Jump to content

mimek23

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Warszawa
  • Occupation
    kierowca
  1. erkamo : zdecydowanie strach - w poprzednim modelu ubabrałem przednią szybę gdy zacząłem kombinować więc teraz wolałem ją zostawić mackozbogdanca : no właśnie wiem,muszę poczytać sporo a zwłaszcza o malowaniu bartek: o tym samym pomyślałem, przy następnym modelu (spitfire lub oh-6) na pewno zrobię temat w warsztacie . Dziękuję i nawzajem :-)
  2. Widać u was ? Bo u mnie jakieś ikonki tylko :
  3. Witam po krótkiej przerwie i w nowym roku :-) Zachęcony pracami nad hueyem zabrałem się za mojego meśka od airfix którego sprezentowano mi na święta . Prace trwały około dwóch tygodni . Model był o wiele łatwiejszy od hueya (inna skala) przez co samo klejenie wyszło mi według mnie bardzo dobrze . Co innego z malowaniem - nie opanowałem jeszcze dobrze tej sztuki i na maszynie widać sporo zacieków . Sporo jest miejsc nie pomalowanych (moja nieuwaga i brak odpowiedniej wielkości pędzla) a najgorzej wyszła mi granica między szarym podwoziem a resztą która jest zielono-czarna . Tą granicę zakleiłem izolacją (żołtą,prawie papierową nie wiem jak się fachowo nazywa) i farba podsiąkła pod nią . Naklejki również nie wyszły tak jak bym sobie życzył- widać folię a jedna się nawet trochę zawinęła . Wydaje mi się że to już raczej nie moja wina bo naklejki od revella na hueyu przykleiły się elegancko a tutaj brakuje nawet szczęki na dziobie bo...rozerwały mi się w czasie klejenia. A może moja metoda jest zła ? Nalewam do spodka wody,moczę chwilę naklejkę, łapię pensetą i rozprowadzam pędzelkiem . Ponadto jeden ze zbiorników na paliwo skrzywił się,gdyż przykleiłem go na samym kleju a w skrzydle trzeba było wywiercić dziurki (nie mam odpowiedniej wiertarki i wierteł). Ogólnie praca nad nim sprawiła mi dużo frajdy i model wisi pod sufitem :-) Nabrałem trochę doświadczenia jednak wiem że sporo mi brakuje do perfekcji. Następny model to prawdopodbnie spitfire od revella lub airfix :-) Wrzucam zdjęcia i proszę o porady przy następnym modelu
  4. hehe od łomży łapy się nie trzęsą ;D Jutro wrzucę jakies lepsze zdjęcia bo te są koszmarnej jakości. Pokpiłem trochę sprawę z przodem śmigłowca bo nie zauważyłem że są 2 wersje klejenia : jedna us army z granatnikiem automatycznym i druga marines z naklejką pika z przodu a ja pomieszałem i osobiście uważam że pik by wyglądał o wiele lepiej niż granatnik.
  5. Witam,skończyłem dzisiaj pracę nad modelem huey hoga w skali 1:48 firmy Revell. Prace trwały od 18 listopada do dzisiaj. Jest to mój drugi model, w sumie jestem bardzo zadowolony. Jest sporo niedociągnięć ( np przestrzeń za szybą tylnych drzwi jest nie pomalowana bo malowałem po sklejeniu całego modelu) a największym jest przednia szyba umazana w kleju - efekt wpuszczania dzieci do pokoju... Ogólnie jestem zadowolony, następny pod ostrzał idzie messerschmitt airfix widoczny na zdjęciach w pudełku. Proszę o opinie i porady :-) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/64e96e47777cf50e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7a3e8dc5e2b9f7b0.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/54fd9e800054f660.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d12cb6745d57ad31.html
  6. Witam, jestem całkowitym nowicjuszem w składaniu modeli, złożyłem dopiero jeden (mustang p-51 firmy...plastyk...ale wyszedłem z założenia że od czegoś trzeba zacząć) i dorwałem model bell uh-1 huey hog w skali 1:48 firmy revell i chciałbym go złożyć idealnie gdyż jest to mój ulubiony śmigłowiec. Proszę o kilka rad jak go nie zniszczyć i skleić tak aby jak najlepiej wyglądał.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.