  22. Wstępna przymiarka nowego działa
  23. Miało być szybko i bez wodotrysków, ale trzeba gdzieś zagospodarować świeży nabytek więc do flaka będzie standardowo sd.Kfz.7, a do dalmierza ... Na chwilę obecną mniejszy brat famo wygląda tak Szału nie ma, bo to praktycznie model z pudła.
  24. Powoli do przodu. Przerobiona pierwsza łapa. A po przymiarce wygląda tak cdn...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.