Panowie, z Waszych wypowiedzi biorę esencję i zamierzam zrobić tak:
1. spróbuję póki co nie zmywać podkładu z podwozia, przeszlifuję newralgiczne miejsce i nałożę cienką warstwę podkładu - zostając przy Motipie na tym elemencie. Mam podejrzenie, że mogłem nie dość dokładnie dosuszyć model po myciu - jakieś odtłuszczenie było, bo dość porządnie szorowałem ludwikiem;
2. Skoro wszyscy chwalicie podkłady Tamiya, to do następnych części postaram się w niego zainwestować;
3. Poprawię oświetlenie mojego 'studia fotograficznego'
4. Nie dopowiedział mi nikt na pytanie, ile warstw podkładu trzeba nałożyć - do momentu uzyskania jednolitej białej warstwy, czy mogą zostać delikatne prześwity plastiku?
5. Jestem lajkonikiem, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi jednak podkład stosować
Jest to mój pierwszy model, więc gdzie zdobywać doświadczenie, jak właśnie nie na nim?